Wybuch ataku

Włos się na głowie jeży na myśl co byśmy biedne żuczki zrobili bez wolnych mediów. To, że nie mielibyśmy o niczym zielonego pojęcia, to można by rzec kolokwialnie małe piwo. Szok i przerażenie wywołuje uświadomienie sobie, że nie wiedzielibyśmy co ktoś powiedział, co chciał powiedzieć mówiąc to, co napisał lub powiedzieć i co o tym należy sądzić. Na przykład usłyszymy taką opinię jednego polityka o drugim: Wie pan co, jest pan po prostu kretynem, homofobem i nie powinien pan występować w przestrzeni publicznej? Co sobie pomyślimy? Och jakże kulturalny i spostrzegawczy jest człowiek, który tak celnie scharakteryzował rywala? A może wręcz przeciwnie, stwierdzimy, że takie słowa nie znamionują wysokiej kultury? Żeby jeszcze bardziej utrudnić sprawę wyobraźmy sobie, że jest dwóch polityków związanych czymś więcej niż więzami przyjaźni, a ktoś nie jest pewny, który z nich jest mężem, a który żoną.
Cały wpis

Hołownia: pomożecie? My: czemu nie?

Donald Tusk, który jest premierem, chce powołać komisję, której celem będzie zbadanie rosyjskich wpływów w Polsce. Szymon Hołownia, który jest marszałkiem, chce pójść trzecią drogą i zlecić służbom zbadanie, czy dobrze działają, czy ich szeregi nie zostały zinfiltrowane i — w razie potrzeby — by się same zreformowały. Kiedy powoływał PiS tę komisję tak zwaną „lex Tusk”, która miała jedno zadanie — dopaść Tuska i pokazać, że jest ruskim agentem, to przecież moje wątpliwości, które wtedy zgłaszałem były jasne: od łapania rosyjskich agentów to są służby w państwie. Czy można Hołowni odmówić racji, łba na karku i chłopskiego rozumu? Tak, po stokroć tak! Od łapania rosyjskich agentów są służby w państwie.
Cały wpis

Za chwilę sprawa ucichnie

Spaliła się hala targowa w Warszawie. Wiele osób straciło towar i źródło utrzymania. Media poinformowały, że poszkodowanych poirytowały władze Warszawy, które zapowiedziały, że przygotowano specjalny punkt w Urzędzie Pracy dla poszukujących pomocy w znalezieniu pracy. Tam mogą się zarejestrować jako osoby bezrobotne i uzyskać wsparcie, jeśli chodzi o pośrednictwo pracy. Co rozjuszyło kupców? Że nie mogą niczego oczekiwać od państwa, czyli Trzaskowskiego. Zostaliśmy sami z naszym problemem. Za chwilę sprawa zupełnie ucichnie i nikt nawet nie będzie o nas pytał. A przecież pracujemy ciężko, uczciwie płacimy podatki. To przykre, że nie możemy oczekiwać niczego od państwa. Na co skarżą się kupcy? Na to, że nikogo nie ma ze spółki, nie ma prezydenta miasta, wojewody. Nikt nie chce nam pomóc na razie. Proszę się pojawić na miejscu. Wzywamy też premiera Donalda Tuska, żeby zajął się tą sprawą i prokuratora generalnego, żeby w końcu ta sprawa ruszyła i żeby ktoś pomógł tym wszystkim ludziom, którzy potracili tu majątki. Te majątki to jest minimum 200-300 mln zł, a się okaże jeszcze, że pół miliarda wszyscy stracili w towarach. To jest bardzo duża afera. Zwykle odszkodowania wypłaca ubezpieczyciel, ale w tym przypadku powinien podatnik. Z drugiej strony jeśli ochoczo dopłaca rolnikom, górnikom i innym, to dlaczego nie pogorzelcom?
Cały wpis

Indeks symboli zakazanych

Portal Wyborczej podał w tonie sensacyjno-demaskatorskim, iż pewna mieszkanka pewnego miasta, którego nazwa nie jest istotna, zgłosiła straży miejskiej, że na skrzynkach rozdzielczych przy ruchliwej ulicy każdy może dostrzec zakazane symbole związane z faszyzmem i rasizmem. Autorka jednak nie podaje jaki przepis zabrania umieszczania na skrzynkach symboli i malunków, ani nie powołuje się na „indeks symboli zakazanych”. Owszem, prawo zabrania „propagowania symboli i haseł rasistowskich” jednak konia z rzędem temu, kto rozumie co w tym kontekście znaczy „propagować”. Według słownika języka polskiego to «upowszechniać jakieś poglądy, idee lub wiedzę».
Cały wpis

Szkodził rządowi Tuska? Pilnie awansować!

Beata Szydło, która była premierką, w radiu Zet wyznała Bohdanowi Rymanowskiemu, iż sędzia Szmydt prawdopodobnie prowadził swoją działalność dużo, od dawna. Pojawiały się takie informacje, że on nawet, medialne oczywiście, bo ja nie znam szczegółów, że w czasie studiów został zwerbowany i chcę też przypomnieć, że uciekł z Polski, opuścił Polskę za czasów, kiedy Donald Tusk jest premierem i to on jest odpowiedzialny za funkcjonowanie służb. Chwilę później dodała, że długo był agentem, za czasów prawdopodobnie pierwszego rządu Tuska, więc niech Tusk uderzy się też w piersi, nie opowiada bzdur w tej chwili. Bohdan Rymanowski to doświadczony wyjadacz, dziennikarski wyga, wie doskonale kogo i o co nie pytać, więc nie zapytał dlaczego ktoś, kto był szpiegiem za Tuska awansował za Szydło i Morawieckiego? Dlaczego przez osiem lat pisowskie służby wyposażone w Pegasusa okazały się bezradne jak niemowlę? A może doskonale wiedziały, ale nie miały tajemnic przed mocodawcami ze wschodu lub hołdowali przekonaniu, że polscy patrioci niczego obawiać się nie muszą bo są uczciwi?
Cały wpis

Narodowy program „Pląs plus”

17 maja 2023 roku Bartosz Arłukowicz na X napisał:

Uwaga! To nie żart. Rusza narodowy, centralny program PIS „POTAŃCÓWKI WIEJSKIE”. Finansować go będzie Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi. 10 tys zł za jedną potańcówkę. Termin realizacji potańcówek sierpień-październik 2023. Tam musi być ostry pożar.

Na „programie” suchej nitki nie zostawił, a jakże, lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz. 21 maja na X napisał:
Cały wpis

Dobry moment by przewietrzyć

— Co to jest rekonstrukcja rządu? — zapytał dwunastoletni syn swego o wiele starszego tatusia.
Tatuś zadumał się, podrapał po głowie błądząc wzrokiem po okolicy. Wtem dostrzegł drzewo, które obsiadły wrony i twarz mu się rozjaśniła.
— Widzisz to drzewo? — zapytał wskazując drzewo.
— Widzę. Obsiadły je wrony. — odparł syn.
— No to teraz uważaj. — Tata wyjął z kieszeni torebkę, napompował i strzelił. Wrony poderwały się i usiadły kracząc.
— Widzisz?
— Widzę. Poderwały się i usiadły z powrotem.
— Tak! — ucieszył się tatuś — ale każda na innej gałęzi! Kilka poleciało na sąsiednie drzewo…
— … a kilka nie ruszyło się z miejsca — zauważył synek.
— To nieloty lub miernoty — wyjaśnił tatuś.
Cały wpis

Taką drogą żeśmy szli

Jarosław Kaczyński komentując sprawę sędziego Tomasza Smydta stwierdził, że sprawy by nie było gdyby powiódł się plan „naprawy” wymiaru sprawiedliwości polegający na całkowitym podporządkowaniu  sądów władzy. Wtedy sędzia Szmydt mógłby skupić się na pracy dla Polski i nie musiałby prosić o azyl u „ciepłego człowieka” jakim niewątpliwie jest Łukaszenka. Moglibyśmy coś zmienić gdyby śmy zmienili najpierw sądy i taką drogą żeśmy szli. A kto zawetował podstawową ustawę no to… nie ja na pewno. Ustawę zawetował Andrzej Duda, który jest p.rezydentem, więc to on ponosi pełną odpowiedzialność za los tułacza, który zmuszony został opuścić ojczyznę.
Cały wpis

Jakem biegła przez grobelkę, chwyciłam wódy kropelkę

Prezes Narodowego Banku Polskiego przekonywał, że pieniędzy mamy jak lodu, nieprzebrane ilości. Rząd wziął sobie do serca te zapewnienia i postanowił nie zawracać sobie głowy oszczędnościami. Przed wyborami opozycja piętnowała pisancjum, ogromną liczbę ministrów i wiceministrów, po czym, gdy doszła do władzy, doszła do wniosku, że należy nie tylko utrzymać, a nawet zwiększyć obsadę, ale także utworzyć nowe ministerstwo w Katowicach. Po co siedzieć w nudnej Warszawie, skoro można sobie na koszt podatnika polatać po kraju i zwołać posiedzenie a to w Katowicach, a to Pcimiu, a to nad jeziorem. Podatnika stać. A jak braknie pieniędzy to się pożyczy lub tymczasowo podniesie podatki.
Cały wpis

Stara flota

Nie jest tajemnicą, że lubię fantastykę naukową, po polsku określaną mianem science fiction, w skrócie SF, albo sci-fi. Nawet jeśli dla kogoś było, to już nie jest. Swego czasu, mniej więcej rok temu (jak ten czas leci!) stanąłem przed regałem z książkami, westchnąłem głęboko konstatując ze smutkiem, że nie ma co czytać. To potwierdza znaną i lansowaną przez wielu tezę, że potrzeba posiadania jest zjawiskiem kompletnie nielogicznym i nie ma większego sensu. Można mieć bowiem mieszkanie wypełnione po sufit zakurzonymi książkami i nie mieć co czytać. Wynika to z faktu, że wszystko, co stoi na półkach zostało już raz lub dwa przeczytane, a ileż można?
Cały wpis

Szargają i szkalują

Parlament europejski to nie może być miejsce dla lunatyków. Parlament europejski nie może być miejscem dla idiotów politycznych — poinformował Donald Tusk. — Ktoś powie, że używam niepotrzebnie mocnych słów, ale to nie są mocne słowa, bo tak naprawdę pytanie jest czy to, czego jesteśmy czasami świadkami także u nas w kraju, ale też w całej Europie, to czy to jest yyy yyy brak rozumu? Czy to jest ten polityczny idiotyzm? A może to jest zdrada? I my mamy na to już gotowe odpowiedzi. Jakie? Że niezależnie od tego, czy to jest idiotyzm, czy zdrada, nikomu włos z głowy nie spadnie. Część polityków z byłego obozu rządzącego wybiera się do Europarlamentu, no bo, no, pan, panowie, nie wiem, Wąsik i Kamiński szukają złudnego bezpieczeństwa. No my wysyłamy za nimi Kierwińskiego i w związku z tym to będzie… Nie dowiedzieliśmy się co to będzie, ponieważ sala zaczęła klaskać, a zainteresowany mało nie spadł z krzesła ze śmiechu.
Cały wpis

Kolejny problem z głośnikiem

Z głośnikami są same kłopoty. Jedne wybuchają, inne zniekształcają. Dlatego trudno nie odnieść się do wystąpienia Marcina Kierwińskiego, które z powodu techniki nagłaśniającej oraz nieszczęśliwego zbiegu okoliczności wyszło nie najlepiej. Nie wnikając w to, czy mini ster był pod wpływem czy nie, nagłośnienie ma to do siebie, że jest głośno. A jak jest głośno, to trudno nie usłyszeć, że się bełkocze. Chyba, że się jest w takim stanie, że nie jest się w stanie tego wyłapać. Oczywiście nie ma żadnego powodu, żeby ministrowi nie wierzyć, choć po kilku godzinach gdy rozmawiał z dziennikarzem także mu się język nieco plątał. Każdy może być niedysponowany, ale jeśli ktoś nie potrafi wymówić płynnie frazy „stół z powyłamywanymi nogami”, „chrząszcz brzmi w trzcinie”  względnie „suchą szosą przeszła susza”, to nie powinien publicznie zabierać głosu.
Cały wpis

Przygody Andrzeja Sebastiana Münchhausena

Nasz ukochany, według Trumpa, p.rezydent zrobił się ostatnio niebywale aktywny. Choć w jego ustach słowo „konstytucja” brzmi niemal jak obelga, to odmienia je przez wszystkie przypadki choć jej zapisy interpretuje tak, jak mu wygodnie. Ponieważ prerogatywy głowy państwa zostały bardzo ograniczone po prezydenturze Wałęsy, który nie wahał się korzystać z przysługujących mu praw, więc sam sobie je przyznaje po uważaniu. Jest na przykład głęboko przekonany, że jeśli powoła kogoś na sędziego, to ten ktoś jest sędzią bez względu na to, czy spełnia kryteria, ma wykształcenie, skończył studia prawnicze. Ostatnio znalazł sobie nowe hobby — ułaskawianie funkcjonariuszy publicznych związanych z jego obozem politycznym, którzy popadli w konflikt z prawem.
Cały wpis

Diuna raz i dwa

Dlaczego historycy mają pod górkę? Bo żyjąc w jednej rzeczywistości, którą doskonale znają, muszą opisywać inną, o której dowiadują się ze źródeł. Pół biedy, gdy żyją ludzie pamiętający minione czasy. Gorzej gdy trzeba opisać zwyczaje i życie codzienne żyjących przed wiekami. Gdy kiedyś na forum użytkownik wspomniał o permanentnym braku sznurka do snopowiązałek w PRL-u, ktoś inny wirtualnie popukał się w czoło i oznajmił, że on by ten problem rozwiązał w trymiga zamawiając całego tira albo pociąg sznurka. Jak wytłumaczyć komuś, kto może po prostu wsiąść do pociągu byle jakiego i pojechać na przykład do Madrytu gdy ma taki kaprys, że wtedy złoty był niewymienialny, zarobki po czarnorynkowym kursie kształtowały się na poziomie 30, 40 dolarów, a ktoś, kto próbował złamać monopol uspołecznionego handlu stawał się wrogiem ludu? Powspominajmy sobie nieco.
Cały wpis

Dochód na kredyt

Miało być zupełnie o czym innym. Miało być o Diunie. I będzie. Jutro będzie. Dziś jednak należy zwrócić baczniejszą uwagę na słowa Tuska. A ścisłej na to, co wczoraj umknęło uwagi. Najpierw przypomnijmy co premier napisał na X:

Kiedy my świętujemy 20 lat w Unii, w Wielkiej Brytanii toczy się ostra debata wywołana prognozą Banku Światowego, zgodnie z którą dochód na głowę będzie w 2025 wyższy w Polsce niż w UK. I to obiecuję: na 25 rocznicę Polacy będą zamożniejsi od Brytyjczyków. Lepiej być w Unii!

Co w tym wpisie jest nie tak i wymaga wyjaśnienia? Jeśli dochód na głowę będzie w Polsce wyższy niż w UK już w 2025 roku, to dlaczego Polacy będą zamożniejsi od Brytyjczyków dopiero cztery lata później, w 25 rocznicę przystąpienia do Unii? Co sprawi, że mimo iż dochód będą mieli wyższy, to zamożniejsi staną się dopiero po wyborach? Czyżby Tusk przypadkiem nieopacznie zdradził, że na razie nic się nie zmieni, Polska nadal będzie zadłużała się jak szalona, podatki będą rosły?
Cały wpis

My, Duda, wierzymy

Donald Tusk ma dobrą, choć wydaje się, iż z lekka wybiórczą pamięć. Dał temu wyraz na X:

Pamiętajmy dziś o tych, którzy odważnie i z wyobraźnią zaczęli naszą drogę do Unii. O Lechu Wałęsie i premierach Mazowieckim, Bieleckim i Suchockiej. Wielkie dzięki! Tych, którzy psuli i psują, a dzisiaj przed kamerami stroją dumne miny, nie będę wspominał. Szkoda święta.

O kim Donald Tusk nie pamiętał? O Jerzym Buzku, który przygotowywał Polskę do wunięwstąpienia. To by tłumaczyło dlaczego były premier zniknął z list wyborczych, choć zawsze uzyskiwał najwyższe poparcie. Po prostu Tusk zapomniał, że ktoś taki w ogóle istnieje. Buzka zastąpi Budka, który nie sprawdził się jako przewodniczący PO, nie sprawdził się jako minister, więc zasługuje na kolejną szansę. Europosłowanie jest tak mało wymagające, że na pewno sprosta.
Cały wpis