Bardzo szanujemy Trybunał, ale tylko nasz

Narodowy program szczepień zdycha jak chcą niektórzy lub dogorywa jak chcą inni. Wymyślono więc zachętę w postaci loterii szczepionkowej. Najpierw należy zarejestrować się, aby się zaszczepić. Potem należy zarejestrować się, aby wziąć udział w loterii. To dowodzi jak dogłębnie przemyślany jest to system. Niestety, loteria nie ma dużego wzięcia. Podobno ci, którzy nie chcą się szczepić nie wierzą w to, że ktoś nie będąc członkiem lub sympatykiem obozu rządzącego ma szansę cokolwiek wygrać. Świadczą o tym zasady, jak chociażby tak zwane „nagrody natychmiastowe”. „Nagrody natychmiastowe”, to
Cały wpis

Jutro powiem

Istnieje polityk, który doprowadził budowanie suspensu do perfekcji. Ilekroć stoi przed nim wyzwanie, jest sprawa do załatwienia lub trzeba podjąć decyzję wychodzi i oznajmia, że jutro, w przyszłym tygodniu, za miesiąc powie kiedy poinformuje co zamierza zrobić. Do pięt nie dorasta mu na przykład Jarosław Gowin, który oznajmił był na Twitterze w sobotę, iż
Cały wpis

Operacja „Sodoma” cz. 8

Następnego ranka miasto przybrało wygląd posępny. Wszystkie sklepy były zamknięte tak jak w dzień świąteczny, ale nie towarzyszył temu ożywiony świąteczny ruch i zgiełk na ulicach. Sklepy zamknięto po prostu dlatego, że poprzedniego dnia wykupione zostało w nich wszystko, co było do wykupienia, nawet najbardziej niechodliwe towary — w handlowym żargonie zwane bublami lub cegłami — na które kupcy od dłuższego czasu nie mogli znaleźć dostatecznie naiwnego nabywcy. Tylko nieliczni bardziej z przyzwyczajenia niż z rozsądku zapuścili żaluzje i zabezpieczyli je kłódką, inni po prostu zamknęli drzwi sklepu i poszli do domu. Co im teraz mogli ukraść?
Cały wpis

Operacja „Sodoma” cz. 7

Następnego ranka Zorobabel obudził się, gdy słońce stało już nieprzyzwoicie wysoko. Mimo iż łoże w gościnnym apartamencie Lota było szerokie i wygodne, czuł się tak, jakby był kostką do gry po wielu godzinach podrzucania w srebrnym kubku przez namiętnych graczy. Wszystko miał obolałe i to bynajmniej nie po wczorajszym upadku, albowiem ból najdotkliwszy siedział w głowie, w środku. Z wolna i z trudem przypominał sobie wydarzenia poprzedniego wieczoru i nocy. Wyraźnie pamiętał tylko jedno: jak bardzo w pewnej chwili żałował, że uległ gościnnym namowom restauratora i na nocleg nie udał się, tak jak jego towarzysze, do miejskiego hotelu.
Cały wpis

Gdyby, toby

Telewizja podała, że doszło do zdarzenia. W zdarzeniu brał udział mężczyzna, który biegł. Biegnąc pominął szlaban i wbiegł na opuszczający się most zwodzony, przeskoczył na drugą połowę i pobiegł dalej. Sprawę skomentowała Magdalena Kilijan z zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku, gdzie do zdarzenia doszło. Gdyby się poślizgnął albo nie wymierzył tego skoku mógłby upaść z 12 m wysokości na beton, a to mogłoby się skończyć tragicznie. Zwykle pod mostami płyną rzeki, których jednym z głównych składników jest woda, ale ostatnio zapanowała moda na betonowanie wszystkiego, więc p. z zarządu miała prawo być święcie przekonana, że tamten teren został także objęty nowym planem zagospodarowania. W sprawie skoku z wysokości 42 cm, bo tyle mniej więcej przęsłu brakowało do całkowitego opadnięcia głos zabrał również ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Myślę, że piętą achillesową tego sportowca amatora był brak wyobraźni — oznajmił. Podobnego zdania był lekkoatleta Adam Kszczot, który w nielegalnym wtargnięciu na most oczami wyobraźni dostrzegł ewentualne niewinne ofiary: Bieganie powinno być przede wszystkim bezpieczne dla nas i dla uczestników innych ruchu, no, w tym przypadku ciężko o tym mówić.
Cały wpis

Napisał choć nie wiedział

Demokracja to ustrój, w którym jedni rządzą, inni są w opozycji. Ci co rządzą dawniej byli w opozycji, ale złożyli wyborcom atrakcyjne propozycje, przedstawili program i wyborcy w ich ręce złożyli swój los. Odsunięci od władzy, którzy w ten sposób stali się opozycją, chcąc odzyskać władzę, punktują błędy i potknięcia rządzących i starają się przekonać wyborców, że rządziliby lepiej. Choć populizm święci triumfy na całym świecie, to wyborcy w krajach o długich tradycjach demokratycznych potrafią przeciwstawić się mu. Świeżym przykładem są Stany Zjednoczone, gdzie Trump wierzył, że wystarczy tak jak w bratniej Polsce poobsadzać „swoimi” ludźmi kluczowe stanowiska, mianować „swoich” sędziów, żeby zapewnić sobie bezkarność i nieograniczoną władzę. Decyzją wyborców musiał pożegnać się ze stanowiskiem, choć zdumiewająco wielu Amerykanów żywi przekonanie, że w demokracji na rosyjską czy białoruską modłę, z rozbudowaną korupcją, żyło by im się zdecydowanie lepiej.
Cały wpis

Kłamstwo i obłuda jest dokładnie widziane

Zaczęło się rano w Sejmie od wystąpienia, haniebnego wystąpienia p. Dziemianowicz-Bąk, która nie potrafi cytować tego, co powiedziałem. P. Dziemianowicz-Bąk twierdzi, że ja kogoś szczuję i mam jakiś język nienawiści. Ja po prostu stwierdziłem, że Polacy potrafią ocenić kto jest normalny, kto nie. Nikogo nie nazwałem mianem nienormalnego. To pani Dziemianowicz-Bąk w swoim wpisie na Twitterze nazwała nienormalnymi uczestników Parady Równości, dlatego żądam od p. Dziemianowicz-Bąk żeby przeprosiła uczestników Parady Równośći, a mnie, żeby cytowała precyzyjnie, bo kłamstwo i obłuda p. Dziemianowicz-Bąk jest dokładnie widziane przez Polaków.
Cały wpis

Rzekomy covid w odwrocie

Miszkania

Najwidoczniej szczytem naiwności w dzisiejszych czasach jest oczekiwanie od poważnych portali, że będą podawać rzetelne, sprawdzone informacje. Oto portal gazeta.pl na pierwszej stronie umieszcza jeden materiał pod tytułem »Afera mailowa. Wyciekły rzekome wiadomości ze skrzynki premiera. „Ona ma duży i bardzo fajny potencjał”« i poprawia drugim »Kolejny wyciek rzekomych maili polityków. „Czarnek nie powinien w ogóle się teraz pojawiać w mediach”. Warto zwrócić uwagę, że wątpliwości nie budzi sam fakt wycieku. W przypadku premiera rzekome są wiadomości, a w przypadku ministra maile. Czy pozostałe informacje podawane przez portal są równie rzetelne, sprawdzone, wiarygodne, czy wręcz przeciwnie, rzekome?
Cały wpis

Cyberataki na terytorium

Wylegnijcie na ulice wszyscy rodacy!
Demonstrujcie codziennie, rano i po pracy!
Módlcie się przed cudownym klęknąwszy obrazem,
By Tusk podjął decyzję, podjął ją tym razem!

Codziennie obietnice wam tu nowe składa
I codziennie dzień powrotu ad acta odkłada.
Za długo w tej Brukseli przecież nie wysiedzi,
Niech swoje choć raz w życiu spełni zapowiedzi!

Cały wpis

Operacja „Sodoma cz. 6

— Do mnie mówisz? — zdziwił się Zorobabel. Nie chciało mu się w głowie pomieścić, że to właśnie on może być przyczyną całej awantury. Czego ci ludzie od niego chcą?

Po chwili przestał wątpić, że idzie jednak o niego, gdyż wraz ze swoimi towarzyszami znalazł się w środku rozjuszonej czeredy, wyzywającej i wymachującej mu pięściami przed nosem.

— Spokój! — krzyknął Joas.

Podszedł do Zorobabela tak blisko, że piersią oparł się niemal o pierś i oskarżycielskim gestem wyciągnął do niego trzymane dotychczas za plecami zawiniątko.

— Co to jest? Mów, starcze!
Cały wpis

Byliśmy zawsze za tym

Czy ktoś niezależny, nie występujący w imieniu swoich mocodawców, używa zaimka osobowego ‚ja’ czy ‚my’? Czy jeśli posiłkuje się zaimkiem ‚my’, to ma na myśli swój obóz polityczny, czy wyłącznie siebie i swoją osobę? W Senacie odpytywana na okoliczność praw obywatelskich i konwencji antyprzemocowej wybrana przez Sejm kandydatka na Rzecznika Praw Obywatelskich odpowiedziała, że w żadnym ministerstwie, ani w rządzie, z tego co ja wiem publicznie nie ma żadnych aktualnych zmian żeby, żeby, dotyczących tej konwencji, więc nie bardzo rozumiem. A jeżeli chodzi o przemoc, bo to przecież ona tego dotyczy, to byliśmy zawsze za tym i to było we wszystkich głosowaniach, żeby te przepisy były dobre dla ofiar, a nie dla sprawców. Kandydatka na Rzecznika za każdym razem deklarowała, że będę reagowała zawsze jeżeli będzie naruszone prawo i Konstytucja. Czyli Lidia Staroń będzie interweniowała tylko wtedy, gdy arbitralnie uzna, że zostało naruszone prawo lub Konstytucja, jak to ma obecnie miejsce w sprawie orzeczenia w sprawie Turowa, w której polski Trybunał Konstytucyjny będzie badał, czy europejski Trybunał Sprawiedliwości nie naruszył…. prawa! PAP:
Cały wpis

Mejle prawdy

Pan Jan Filip Libicki zaczynał w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym, potem dołączył do Przymierza Prawicy, następnie do Prawa i Sprawiedliwości. Po rezygnacji z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości wstąpił do Polski Plus, po czym wystąpił z Polski Plus i przystąpił do klubu parlamentarnego Polska Jest Najważniejsza. Nie stał się członkiem partii o tej samej nazwie, lecz odczekał chwilę i zapisał się do Platformy Obywatelskiej, z której wystąpił dołączając do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ponieważ Polki i Polacy bardzo cenią i szanują ludzi o konsekwentnych poglądach i bogatym doświadczeniu partyjnym, więc powierzyli mu mandat senatora. I słusznie uczynili, ponieważ jest to polityk wytrawny, który w pracy parlamentarnej nie kieruje się interesem kraju i obywateli lecz swoimi poglądami, ponieważ one są dla niego najważniejsze. Dlatego swego czasu rozważał poparcie kandydatury Bartłomieja Wróblewskiego na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.
Cały wpis

Zmiany naprowadzające

Zgodnie z prawem przestępstwo można popełnić aż na cztery sposoby. Można tego dokonać osobiście, jako współsprawca, podżegacz lub pomocnik. Trzy rodzaje udziału omawia art. 18 kodeksu karnego.

§1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia  innej osobie jego popełnienie.

Cały wpis

A taki hybrydowy system

W cywilizowanym świecie jest tak, że jest sobie władza i są sobie przedsiębiorcy. Władza ustala zasady, a przedsiębiorcy w ramach tych zasad sobie działają. Decydują w co zainwestować, gdzie poczynić oszczędności, kalkulują ceny usług lub produkowanych dóbr w oparciu o bilans zysków i strat, czyli rachunek ekonomiczny, ustalają siatkę płac. Te zasady nie dotyczą administracji rządowej i samorządowej, choć one także działają w otoczeniu wolnorynkowym.
Cały wpis

Ataki hybrydowe, ataki cyfrowe

Hakerzy uzyskawszy dostęp do kont Michała Dworczyka i jego żony zaczęli publikować znalezione tam materiały. Publikowali, publikowali i…  nic. Żadnej reakcji ze strony jakichkolwiek polskich służb, zwykłych i specjalnych. Zniecierpliwieni podszywając się pod żonę ministra Dworczyka poinformowali w jej imieniu na jej koncie w mediach społecznościowych, że „było włamanie” i że publikowane są tajne materiały. Gdy Dworczyk przeczytał, co napisała żona, natychmiast poinformował, że to dezinformacja, bo choć włamanie faktycznie miało miejsce, to informacja o nim jest niewiarygodna, ponieważ nie pochodzi od jego żony, lecz od włamywaczy. Informuję również, że oświadczenie, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych na koncie mojej żony, jest sfabrykowane i zawiera nieprawdziwe treści — oświadczył mini ster. I dlatego powiadomił służby, by sprawdziły czy do włamania rzeczywiście doszło i jak bardzo nieprawdziwe treści wyciekły. No i po to, by wykryć i przykładnie ukarać nieznanych sprawców.
Cały wpis

Bezczelność związana

Dywagacje mają zaszczyt przedstawić sztukę uniwersalną pod tytułem „Sam zobacz”. Osoby: Oskarżający oraz oskarżany.

Akt jedyny.
Oskarżający: Pan bije żonę i dzieci!
Oskarżany: To potwarz i  bezczelność! Bezczelność związana z nakazywaniem, wskazywaniem palcem co mam robić, jak żyć we własnym domu! Poza tym ja nigdy nie podniosłem ręki na swoją żonę. Na nieswoją też nie. O dzieciach nawet nie wspomnę. Kochane kruszynki.
Oskarżający: To skąd te sińce i zadrapania u żony, podbite oko u syna?
Oskarżany: Ja oczywiście nie mogę założyć na 100%, że w swojej złośliwości, niechęci do mnie, braku zrozumienia tego co się dzieje w moim domu, prawdziwej miłości, udostępnienia żonie przestronnej kuchni, gdzie może się realizować, dostępu do łazienki, do środków czystości. Nie mogę, nie mogę niestety zmusić pana do tego ażeby pan przejrzał na oczy, ale bardzo bym chciał. Zapraszam pana do siebie, przekona się pan na własne oczy, że żony nie biję, a w domu panuje ład i porządek.
Kurtyna: Opada z łoskotem.
Cały wpis