Jest prawo… — … i sprawiedliwość — doda uważny Czytelnik. Nie o to chodzi. Zresztą prawo ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego. Zauważył to już Julian Tuwim w „Kwiatach polskich” wyraźnie rozdzielając jedno od drugiego. Warto przy okazji zwrócić uwagę na szerszy kontekst tego postulatu, ponieważ dotyczy podstawowej kwestii — zafałszowywania znaczenia słów, z czym dzisiaj mamy do czynienia na niespotykaną dotąd skalę.
Cały wpis
Walentynki
Dzisiaj jest sobota 14 lutego. 14 lutego każdego roku, a więc także i tego, 2026, zgodnie z wielowiekową tradycją chrześcijańską obchodzi się walentynki, czyli święto wszystkich zakochanych. W związku z tym wszystkim zakochanym, zarówno w sobie jak i w innej osobie, życzę dużo pięknych, niezapomnianych chwil, czułości, a przede wszystkim miłości będącej źródłem szczęścia i radości. Nie ma znaczenia kogo się kocha, jakiej płci jest ukochana osoba, ważne jest uczucie. Nawet nieodwzajemnione jest lepsze niż brak uczuć. Albowiem powiedziane jest, że kto kocha nie błądzi. Mądrości dotyczących miłości jest zresztą znacznie więcej. Lepiej kochać późno niż nie kochać wcale, im wcześniej się zakochasz, tym lepiej, lepsza miłość niż otyłość, miłość i sraczka przychodzi znienacka itp.
Cały wpis
Nowrocky®
Każdy, i duży, i mały, kobieta i mężczyzna może sobie sprawić gustowną czarną koszulkę z biało czerwonym napisem „Nowrocky”. Może także kupić sobie równie smolistą czapeczkę, zegarek, breloczek, kubeczek (który jest nie wiedzieć czemu biały choć ma czerwone wnętrze) oraz książkę „Polska silna historią”, której autorem jest Karol Na wro cki (cena 69 zł z VAT). Oczywiście wszystkich przedmiotów z takim napisem nie można łączyć z Karolem Nawrockim, ponieważ… nie można i już. Nie ma znaczenia, że oferowane są na stronie nawrocki2025.com, na której można przeczytać, że
Kolekcjonerskie materiały dla prawdziwych sympatyków Prezydenta dr Karola Nawrockiego – noś, zbieraj, wspieraj!
Gdy Bóg odebrał…
Wczorajsze rozważania warto rozszerzyć o aspekt zdrowotny. Wszystkie plany, strategie, taktyki biorą w łeb gdy w grę wchodzi zdrowie. I wcale nie chodzi wyłącznie o zdrowie psychiczne. Nici ze szczęśliwego życia, gdy trzeba opiekować się niedołężnym partnerem. Nie każdy jest w stanie zacisnąć zęby i podporządkować życie osobiste potrzebom chorego. Który często nawet nie okazuje wdzięczności. Z drugiej strony czy można od ludzi wymagać heroizmu? Chcieli mieć normalną rodzinę, dzieci, a zostali przez los zmuszeni do prowadzenia szpitala z całodobowymi dyżurami, bez chwili wytchnienia, urlopu. Zdecydowanie częściej w takiej sytuacji poświęcają się kobiety niż mężczyźni.
Cały wpis
Co Bóg złączył…
W 1970 roku nakładem Wydawnictwa Wiedza Powszechna ukazała się książka Miroslava Plzáka nosząca tytuł „Strategia i taktyka w miłości”. Niewykluczone, że dziś wydaniu jej towarzyszyłyby protesty środowisk postępowych, a zwłaszcza kobiecych i pikiety pod wydawnictwem. Książka omawia — jak to zgrabnie ujęła AI Google’a — świadome planowanie (strategia) oraz działania (taktyka) umożliwiające zbudowanie trwałego związku, uwodzenie czy rozwiązywanie konfliktów. Dzisiaj krytyka jest utożsamiana z „hejtem”, a przekazywanie wiedzy lub informacji z „promowaniem”. Plzák, omawiając techniki manipulacyjne w związku pozwalające podporządkować sobie partnera, czyli w pewnym sensie wymusić na nim określone zachowania, de facto promuje przemoc domową, tak jak się ją dziś pojmuje.
Cały wpis
Analiza plik po pliku
Nie można, wręcz nie da się przejść obojętnie obok potęgi mediów, a zwłaszcza najznamienitszych ich przedstawicieli. Kilka dni temu Włodzimierz Czarzasty, który jest marszałkiem Sejmu, odmówił podpisania podsuniętego mu przez Amerykanów wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi, ponieważ ta nagroda mu się po prostu nie należy. W tym momencie na arenę wjechał „Stan wyjątkowy” i ustami Kamila Dziubki oznajmił, iż Sikorski przedstawił „stanowisko”, z którego wynika, że jeśli Trump załatwi pokój na Ukrainie, to wtedy on, minister spraw zagranicznych, poprze jego starania o Nobla. Dziubce gorliwie przytaknęła zgromadzona w studio Dominika Długosz. Dla nas najważniejsze z punktu widzenia Polski jest pokój w Ukrainie, doceniamy działania Donalda Trumpa w tej sprawie, w momencie kiedy doprowadzi do tego pokoju będziemy pierwsi, którzy zgłoszą go do Pokojowej Nagrody Nobla. W tym miejscu każdy niedowiarek, malkontent i sceptyk przyzna, że media to potęga, skoro z poważnego programu można się dowiedzieć, że Sikorski powiedział coś, czego nie powiedział.
Cały wpis
Fort Trump w Bolesławcu
Na naszych oczach tam, gdzie nikt by się nie spodziewał, czyli w kolebce demokracji i swobód wszelakich, rośnie w siłę i rozwija się napawający obrzydzeniem kult jednostki. Prezydentem został bezwstydny narcyz ze skłonnościami autorytarnymi, sojusznik innego dzierżymordy, który rozpętał krwawą wojnę w Europie. Przyprawia o mdłości to, że wiernopoddańcze gesty wykonują nie tylko obrzydliwe lizusy w Stanach Zjednoczonych, ślini się doń niemal cały świat. Ale — co ciekawe — głównie tylko demokratyczna jego część. Wenezuelska działaczka oddaje Trumpowi swoją Nagrodę Nobla, nadskakują mu czołowi przywódcy, ale największy powód do dumy mają Polacy, ponieważ jednym z pierwszych wazeliniarzy był ich p.rezydent Andrzej Sebastian Duda, który zaproponował budowę w Polsce Fortu Trump. Pomysł oczywiści nie upadł. Podchwycił go chłopek-roztropek w randze wicepremiera informując w styczniu 2026 roku, że budujemy Fort Trump w Bolesławcu na Dolnym Śląsku. Wkrótce zapewne zrezygnuje z gumofilców na rzecz trumpek.
Cały wpis
Symbol używany powszechnie w trakcie II wojny
Dawno nie wspominaliśmy o roli, jaką we współczesnym świecie odgrywają media oraz portale, ani nie przedstawialiśmy kolejnych dowodów na to, że są potęgą i bez nich wszyscy bylibyśmy ciemni jak tabaka w rogu, niedoinformowani, a przez to nieszczęśliwi. Na szczęście są, istnieją, odgrywają rolę i publikują na potęgę. Ostatnio prawdopodobnie wielu, jeśli nie wszyscy zastanawiali się, czy Nawrocki widzi, a jeśli widzi, to co widzi. Dzięki wytężonej pracy Krzysztofa Sobczaka wiadomo już, że widzi „to”. »Oto co zrobili polscy kibice. Nawet Nawrocki to widział« — głosi tytuł. Zaczyna się jak u Hitchcocka od mocnej obsady.
Cały wpis
Zysk z odzysku
Czy można zachwycać się czymś i jednocześnie krytykować, czyli zgodnie z obecnie obowiązującą nomenklaturą hejtować? Jak najbardziej nie tylko można, ale nawet należy zwłaszcza w mediach, w których za dostęp do treści trzeba płacić. Oczywiście nie tylko tam, wszędzie każdy znajdzie coś dla siebie. Bezpłatne portale także potrafią zamieszczać demaskatorskie, krytyczne teksty z jednej strony i jednocześnie wychwalać pod niebiosa z drugiej. Doskonałym przykładem jest portal, który teraz za dostęp do treści każe sobie płacić danymi osobowymi lub pieniędzmi. Skąd to rozdwojenie jaźni? Prawdopodobnie stąd, że za krytyczne materiały płaci użytkownik, a za entuzjastyczne zleceniodawca.
Cały wpis
Związek ze skandalem związanym
W czasach minionych w Programie III Polskiego Radio (wtedy ten wyraz jeszcze się nie odmieniał) regularnie, co niedzielę, nadawano audycję zatytułowaną „60 minut na godzinę”. Jej stałym elementem były „Kulisy srebrnego ekranu”, dialog Andrzeja Zaorskiego (*17.12.1942, †31.10.2021) z Marianem Kociniakiem (*11.01.1936, †17.03.2016) zaczynający się od sakramentalnego „fajny film wczoraj widziałem”. Jedna z rozmów zaczyna się bardzo niepokojąco, by nie rzec proroczo: Najlepiej jak ten fabrykant miał imieniny i dziewuch naspraszał ze dwadzieścia chyba. Chodził i wybierał po fabryce co ładniejsze. Głównie takie młode, 15, 16 lat, a najbardziej mu się spodobała taka czternastka…
Cały wpis
Smart inwigilacja
Wczoraj rozważaliśmy problemy związane z wolnością słowa, a w zasadzie z ponawianymi stale na całym świecie próbami ograniczenia jej pod coraz to wymyślniejszymi pretekstami. Wbrew pozorom najklarowniejsze zasady panują w reżimach totalitarnych. Tam wiadomo, że nic nie wolno, choć także czasem zdarza się, że niewinna uwaga komuś na górze skojarzy się i kłopoty gotowe. Przekonał się o tym polski zespół Savana, a wcześniej czeska piosenkarka Marta Kubišová, która z kolei poparła nie tego, co trzeba. O artystach, którym złamano kariery zanim świat o nich usłyszał zapewne nigdy się nie dowiemy. Na Zachodzie też nie było różowo, ale z zupełnie innych względów. Wbrew pozorom cenzura także i tam obowiązywała, o czym przekonali się i Rolling Stonesi, i Beatlesi. Gdy po argentyńskiej inwazji w kwietniu 1982 roku Wielka Brytania odzyskała Falklandy, w brytyjskim radiu zakazano emisji utworów o tematyce marynistycznej. W ten sposób zniknął z anteny między innymi „Sailing” Roda Stewarta.
Cały wpis
Logomachia a wolność słowa
Podobno istnieją ludzie, którzy potrafią czytać w myślach. Dzięki ich zdolnościom wiadomo, iż pewien indyk myślał o niedzieli, ale tak się pechowo złożyło, że w sobotę mu łeb ścieli. Niestety nie wiadomo, co obrońcy zwierząt wtedy pomyśleli. Wiadomo natomiast, że niektóre karpie domagały się przyspieszenia wigilii. Nie spełniono tego skądinąd słusznego postulatu, ale na pocieszenie zdecydowano się uczynić ją świętem państwowym. Żeby było śmieszniej karpie zawdzięczają to tym, którzy z ogromną troską pochylają się nad ciężą dolą ludu pracującego miast i wsi i którzy, gdyby mogli, wzorując się na rozwiązaniach z powieści „Pinokio”, zrobiliby czwartek dniem wolnym, a tydzień składałby się z sześciu czwartków i niedzieli.
Cały wpis
Fallout – miłość w czasach zagłady
Uwaga poniższy tekst może zawierać treści wrażliwe i wywołujące dyskomfort u niektórych czytelników.
Co nas kręci, co podnieca? Otóż przeglądając Twittera czy TikToka można się dowiedzieć, że ludzi potrafi pociągać naprawdę wszystko, nawet beznosy mutant popromienny… Ale żeby zgłębić ten niezwykle frapujący temat musimy zacząć od początku i postarać się dotrzeć do źródeł, z których się takie fantazje w ogóle biorą.
Ostatnio pokochałam serial Fallout, adaptację gry o post-apokaliptycznej wizji świata, zniszczonego przez wojnę atomową. A pokochanie czegoś jest w zasadzie dość podobne do pokochania kogoś. Zmienia się nasza chemia mózgu, robimy się szczęśliwsi i też chcemy obcować z tym źródłem szczęścia, dłużej i częściej. Natomiast specyfika Internetu i rządzących nim algorytmów jest już taka, że im się czegoś dłużej i intensywniej szuka tym dziwniejszych rzeczy można się doszukać.
Cały wpis
Promocja M
W czasach minionych oprócz sklepów spożywczych były także sklepy mięsne. Na finiszu budowy socjalizmu można było w nich zastać wyłącznie ekspedientki. Coraz mniej osób tamte czasy pamięta, a młodsi po prostu nie rozumieją ówczesnych uwarunkowań. Znają tylko obecną rzeczywistość i nie potrafią sobie wyobrazić innej, w której nie można było ot tak, po prostu pójść, kupić bilet, wsiąść do pociągu byle jakiego i pojechać do Berlina, Paryża lub gdziekolwiek indziej, a przed wyjazdem lub po przyjeździe pójść do kantoru lub banku i kupić sobie dowolną ilość dowolnej waluty. Złoty był niewymienialny, a walutę obcą, szczególnie dolary, można było posiadać, ale nie wolno jej było ani kupować, ani sprzedawać. Paszport, jeśli już udało się go wyrobić, spoczywał bezpiecznie w urzędzie, a nie w szufladzie w domu.
Cały wpis
Powrót do korzonków
Konfederacja przygotowuje program dla młodych na wybory w roku 2027. Bo młodzi to jedyny rozsądny elektorat, który rozumie, że wszelkie ograniczenia są głupie i niepotrzebne, ponieważ blokują rozwój i nie pozwalają rozwinąć skrzydeł. Według nich dobre prawo, to takie, które zwalnia od odpowiedzialności. Wszelkie nakazy i zakazy są zbędne. Każdy powinien brać odpowiedzialność za siebie i za to co robi. A jeśli zrobi komuś krzywdę? Trudno, zdarza się, ale przecież nie chciał, więc nie można go winić. Stąd na przykład postulat by zlikwidować fotoradary i limity prędkości. Jeśli ktoś jedzie szybko, bo mu się spieszy albo po prostu lubi szybko jeździć, to dlaczego mu zabraniać, ograniczać jego wolność? Jeśli nie chce zapinac pasów, to po co go zmuszać? Albo ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Po co ona komu? Nie wolno ograniczać spożycia ani odmawiać prawa do picia. Można by było pomyśleć o zwolnieniu browaru Mentzen z podatku. Bo podatki też są zbędne i tłamszą przedsiębiorczość.
Cały wpis
Związek rad zawsze Polskę kosztował krocie
Kilka dni temu Andrzej Domański zapytany czy w budżecie znajdą się pieniądze na wpisowe do trumpowskiej Rady Pokoju oznajmił, że on nigdy nie mówi niczego, czego nie uzgodnił z pryncypałem. Nie po to jest ministrem finansów, żeby dbać o finanse państwa, ale by ścisłe wypełniać jego polecenia. Dlatego ja nigdy nie gdybam — oznajmił — nie mówię tak, nie mówię nie. Kilka dni później poznał właściwą odpowiedź, która brzmiała nie, więc powiedział nie. Miliarda dolarów w budżecie na to z całą pewnością nie ma. Są ważniejsze zadania do sfinansowania niż uczestnictwo w tej radzie. Jakie zadania na przykład? Ważniejsze.
Cały wpis
Jak znaleźć wyjście z sytuacji bez wyjścia
Jako podsumowanie omówionych przedwczoraj i wczoraj poradników chciałbym przedstawić własny, autorski, skierowany do wszystkich, którzy znaleźli się w beznadziejnym położeniu i stracili już wszelką nadzieję. Zanim przejdę do meritum krótkie wyjaśnienie. Otóż choć na przedniej okładce wczorajszego poradnika wymienione są trzy podmioty, to z tyłu widnieje informacja, do której można dotrzeć dopiero po przeczytaniu go od deski do deski, że został przygotowany przez Stowarzyszenie www.badzgotow.pl i Cyvil Defense.
Cały wpis
Dywagacje