RDC — Radio dla Chlasty

Niedawno wyleciała z roboty p. Ewa Wanat. Pani Wanat pracowała w publicznym radiu RDC. RDC to Radio Dla Ciebie. ‚Dla ciebie’, to ani nie dla mnie, ani nie dla ciebie. ‚Dla ciebie’ w tym przypadku oznacza ‚dla nich’. Dla władzy, pieniędzy, stanowisk. To jest radio dla ciebie, mojaż ty ukochana władzuchno. Pani Wanat tego nie rozumiała. Najwidoczniej była przekonana, że radio, a zwłaszcza publiczne, ma misję do wypełnienia. A misja — według niej — nie polega na przekazywaniu jedynie słusznych treści, lecz na różnorodności, na naświetlaniu spraw z różnych stron. Na rozmowie, wymianie myśli, poglądów. Zaś słuchacz sobie sam wybiera co mu odpowiada.

Tak się jednak mediów nie tworzy. Zwłaszcza mediów publicznych, uzależnionych od polityków. Słuchacz nie może decydować czego chce słuchać, bo to leży w gestii władzy. Jeśli na przykład władza uzna, że Otwarte Fundusze Emerytalne to szwindel, przekręt i oszustwo, to zadaniem mediów, zwłaszcza publicznych, jest wykazanie, że Otwarte Fundusze Emerytalne to szwindel, przekręt i oszustwo. Akurat ta akcja propagandowa udała się jak nigdy nikomu i do dziś większość tych, których pozbawiono wieloletnich oszczędności wyraża głęboką wdzięczność rządowi za ich przewłaszczenie. Choć na co dzień jak mogą unikają płacenia podatków i składek, bo uważają, że władza ich okrada. Okrada ich najbardziej wtedy, gdy za płacone przez nich pieniądze buduje autostrady, stadiony, orliki, elektrownie węglowe, dotuje wybrane gałęzie przemysłu i firmy, wydaje darmowe podręczniki, funduje becikowe, zasiłki, zapomogi itp. Oczywiście wmówienie im, że to oni płacą podatki od swoich dochodów jest kolejnym majstersztykiem propagandowym.
Cały wpis

Hej pędzle w dłoń i hejterów goń, goń, goń!

Wczoraj należało wiać, zamknąć drzwi na cztery spusty i zająć dziećmi. Własnymi. Wie pan, ja jestem kobietą. Wyobrażam sobie, co ja bym zrobiła, gdyby nagle na ulicy pokazał się człowiek, który wymachuje ostrym narzędziem albo trzyma w ręku pistolet. Pierwsza moja myśl: tam, za moimi plecami jest mój dom i tam są moje dzieci. Więc wpadam do domu, zamykam drzwi i opiekuję się własnymi dziećmi.

Dzisiaj nie należy wiać, dzisiaj trzeba zastawić dzieci, otworzyć drzwi i walczyć na froncie. Dzisiaj powinniśmy walczyć o to, żeby wykorzenić nienawiść z serc tych, którzy te napisy umieszczają. Ale uda się to dopiero wtedy, gdy Polacy zrozumieją, że nowoczesny patriotyzm zawiera w sobie nie tylko miłość do ojczyzny, ale także jest w nim miejsce na tolerancję i szacunek dla odmienności. Dzisiaj już jest pora, by stworzyć taki jeden wspólny front przeciwko tym, którzy te napisy umieszczają nie tylko na murach, ale także w internecie. I dzisiaj powiedzieć: stop dla nienawiści, nietolerancji, nacjonalizmu.
Cały wpis

… + kopia dla nas

8 kwietnia zeszłego roku Microsoft zakończył łatanie systemu operacyjnego Windows XP. I co z tego, że zakończył? Ano według blogera Łukasza Tkacza — który jest entuzjastą IT od pierwszego zetknięcia z komputerem, pasjonatem technologii mobilnych, interesuje się bezpieczeństwem i prywatnością danych — to straszne. Ponieważ według badań specjalistów z firmy BitDefender największy udział przestarzałego Windows XP ma Ukraina. Tam pod jego kontrolą pracuje ponad 41% komputerów wykorzystywanych w administracji i biznesie. Na drugim miejscu znajdują się Węgry (37,5%), na trzecim natomiast Rumunia (34%). Polska okupuje czwartą lokatę, choć tutaj udział jest już znacznie niższy, wynosi bowiem około 25%. W zestawieniu znajduje się także Mołdawia (18,7%) czy Słowacja (10,6%). W krajach takich jak Bułgaria i Czechy aktualizacja do nowszych wersji przebiega natomiast znacznie szybciej.
Cały wpis

Kto wywołał Druga Wojnę Światową info dla Ambasadora Rosji.

Powiem to dobitnie aby było to łatwo zrozumiałe: Drugą Wojnę Światową wywołał Józef Stalin w celu destabilizacji Europy i Świata aby na gruzach starego porządku zaprowadzić światowy komunizm, bowiem zgodnie z doktryną wyznawaną na Kremlu komunizm, aby mógł się utrzymać, musiał obejmować CAŁY ŚWIAT.

To stąd w  moskiewskich pałacach komunizmu z lat 30-tych miejsca dla delegacji np. z Chile czy też komunistycznej partii np. Niemiec. To też z tej ideologii brały się całe dywizje narodowe budowane jeszcze przed rokiem 1939.
Cały wpis

Sędzia Kalosz.

„Obywatel to Obywatel bez względu na to czy to chłop czy baba. Tak samo jak bez znaczenia są dla Państwa kwestie czy Obywatel zbiera znaczki czy wierzy w Boga. Tylko takie pojmowanie kwestii obywatelskiej w Państwie ma szanse na budowę demokracji bez dodatkowych ozdobników typu feministyczna, katolicka, socjalistyczna, itd.”

Przeczytałem to zdanie, które kiedyś napisałem i wychodzi mi, że chyba jestem radykalny w swych poglądach… Na pewno radykalny w porównaniu do tego ogólnego konformizmu pozwalającemu miękko wlewać się kościelnej ideologii w struktury Państwa.
Cały wpis

Ksiądz nie życzył sobie żebyś się urodziło, kochanie…

Wyobraźmy sobie, że żyjemy w XXI wieku. W XXI wieku nauka tak posunęła się do przodu, że umożliwiła przeżycie osobnikom, którzy jeszcze w XX wieku nie mieli szans na przeżycie. Ba! Posunęła się jeszcze dalej umożliwiając zapobieganie patologiom na bardzo wczesnym etapie rozwoju. To pozwala w coraz większym stopniu zdjąć z barków rodziców obawę, że ich dziecko może być w jakimś stopniu upośledzone lub w przyszłości zachoruje na jedną z dziedzicznych chorób genetycznych. Co z uwagi na znaczne zanieczyszczenie środowiska staje się niestety powoli normą.

Żyjąc w XXI wieku nie musimy sobie wyobrażać jak wygląda życie w XXI wieku. Wiemy doskonale, że nauka i jej posunięcia to nie wszystko, bo oprócz nauki i naukowców są uczeni w piśmie, którzy nie muszą niczego badać, zgłębiać, analizować, by wiedzieć. Całą niezbędną wiedzę zawiera bowiem spisana przed tysiącami lat księga, którą namiętnie studiują. Wystarczy tylko właściwie ją odczytać. Gdyby święta księga jednakowoż rzeczywiście zawierała wiedzę, to dziś obchodzilibyśmy 1235 rocznicę założenia pierwszej bazy na Księżycu i 437 rocznicę skolonizowania Marsa.
Cały wpis

Wszechświaty hybrydowe i Mity równoległe

Kiedyś upadłe religie nazywano Mitologiami.

W XX wieku termin „mit” zmienił znaczenie i dziś wielu twierdzi, że mity są trwałym elementem kultury.

W czasach PRL Katolicki Uniwersytet Lubelski (KUL) miał renomę dobrej wyższej uczelni. Jedyny, gdzie nauki humanistyczne nie były poddane dyktatowi tak zwanego marksizmu leninizmu. Na KUL-u można było legalnie uprawiać inną filozofię. Krytykować marksizm leninizm w umiarkowany sposób oczywiście. Jednym ze skutków tej „swobody” były duże trudności ze znalezieniem pracy w wyuczonym zawodzie, które dotykały absolwentów KUL-u.

Na KUL-u obowiązywały inne równoległa poglądy. Jak się z czasem okazało nie tylko w naukach humanistycznych i filozofii, ale także w biologii i fizyce (sic).
Cały wpis

Popisowa misja

Mowa nienawiści, hejt (hate), obraza uczuć religijnych, próba obalenia siłą ustroju socjalistycznego, cenzura, bezpardonowy atak na… A wcześniej pomieszanie języków. Co łączy te wielkie osiągnięcia cywilizacji? Jeden im przyświeca cel — ograniczenie swobody wypowiedzi, zamknięcie ust ludziom mającym własne poglądy i własne zdanie. Gdy dawniej polemiści zaczynali polemikę od słów „Mylisz się, ponieważ…” tak teraz nie muszą się wysilać. To co mówisz — oznajmiają głosem pewnym — to mowa nienawiści w czystej postaci. A skoro tak, to nie ma sensu analizować treści i odnosić się do niej. Lenistwo umysłowe, którego celem jest zachowanie pozorów obiektywizmu i rozsądku bez konieczności wysilania szarych komórek.

Co charakterystyczne pojęć takich, jak mowa nienawiści i hejt, nie znają reżimy totalitarne, które nie muszą się tłumaczyć dlaczego boją się i nienawidzą wolnego słowa. Takie stawianie sprawy bez owijania w bawełnę jest przynajmniej uczciwe i pozbawione hipokryzji — nie wolno wam mówić tego, czego my nie chcemy słuchać. Inaczej jest w demokracjach, gdzie istnieje konstytucyjnie zagwarantowana i teoretycznie przestrzegana wolność słowa. Trzeba zdrowo nagłówkować się, żeby zapisy konstytucyjne obejść i zamknąć usta tym, którzy mówią to, co myślą zamiast tego, co powinni.
Cały wpis

Damy

Wielkimi krokami zbliżają się wybory.  Programy wyborcze prezentują damy. „Damy” — mówią damy. — „Taki program mamy”. Co na to wyborcy? Wpadli w zachwyt. Będą głosować na dawczynie. To zrozumiałe jeśli zważyć, że sami wolą brać, niż dawać.

Czy taki program zagwarantuje krajowi rozwój, a mieszkańcom pomyślność? Odpowiedź jest oczywista — oczywiście, że tak! Dowodów nie trzeba daleko szukać. Chociażby branża energetyczna. Dzięki rozdawaniu hojną ręką dotacji, deputatów, wypłacaniu trzynastych i czternastych pensji branża rozkwita.
Cały wpis

Tradycja

Udałem się na spacer. Spacer był udany. Spacerując oddałem się rozmyśleniom. Rozmyślałem o uchodźcach, którzy musieli porzucić swoje domy i udać się na poszukiwanie terenów nadających się do życia. Nagle stanąłem jak wryty uzmysłowiwszy sobie, że przecież oni nie zintegrują się! A poza tym to dzicz. Rozejrzałem się uważnie wokół. Domy, pola, zagrody, gospodarstwa, mieszkania, bloki mieszkalne, drzewa, krzewy, zarośla, rzeki, strumyki. To wszystko składa się na nasze dziedzictwo, na naszą kulturę, która mówi „Gość w dom Bóg wie po co”.
Cały wpis

Cisza przed burzą?

W mediach informacja goni informację albo kontr-informację. Czego oczekiwać, czego się bać lub z ulgą żyć sobie nadal spokojnie? W Sejmie Kaczyński powiedział o możliwych zagrożeniach, w odpowiedzi Trzaskowski… odniósł się tylko do mowy Kaczyńskiego, ale nie do sprawy zagrożeń. Ambasador Szwecji na wystąpienie Kaczyńskiego ogłosił, że Szwecja ma swoje prawa i je stosuje. Polska też ma. W Kodeksie Drogowym nawet bardzo ostatnio obostrzone. Czy to znaczy, że wypadków spowodowanych nadmierną szybkością nie będzie?

Na TOK FM Żakowski z Lisem usiłują przebić mówców tej klasy co Hofman i Błaszczak. Mam wrażenie, że w „mowie” zajmą pierwsze miejsce przed PISiakami. Komentarze wyłączone, bo redakcja zareagowała na chamstwo niektórych komentatorów. Na inne chamstwa reakcji nie było. Tamte były dozwolone.

Jaka jest sytuacja i czy należy żywność w niewielkich nawet zapasach gromadzić – nie wiadomo. Z rządu wiadomości nie płyną. Szef węgierskiej dyplomacji powiedział, że Unia chowa głowę w piasek jak struś, a do jej granic podróżuje 30-35 mln ludzi. Czy wrażliwi na los migrantów chcą taką ilość zobaczyć u siebie w Europie? A może Węgier przesadził? A może Unia i NATO nie dostały od USA wiadomości, że szykuje się taki najazd, bo to odsuwa kłopoty od ich granic? To do Amerykanów bardzo podobne. Już wciągnęli Unię w wojnę w Iraku, Afganistanie. Dlaczego teraz nie mieli zagrać wygodnie dla siebie? Po raz któryś z kolei.
Cały wpis

Na pornola

Czy jest jakaś  różnica między krajami bogatymi, a dzikimi klepiącymi biedę? Jest. W kraju bogatym jeśli przestępca popełni przestąpienie, to pojawia się na plakatach w pełnej krasie, wraz z imieniem i nazwiskiem. Ponieważ w cywilizowanych krajach to oszust jest napiętnowany, to oszust ma kłopoty, to oszusta ściga się z całą surowością prawa. Dzięki temu w kraju bogatym umowę można zawrzeć ustnie i będzie ona przestrzegana. W kraju dzikim z kolei oszukany jest jeleniem, oszukany nie ma żadnych praw, a dobra osobiste oszusta są chronione przez wszystkie możliwe instytucje państwowe niczym dobra narodowe. Najlepiej to podejście ilustruje sprawa firmy Amber Gold, której dobra osobiste właściciela tak doskonale były chronione, że mimo wyroków sądowych prowadził działalność bez żadnych przeszkód zatrudniając nawet synka premiera.
Cały wpis

Tam, gdzie spotkaliśmy się

Był taki czas, że różnorodność prasy polegała na czym innym niż poza, strój lub brak stroju celebrytki. Był Świerszczyk, Poznaj kraj, Poznaj świat, Historia, Film, Radar, Kobieta i życie, Przyjaciółka, Polityka.

Nie wymieniam wszystkich jakie pojawiały się w domu w zależności od wieku czytającego i jego zainteresowań. W Działkowcu czy Strażaku nie było nic do czytania. Ale w Polityce już tak. Szczególnie gdy redaktorem był Rakowski, a artykuły Daniela Passenta relacjonujące to, co się działo w USA były czytane w pierwszej kolejności. To był tygodnik, który po przeczytaniu szedł do ludzi. A potem do następnych. Byłam kinomanką i kupowałam Film. Po zamieszczanych tam recenzjach wiedziałam na jaki film iść, a jaki ominąć. Kobieta i życie oraz Przyjaciółka dawały inspiracje jak sukienkę uszyć, a talent Mamy powodował, że powstawały cudne kreacje. Ze starych ubiorów.
Cały wpis

…dobrobyt… bieda… przed wyborami…

Oby.watelu!
i inni czytający, tu odpowiadam na wpis „Dotowany dobrobyt…

Rozwiązania techniczne to dla mnie ziemia nieznana. A tu wszystko zrozumiałam i potrafiłam sobie wyobrazić. No, prawie wszystko. Wiem ile mniej więcej metrów ma ulica przy której mieszkam. I robi ta długość statku wrażenie niesamowite. Gdybym miała wyobrazić sobie te „niutony”, to trzeba by oszacować ile mogę unieść w siatce z zakupami. Przypuszczam, że zabrakłoby mi wyobraźni. To tak mniej poważnie.

Co do zachowania samej stoczni to i politycy i związkowcy najgłośniej krzyczeli by zostawić bez zmian. Bo to miejsce kultowe. I uprawiają kult co roku z wiązankami, mszami, składaniem wieńców. No i koniecznie z uczczeniem kobiety, co o zarządzaniu pojęcia nie miała, ale mówiła co i jak należy zrobić. Wsadzono ją na pomnik, zapominając, że tacy zwalniani wbrew przepisom byli i za komuny i są za demokracji. Ale mają kult, któremu biją pokłony.
Cały wpis

Dotowany dobrobyt na kredyt

Pieniądze. Coś, o posiadaniu czego — i to w dużych ilościach — każdy marzy. Czy za pieniądze można mieć wszystko? Oczywiście nie. Najlepiej to ilustruje przykład władzy, która uważa, że nie musi tworzyć nowych miejsc pracy, bo wystarczy, że stworzy nowe zasiłki, ulgi, zwolnienia i rozda trochę pieniędzy.

Jeszcze nie tak dawno temu mieliśmy stocznie. W stoczniach były pochylnie, a po pochylniach staczał się polski przemysł stoczniowy, bo nie było wizji, za to były dotacje. Gdy pieniądze skończyły się, skończyły się także stocznie. Gdyby jednak te pieniądze przeznaczono na badania i rozwój, dziś stocznie zarabiały na siebie miliony z korzyścią dla budżetu państwa. Ale to nie wszystko. Bo zarabialiby zatrudnieni w tych stoczniach ludzie. I podwykonawcy. Na czym polegała wina władzy? Na tym, że nie mając żadnej wizji ulegała żądaniom związkowców, kupując sobie poparcie w wyborach.

Zmrużmy na chwile oczęta i wyobraźmy sobie, że wybraliśmy polityków, którzy nie obiecywali, że dadzą, lecz że poprowadzą. No więc zamknijmy oczy i patrzmy. Co widzimy? 46.000 pracowników stoczni uwija się przy budowie statków. Z pomocą stumetrowego dźwigu portowego przez wiele miesięcy składają jedne z największych na świecie puzzli: kontenerowiec nowej klasy Triple E. To pływający cud techniki, zbudowany z 50.000 ton stali (zysk dla hut!)…
Cały wpis

Mis ja

Do czego służy radio publiczne utrzymywane za pomocą haraczu, jak to zgrabnie określił wielki polski mąż stanu, wizjoner i reformator Donald Tusk? Wbrew temu, co się niektórym wydaje radio publiczne nie służy słuchaczom. Nie służy też misji. Zadaniem radia publicznego jest dbanie o dobre imię spółki zajmującej się dzieleniem haraczu i cieszenie się jej zaufaniem. Publiczne radio nie musi zaprzątać sobie głowy słuchaczami, bo ci muszą je finansować niezależnie od tego, czego słuchają. Oczywiście istnieje silna korelacja publicznego radia z prywatnym — im mniej słuchaczy ma radio publiczne, tym więcej słuchaczy ma radio komercyjne.
Cały wpis