Cenzura na straży wolności słowa

Oko.press, czyli „portal sprawdzający fakty i prowadzący dziennikarskie śledztwa”, generalnie odwala kawał dobrej i niebywale potrzebnej roboty. Wczoraj opisał działalność ministra sprawiedliwosci w rządzie PO, który w rządzie PiS-u miał być ministrem obrony narodowej, lecz ślepy los rzucił go na odcinek nieuki i szkodnictwa wyższego. Na tym odcinku ów mąż opacznościowy dwoi się i troi, by nieukę polską utrwalić, a naukę zmarginalizować. Aby to osiągnąć najpierw wprowadził reformę zwaną 2.0, bo tak wysoko jest oceniana, teraz wymyślił system punktowania, który najlepiej można zilustrować odwołując się do historii. Otóż gdyby podobny system obowiązywał w czasach minionych, to największą liczbę punktów uzyskiwaliby publikujący w „Trybunie Ludu” i Żołnierzu Wolności”. Z czasopism zagranicznych najwyżej punktowana byłaby radziecka „Правда” i „Комсомольская правда”, potem czechosłowackie „Rudé právo” (‚rudé’ to po ichniemu czerwone, a ‚pravo’ to po czesku ‚prawo’, po słowacku ‚racja’) i niemiecki „Neues Deutschland” (wszystkie dzienniki z wyjątkiem „Trybuny Ludu” wydawane są do dzisiaj; „Rudé právo” tera je „Právo”). Reformy wprowadzone przez Gowina sprawią, że stojąca na skraju przepaści polska nauka poczyni ogromny krok naprzód. To, co robi ze szkolnictwem wyższym w niczym nie ustępuje temu, co zrobiła Zalewska z edukacją narodową.
Cały wpis

Masz tu pięć stów i spadaj

Na stronie kancelarii sejmu znalazła się lista lotów p. marszałka Kuchcińskiego. Z tej okazji warto wspomnieć pełne polotu wypowiedzi tego wybitnego polityka. Pierwsza dotyczyła domu. P. marszałek wraz z kolegami przystąpił do jego odbudowy.

My odbudowujemy dom — Polskę, w którym mieszka 38 milionów ludzi, prawda — poinformował Kuchciński i wyjaśnił dlaczego odbudowa idzie jak po grudzie. Ślimaczy się, ponieważ nie możemy odgrzybić, odszczurzyć, prawda, zastosować środków chemicznych, żeby raz-dwa wyremontować, tylko musimy, prawda, jeszcze dbać o zdrowie obywateli, więc trudno to się robi. Często możemy założyć, proszę państwa, [że] to, co pozostało po komunizmie, po tych kilku, paru pokoleniach jeszcze z II wojny światowej, no to musimy kilka, wiele pokoleń poświecić na to, a tutaj nie mamy czasu!
Cały wpis

Wiódł głupi mądrego

Demokracja to rządy ludu. Lud spośród siebie wyłania przedstawicieli i ci przedstawiciele w jego imieniu i za jego pieniądze stanowią prawo i sprawują władzę. Tam, gdzie lud zdaje sobie sprawę, że nie jest alfą i omegą, że wszystkiego nie wie i dlatego musi powierzyć swój los w ręce mądrzejszych od siebie, tam jest rozwój i postęp. Natomiast tam, gdzie rządzący podlizują się ludowi, spełniają jego zachcianki, jak i tam, gdzie kompletnie się z nim nie liczą, sprawy przybierają z reguły zły obrót.
Cały wpis

Muchy prawda objawiona

Ktoś, kto ogląda telewizję, słucha radia, musi zastanawiać się po co do studia zapraszani są przedstawiciele dwóch głównych partii, skoro ich kwestie spokojnie mógłby odczytywać lektor pobrawszy na prompter aktualny przekaz dnia z odpowiedniej centrali.

Niedziela, za kwadrans jedenasta. W TVN24 rozpoczyna się  „Ława polityków”. Wśród zaproszonych poseł Piotr Marzec znany jako Liroy, Joanna Mucha i inni, w naszych rozważaniach pomijalni. Rozmowa schodzi na temat ordynacji wyborczej.
Cały wpis

Trzynastego

W czasach minionych nie było prezydenta, lecz był rząd. Niestety, praktycznie nikt nie znał nazwiska premiera nie mówiąc o ministrach. We wszystkich informacjach, zwanych wtedy „Dziennikiem Telewizyjnym”, przez wszystkie przypadki odmieniano nazwisko I Sekretarza KC PZPR. Wszyscy więc doskonale znali nazwisko Gomułka czy Gierek, mało kto wiedział kto aktualnie jest premierem. Nie było zresztą sensu zaprzątać sobie głowy nazwiskami członków rządu, bo o wszystkim decydowało kierownictwo partii, a oni tylko posłusznie wykonywali to, co ustaliło.
Cały wpis

Remont potencjału

Faszyzm, faszyści, Hitler… Te słowa odmieniane są teraz przez wszystkie przypadki. Dlaczego? Bo w Polsce rodzi się faszyzm, bo ktoś jest jak Hitler, bo w Niemczech tak to się właśnie zaczynało. Czy takie porównania robi na kimś jakiekolwiek wrażenie? I — ważniejsze — czy aby na pewno te wydarzenia są porównywalne? Owszem, są pewne podobieństwa, jak chociażby utwierdzanie w poczuciu bezkarności środowisk skrajnych, chętnie uciekających się do przemocy. Poza tym jednak nic się nie zgadza. Hitler został kanclerzem rzutem na taśmę. Rząd Kurta von Schleichera podał się do dymisji, a Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza (NSDAP) i Niemiecka Narodowa Partia Ludowa (DNVP) chcąc uniknąć przyspieszonych wyborów dogadały się i powołały nowy, z Adolfem Hitlerem jako kanclerzem.
Cały wpis

Większy nacisk

Naukowcy to durnie. Wie to nawet dziecko. No bo co oni wiedzą? Weźmy takie zmiany klimatyczne. Gdyby to od uczonych zależało wszystkie środki przeznaczyliby na ratowanie planety, a przecież są pilniejsze potrzeby. Na szczęście o wydatkach decydują politycy, którzy mają głowę na karku i wiedzą, że dużo ważniejsze są chociażby wydatki na zbrojenia. Przecież naukowcy niejednokrotnie mylili się. Poza tym przez zmiany klimatu Ziemia być może nie będzie gdzieniegdzie nadawała się do życia. Dzięki wojence nie będzie nadawała się na pewno. Cała. I właśnie na tym polega wyższość polityki nad nauką.
Cały wpis

A jego nie

W telewizji można było ujrzeć pana marszałka sejmu, pana wicemarszałka sejmu i pana premiera PiS-u, którzy udając głuchych jak pnie w Puszczy Białowieskiej nie reagowali na pytania dziennikarzy. Na to jak spod ziemi wyrósł Grzegorz Schetyna. Widać — powiedział z szerokim uśmiechem, z  którym zawsze mówi mądre rzeczy — że [Kuchciński] nie chce mówić prawdy, nie che się zmierzyć. To jest zawsze taka zasada obowiązująca każdego marszałka wcześniej: jeżeli sprawa dotyczy jego, oddaje się do pełnej dyspozycji. Primus inter pares, pierwszy między równymi musi być oceniany tak samo jak każdy poseł. Każdego posła to może dotyczyć, czy powinno dotyczyć, jego nie. Jednak mimo, że jego to nie dotyczy, to to są standardy azjatyckie, tak bym powiedział najdelikatniej. Czy człowiek, który mówi tak nieskładnie, mówiąc najdelikatniej, jest w stanie kogoś przekonać poza kilkoma kolesiami i zapatrzonymi w niego działaczkami?
Cały wpis

Przystanek poczwórny

Starożytny gród Kraka nigdy nie miał szczęścia do władz. W starożytności bestia zionąca ogniem co urodziwsze dziewice porywała bezkarnie w celach konsumpcyjnych. Służby państwowe były bezradne, choć zarówno tożsamość Smoka W. — on to ci bowiem dopuszczał się czynów owych zuchwałych — jak i miejsce jego pobytu — Smocza Jama 1 — były powszechnie znane. Oczywiście byłoby wołającą o pomstę do nieba niegodziwością twierdzić, że władza nic nie robiła. Robiła i to sporo! Wystarczy wspomnieć o  podniesieniu kar za bezprawne porwania i nieuprawnioną konsumpcję oraz wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia od zdarzeń losowych finansowanego ze skarbca. Mimo starań władz opinia publiczna krytykowała te działania uważając je za dalece niewystarczające.
Cały wpis

Bełkot

Pan poseł Andrzej Halicki wypowiedział się. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie niespotykana w jego środowisku szczerość. Już zapewnienie, że „osobiście uważa” brzmi złowieszczo i pachnie buntem. Na szczęście to, co osobiście uważa, pokrywa się z tym, co osobiście uważa kierownictwo partii, więc kamień z serca. Jednak kuriozalnie robi się wtedy, gdy p. poseł zachęca jednocześnie do mniejszej i większej aktywności i przyznaje, że wielu jego towarzyszy bagatelizuje takie zjawiska, jak wybory, bo wydaje im się, że jakoś to będzie. Co Halicki chce powiedzieć wyborcom? Że on i jego partia nie mają nic do zaoferowania, że płyną z prądem niesieni populizmem, że nie zrobią nic, co mogłoby zostać w ich mniemaniu źle przyjęte przez wyborców. Nie poprą żadnej inicjatywy, nie wezmą udziału w żadnej manifestacji, nie kiwną palcem w żadnej kontrowersyjnej z ich punktu widzenia sprawie. Ciepłą wodę w kranie z czasów Tuska zastąpił obleśny glut.
Cały wpis

My, naród

Swego czasu p. poseł K. Morawiecki wygłosił w sejmie oświadczenie, przyjęte owacją na stojąco, w którym wyraził nowe, rewolucyjne podejście do prawa i praworządności. Panie Marszałku, pani premier, Wysoka Izbo! — zagaił. p. poseł. Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość […] — nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię — prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!
Cały wpis

Mówimy Polska, w domyśle partia

Historia. Na jej temat wypowiadano się wielokrotnie. Twierdzono, że kołem się toczy, cokolwiek to znaczy, a także, że lubi się powtarzać. Niestety, jak zauważył Karol Marks, owszem, lubi ale za pierwszym razem powtarza się jako tragedia, za drugim jako farsa.

Gdy w czasach minionych jakiś urzędnik zachował się nagannie natychmiast był odsuwany, chowany w cień. Partia bowiem bardzo nie lubiła być przedmiotem kpin. Zwłaszcza na arenie międzynarodowej pilnowano, by się nie ośmieszać. Choć Polskę reprezentowali specjalnie wyselekcjonowani, sprawdzeni towarzysze, najwierniejsi z wiernych, prawdziwi patrioci, którym nie imponował blichtr Zachodu. Oczywiscie nie liczyły się kompetencje, choć też brano je pod uwagę, lecz wierność i lojalność wobec partii.
Cały wpis

Był sobie chłop i baba

Środek lata. Szczyt sezonu ogórkowego. Upały nie do wytrzymania. Każdy szuka sobie kącika, gdzie mógłby złapać chwilę oddechu. Jednak ustronne miejsce nie zawsze jest wolne od natrętów, a bywa, że i natrętek.

Weszła baba do stodoły,
a za snopkiem był chłop goły.
Baba padła na kolana —
była to niedziela z rana —
chłop ją spostrzegł kątem oka
i oddalił się w podskokach.

Cały wpis

Zdobytej władzy… szkoda

Czy można mieć pretensje do rządzących, że garną się do nich ludzie o podejrzanej proweniencji? Od dawna nie można. Homo sovieticus, działający w minionym okresie na odcinku zwanym „demokratyczna opozycja”, nie był w stanie wyzwolić się z ograniczeń mentalnych i demokrację skroił pod siebie. Od razu postarał się o to, by wyborcy nie mieli wiele do gadania. W miarę upływu czasu kolejne rządy stopniowo ograniczały parlamentaryzm. Dzięki temu teraz sejm zbiera się wyłącznie po to, by zatwierdzić kolejne zmiany wymyślone nie wiadomo gdzie i nie wiadomo przez kogo. Tym samym powrócił do swych komunistycznych korzeni, gdy służył wyłącznie legitymizowaniu władzy. W takim systemie nie liczy się wykształcenie, doświadczenie, wiedza.
Cały wpis

… i ciemność nastanie…

Przewidywanie przyszłości jest banalnie proste. Każdy to potrafi. Mama mówi dziecku: nie będziesz jadło, nie urośniesz. Gdy dziecko jest starsze słyszy: nie będziesz się uczyło będziesz nikim. Oczywiście do tego typu przepowiedni nikt nie przywiązuje wielkiej wagi. No bo co w dzisiejszym świecie znaczy być nikim? Nic nie znaczy. Bardziej złowieszczy wydźwięk miałaby wróżba: nie będziesz się uczył, zostaniesz politykiem. Jednak bardziej przytomny dzieciak taką wróżbę mógłby zripostować pytaniem: co znaczy ‚uczyć się’ w zdeformowanej polskiej szkole? Klepać paciorki? Sukcesy edukacyjne polskich szkół mieliśmy okazję podziwiać kilka dni temu na ulicach Białegostoku. Lista wszystkich ostrzeżeń dotyczących przyszłości jest niewyczerpana. Ubierz się ciepło bo zimno (wersja przeciwna — ubierz się zimno, bo ciepło — nie znalazła zastosowania). Nie mocz nóg, bo będziesz miało katar. Włóż czapeczkę bo dostaniesz udarku. Jedz owsiankę bo zdrowa. Itp., itd., etc.
Cały wpis

Obiecuję, że chcę

Pan Mateusz Morawiecki, który z woli niebios sprawuje urząd premiera Rzeczpospolitej Polskiej, kandyduje z Katowic do parlamentu. W Katowicach pan premier uświetnił swoją skromną osobą Święto Policji oraz wziął udział w pikniku rodzinnym w Siemianowicach Śląskich. W Katowicach

przypomniał, że rząd wprowadził wiele rozwiązań usprawniających pracę Policji. Chodzi m.in. o Program Modernizacji Służb Mundurowych, na który przeznaczono 9,2 mld zł, przywrócenie ponad 100 posterunków, wdrożenie Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, a także zakup nowoczesnych śmigłowców Black Hawk.

Cały wpis