Dialogi

— Jasiu! Dlaczego nie odrobiłeś lekcji?
— Miałem zły dzień. Usiadłem, otworzyłem zeszyt, ale to był zły moment. Nic nie wskazywało na poważny stan. Byłem przemęczony. Nie posłuchałem swojego instynktu w czasie przygotowania do pisana wypracowania. Miałem kiepski wieczór. Byłem chory, czułem się fatalnie.
Uwaga. Dzięki światłym władcom Jasiu nie będzie już miał takich dylematów.
Cały wpis

Nie ma chirurgii, jest karetka

Nie ulega wątpliwości, że ochrona zdrowia znalazła się wreszcie w dobrych rękach. Ministerka Izabela Leszczyna jest pewna, że jest dobrze, a dzięki niej będzie jeszcze lepiej. Na przykład tabletka dzień po jest w Polsce dostępna aż w tysiąc dwustu aptekach! Na 11,5 tysiąca aptek i 1100 punktów aptecznych, czyli w co dziesiątej. Jeśli to nie jest sukces, to co nim jest? Poza tym nie jest prawdą, że w Polsce brakuje lekarzy. W Polsce nie brakuje lekarzy, w Polsce jest po prostu zła organizacja pracy. Wystarczy lekarzy poprzesuwać ze szpitali do przychodni, pozamykać część oddziałów szpitalnych i wszystko zacznie działać jak w szwajcarskim zegarku.
Cały wpis

Sodomia i Gomoria – edycja wirtualna

W serię gier The Sims gram od jej powstania, czyli od roku 2000. W tym czasie zatraciłam tysiące godzin na rozmnażaniu wirtualnych ludzików i urządzaniu im wirtualnych domków. Bo dla tych, którzy się nie orientują, głównie na tym ta gra polega. Jest to symulator życia wydawany przez EA Games, który na chwilę obecną doczekał się już czterech odsłon, kilku spin-offów, wersji mobilnej oraz wersji online. Fabuła w poszczególnych częściach jest dość szczątkowa, a wszystko co się dzieje na ekranie zależy głównie od gracza, który dla swoich wirtualnych ludków czyli Simów (od angielskiego słowa simulation) jest bogiem.
Cały wpis

Jako związek

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że wszyscy mianowani lub wspierani przez PiS urzędnicy, funkcjonariusze publiczni, kadra kierownicza to jeden w jeden ludzie z górnej półki, wszechstronnie wykształceni fachowcy, wybitni specjaliści w swoich dziedzinach. Wystarczy wspomnieć doktora nauk prawnych Andrzeja Dudę, którego nie trzeba przedstawiać. Albo inna wybitna prawniczka, sędzia mgr Julia Przyłębska, prezeska Trybunału Konstytucyjnego, która pod względem wiedzy przewyższa wielu, jeśli nie wszystkich, profesorów prawa, o doktorze Dudzie nie wspominając.
Cały wpis

Żadnego podobieństwa

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że nie ma żadnej analogii ani symetrii między poprzednią a obecną władzą. Na przykład gdy poprzednia władza ręcznie sterowała zatrudnieniem na kluczowych stanowiskach w instytucjach państwowych i spółkach skarbu państwa, to postępowała nagannie. Wiadomo, kolesiostwo i nepotyzm są godne potępienia i niegodne demokratycznej władzy. Zupełnie inaczej jest teraz. Gdy obecna władza ręcznie steruje zatrudnieniem na kluczowych stanowiskach w instytucjach państwowych i spółkach skarbu państwa, to ma do tego pełne prawo, ponieważ działa w interesie państwa i obywateli. Gdy mini ster Gliński obsadzał stanowiska w instytucjach kultury i decydował co muzea i galerie mają eksponować, jak powinny wyglądać wystawy, to było to skandaliczne i niedopuszczalne ograniczanie autonomii placówek kultury. Gdy mini ster o!brony instruuje kierownictwo muzeum, co ma być eksponowane, to czyni w interesie Polek, Polaków, ojczyzny, Polski, kultury, obronności i bezpieczeństwa.
Cały wpis

Tenth floor or so

Dawniej media dzieliły się na poważne i niepoważne, zwane szmatławcami, a później tabloidami. Istniały także media branżowe, zajmujące się urodą, stylem, zjawiskami nadprzyrodzonymi, horoskopami, wróżbami, fantastyką naukową, hodowlą gołębi, ogrodnictwem, murarstwem, pszczelarstwem, modą, wychowywaniem dzieci itp. Teraz media dzielą się na wolne i niezależne, które są poważne i rzetelnie informują o wszystkim oraz pozostałe, które wręcz przeciwnie, są nierzetelne i zajmują się bzdetami. Do pierwszej kategorii zalicza się niewątpliwie poważny i stateczny konglomerat dwóch niegdyś stojących na skraju bankructwa tytułów — Dziennika i Gazety Prawnej. Dzisiaj o godzinie ósmej osiem pojawiło się na jego głównej stronie omówienie odkrycia naukowego, które może odmienić życie miliardów mieszkańców wielokondygnacyjnych budynków.
Cały wpis

Standard ochrony małoletnich

Komu w pierwszym rzędzie służy prawo? Na to pytanie należy jak w szkole odpowiedzieć pełnym zdaniem: prawo służy głównie prawnikom, którzy żyją, i to całkiem nieźle, z twórczej interpretacji przepisów. Na ich usługach są ustawodawcy, którzy uchwalają przepisy tak, by można je było dowolnie interpretować. Prawo służy także samym politykom, którzy najpierw je tworzą, a potem wykorzystują instrumentalnie, głównie w swoich partykularnych celach. To tłumaczy, dlaczego przepisy tworzone przez ustawodawców są tak niejasne, zagmatwane, nielogiczne, a czasem wręcz bezsensowne.
Cały wpis

Chluba i duma Baranów

Media, zwłaszcza wolne, nie są szybkie, ale są niezależne oraz niezastąpione. Ich zaletą jest to, że nic nie ujdzie ich uwagi. Wiadomo, że mało kumatym trzeba po kilka razy powtarzać to samo, żeby pojęli. Dziennikarzom w sukurs przyszła sztuczna inteligencja. Nie tylko pomaga im tworzyć rozbudowane artykuły, ale i kilka razy powtarzać to samo tylko innymi słowami. Dzięki temu można założyć, że wreszcie rozumieją co piszą. Choć, co trzeba uczciwie przyznać, pewności nie ma.
Cały wpis

Kto nie skacze ten kiep

Dawno, dawno temu, na szczęście wcale nie za siedmioma rzekami, nie za siedmioma górami, nawet nie za siedmioma morzami żył był przywódca, który prywatnie uwielbiał haratać w gałę, czyli kopać, a służbowo skakać. Ilość skoków jakie wykonał jest zaiste imponująca. Niestety, przestał pełnić funkcję, którą z powodzeniem pełnił, więc dłuższy czas nie mógł skakać. Teraz już może, więc nadrabia stracony czas. Nie pojedynczy skok, lecz trójskok teraz jest na tapecie. Powspominajmy sobie mając na względzie, że wszystkie informacje podawane przez portal gazeta.pl oraz tokfm.pl poznikały jak kamfora.
Cały wpis

Ну, погоди!

Jest problem. Co się robi gdy jest problem? Się zatrudnia fachowców i się im zleca przygotowanie rozwiązań? Obliguje się służby, żeby nieco zintensyfikowały działania? Nie, nie, po stokroć nie! Jak jest problem to się go zagaduje, się pręży muskuły, pokazuje zatroskaną twarz, się składa puste obietnice pod publiczkę. Gdy pracę dostaje córka europosłanki się ją osobiście wywala. Gdy koleżanka partyjna w randze ministra obsadza kluczowe stanowiska krewnymi i znajomymi się przymyka na to oko. Nominację na wiceprezesa NFZ
Cały wpis

Rząd się wyżywi

Jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku pisarze, zwłaszcza z tak zwanych demoludów, snuli wizje szczęśliwej ludzkości. W ich powieściach ludzie przestali toczyć wojny, dostęp do wszelakich dóbr jest powszechny, podróże kosmiczne były codziennością, a klimat pod kontrolą. Dobrobyt zapewnił oczywiście komunizm, ustrój, w którym wszyscy są właścicielami wszystkiego i wszyscy są równi. Za ujarzmianie przyrody zabrał się praktycznie cały świat, ale to głównie kraje socjalistyczne odnosiły na tym polu spektakularne sukcesy. W Polsce udało się praktycznie całkowicie osuszyć bagna, a w Rosji, a ściślej w Związku Radzieckim, doprowadzić do katastrofy ekologicznej w Azji Środkowej. Tamtejsi towarzysze umyślili sobie, że skierują wody dwóch rzek — Amu-Darii i Syr-Darii — na pola bawełny, czym przyczynią się do rozwoju przemysłu tekstylnego. W rezultacie jezioro Aralskie wyschło zmieniając się w pustynię aralską.
Cały wpis

Sami sobie winni

Wiadomo powszechnie, że wszystko ma przyczynę, ale czy cokolwiek może się wydarzyć ot tak, samo z siebie? Czy nie należy zawsze szukać i wskazywać winnego, zwłaszcza wśród ofiar? Czy nie należy wymagać, żeby każdy przewidywał co się stanie i kiedy? Na szczęście polskie służby, instytucje i dziennikarze, sprawnie i szybko przewidują i wskazują, choć zawsze po fakcie. Na przykład na ławeczce w parku siedzi sobie kobieta z dzieckiem. Nagle z trzaskiem wali się na nich drzewo. Finał jest tragiczny. I wtedy do akcji wkraczają ci, którzy wszystko wiedzą lepiej, a już na pewno wiedzą co można było zrobić, przewidzieć i jak można było uniknąć nieszczęścia. Oczywiście nie byłoby ich, nie mieliby nic do powiedzenia, nikogo by nie obarczyli winą, gdyby drzewo nikogo nie przygniotło. Wtedy oczywiście nie ma sensu robić rabanu, choć trzeba przyznać uczciwie, że niektórzy próbują. „Do groźnego wypadku doszło w parku. Drzewo runęło na alejkę, po której mogła spacerować matka z dzieckiem. Na szczęście została w domu, bo lało”.
Cały wpis

Miał mieć

Pot PiS

Wiele o tak zwanych wolnych mediach można powiedzieć, ale na pewno nie to, że rzetelnie informują i wyraźnie oddzielają informacje od komentarza i opinii autora. O będących ozdobą strony głównej tytułach nawet wspominać nie warto, bo dawno już przestały odnosić się do treści. Teraz pełnią rolę przynęty mającej na celu zachęcenie do kliknięcia. Można to zrozumieć na portalach utrzymujących się z reklam, ale jednoczesne pobieranie opłat i stosowanie takich praktyk jest — oględnie mówiąc — bezczelnością. Przykłady można mnożyć. Na głównej stronie portalu tytuł informuje o fali krytyki potu, o wysypie kleszczy u żołnierzy z Białorusią, a nawet wspomina o la fajerwerkach.
Cały wpis

Poluzowanie użycia

Wojciech Czuchnowski dotarł do nagrań z incydentu na granicy. Tak opisuje to, co zobaczył.

Z otworów w zaporze wyłania się czterech, a potem sześciu ludzi w czarnych strojach i kominiarkach. Mają aluminiowe drabiny, kładą je na płot z drutu kolczastego, za nimi pojawia się dwóch mężczyzn w białych koszulach.

Cały wpis

Sharentingi, oversharentingi oraz stringi

Wiadomo od czasów Ewy i Adama, że nagość to rzecz straszna, budząca zgrozę i zgorszenie. Dlatego nawet naga prawda jest niemile widziana. Mężczyźni są w dużo gorszym położeniu niż kobiety. Poszkodowani są podwójnie, a po dokładnym przyjrzeniu się potrójnie, ponieważ do ukrycia mają aż trzy razy mniej nieprzyzwoitych obszarów. U kobiet wstydliwe są nie tylko te okolice co u mężczyzn, ale także te, które znajdują się z przodu powyżej pasa.  Myliłby się jednak ten, kto by triumfalnie zakrzyknął, że chodzi o piersi. Nic bardziej mylnego! Pierś jako taka jest niegroźna. To widok kobiecego sutka wywiera destrukcyjny wpływ na psychikę każdego, kto go zobaczy. Dotyczy to zwłaszcza dziecka i to nawet oseska. Dlatego kobiety, w trosce o morale swoich pociech, decydują się karmić butelką.
Cały wpis

Ewci i Adasia przypadki

Ewa jak zwykle wstała bladym świtem i pobiegła pobiegać przed śniadaniem. Zaczęła uprawiać sporty gdy studiując swoje odbicie w tafli wody dostrzegła podejrzane zaokrąglenia tu i tam, których wcześniej nie było. Przebiegłszy spory kawałek spotkała węża.
— Gdzieś posiała męża? — zapytał.
— Jemu nie chce się biegać. Brzuch mu rośnie, ale nie ma sposobu, żeby go zachęcić do aktywności fizycznej — wyjaśniła.
— Nie przeszkadza mu, że obrasta tłuszczem i rusza się coraz ślamazarniej? — zdziwił się wąż.
— Twierdzi, że widocznie Bóg chciał, żeby obrastał, bo gdyby nie chciał, to by nie obrastał.
— Ciekawe. Ale, ale! Tobie nie przeszkadza, że latacie na golasa? Wstydu nie macie?
— Co to wstyd? Co znaczy na golasa? Ty nie latasz na golasa i masz wstyd?
— Ja nie jestem człowiekiem.
Cały wpis