Wolne miasto

W artykule Mikołaja Podolskiego „Ciemna strona Gdańska” (ONET) możemy dowiedzieć się o wprost niewiarygodnych związkach bandytów z policją, sędziami.

Do dziś plotkuje się w Trójmieście o współpracy różnych lokalnych formacji służb wymiaru ścigania z bandziorami. Że niektórzy policjanci bezkarnie ochraniają dyskoteki osób związanych z najgorszymi przestępstwami. Albo że były policjant Jarosław „Majami” Pieczonka powtarza, że pod Gdańskiem dochodziło, a może wciąż dochodzi, do wspólnych imprez ważnych sędziów, mundurowych, prokuratorów i prywatnych prawników, gdzie uzgadniane są wspólne posunięcia.

Cały wpis

Nie na temat…?

Czytam książkę opisującą czas w Niemczech, gdzie przyzwolenie na nienawiść doprowadziło do zbrodni ludobójstwa. W bardzo szybkim czasie zniknęły normalne postawy ludzi, a chamstwo i przemoc fizyczna zaistniały w niewyobrażalnej skali.

Sąsiedzi zaczęli się do siebie wrogo odnosić; drobne konflikty rozpalały się tak, że stawały się powodem składania donosów do SA (Oddziałów Szturmowych) bądź nowo powstałej Gehieme Staatspolizei, którą dopiero zaczynano rozpoznawać po jej akronimie Gestapo […]

Cały wpis

Co tam u sąsiadów za Odrą?

Temat migracji to przeważnie artykułowanie problemów. Ale w mediach niemieckich pojawiają się też pozytywy: Zrzeszenie pracodawców w RFN: imigranci są podporą naszej gospodarki.

Europa może dzięki migrantom będzie inna, ale to nie znaczy że gorsza. Zresztą młodzi, rodowici Europejczycy też będą ją zmieniali. Taka zwykła kolej rzeczy. Cieszy mnie, że przybysze nie są zamykani w swoistych obozach – dzielnicach, w których często dzieje się to, przed czym migranci uciekali.
Cały wpis

Czy gdyby było tak…

….. byłoby lepiej?

  1. Żaden człowiek nie może wykorzystywać drugiego
  2. Żaden człowiek, czy grupa ludzi, nie może odebrać siłą czegokolwiek innemu człowiekowi
  3. Wszystkie bogactwa naturalne są własnością państwa czyli wspólnoty, nie mogą zatem stać się przedmiotem roszczeń prywatnych osób lub grupy ludzi nie stanowiących społeczeństwa.
  4. Każdy obywatel i każde dziecko ma prawo do jednakowego wykształcenia, ma takie same szanse wykazania swoich zdolności i jest równy przed prawem.
  5. Awans można uzyskać wyłącznie dzięki kompetencjom i zasługom w pełnieniu obowiązków.
  6. Nikt nie może wejść w posiadanie czegoś, za co sam nie zapłacił.
  7. Nikt nie ma prawa ingerować w środowisko lub prywatne sprawy innego człowieka, jeśli nie został o to przez niego poproszony. Wspólnota lub rząd ma prawo do ingerencji tylko w wypadku udowodnionego przestępstwa kryminalnego lub dążeń wywrotowych, albo gdy zostaną pogwałcone prawa cywilne innej osoby.
  8. Nikt nie ma prawa umyślnie zabić lub zranić innej osoby, chyba że działa w obronie własnej lub państwa.
  9. Świętość ogniska domowego nie może zostać naruszona, kobieta nie może być wydana za mąż bez jej zgody.
  10. We wszystkich kwestiach dotyczących wspólnego dobra – o ile w grę nie wchodzi naruszenie praw Natury – obowiązuje decyzja większości. Musi ona zostać zaakceptowana przez starszyznę, której orzeczenie uznaje się za ostateczne.*

Cały wpis

Jak Ci rząd dołoży, to się nie opamiętasz…

Zdaniem premiera wzrost świadczeń emerytalnych o minimum 70 zł to najwyższa waloryzacja od lat”.*

70 zł brutto miesięcznie. Czyli kwota zostanie pomniejszona o 19% podatku. 70 zł : 30 dni = 2,33 zł dziennie. Wzrost cen żywności od ostatniej regulacji emerytur wynosi dziennie więcej niż 2,33 zł minus podatek 19%. Nie wszyscy emeryci ukończyli 75 lat i mają częściowo darmowe leki. Przecież muszą kupować leki, które nie znalazły się na ustanowionej przez rząd liście. Wtedy płacą 100% wartości leku, a te w ostatnim roku znacznie podrożały.

Wiadomym jest, że wielu emerytów nie stać na kupno leków, nawet tych z obniżoną wartością. Mają wybór: albo leki i opłata za mieszkanie, albo wyrzucenie na bruk, gdy za mieszkanie nie zapłacą, albo głodowanie. Niektórzy na życie mają ok. 5 zł dziennie.
Cały wpis

Przekupią/nie przekupią świątecznym 300+?

„Latoś obrodziło” szwindlami, korupcją, oszustwami, machinacjami, przekrętami, aferami, wszechobecnymi kłamstwami.

Jak wynika z naszych informacji – gdy zaczęła mówić, że w ABW usłyszała, że jej zawiadomienie do tej służby jest „blokowane na górze”, wiceprzewodniczący Tomasz Latos z PiS przerwał jej i stwierdził, że nie będzie o tym rozmowy na spotkaniu prezydium. We wtorek urzędniczka skierowała list do Jarosława Kaczyńskiego, w którym napisała wprost, że na decyzjach refundacyjnych, podejmowanych przez wiceministra Marcina Czecha zyskują wyłącznie koncerny farmaceutyczne, a tracą pacjenci, których zdrowie, a niekiedy życie jest zagrożone. Do tej pory prezes PiS na niego nie zareagował. Czy to oznacza, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan?

Tu całość: Zwolniona urzędniczka pisze list do Kaczyńskiego. Chodzi o gigantyczne pieniądze. To bezczelność pytać szanownego prezesa „czy zareaguje”, bo on swoim ludziom wierzy bez zastrzeżeń.
Cały wpis

Moje gorzkie słowa na stulecie…

Moje poglądy zostały ukształtowane przez dom: to, co ważne, jak się zachowywać, jak traktować innych, rozumienie słowa szacunek w stosunku do mnie i mój w stosunku do innych, czytanie książek. Zwykle nie zdajemy sobie sprawy jak dom ukształtował  nasze zachowania. Myślałam np. że moja niechęć do plotek, to mój pogląd. A bierze on się z domu już z czasów dzieciństwa. Babcia nie miała zwyczaju by „biegać po kominkach i tracić czas na paplanie o niczym” czyli plotkowanie. Tak samo Mama, tak i ja. Nawet spotkania kawiarniane zarzuciłam, bo ile razy można słuchać, że teściowa… że mąż… że synowa… że syn… itd.

Przez szkołę: miałam bardzo dobrych nauczycieli, lecz to polonistka, która ukierunkowała  miłość do literatury (nadal czytam poezję romantyzmu – kiedyś bardziej Mickiewicz, obecnie bardziej Słowacki, ale także inni – mimo, że romantyzm według mnie zrobił mnóstwo bałaganu światopoglądowego Polakom, ale poezje są piękne oraz historyk, który realizował program szkolny dokładnie, ale miał cierpliwość do stawianych przeze mnie pytań i nigdy mnie nie karcił, nie kazał siedzieć cicho. Wpłynął w jakiś szczególny sposób na to jak już po szkole zaczęłam traktować historię. On i Paweł Jasienica, o którym pisano, że jego pseudonim wziął się od słów… ja… się… nie… boję…
Cały wpis

„Lata ptaszek po ulicy”

Zachęcona reklamą,  wiosną kupiłam plastikowego kruka i przymocowałam go do balustrady balkonu. Takie ptaszę widziałam też na innych poręczach i miałam nadzieję, że srajduchy (jak mawia sąsiadka o gołębiach) będą omijać mój balkon. Gołębie i mewy szybko przyzwyczaiły się do nieruchomej postaci i totalnie kruka ignorowały. Gdy zobaczyłam, że mewa srebrzysta siadła na jego głowie, to pomyślałam, że napiszę o ptakach z kołobrzeskich ulic. „Doniesienia” (jedno z ulubionych słów dziennikarskich) z polityki są smutne, męczące. To o ptaszkach i ptaszyskach.

Pod domem mamy szeroki „trawnik”, w którym trawy mało ale roślin zwanych chwastami pełno. Szkoda tylko, że są często ścinane kosiarkami tak, że widać ziemię. A mlecze, stokrotki, babki, bodziszki, jaskry i wiele innych nadają trawnikowi dużo kolorytu. Na ten trawnik mieszkańcy bardzo wrażliwi na los ptaków wyrzucają mnóstwo chleba. Niektórzy za chlebem wyrzucają puszki po napojach różnorakich. A mający gest nie żałują i opakowania po pizzy też wyrzucają ochoczo. Tak przed siódmą rano puszki zbierają emeryci, pozostałe śmieci pan ubrany w dyżurną kamizelkę. I tak całą wiosnę, lato i jesień.
Cały wpis

Opowiem Wam… bajeczkę?

Najpierw pojawiły się książki, potem filmy, potem rozważania naukowców. Genetyka – nowa (ale nie tak bardzo) gałąź nauki pozwala poszerzyć wiedzę, którą uzyskiwano dzięki wykopaliskom. Teraz jeśli materiał genetyczny jest wystarczający, można powiedzieć wiele o ludziach, których szkielety wykopano.

Ludzie mają do dyspozycji także starożytne księgi koptyjskie mówiące o mocy sił zwanych czarami, księgi starożytnych Indii opisujących wojny, latające pojazdy, wojny przypominające użycie bomb nuklearnych i opisy chorób podobnych do chorób popromiennych. Tybetańskie księgi wiedzy tajemnej są mało znane, bo nie są dostępne.

Jest jeszcze Biblia i Księga Ezechiela, w której opisuje wizje Rydwanu Jahwe. Czy to opisy wizji czy opisy rzeczywistości?
Cały wpis

Chorym być i mieć zdrowe kolano

Zdaniem prezesa fundacji osób poszkodowanych przez ZUS, zabieranie rent chorym osobom jest zjawiskiem powszechnym, to celowe działanie, by zaoszczędzić pieniądze.

– ZUS robi wszystko, żeby nie wypłacać należnych świadczeń. W niektórych wypadkach postępowanie jest wręcz haniebne. Szczególnie ZUS uderza w osoby, które są gorzej wykształcone. Takie, które nie mają wiedzy jak się odwoływać. Nie wiedzą, co zrobić, żeby skutecznie zawalczyć o swoje prawa. Te osoby są w najtrudniejszej sytuacji. Jest to zjawisko bardzo powszechne – przekonuje Stanisław Fryza z Fundacji na Rzecz Osób Poszkodowanych przez ZUS.  (ZUS uzdrowił ciężko chorego mężczyznę;  Uwaga! TVN: ZUS uzdrowił ciężko chorego mężczyznę)

Jako pracownik i jako pracodawca spotykałam się z przyznawaniem rent, długich zwolnień lekarskich osobom, które nie powinny ich otrzymywać. Trudno mi powiedzieć jak było w PRL, ale po 1989 r takie zjawiska były nagminne. Dam przykład pracownika, który najpierw „chorował”, a potem otrzymał rentę, bo miał nadciśnienie. To dokuczliwa choroba, wymagająca pewnej dyscypliny w żywieniu, sporej dawki ruchu (spacery) i nie spożywania alkoholu.Jednak renta na nią kiedyś nie przysługiwała. Teraz chyba też. Wspomniany pracownik to taki peerelowski wzór nieroba. Z wielką satysfakcją przyszedł oznajmić, że ma rentę i dodał: także moja stara mieć ją będzie, bo obecnie hoduję kilka świń by mieć za co rentę opłacać.
Cały wpis

Chorym być i więcej nic albo …i więcej nic

Przy kołobrzeskim szpitalu są przychodnie. Do jednej z nich czekałam w kolejce na przyjęcie. Oczekuje się na korytarzu wyremontowanego (całkiem, całkiem) budynku, a przychodnie są po obu stronach korytarza. 90% szukających swojego gabinetu to ludzie starzy, może dlatego mają problem z zapamiętywaniem gdzie jest gabinet, do którego idą. Z tych starych też blisko procentowej setki to ludzie z dużą lub bardzo dużą nadwagą.
Cały wpis

Oj, fantasta, bajko-opowiadacz i zmyślacz z niego wielki

Podkarpackie było obdarzone najazdem wielkich z PIS. Morawiecki jak Morawiecki niczym nie zaskoczył, mówi jakby żył w innej rzeczywistości. Natomiast prezesor popisał się swoistą wiedzą i o regionie i o Bawarii, która miała być prawie pustynią przed wojną, a teraz jest mocarzem gospodarczym. Wyborcom obiecał: wybierzecie nas – będziecie mieli drugą Bawarię.

A jak wygląda historia nauki i przemysłu bawarskiego w bardzo dużym skrócie?

W Bawarii działa wiele gałęzi przemysłu, którego produkty znane są na całym świecie. Podaję te największe firmy i ich rok założenia: BMW (samochody) od 1916 r; Siemens (branża energetyczna) od 1848 r; Audi (samochody) od 1909 r; MAN (ciężarówki) 1758/1873/ 1921 – daty oznaczają ważne zmiany w firmie; ALLIANZ  SE (ubezpieczenia) od 1890 r. Nie wymieniam tu innych znaczących przedsiębiorstw dla gospodarki Niemiec, ani trzech elektrowni atomowych, wysoko rozwiniętej turystyki, bardzo wysoko rozwiniętego rolnictwa!!! Bawaria bywa nazywana doliną krzemową Niemiec.
Cały wpis

„Mądry ustępuje głupiemu. Smutna to prawda; toruje ona głupocie drogę do opanowania świata”*

Czy możliwym jest by słowa austriackiej pisarki z 1893 r zdarzały się w Polsce na początku XXI wieku? Wszak od tego czasu dostępność do wiedzy, do edukacji w Unii i w Polsce jest bezproblemowa. Studiowanie, uczenie się jest bezpłatne. A osoby pracowite, mniej zamożne mają szansę na stypendia. Wprawdzie są studia, finansowane także z budżetu, gdzie trzeba wnosić opłaty a ich poziom jest niski, ale rozsądek, rozeznanie co do jakości naukowej uczelni, rozeznanie w sprawie możliwości podjęcia zawodu po ukończeniu nauki każdy powinien mieć.

Wprawdzie nasze najlepsze uczelnie w światowym rankingu mieszczą się w nim daleko, bo od 501 – 800 w wykazie, ale szkolimy także i wybitne jednostki. Nauczanie w szkołach średnich jest obowiązkowe. Problemem są  programy szkół, wpływy krk na edukację. Ale czy to oznacza iż musi być źle?
Cały wpis

Morze, nasze morze

Pogoda jesienna na Pomorzu pojawiła się równocześnie z datą 23.9.2018 równonocy. Dziś wieje już mocno, ale podobno będzie wiał silniejszy wiatr. Po raz pierwszy na telefony otrzymaliśmy ostrzeżenia sms o silnym wietrze z RCB (Rządowe Centrum Bezpieczeństwa):
„Nie wychodź z domu, jeśli nie jest to konieczne”

Na dziś nie mam jeszcze zdania, czy takie ostrzeżenie jest potrzebne i czy chcę by tak wykorzystywano mój telefon. Piszę tak, bo każdy mieszkaniec strefy nadmorskiej wie, ma pojęcie o sile wiatru i skutkach jakie to niesie. Wystarczy zerknąć przez okno, by zauważyć jak wiatr szarpie gałęziami drzew. W Kołobrzegu jest niewiele ulic, na których drzewa nie rosną. Wątpliwości budzi fakt, że gdzieś tam w Warszawie, ktoś wie, że jestem tu i jaki mam numer telefonu? Czy to działanie zgodne z prawem czy lewem?
Cały wpis

Najważniejsze, to mieć „pomysł”

Nauczyciele protestują, bo ich zarobki są niziutkie, a ewentualne podwyżki zostaną „zjedzone” przez wzrost cen.

Zalewska w nagrodę za osiągnięcia w reformowaniu znajdzie się na liście chętnych do parlamentu Unijnego. W końcu takiej myślicielce należy się by na konto wpływało jej więcej. Prezesor doceni jej wysiłki, wierność zasadom KK, których urzędnicy boży sami nie muszą przestrzegać. Problemem  np. w Szczecinie jest to, że brakuje nauczycieli. Wielka myślicielka poleciła by zwalniać nauczycieli, bo nie będą po reformie  potrzebni. Poza tym dzieci jest mniej itp. klepanie.
Cały wpis