Gdzie spojrzysz tam Misiewicze

Przejęcie władzy, to rozdawnictwo etatów, różnych miejsc pracy osobom, które niekoniecznie do tego się nadają. Dam przykłady tylko z dzisiejszego mojego przeglądu wiadomości. MSZ. Minister Czaputowicz jest zadowolony i chwali poprzednika. To po co wyrzucono z etatu tego, który sam o sobie mówił, że dyplomatą to on nie jest? Taki postawiony na stanowisku w służbie partii. Skojarzenia :−) na własną odpowiedzialność.

Szef MSZ przekazał, że obecnie w resorcie zatrudnionych jest 955 zawodowych dyplomatów, „którzy mają stopień dyplomatyczny na stałe”, na ok. 5000 osób pracujących w ministerstwie. (Onet Wiadomości)

Artykuł jest ciekawy o tyle, że pokazuje ilu w tym ministerstwie jest Misiewiczów. Polecam, bo mnie ta wiadomość zirytowała. Czy słusznie?
Cały wpis

Samorządy… niedługo wybory…

Gminowładztwo tylko demagogi lubią,
Bo w gminie głupcy wierzą, a oszusty skubią.

Głupi biurokratyzm, głupie samorządy,
Jak bywało, tak i jest. – Takie Boskie sądy

Aleksander Fredro; XIX wiek

Nowy rok a wraz z nim pojawiają się co rusz ogłoszenia o podwyżkach. Problemem jest to, że „dziennikarze” nie zgłębiają tematu, nie sprawdzają u źródeł. Często mam wrażenie, że plotki o wzrostach kosztów są jedynym, powtarzanym „faktem”.
Cały wpis

„Zapomnieliśmy wszyscy, co to znaczy szacunek dla drugiego człowieka.”

Gdy usłyszałam ją pierwszy raz, wydała mi się szorstka, zbyt katolicko zarozumiała. Już nie pamiętam kontekstu słów jakie wtedy padły, ale negatywne wrażenie trwało długo. Może ta „niegrzeczność” wynikała z sytuacji? Ale z czasem, z nielicznych doniesień, okazało się że to Polka zasługująca na miano „człowiek roku”. W tytule są słowa, których używa w wywiadzie.
Cały wpis

Czy to się zwykle tak zaczyna, sam nie wiesz jak i…

Czy to już nowa era, nowy czas? Czy to wpadanie w czarną dziurę, z której wyjścia nie ma?

… w czwartek „odbyło się drugie posiedzenie sądu dyscyplinarnego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie sędziego TK w stanie spoczynku Jerzego Stępnia”.

„Sąd dyscyplinarny pierwszej instancji uchylił postanowienie rzecznika dyscyplinarnego o umorzeniu postępowania z dnia 12 stycznia tego roku i nakazał rzecznikowi przedstawienie sędziemu w stanie spoczynku Jerzemu Stępniowi zarzutu czynnego udziału w wiecu politycznym w dniu 6 maja 2017 r.” – powiedział rzecznik.” *

Zawsze można uchwalić zmniejszenie emerytury, bo karierę zawodową zaczął w niedobrym ustroju. Zawsze można zmusić do innych rzeczy, skutecznie zniechęcić by nie zabierał głosu.
Cały wpis

Nad Bałtykiem

Każdy, kto był nad Bałtykiem albo tylko oglądał film pokazujący brzeg morza, widział wbite pale w dno, których szeregi zaczynały się na plaży a kończyły w morzu. Pierwsze takie bale zostały wbite jeszcze za czasów Cesarstwa Prus, później za rządów Hitlera. I na tym stanęło. Polska przez wiele lat była zbyt biedna by uzupełniać zniszczone umocnienia. Wbijane drewniane słupy w dno tak długo są przydatne, bo woda morska doskonale je konserwowała. Ale fale swoją siła także je niszczyły. Poszczególne gminy usiłowały własnym kosztem i we własnym handlowym interesie brzegi wzmacniać. Po to by plaże nie zniknęły, a turyści przyjeżdżali. Bo na Wybrzeżu, nie licząc Trójmiasta i Szczecina, praktycznie przemysłu nie ma.

Południowy brzeg Bałtyku jest płaski, a klify znajdują się przy wyspie Wolin i w okolicach Gdyni, Jastrzębiej Góry. Wzdłuż brzegu, z zachodu na wschód płyną prądy tworzone przez wiatry, które niszczą brzegi. A ludzie stale muszą o nie dbać. Przez prądy lub inaczej dzięki nim powstały wszystkie jeziora leżące wzdłuż brzegu Bałtyku. W wyniku działalności człowieka, który dla zabezpieczenia brzegu morskiego przed degradacją zbudował opaski i ostrogi zmniejszyła się ilość materiału, z którego nadbudowywane były mierzeje. Ponadto wysunięte w morze umocnienia i falochrony portów stanowią barierę, która zatrzymuje transportowany materiał. Nieustannie trwa, więc dramatyczna walka człowieka z morzem, np. o zachowanie niszczonego w czasie sztormów Półwyspu Helskiego. Nieustannie też muszą być pogłębiane wejścia do portów.
Cały wpis

Hipokryzja, fałsz, diabeł ubrał się w ornat i na mszę ogonem dzwoni

Dziennikarze nagrali grupę, która świętowała 128 urodziny Hitlera.

Szef MSWiA Joachim Brudziński w związku z emisją reportażu Superwizjera będzie rozmawiać z szefem policji i prokuratorem krajowym – podał resort. Minister podkreślił, że w Polsce nie ma przyzwolenia na propagowanie faszystowskiego, komunistycznego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Prokurator generalny polecił wszczęcie w tej sprawie śledztwa.

Służby prasowe cytują też w oświadczeniu stanowisko szefa MSWiA, który zapewnia, że „w Polsce nie ma przyzwolenia na propagowanie faszystowskiego, komunistycznego lub innego totalitarnego ustroju państwa”. „Nie ma również zgody na pojawianie się w przestrzeni publicznej symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej” – dodaje Brudziński.

Cały wpis

Wirus amerykańskiej grypy AH3N2

Jeżeli wirus amerykańskiej grypy AH3N2 będzie podobny do tego z lat 1917-18, kiedy w Europie zmarło ponad 50 mln ludzi, to nie wystarczą ostrzeżenia SANEPiD-u. Konieczne są jasne przekazy by ludzie wiedzieli JAK się zabezpieczać.

Czy nosić i kiedy maseczki na twarzy? Czy nosić je tylko na ulicy, czy także w pracy? Czy nosić je w domu, gdy ktoś z domowników zaczyna chorować?

Nurtującym staje się pytanie jak wygląda przygotowanie służby zdrowia gdyby epidemia do Polski dotarła. Czy lekarze wiedzą, gdzie będą mieli dyżury? Gdzie będzie można w szpitalach lub budynkach do takiej pomocy przygotowanych (nawet tylko tymczasowo) przyjmować chorych?
Cały wpis

Bez komentarza…

20 lutego 2017 roku major Robert Pankowski, były zastępca szefa Wydziału Wewnętrznego Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej opuszcza pałacyk przy ulicy Klonowej w Warszawie. Przed chwilą zameldował ministrowi obrony Antoniemu Macierewiczowi o nieprawidłowościach wewnątrz swojej formacji. Opowiedział o wyłudzaniu dodatków wojennych, mobbingu kobiet, wykorzystywaniu stanowisk do osiągania korzyści majątkowych, nielegalnych podsłuchach i działaniach operacyjnych wobec niewygodnych dla formacji osób. Minister zapewnia, że się tym zajmie i żeby nie zgłaszał sam tego do prokuratury. Mjr Pankowski wychodzi zadowolony.

Cały wpis

Między nami sąsiadami

Po pierwszej wojnie Polacy uratowali sanatoria Kołobrzegu. Najwięcej przyjeżdżało ich z Wielkopolski, ale byli też z Warszawy, innych miast, a nawet ze Lwowa. Po 1989 r. gdy nastąpiło załamanie w gospodarce, to kuracjusze z Niemiec uratowali sanatoria w Kołobrzegu. Za skierowanych na leczenie Polaków odpowiednia instytucja robiła opłaty po 6-7 miesiącach. Niemcy płacili i płacą po 2 tygodniach od wystawienia faktury. I nadal korzystają z usług, bo te są na wysokim poziomie.

W 1977 roku powstało stowarzyszenie „Znaki Nadziei” we Frankfurcie n.Menem z inicjatywy niemieckich kościołów ewangelickich. Celem działalności było niesienie pomocy, która początkowo była niewielka, ale po wprowadzeniu stanu wojennego byłym więźniom hitlerowskich obozów koncentracyjnych zaczęto organizować pomoc socjalną, a także rehabilitacyjno-medyczną w sanatorium Lech w Kołobrzegu. Obecnie stowarzyszenie ma pod opieką takich 60 osób.
Cały wpis

100 lat i… obyczaje…

Wiek to cała epoka. Mogłoby się wydawać, że świadomość, wiedza powinny kraj pchnąć do przodu. Zacznę od tego, co jest bardzo widoczne. Od jakości wychowywania dzieci. Kler, politycy utyskują, że dzieci jest zbyt mało. Ma być więcej i już. Czas okresu międzywojennego doskonale opisuje lekarz z wykształcenia, tłumacz z francuskiego z zamiłowania, a z potrzeb społecznika propagator i aborcji, bo ” bywały wypadki, że 12-letnia dziewczynka, zgwałcona i zapłodniona przez własnego ojca, musiała donosić i urodzić dziecko, bodaj kosztem własnego życia, i żaden lekarz nie mógł jej uwolnić od tej potwornej ciąży.” Tak było 80 lat temu w Polsce (już Polsce), a co się zmieniło? Wiedza lekarzy jest większa, możliwości leczenia, badania także. Jednak za wskazówkami kleru wielu lekarzy podpisuje klauzule, aptekarze także mają w tej sprawie zdanie, a wszyscy powołują się na swoje sumienie – dziwnie rozumiane. Nie chcą, powinni zmienić specjalizacje lub zawody. W Polsce przez 100 lat w sprawie świadomego macierzyństwa bez zmian. Decyzją obłudników dziewczyna-kobieta ma urodzić, ale potem nikt już nie interesuje się jej losem. Gdzie, jak ma wychować dziecko, często poczęte na skutek gwałtu? Nikt gwałciciela nie zmusza by tym się zajął. To niemowlęta wyrzucają na śmietnik, ukrywają w beczkach, w najlepszym razie zostawiają w szpitalach.
Cały wpis

Morze, nasze morze, wiernie ciebie będziem strzec…

Już w latach 70-tych XX wieku nasi sąsiedzi zza morza – Szwedzi zwracali uwagę Europejczyków na zanieczyszczanie Bałtyku przez Polaków. Ówczesna władza zadowolona z rozwijającego się przemysłu chemicznego, wzruszała ramionami na brednie kapitalistów, a polski rolnik i prywatny i pegeerowski sypał pod uprawy nawozy sztuczne nie według norm, ustaleń, ale własnego widzimisię. Minęło pół wieku i jak sprawa teraz wygląda? Z Polski do morza zwanego scytyjskim przed dwoma tysiącami lat, spływa nadal najwięcej zanieczyszczeń. Nadal zachowane są: myślenie partyjnych bossów z PZPR i myślenie rolników.

„Specjaliści z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie wyjaśniają, że wody podziemne niosące zanieczyszczenia w wielu przypadkach dość długo pozostają pod powierzchnią ziemi, a do pobliskiej rzeki mogą wypłynąć po kilkudziesięciu latach. Przekonują, że nawet jeżeli teraz będziemy stosować dobre praktyki rolnicze, ograniczali nawożenie gleby do minimum, to spadku stężeń zanieczyszczeń biogennych w rzekach nie zaobserwujemy w najbliższych latach.”*
Cały wpis

Jak to na wojence…

„Jak to na wojence ładnie, kiedy ułan z konia spadnie. Koledzy go nie żałują…”*  Ta piosenka, lamentacja żołnierzy z wieków ubiegłych często jest grana na trąbce z różnych wojskowych okazji. Nie wiem czy zagrano ją w nadętej wymianie wart, gdy odchodził z MON Macierewicz, a przychodził Błaszczak. Jak jeden tak i drugi raczej o wojsku, jego potrzebach pojęcia nie mają.

Gen. Różański: jestem gotów pomóc Błaszczakowi.  – Trudno nie być zadowolonym, że ten czas, który trwał przez dwa lata, się skończył – powiedział w „Popołudniowej rozmowie w RMF FM” gen. Mirosław Różański o dymisji Antoniego Macierewicza. Wojskowy podkreślił też, że były szef MON nie zrealizował wielu swoich deklaracji. Wcześniej Różański napisał na Twitterze, że wraz z odejściem Macierewicza kończy się „najbardziej mroczny okres w najnowszej historii Sił Zbrojnych”  ONET

Czy nowy minister skorzysta z oferty, zobaczymy. Według mnie raczej opłaci „szkolenia” Rydzykowi, a szkolić będą niekoniecznie znający się na potrzebach wojska. By przedstawić nie te najważniejsze (ale bardzo ważne) problemy z wojska skorzystam z dwóch cytatów. Obrazują one jak wygląda bezmyślność ludzi, którzy nigdy nie zostali za nią ukarani, nawet nie napiętnowani.
Cały wpis

100 lat i co w obyczajach zmieniło się?

Przypomnę we wstępie, że w XIX wieku korzystano z podróży koleją, drukowano gazety, powstawał przemysł na wielką skalę. A potem to wszystko rozwijało się. Czy coś zostało bez zmian?

Początek XX wieku to Nobel w 1903 r i 1911r dla Marii Curie Skłodowskiej. Musiała więc pracę naukową rozpocząć dużo wcześniej. Dlaczego na Sorbonie, a nie na Jagiellonce? W poprzednich wiekach kobieta miała być, rodzić dzieci, zajmować się domem jako mężatka. Niektórzy „światli” oburzali się, że kobietę traktowano jak przedmiot (zwracam na to słowo uwagę), że wybierano jej męża, który miał większy majątek. Zapominając, że nawet wnosząc wysoki posag, kobieta nie miała prawa by nim zarządzać. Nie miała prawa poskarżyć się, że mąż hulaka go roztrwania. Miała w pokorze znosić to doświadczenie, nałożone na nią. „Nieś swój krzyż córko” grzmiał księżulo. W tym względzie, w widzeniu roli kobiety nic się w KK nie zmieniło. W UJ nie wyobrażano sobie by wśród grona profesorów znalazła się kobieta, bo one przecież nie myślą. Bo obyczaj, bo wiara katolicka na to nie zezwala.
Cały wpis

Nie było nas…

„Nie było nas był las, nie będzie nas, a będzie las”. Powiedzenia, przysłowia są tradycją i jak niektórzy mówią mądrością narodu. Może i kiedyś tak było, ale gdy przychodzi inwazor, okupant i niszczyciel to przysłowie nie zawsze ma rację bytu. O niszczycielu dobra nie tylko Polski, ale i dobra światowego jakim jest Puszcza Białowieska napisano bardzo dużo. Czy rządzącego można przekonać, że czyni źle, gdy on tego nie rozumie, potrzebuje pieniędzy na cele niekoniecznie ważne? A poza tym jest prostackim sobiepankiem, wspieranym przez innego oczajduszę z ambony?

Po Rewolucji Październikowej z 1917 r w Rosji zostały zniszczone, zdewastowane pałace, miejsca kultu, przez ciemnotę, która dostała prawo do rządzenia. Na Śląsku zwanym Dolnym pozostało po Niemcach bardzo dużo pałaców, nawet zameczków. W pacht zarządzania, zamieszkiwania wzięli ludzie, którzy nie rozumieli pojęcia dobro kulturalne. Zdewastowanych budowli jest tam ogrom. Część została kupiona i wyremontowana na hotele, miejsca konferencji albo nawet dla użytku własnego. i cieszą oczy swoim pięknem. Jest jednak dość znaczna grupa niezadowolonych, którym rujnowanie nie przeszkadzało, ale odbudowa już tak. Podstawowe pytanie jakie sobie zadają, to „skąd mieli na to pieniądze”? – „może to Niemcy”? Co dla dobra kultury nie ma znaczenia, a od „rozliczania są urzędy skarbowe” W Polakach pozostał gen podejrzliwości i „władzy ludu”
Cały wpis

Najważniejszy gród królewski

Pierwszy raz w Krakowie byłam w wieku ośmiu lat. Pojechałam tam z Ojcem, bo dzieckiem byłam bardzo chorowitym. I strasznym niejadkiem. Kuzyn, u którego się zatrzymaliśmy wziął tydzień urlopu by miasto i okolice zwiedzać. Aż dziwne, jak wiele z tamtych, odległych czasów zapamiętałam. I pokochałam to niezwykłe miasto. Każda następna podróż do niego, to było jak spotkanie z miejscem rodzinnym, bliskim sercu.

Jechaliśmy z często chorującym 5-letnim synkiem na wczasy do Rabki. Mieszkaliśmy w budynku rodzinnym, ze skierowaniem z wczasów pracowniczych. Zgłosiliśmy się do uzdrowiska na zabiegi bez skierowania !!!!! Powiedzieliśmy w czym problem i zawsze po śniadaniu syn jechał na inhalacje, raz przez nos, następny dzień przez usta wdychał powietrze z lekiem. Jak długo teraz w „dobrej zmianie” trzeba by było czekać? A już udzielanie pomocy dziecku bez skierowania, to się w pałach radziwiłłowskich nie mieści. W innych także, bo ważniejsze są pieniądze i biurokratyzm w każdym momencie życia.
Cały wpis