Ostrzeżenie

Mateusz Morawiecki, który jest premierem, zaapelował żeby uważać gdy tylko nadarzy się okazja. Przy okazji uważajcie, bo Platforma Obywatelska jak Goebbels chce powtarzać tysiąc razy, że inflacja to jest wina rządu Prawa i Sprawiedliwości. Znaczy, że inflacja w Niemczech to też jest wina rządu Prawa i Spra i w Stanach to też jest wina rządu, tak? I w Holandii? I w Czechach? Rozmawiajcie o tym ze wszystkimi swoimi znajomymi i przyjaciółmi jakie są przyczyny. Ale niezależnie od tego, że przyczyny są od nas niezależne, staramy się z nimi walczyć. Staramy się walczyć ze skutkami inflacji i ograniczyć ją w dalszej perspektywie.
Cały wpis

Przechodząc wtargnął zza

7 (słownie: siedem) razy przeczytałem informację i… nadal nie rozumiem. Skonsultowałem się z ekspertami i… oni też nie rozumieją. O co chodzi? Otóż

W pewnych regionach Ukrainy, w celu zachowania „płynności ruchu”, panuje niepisana zasada, iż pieszy czy rowerzysta, który zbliża się do przejścia, widząc nadjeżdżający pojazd, który ma włączony kierunkowskaz do skrętu w prawo lub „mrugnie długimi światłami” to sygnalizuje mu, że go widzi i może bezpiecznie przejść / przeprowadzić rower — opisuje st. sierż. Jadwiga Śmietana, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pszczynie.

Cały wpis

Co złego to nie my!

Duński fizyk Niels Bohr zauważył, że „przewidywanie jest bardzo trudne, szczególnie jeśli idzie o przyszłość”. Przewidywanie przyszłości zwykło się utożsamiać z losami poszczególnych osób. Stąd popularność horoskopów i bajań profetów. A przecież losy ludzkie są tak splątane, zależności tak skomplikowane, że przewidywanie losów pojedynczej osoby nie ma sensu. Najdrobniejsza zmiana, zwykłe potknięcie w progu potrafi wywrócić najlepszą przepowiednię. Przyszłość jest niezapisaną księgą, którą może zostać napisana na nieskończenie wiele sposobów. Zwłaszcza, że człowiek, jak każde zwierzę może, ale nie musi, albowiem ma wolną wolę.
Cały wpis

Nihil novi sub sole

Wspomnienia z wczesnej młodości. Bardzo wczesnej. Migawki, których zwykle z tak wczesnego dzieciństwa nie pamięta się. Środek lata. Rzeka, nad rzeką kilkuletnie dzieci pod opieką okutanych od stóp do głów w smoliste szaty kobiet. Dzieci chcą wejść do wody. Nie wolno, bo sobie majtki zmoczą. Żeby temu zapobiec jeden chłopczyk wskakuje do wody nago. Po wyjściu na brzeg dostaje lanie, bo nie dość, że złamał zakaz, to jeszcze posiał zgorszenie. Inna scena. Piaskownica. Dzieci bawią się. Jedno drugiemu zabrało autko. Ukarane jednak zostało nie to, które zabrało, ale to któremu zabrało. Dlaczego? Niestety, wyjaśnienia tego fenomenu pamięć nie udostępnia. Nagminne było ściąganie majtek chłopcom i lanie. Za mniejsze przewinienia ręką, za większe rózgą z wikliny. Niektóre dzieci miały krwawe pręgi i pupy w strupy. Co na to rodzice? Tu także pamięć nie pozwala na udzielenie odpowiedzi. Ale brak reakcji sugeruje pełną aprobatę dla metod wychowawczych służebnic pańskich.
Cały wpis

Nie ma dowodów na impuls

Wyobraźmy sobie przeciwnika, którym jest olbrzym. Zmierzyć się z nim zamierza kilka plemion mizerot, bo depcze ich godność, pola i dewastuje kraj. Zamiast jednak działać wspólne każde plemię ciągnie w swoją stronę. Olbrzym bez większego wysiłku depcze poszczególne plemiona, a im bardziej rośnie w siłę, tym zajadlej kłócą się ze sobą.
Cały wpis

Sucho jest

W „Rozmowie o końcu świata” rolnik opisuje złożoność problemu. Problem jest o tyle złożony, że jeśli przesuszymy glebę do pewnego stopnia, poniżej tej granicy, to nawet bardzo duży opad sprawi, że ta woda po prostu spłynie. Dzisiaj mamy bardzo duży problem z tym poziomem wilgotności i najlepiej byłoby gdyby w ciągu najbliższych dwóch tygodni padało cały czas po pięć, sześć litrów dziennie, wtedy ta gleba mogłaby z powrotem nabrać tych zdolności retencyjnych bo dzisiaj po prostu ta woda nie ma się w czym zatrzymać i nawet silny opad sprawi, że bardzo duża część tej wody nie zostanie wykorzystana przez rośliny tylko z tych pól po prostu spłynie. Co w tej sytuacji należy zrobić? To oczywiste, że nie należy robić nic. Wystarczy siąść i załamać ręce, narzekać, w ostateczności modlić się o deszcz.
Cały wpis

Totalni oportuniści

Wszyscy, albo prawie wszyscy, zastanawiają się skąd wzięła się inflacja. Ci, którzy mają jakieś, choćby i blade pojęcie o ekonomii wiedzą, że inflacja bierze się z nadmiaru pieniądza na rynku. Dlatego nie ma czegoś takiego jak putinflacja. Wzrost cen jest spowodowany szaleństwem Putina, ale ruchy cen są czymś zupełnie naturalnym. Prorządowi politycy i dziennikarze przekonują, że wysoka inflacja jest na całym świecie, co jest po prostu nieprawdą. Jest wysoka tylko w strefie Euro, w Stanach Zjednoczonych i tych krajach, w których banki centralne „drukowały pieniądze”, czyli zalewały rynek pieniędzmi bez pokrycia. Chiny na ten przykład, które w inny sposób walczyły z kryzysem spowodowanym covidem mają inflację na poziomie dwóch procent. Podobnie jest w Japonii.
Cały wpis

To jest po prostu bezczelność!

Są dwie możliwości. Albo Dominika Wielowieyska wie to, czego nie wie nikt poza zainteresowanym, albo wprowadza czytelników w błąd.

Wolę, aby szef rządu kupował obligacje, niż inwestował w inny sposób, np. kupował akcje spółek czy obstawiał zmiany kursów walut. W przypadku obligacji sprawa jest jasna: mają z góry określone warunki, które nie zmieniają się w trakcie inwestycji. Wszyscy obywatele mogli je kupować na tych samych warunkach co szef rządu. Co więcej, państwo zawsze zachęca obywateli do kupna obligacji. I w zeszłym roku cieszyły się one wyjątkowym powodzeniem.

Cały wpis

Koszenie nie trawy

Donald Tusk podsumował wystąpienie prezesa Kaczyńskiego. Nie ma w tym niczego zdrożnego gdyby nie… pamięć. Ona to bowiem przywodzi na myśl słowa sprzed dwóch tysięcy lat: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? — pytał syn boży i sugerował — Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. Tusk nie od dziś wytyka błędy Kaczyńskiemu skromnie przemilczając, że gdy był premierem zachowywał się identycznie. Gdy wypomina PiS-owi Ostrołękę C i wzrost importu ruskiego węgla z Rosji zdaje się zapominać, że sam — wbrew opinii specjalistów i przyjaciela, który wówczas stał na czele PGE i uznał inwestycję za chybioną — forsował rozbudowę elektrowni Opole.
Cały wpis

Dupiary czy cycówy?

Prezydent Warszawy w programie rozrywkowym przyznał się, że był dupiarzem. Przyznał to trzy tygodnie temu, 16 maja. Wtedy nikomu to nie przeszkadzało. Nikt nie kruszył kopii, nie rwał szat i włosów z głowy, nie załamywał rąk, nie łkał. Nikt nie poczuł się oburzony urażony, znieważony, zniesmaczony. I oto nagle i niespodziewanie w poniedziałek, 6 czerwca…
Cały wpis

Jednym słowem zirytowana

W dzisiejszych czasach dostawcy treści do mediów nie mają lekkiego życia. Trzeba o czymś napisać, a nie ma o czym. Można by wyjść na miasto, pojechać na wschód i opisać jakieś zdarzenie, ale to wymaga wysiłku, trzeba opuścić domowe pielesze, zostawić niedopitą kawkę i niedojedzone ciastko, skazać się na niewygody. Na szczęście przełożeni nie oczekują sensownych materiałów, lecz sensacyjne, zwiększające klikalność i wpływy z reklam. Zamiast więc tłuc się po wertepach, zdzierać buty i opony wystarczy rozsiąść się wygodnie przed telewizorem, obejrzeć program i opisać to, co się zobaczyło. Można włączyć komputer i popijając kawkę przeglądać Facebooka, Twittera i Intsagrama w poszukiwaniu natchnienia. Czasem „jedno słowo” napisane przez kogoś na Twitterze staje się zalążkiem sążnistego materiału. Dawniej, gdy materiał powstawał na maszynie do pisania, redakcje płaciły za wiersze, teraz płacą za słowa, więc im ich więcej, tym lepiej.
Cały wpis

Ich wina

Przedwczoraj prezes PiS-u na kolejnym ple-ple-plenum partii, zwanym szumnie konwencją, wspominał o guzikach, którymi władza włada i których nie zawaha się użyć by tylko ulżyć wszystkim poszkodowanym przez inflację. Mówimy putininflacja i to jest całkowicie słuszne. Ale czy powiedzieliśmy, że nie mamy guzików? Do naciskania? Za niskimi cenami?  — pytał prezes, ale nie zdradził jakiego rodzaju są te guziki i jakie procesy ich naciśnięcie zainicjuje. Można się tego domyślać jedynie na podstawie opisów dotychczasowych naciśnięć, a ściślej jednego jedynego naciśnięcia. Jedynym bowiem guzikiem, który został dotąd naciśnięty jest VAT. Obniżyliśmy VAT na paliwa, na gaz, na gaz nawet do zera, bo na to zezwala Unia Europejska, czy właściwie nie zezwala, ale… ale także na ropę, na inne paliwa do tych minimów, które są poniżej 10%, 8%, 7%. Jak widać zostawiono sobie jeszcze co nieco do naciśnięcia. Drugim guzikiem jest dialog. Podjęliśmy dialog z bankami i będziemy, proszę państwa, mieli, już zaczynamy mieć znacznie wyższe niż dotąd procenty od wkładów, od depozytów.
Cały wpis

Bezczelność czy głupota, oto jest pytanie

R. Biedroń to europoseł i prezes payjusiąteczka, które powstało tylko po to, by R. Biedroń europosłem był. Przed wyborami zapewniał, że zrobi najpierw wszystko, żeby dostać się do Europarlamentu, a później do Sejmu. Zrobię wszystko, żeby ludzie o podobnych jak ja wartościach znaleźli się w Parlamencie Europejskim. Żeby do tego doszło muszę być liderem listy i będę liderem listy, podobnie jak do polskiego parlamentu. Psim swędem dostał się do Europarlamentu, ale próżno go szukać na liście kandydatów na posłów. Taki był z niego lider listy do polskiego parlamentu.
Cały wpis

Dzielcie kasę między swemi

Był sobie parlament. Parlamentarzyści w parlamencie zorganizowali debatę i zaprosili na nią polityków. Politycy zaproszenie zignorowali.

W konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej w artykule 10. czytamy:

  1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
  2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.

Cały wpis

Samemu sobie ustalić zasady

Co się robi gdy ma się władzę? Gdy się ma władzę, to tę władzę wykorzystuje się z korzyścią. Głównie dla siebie. Weźmy na przykład cokolwiek. Najpierw informuje się kogo trzeba na co powinien zwrócić uwagę, co zrobić, a potem wydaje się rozporządzenie, a w nim określa zasady. Jeśli nie ma się zaufania do nikogo, to korzysta się samemu.
Cały wpis