Wolność eugeniczna

Jana bolał ząb. Łykał co się tylko wpadło mu w ręce, ale ból nie ustępował. Zmaltretowany i niewyspany postanowił położyć kres cierpieniom. Nie udał się jednak do dentysty, bo bał się go bardziej niż bólu. Po pomoc zwrócił się do kowala znieczuliwszy się wprzódy okowitą domowej roboty. Kowal pogrzebał w narzędziach, przygotował najmniejsze cęgi jakie znalazł, młotek i dłuto, oparł pacjenta o kowadło i zabrał się do ekstrakcji. Na drugi dzień Jana obudził ból. Delikatnie obmacał językiem obolałe miejsce i z zadowoleniem stwierdził, że nie ma nie tylko bolącego zęba, ale także dwóch sąsiednich.
Cały wpis

Hejterski hejt miażdżący

Dawniej nie było możliwości dzielenia się poglądami z szerszym gronem odbiorców. Zwłaszcza w Polsce i w tak zwanych „demoludach”, gdzie środki masowego przekazu znajdowały się w rękach władzy. Mimo to nie ustawano w wysiłkach, by z przekazem dotrzeć do jak największej liczby osób. Co i rusz na płocie lub w ubikacji pojawiała się informacja, że „Juzek jest gópi” czy „Kaśka się puszcza”. Czasem ktoś dzielił się spostrzeżeniami na temat państwowych mediów informując, że „Telewizja kłamie”, albo krócej „kłamsTVo”. Przekazowi często towarzyszyły ilustracje. Pod wizerunkiem Scherlocka Holmesa widniał podpis „Muzg zastąpiły pały” (nawiązanie do wybitnej inteligencji stróżów prawa, zwanych wtedy milicjantami). Niestety, liczba odbiorców była siłą rzeczy ograniczona.
Cały wpis

Operacja „Sodoma” cz. 11

— No, kto pierwszy? Śmiało! — zachęcał Hod.

— Ja.

Wszystkie głowy zwróciły się w stronę loży cioci Achsy. Ciocia stała wyprostowana z dumnie wypiętym biustem, jej ozdobiona burzą loków głowa wzniesiona była wysoko, jej porcelanowe oczy patrzyły nieugięcie.

— Ty? Czego chcesz? — spytał zdziwiony Zorobabel.

— Zgłaszam swoją kandydaturę.

— Ty…?
Cały wpis

Operacja „Sodoma” cz. X

Cała ludność miasta zgromadziła się już w amfiteatrze. Mimo że ścieśniano się do granic możliwości, nie dla wszystkich starczyło względnie wygodnych miejsc na kamiennych ławach. Maruderzy obsiedli stopnie i krawędź podium, a młodzież, zwłaszcza ta młodsza, ulokowała się na okalającej amfiteatr balustradzie, beztrosko majtając nogami nad głowami ojców i matek.
Cały wpis

Wysiadka na stacji z kapitałem

Protest

Nie tak dawno temu, albowiem w lutym, dokładnie 10 z samego rana, media rozpoczęły protest. Dlaczego to uczyniły? Ponieważ rząd postanowił uszczknąć coś dla siebie z reklamowego tortu. Do akcji przystąpiły wszystkie niezależne portale. To było w lutym. W lipcu, a ściślej przedwczoraj, 7 lipca nad ranem, grupa posłów postanowiła zlikwidować jedną jedyną działającą w kraju telewizję informacyjną. I co? I nic. Nie ma żadnej akcji. Wszyscy siedzą cichutko jak myszki pod zmiotką najwidoczniej licząc na to, że do nich władza nie dobierze się. Nie niepokoi ich nawet to, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie chce przedłużyć koncesji prawem kaduka — projekt nowelizacji, która uczyni odmowę zgodną z prawem został bowiem złożony dopiero co i nie wiadomo od kiedy będzie obowiązywał. Oczywiście w państwie prawa i sprawiedliwości nie ma to znaczenia, czego dowodzi sprawa kaucji Sławomira Nowaka. Poręczenie zostało wpłacone 16 czerwca, zaś art. 266 § 1a k.p.k., który nie pozwala na wpłacanie pieniędzy pochodzących ze zbiórki od osób trzecich zaczął obowiązywać dopiero 22 czerwca. Za zmianami zmieniającymi de facto poręczenie majątkowe w fikcję głosowało 5 posłów KO,  5 posłów KP i dwóch Lewicy, co oznacza, że jeśli chodzi o psucie prawa to PiS na kogoś z opozycji zawsze może liczyć.
Cały wpis

SZA — państwo które zagraża

W czasach minionych media bez wyjątku były i państwowe, i cenzurowane. Informacji o tym co naprawdę dzieje się w kraju trzeba było szukać w zachodnich rozgłośniach nadających po polsku. Najbardziej znane i jednocześnie najintensywniej zagłuszane były Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa oraz Głos Ameryki. Oczywiście nie były jedyne. Audycje po polsku nadawał Londyn, Madryt, Paryż, a także Tirana, Pekin i Moskwa. Większość rozgłośni nadawała na falach krótkich, nieliczne, jak Wolna Europa, Głos Ameryki i Tiranę można było spotkać na falach średnich. Dziś w Polsce działa kilkanaście niezależnych radiostacji i w zasadzie tylko jedna niezależna stacja telewizyjna. Oczywiście żadna z nich nie jest zagłuszana, ale władza robi wszystko, by mieć wpływ na prezentowane w nich treści.
Cały wpis

100 lat więzienia

Na brzegu stawu opalała się dziewczyna. Rowerzysta popisując się stracił panowanie nad rowerem i zepchnął ją do wody. W tym miejscu brzeg był stromy, woda głęboka, a dziewczyna nie umiała pływać. Na szczęście zdołała uchwycić się krzaka, a świadkowie pomogli wydostać się z pułapki. Przybyła na miejsce policja ustaliła, że w tym miejscu nie można się kapać, a dziewczyna nie miała na sobie kapoka. Absurd? Nie. Polska norma.
Cały wpis

Szczypta się

A to było tak:
Jana uszczypnął rak,
Potem nastąpiła zmiana
I to rak szczypnął Jana.
Potem zaszły trzy zmiany,
I znów Jan był szczypany.
Tu rodzi się pytanie
Zdołasz odpowiedzieć na nie?
Zachodziły liczne zmiany.
Ile razy rak był szczypany?

Cały wpis

Szanuj mnie, bo jak nie…

Dotychczas nauką zajmowali się naukowcy. Jedni badali, odkrywali, inni weryfikowali wyniki, wyciągali wnioski. Specyficzną dziedziną wiedzy jest historia, ponieważ nawet naoczni świadkowie relacjonując te same wydarzenia zupełnie inaczej je postrzegają i prezentują. Polska pod tym względem jest wyjątkiem. Tutaj nie naukowiec lecz sąd oraz specjalnie w tym celu powołany urząd decydują jak było naprawdę, jak należy rozumieć przekazy historyczne i które są prawdziwe, a które nie. Na przykład dwoje historyków, profesorowie Barbara Engelking i Jan Grabowski, wyniki swoich badań opisali w pracy zatytułowanej „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”. Uczeni badali przekazy, docierali do źródeł, przepytywali żyjących świadków, a rezultaty opisali. Sąd wydający wyroki w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej nie musiał niczego badać, niczego sprawdzać, żeby wiedzieć jak było. Arbitralnie uznał, że na pewno było inaczej niż podali uczeni i w związku z tym muszą przeprosić przedstawionego w niekorzystnym świetle potomka jednej z opisanych w pracy postaci.
Cały wpis

Prowadziły ludzi do staniu

Niedziela przyniosła dwie dobre wieści. Pierwsza jest taka, że zgodnie z zapowiedziami samego prezesa PiS w najbliższym czasie przystąpi do naprawy tego, co dotychczas udało się zepsuć. Oczywiście nie chodzi o bezpieczeństwo kraju, marginalizację na arenie międzynarodowej, zbliżającą się katastrofę ekologiczną i zapaść gospodarczą. Chodzi o niewłaściwą politykę kadrową, która doprowadziła do utraty nie tyle nawet większości w Sejmie ile wpływu na poszczególnych posłów. Niektórzy przestali bez szemrania wykonywać polecenia prezesa i zaczęli szemrać po kątach, a inni otwarcie lekceważyli polecenia. Za to — przyznał prezes — „ponosimy odpowiedzialność”.
Cały wpis

To jest po prostu podniecenie

Niedawno posłużyliśmy się przykładem zdawać by się mogło wykształconej kobiety w celu zademonstrowania jak za pomocą pojęć naukowych negować zdobycze nauki i zakłamywać rzeczywistość. Dzisiaj posłużymy się jeszcze lepszym przykładem. Przykładem nieuka, który bajki i legendy wziął za rzeczywistość tak dalece, że ślubował wstrzemięźliwość seksualną. Konsekwencją życia w niezgodzie z naturą i z boskim nakazem „bądźcie płodni i rozmnażajcie się” (Księga Rodzaju 1:28) jest ciągłe napięcie uniemożliwiające wręcz normalne funkcjonowanie. Ma tutaj zastosowanie ludowa mądrość, że „głodnemu chleb na myśli”. Nie ma chyba dziedziny życia, czynności, aktywności, która takiemu osobnikowi nie skojarzy się z seksem, nie podnieci go, nie przyprawi o bezsenność. Pół biedy, gdy ze swoimi obsesjami zmaga się sam. Schody zaczynają się wtedy, gdy zamiast udać się do specjalisty okrasza je naukową terminologią  i sprzedaje odbiorcom jako zdobycze nauki. Czy na przykład ktokolwiek spodziewałby się, że joga to rodzaj onanizmu?
Cały wpis

Betonowy świat

Przed tym, że klimat zmienia się uczeni ostrzegali już kilkadziesiąt lat temu. Ponad 30 prac naukowych omówiono w raporcie zatytułowanym Restoring The Quality of Our Environment, którego adresatem był amerykański prezydent Lyndon B. Johnson. Raport nosi datę listopad 1965. Wiele omówionych w nim prac powstało w latach 50 ubiegłego wieku, a najstarsze pochodzą z XIX wieku. Powolne zrazu zmiany nabierały tempa, a pierwsze anomalie klimatyczne można było zaobserwować już w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. W latach dwutysięcznych naukowcy coraz głośniej podnosili temat emisji dwutlenku węgla, globalnego ocieplenia i towarzyszących mu zmian klimatu.
Cały wpis

Zmutowany patogen wnika

Narodowy program szczepień dogorywa. Rząd dwoi się i troi by przekonać jak największą liczbę osób do zaszczepienia się. Tymczasem prorządowe media rzucają mu kłody pod nogi i podkładają świnie. W studio Polsatu zgromadzili się prof. Andrzej Fal, dr Katarzyna Ratkowska i Bogdan Rymanowski, który jest redaktorem. Katarzyna Ratkowska jest psychiatrą więc zna się na na chorobach zakaźnych jak mało kto. Może nie ma zbyt wielkich osiągnięć jako psychiatra, ale na polu walki z covidem amantadyną nie ma sobie równych. W Polsce zostało już wyleczonych tym lekiem co najmniej kilka tysięcy, myślę, że może być nawet kilkanaście tysięcy ludzi, wielu Polaków dobrze ten lek zna, jeżeli chodzi o moich pacjentów w szczycie trzeciej fali 1/3 moich pacjentów około miała koronawirusa i udało mi się praktycznie wszystkich wyleczyć amantadyną. Praktycznie wszystkich…
Cały wpis

Bardzo szanujemy Trybunał, ale tylko nasz

Narodowy program szczepień zdycha jak chcą niektórzy lub dogorywa jak chcą inni. Wymyślono więc zachętę w postaci loterii szczepionkowej. Najpierw należy zarejestrować się, aby się zaszczepić. Potem należy zarejestrować się, aby wziąć udział w loterii. To dowodzi jak dogłębnie przemyślany jest to system. Niestety, loteria nie ma dużego wzięcia. Podobno ci, którzy nie chcą się szczepić nie wierzą w to, że ktoś nie będąc członkiem lub sympatykiem obozu rządzącego ma szansę cokolwiek wygrać. Świadczą o tym zasady, jak chociażby tak zwane „nagrody natychmiastowe”. „Nagrody natychmiastowe”, to
Cały wpis

Jutro powiem

Istnieje polityk, który doprowadził budowanie suspensu do perfekcji. Ilekroć stoi przed nim wyzwanie, jest sprawa do załatwienia lub trzeba podjąć decyzję wychodzi i oznajmia, że jutro, w przyszłym tygodniu, za miesiąc powie kiedy poinformuje co zamierza zrobić. Do pięt nie dorasta mu na przykład Jarosław Gowin, który oznajmił był na Twitterze w sobotę, iż
Cały wpis

Operacja „Sodoma” cz. 8

Następnego ranka miasto przybrało wygląd posępny. Wszystkie sklepy były zamknięte tak jak w dzień świąteczny, ale nie towarzyszył temu ożywiony świąteczny ruch i zgiełk na ulicach. Sklepy zamknięto po prostu dlatego, że poprzedniego dnia wykupione zostało w nich wszystko, co było do wykupienia, nawet najbardziej niechodliwe towary — w handlowym żargonie zwane bublami lub cegłami — na które kupcy od dłuższego czasu nie mogli znaleźć dostatecznie naiwnego nabywcy. Tylko nieliczni bardziej z przyzwyczajenia niż z rozsądku zapuścili żaluzje i zabezpieczyli je kłódką, inni po prostu zamknęli drzwi sklepu i poszli do domu. Co im teraz mogli ukraść?
Cały wpis

Operacja „Sodoma” cz. 7

Następnego ranka Zorobabel obudził się, gdy słońce stało już nieprzyzwoicie wysoko. Mimo iż łoże w gościnnym apartamencie Lota było szerokie i wygodne, czuł się tak, jakby był kostką do gry po wielu godzinach podrzucania w srebrnym kubku przez namiętnych graczy. Wszystko miał obolałe i to bynajmniej nie po wczorajszym upadku, albowiem ból najdotkliwszy siedział w głowie, w środku. Z wolna i z trudem przypominał sobie wydarzenia poprzedniego wieczoru i nocy. Wyraźnie pamiętał tylko jedno: jak bardzo w pewnej chwili żałował, że uległ gościnnym namowom restauratora i na nocleg nie udał się, tak jak jego towarzysze, do miejskiego hotelu.
Cały wpis