Przystanek poczwórny

Starożytny gród Kraka nigdy nie miał szczęścia do władz. W starożytności bestia zionąca ogniem co urodziwsze dziewice porywała bezkarnie w celach konsumpcyjnych. Służby państwowe były bezradne, choć zarówno tożsamość Smoka W. — on to ci bowiem dopuszczał się czynów owych zuchwałych — jak i miejsce jego pobytu — Smocza Jama 1 — były powszechnie znane. Oczywiście byłoby wołającą o pomstę do nieba niegodziwością twierdzić, że władza nic nie robiła. Robiła i to sporo! Wystarczy wspomnieć o  podniesieniu kar za bezprawne porwania i nieuprawnioną konsumpcję oraz wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia od zdarzeń losowych finansowanego ze skarbca. Mimo starań władz opinia publiczna krytykowała te działania uważając je za dalece niewystarczające.
Cały wpis

Bełkot

Pan poseł Andrzej Halicki wypowiedział się. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie niespotykana w jego środowisku szczerość. Już zapewnienie, że „osobiście uważa” brzmi złowieszczo i pachnie buntem. Na szczęście to, co osobiście uważa, pokrywa się z tym, co osobiście uważa kierownictwo partii, więc kamień z serca. Jednak kuriozalnie robi się wtedy, gdy p. poseł zachęca jednocześnie do mniejszej i większej aktywności i przyznaje, że wielu jego towarzyszy bagatelizuje takie zjawiska, jak wybory, bo wydaje im się, że jakoś to będzie. Co Halicki chce powiedzieć wyborcom? Że on i jego partia nie mają nic do zaoferowania, że płyną z prądem niesieni populizmem, że nie zrobią nic, co mogłoby zostać w ich mniemaniu źle przyjęte przez wyborców. Nie poprą żadnej inicjatywy, nie wezmą udziału w żadnej manifestacji, nie kiwną palcem w żadnej kontrowersyjnej z ich punktu widzenia sprawie. Ciepłą wodę w kranie z czasów Tuska zastąpił obleśny glut.
Cały wpis

My, naród

Swego czasu p. poseł K. Morawiecki wygłosił w sejmie oświadczenie, przyjęte owacją na stojąco, w którym wyraził nowe, rewolucyjne podejście do prawa i praworządności. Panie Marszałku, pani premier, Wysoka Izbo! — zagaił. p. poseł. Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość […] — nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię — prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!
Cały wpis

Mówimy Polska, w domyśle partia

Historia. Na jej temat wypowiadano się wielokrotnie. Twierdzono, że kołem się toczy, cokolwiek to znaczy, a także, że lubi się powtarzać. Niestety, jak zauważył Karol Marks, owszem, lubi ale za pierwszym razem powtarza się jako tragedia, za drugim jako farsa.

Gdy w czasach minionych jakiś urzędnik zachował się nagannie natychmiast był odsuwany, chowany w cień. Partia bowiem bardzo nie lubiła być przedmiotem kpin. Zwłaszcza na arenie międzynarodowej pilnowano, by się nie ośmieszać. Choć Polskę reprezentowali specjalnie wyselekcjonowani, sprawdzeni towarzysze, najwierniejsi z wiernych, prawdziwi patrioci, którym nie imponował blichtr Zachodu. Oczywiscie nie liczyły się kompetencje, choć też brano je pod uwagę, lecz wierność i lojalność wobec partii.
Cały wpis

Był sobie chłop i baba

Środek lata. Szczyt sezonu ogórkowego. Upały nie do wytrzymania. Każdy szuka sobie kącika, gdzie mógłby złapać chwilę oddechu. Jednak ustronne miejsce nie zawsze jest wolne od natrętów, a bywa, że i natrętek.

Weszła baba do stodoły,
a za snopkiem był chłop goły.
Baba padła na kolana —
była to niedziela z rana —
chłop ją spostrzegł kątem oka
i oddalił się w podskokach.

Cały wpis

Zdobytej władzy… szkoda

Czy można mieć pretensje do rządzących, że garną się do nich ludzie o podejrzanej proweniencji? Od dawna nie można. Homo sovieticus, działający w minionym okresie na odcinku zwanym „demokratyczna opozycja”, nie był w stanie wyzwolić się z ograniczeń mentalnych i demokrację skroił pod siebie. Od razu postarał się o to, by wyborcy nie mieli wiele do gadania. W miarę upływu czasu kolejne rządy stopniowo ograniczały parlamentaryzm. Dzięki temu teraz sejm zbiera się wyłącznie po to, by zatwierdzić kolejne zmiany wymyślone nie wiadomo gdzie i nie wiadomo przez kogo. Tym samym powrócił do swych komunistycznych korzeni, gdy służył wyłącznie legitymizowaniu władzy. W takim systemie nie liczy się wykształcenie, doświadczenie, wiedza.
Cały wpis

… i ciemność nastanie…

Przewidywanie przyszłości jest banalnie proste. Każdy to potrafi. Mama mówi dziecku: nie będziesz jadło, nie urośniesz. Gdy dziecko jest starsze słyszy: nie będziesz się uczyło będziesz nikim. Oczywiście do tego typu przepowiedni nikt nie przywiązuje wielkiej wagi. No bo co w dzisiejszym świecie znaczy być nikim? Nic nie znaczy. Bardziej złowieszczy wydźwięk miałaby wróżba: nie będziesz się uczył, zostaniesz politykiem. Jednak bardziej przytomny dzieciak taką wróżbę mógłby zripostować pytaniem: co znaczy ‚uczyć się’ w zdeformowanej polskiej szkole? Klepać paciorki? Sukcesy edukacyjne polskich szkół mieliśmy okazję podziwiać kilka dni temu na ulicach Białegostoku. Lista wszystkich ostrzeżeń dotyczących przyszłości jest niewyczerpana. Ubierz się ciepło bo zimno (wersja przeciwna — ubierz się zimno, bo ciepło — nie znalazła zastosowania). Nie mocz nóg, bo będziesz miało katar. Włóż czapeczkę bo dostaniesz udarku. Jedz owsiankę bo zdrowa. Itp., itd., etc.
Cały wpis

Lata lecą, a w Polsce…. bez zmian. Dlaczego?

Bolesław Prus, Kroniki tygodniowe, „Kurier Warszawski” z  28 lutego 1887r napisał:

Wieża paryska

„Zobaczyłem tam trzy pracujące grupy ludzi: 100 Francuzów, 100 Niemców, 100 nadwiślańczyków. Każda z tych grup miała wznieść osobny budynek z dużych brył ciosowych, za których ustawienie płacono im franka od sztuki.

Niemcy i Francuzi natychmiast wybrali sobie po pięciu dyrektorów i wzięli się do roboty. Polacy z początku wszyscy chcieli być dyrektorami, o co nawet pobili się i rozbiegli. Dopiero gdy im głód dokuczył, zeszli się znowu, i zapytawszy o radę Francuzów, Niemców, przechodniów lub gapiów, wybrali sobie dyrektorów ledwie wówczas, gdy pod francuskim i niemieckim budynkiem już stały fundamenty. Ułożono się też o system wynagradzania.
Cały wpis

Obiecuję, że chcę

Pan Mateusz Morawiecki, który z woli niebios sprawuje urząd premiera Rzeczpospolitej Polskiej, kandyduje z Katowic do parlamentu. W Katowicach pan premier uświetnił swoją skromną osobą Święto Policji oraz wziął udział w pikniku rodzinnym w Siemianowicach Śląskich. W Katowicach

przypomniał, że rząd wprowadził wiele rozwiązań usprawniających pracę Policji. Chodzi m.in. o Program Modernizacji Służb Mundurowych, na który przeznaczono 9,2 mld zł, przywrócenie ponad 100 posterunków, wdrożenie Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, a także zakup nowoczesnych śmigłowców Black Hawk.

Cały wpis

Napisz coś, bo rocznica

Niegdyś „Gazeta Wyborcza” zaliczała się do opiniotwórczych, rzetelnych i wiarygodnych mediów. Ze smutkiem należy skonstatować, że to ewidentnie jest już przeszłość. Kilka dni temu analizowaliśmy artykuły z „Do Rzeczy” poświęcone klimatowi (pierwszy, drugi) oraz jezioru Jamno. „Wyborcza” postanowiła nie pozostać w tyle i napisanie materiału z okazji 50. rocznicy lądowania na Księżycu powierzyła równie wybitnemu specjaliście od technologii kosmicznych i kosmosu jak tamci od klimatu. Rozpoczyna Orliński — bo to jemu przypadł w udziale obowiązek skrobnięcia paru okolicznościowych słów — od nie mającego żadnego związku z rocznicą wyszczególnienia planów i zamierzeń.
Cały wpis

Homo na pewno sapiens?

Człowiek to brzmi dumnie. Tyle teoria. Wystarczy bowiem powiedzieć przeciętnemu człowiekowi, że jest homo, bo tak nazywa się po łacinie ten gatunek, żeby usłyszeć parę cierpkich uwag, a czasem nawet poczuć na plecach lub szczęce obrazoburczość tego typu stwierdzeń. Niektórzy przedstawiciele tego gatunku, określającego się mianem sapiens, są tak nieziemsko dobrze wyedukowani, że chętnie wyeliminowaliby ze szkół cyfry arabskie. Była okazja rozprawienia się z nimi przy okazji reformy i zastąpienia ich cyframi rzymskimi, przemianowanymi na zgodne z chrześcijańskimi korzeniami Europy watykańskie, ale została zmarnowana. Na lekcji matematyki proste mnożenie stałoby się nie lada wyzwaniem. Nauczyciele wielokrotnie musieliby zadawać uczniom to samo pytanie: „Ile razy mam powtarzać, tumanie, że V razy X to L, a II i II to IV?”
Cały wpis

Popłoch na lewicy

I. Propaganda

„Portal sprawdzający fakty i prowadzący dziennikarskie śledztwa” ubolewa, że obniżka podatków uderzy w samorządy.

Na obniżce PIT z 18 do 17 proc. samorządy stracą około 6 miliardów złotych. PiS realizuje swoje pomysły wyborcze kosztem samorządów, bo wpływa do nich aż połowa pieniędzy z PIT. Według Związku Miast Polskich aż 1/3 gmin może mieć przez to problem z uchwaleniem budżetu.

Okazuje się jednak, że samorządy stracą wyłącznie na obniżce PIT wprowadzonej przez PiS. Obniżenie podatku przez PO nie będzie miało żadnych negatywnych następstw.
Cały wpis

Kanał

Pozostając w klimacie ekologii, przyjrzymy się krótko sytuacji jeziora Jamno. Materiał na ten temat znajduje się we wspomnianym wczoraj i przedwczoraj tygodniku „Do Rzeczy”. To być może ostatnia okazja, żeby docenić wysoki poziom merytoryczny periodyku, ponieważ zakup wyczerpał cały tegoroczny fundusz celowy przeznaczony na inwestycje w pisma tej klasy rzetelności.
Cały wpis

Inni zarabiają, my narzekamy

Wczoraj zajmowaliśmy się tekstem Rafała A. Ziemkiewicza, który na podstawie sobie wiadomych przesłanek stwierdził, że globalne ocieplenie to lipa. Zanim przejdziemy do drugiego tekstu na ten temat zauważmy, że każdy przedsiębiorca wiele by dał za wiadomość jakie zasady i ceny będą obowiązywać w przyszłości. Za ujawnianie takich tajemnic politykom grożą kary. Handel emisjami CO2 wprowadzono 15 lat temu po to, by ograniczyć emisję z jednej strony i zdobyć fundusze na modernizację z drugiej. Pieniądze nie trafiają do jakichś mitycznych ‚onych’, tylko zasilają budżet kraju. Polska dość długo miała nadwyżki i zarabiała sprzedając prawo do emisji. Jednak zarobione pieniądze przejadaliśmy zamiast przeznaczyć na modernizację i rozwój alternatywnych źródeł energii. Ziemkiewicz szlocha, że ‚oni’ chcą nam zrobić krzywdę, bo dzieje się to, co było wiadomo od dawna — rosną ceny i trzeba coraz więcej płacić za lata zaniechań. A przecież z punktu widzenia przedsiębiorcy trudno sobie wyobrazić lepszą sytuację — wiadomo z góry jakie są zasady i że ceny będą systematycznie rosły. Nic, tylko inwestować i zarabiać na odsprzedawaniu praw do emisji.
Cały wpis

Chłop żywemu nie przepuści

Wczesny poranek. Źdźbła trawy uginając się od rosy mienią się wszystkimi kolorami tęczy oświetlone promieniami wschodzącego słońca. Żyjątka budzą się do życia i szybko zaspokajają pragnienie, bo za chwilę zacznie prażyć i zrobi się sucho. Dzięki temu, że trawa jest gęsta trochę wilgoci przedostaje się do gleby i trawa jest zielona.
Cały wpis