Logomachia stosowana

Małopolska kurator oświaty powiedziała, że w Japonii chociażby zrobili, zrobiono taki eksperyment, że tę samą liczbę szkół zamknięto, tę samą cały czas traktowano jako miejsce spotkań i i nauki o otwartej i okazało się, że między jedną a drugą grupą tych szkół jeżeli chodzi o ilość, liczbę zakażeń no było porównywalnie. Ja naprawdę nie uważam, że szkoła jest pasem transmisyjnym i nie ma na to żadnego dowodu do tej pory, wręcz raporty, które miałam, które przeglądałam przez dwa lata poprzednie wykazywały, że nie ma żadnych podstaw do tego, żeby mówić o szkołach jako pasie transmisyjnym zachorowań na covid. W zeszłym roku media donosiły, że w Japonii zamykane są wszystkie szkoły, ale pomijały milczeniem prawdę, którą raportowano p. kurator, że tylko połowicznie.
Cały wpis

Przyszłość dla dzieci

Obudziły mnie dziwne odgłosy. Chwilę nasłuchiwałem próbując ustalić ich przyczynę, ale ustaliłem jedynie, że pochodzą zza ściany. Przypominały ni to powolne stukanie, ni to klepanie — klap, klap, klap… Nigdy wcześniej niczego podobnego nie słyszałem. Musiało jednak minąć kilka nocy, bym zorientował się co jest przyczyną tych wielce niepokojących dźwięków. Okazało się, że to sąsiad emeryt po wprowadzeniu Polskiego Ładu po prostu klepie biedę.
Cały wpis

Służb specjalnych jest wiele

Trudno zrozumieć dlaczego media puszczają ważkie słowa mimo uszu. Skupiają się na tym, że za pomocą Pegasusa podglądano i podsłuchiwano szefa kampanii wyborczej czołowej partii opozycyjnej lekceważąc informacje przekazane przez Mateusza Morawieckiego, który jest premierem. A przecież dał on wyraźnie do zrozumienia, że choć Polska kupiła Pegasusa, to wykorzystują go obce służby. Tu możemy mieć do czynienia potencjalnie — jeśli się potwierdzą takie fakty — z działaniem bardzo różnych służb — oznajmił Mateusz Morawiecki. Jeśli nawet do jakiś nieprawidłowości dochodziło, to przecież służb specjalnych na świecie jest bardzo wiele i nie możemy na podstawie tego, co wiemy od jednej agencji informacyjnej wnioskować, że takie, a nie inne osoby padły ofiarą służb polskich.
Cały wpis

Mieli dać figę z makiem!

Pewna emerytka nie posiadała się ze szczęścia, ponieważ w telewizji powiedzieli, że „une dadzo jesce wiyncej”. Teraz okazało się, że figę z makiem obiecali, a bez maku dali. Dlatego emerytka jest bardzo niezadowolona. Okazało się bowiem, że dali, owszem, ale stanowczo za mało. Cieszyłam się z wejścia w życie nowych przepisów. Dzięki nim moja emerytura miała wzrosnąć o około 175 zł miesięcznie. Przemnożyłam to przez dwanaście miesięcy, co daje łącznie 2100 zł. Niestety, okazało się, że Pozbawiono mnie jednocześnie 1500 tys. zł odliczeń od podatku w skali roku. Mam pierwszą grupę inwalidzką. Mogłam sobie odliczyć koszty rehabilitacji i dojazdów na nią. Odliczeniu podlegał również zakupiony przeze mnie sprzęt rehabilitacyjny. Jeśli od podwyżki odejmę to, co tracę, wychodzi mi 600 zł w skali roku. Jeśli podzielę to na miesiące, wychodzi mi 50 zł na każdy z nich. Jestem bardzo zawiedziona. Na szczęście dla emerytki jeszcze nie wszystko stracone. Wystarczy dać rządzącym jeszcze jedną szansę, W końcu do trzech razy sztuka. Jeśli nawet dziś  „une nie dajo” to pewnie przez pomyłkę lub przeoczenie. Jak się zorientujo, że nie dajo, to dadzo. Wystarczy sobie przypomnieć jak chętnie dawali sobie podwyżki, premie, stanowiska, odznaczenia i wszystko co dało się dać.
Cały wpis

Uważam, że czarne jest białe i mam do tego prawo!

Amerykanie są bezczelni. Nie dość, że za pomocą TVN-u zuchwale informują o sprawach, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego, to jeszcze udostępniają za darmo dwa wielkie komunikatory, z których skwapliwie korzystają polscy politycy i przedstawiciele rządu. Jak wszyscy śmiertelnicy rejestrując się muszą zatwierdzić regulamin, którego ewidentnie nie czytają. Przyzwyczajeni do tego, że ich żadne reguły nie obowiązują  są niebywale zdumieni, że zostali zablokowani za ich złamanie.
Cały wpis

Dzięki nam zarabia tysiąc, przez was płaci dwa

Jaśka pogryzł pies. Udał się więc do lekarza. Lekarz dokładnie go obejrzał i powiedział:
— Odpowiedzialność za pana stan zdrowia ponosi pies.
— Dlatego przyszedłem, bo pogryzł mnie pies.
— Właśnie panu mówię, że według mnie winien jest pies.
— Tak, zostałem pogryziony przez psa.
— Niestety, nic nie mogę na to poradzić, pretensje proszę kierować do psa.
— Ale przecież pan jest lekarzem, proszę mi pomóc, chociaż zdezynfekować rany.
Lekarz podszedł do stojącej w kącie szafki, otworzył ją, chwilę czegoś w niej szukał i powiedział:
— Mogę panu zaproponować tarczę antypogryzieniową. W jej ramach dostanie pan za darmo wacik i gazę.
Cały wpis

Manipulanci w mediach

KOD, czyli Komitet Obrony Demokracji, przypuścił bezprecedensowy, bezpardonowy atak na wolne, niezależne media. Na celownik wziął tak popularne portale jak gazeta.pl, interia.pl, onet.pl, dziennik.pl, fakt.pl i inne. Pretekstem stała się „edukacja obywatelska w zakresie rozpoznawania manipulacji w mediach”. Przybliżające problem plakaty można sobie pobrać za darmo w siedzibie KOD-u i powiesić gdzie się chce.
Cały wpis

Oddam całego siebie za friko!

Konik polny skacząc to tu, to tam zapędził się w pobliże kuźni. Patrzy, a tam kowal pięknego rumaka podkuwa. Czym prędzej przyskoczył i swoje odnóże podsuwa kowalowi pod nos. Pa. Kukiz czepił się jak pijany płotu jednego pomysłu, a w zasadzie idée fixe, a tak naprawdę pretekstu do podejmowania określonych działań i usprawiedliwiania ich. Otrzymawszy od losu swoje pięć minut, postanowił skorzystać z okazji i też łapę po frukta wyciąga. Moje porozumienie programowe z PiS polega na tym mniej więcej, że najpierw Zjednoczona Prawica uchwala jedną z naszych ustaw, a potem my w zamian kilka ich projektów. Potem znowu najpierw nasza, później blok ich. Jeśli partia Kaczyńskiego dochowa tej umowy, wszystko się ułoży po myśli dla Kukiz’15, to będę rozważał start w kolejnych wyborach, ale pod warunkiem wpisania do programu wyborczego PiS postulatu ordynacji mieszanej na wzór niemiecki.
Cały wpis

Analizujemy i staramy się

Przed wojną, tą drugą, a potem po śmieci Stalina Polskie Radio Program I emitowało audycję pod nazwą „Podwieczorek przy mikrofonie”. Audycja została zlikwidowana na fali odnowy po dojściu do władzy tak zwanej opozycji demokratycznej. Występowała w niej plejada wybitnych aktorów, piosenkarzy i satyryków od Hanki Bielickiej i Tadeusza Rossa, Jerzego Ofierskiego, Irenę Santor po… Jana Pietrzaka. Wojciech Wiliński jako Friko i Zdzisław Leśniak jako Koko prowadzili charakterystyczny dialog, który wyglądał mniej więcej tak:
— Koko. która godzina?
— Ty się mnie Friko pytasz która godzina?
— Tak, ja się ciebie Koko pytam która godzina.
— On się mnie pyta która godzina!
Cały wpis

Zawiadomienie w sprawie słów

Czym zajmują się wolne media? Odpowiedź jest oczywista. Wolne media zajmują się logomachią, to jest śledzeniem wypowiedzi, ocenianiem ich, kwalifikowaniem, ponieważ kategorii jest kilkanaście — „mocna”, „ostra”, „niedopuszczalna”, „skandaliczna” itp., a po zakwalifikowaniu — usuwaniem. Na przykład Władysław Frasyniuk, legendarny działacz opozycji demokratycznej z czasów realnego socjalizmu w telewizji serwującej prawdę całą dobę, bezkompromisowo walczącej o wolność słowa, dostał wilczy bilet i został ocenzurowany. Teraz w mediach wałkowana jest sprawa totalnej inwigilacji prowadzonej przez władzę za pomocą programu Pegasus. I wtedy znienacka, jak grom z jasnego nieba wiceszef MSWiA Maciej Wąsik oznajmia, że jego resort złoży w prokuraturze zawiadomienie.
Cały wpis

Mam świadomość

Paweł Kukiz poinformował Donalda Tuska, że ponieważ jest po świętach, to on już ma świadomość. Niestety, wydaje się, że nie do końca, skoro nie potrafi odróżnić zwykłego podsłuchu od totalnej inwigilacji połączonej z wirtualną rewizją osobistą. Nie dostrzegł także różnicy między dawnymi a nowymi czasy. Ba, intensywne (u)życie tak mu zlasowały mózg, że uważa się za alfę i omegę. Dlatego jeśli coś mogło dotknąć jego, ale nie wiadomo, czy dotknęło,to nie ma sensu niczego wyjaśniać, bo po co?
Cały wpis

Fakt nieprawdziwy

Mateusz Morawiecki, który jest premierem, na konferencji prasowej mówił rzeczy zdumiewające. Zaczął od tego, że „nie ma wiedzy” o inwigilacji Brejzy, Giertycha czy Wrzosek za pomocą programu Pegasus. Według niego choć system podsłuchowy zakupiły polskie służby, to wcale nie oznacza, że to one z niego robiły użytek. Równie dobrze mogło to być KGB, Mosad a nawet CIA. Nie mam oczywiście wiedzy żadnej takiej, ale zwracam uwagę państwu na to, że i także tutaj przecież może być do czynienia, możemy mieć do czynienia potencjalnie, jeżeli się potwierdzą takie fakty z działaniem bardzo różnych służb i sądzę, że odpowiednie organa wy, wyjaśnią tę, tę kwestię.
Cały wpis

Rzekome oraz domniemane

Telewizja serwująca prawdę od bladego świtu do późnej nocy ustami goszczącego w niej prezesa Klubu Jagiellońskiego poinformowała, że nie wiadomo jaka jest prawda w sprawie inwigilacji prokurator Wrzosek, mecenasa Giertycha i europosła Brejzy. Wynika to z faktu, iż my dzisiaj nie mamy wiedzy na temat tego, czy tego typu działanie po pierwsze miało miejsce, po drugie czy kierowała je, kierowała nimi, kierowały nimi polskie służby, po trzecie czy mogły one zost, czy tego typu operacja mogła być prowadzona w sposób legalny, czyli za zgoda sądu, tak? bo to też jest yy, to też jest jedna z hipotez. Gość w sposób jednoznaczny i nie pozostawiający żadnych wątpliwości dał do zrozumienia, że to, o czym informuje — jak chce Monika Olejnik — „wolne medium”, to niesprawdzone plotki, domysły, a kto wie czy nie tak popularne ostatnio fake newsy. Wydaje mi się, że dopóki tej wiedzy nie będziemy mieli, mnee to trudno mówić już o odpowiedzialności rządzących polityków. Można domniemywać, że gdyby goszczący w studio „komentator” wprost powiedział, że TVN24 informuje nierzetelnie, podaje niesprawdzone informacje, kolportuje plotki w przerwach między reklamami, to prowadzący zareagowałby. On jednak tylko to zasugerował.
Cały wpis

Święta tradycja

Gdy  do wieczerzy siadacie kołem na którymś piętrze wieżowca,
To zostawiacie puste nakrycie dla zbłąkanego wędrowca.
Nie szkodzi talerz pusty postawić, ten gest nic nie kosztuje,
Gdy obcy zbłądzi w te okolice to się go psami poszczuje.

Cały wpis

No to, że i duch i litera?

Jednego z kąpiących się w rzece zniósł nurt. Ponieważ był dobrym pływakiem utrzymywał się na wodzie, ale opadał z sił. Nagle dostrzegł przepływającą nieopodal tratwę. Ruszył w jej kierunku, ale poczuł, że nie podoła. Utrzymując się na powierzchni ostatkiem sił krzyknął:
— Hej, tam na tratwie!
Nic, żadnej reakcji. Woda zalewała mu usta.
— Hej tam, na tratwie! — zabulgotał.
Na tratwie dało się dostrzec jakiś ruch i po chwili pojawił się mężczyzna. Chwilę przyglądał się łapczywie chwytającemu powietrze i zapytał:
— No to co, że na tratwie?
Cały wpis