Św. Przekręt

Niedawno Nadordynariusz pisał na swoim blogu o tym ile kosztuje podatników utrzymanie Kościoła. Pozwoliłem sobie te wyliczenia nieco uzupełnić zawracając uwagę na inny aspekt działalności duszpasterskiej — „odzyskiwanie” majątku. Majątku, przypomnijmy, który nie był wynikiem pracy, inwestycji, a pochodził z nadań, rozdawnictwa lub darowizn. Dziś w Gazecie ukazał się artykuł, który powinien każdego katolika skłonić do refleksji. W artykule czytamy:

Komisja Majątkowa przyznała zakonom i parafiom o kilkaset więcej rekompensat, niż one same złożyły wniosków. Były wnioski, które Komisja rozpatrywała „na tak” po kilka razy! Akta 57 spraw zniknęły.

Te rewelacje (które jednak chyba nikogo nie zaskoczyły) ujawnia rządowy raport, do którego dotarła „Gazeta Wyborcza”. Archiwum Komisji na polecenie Donalda Tuska badali prawnicy z działu kontroli kancelarii premiera, ale – czego można się było spodziewać – Kancelaria odmówiła ujawnienia raportu.
Cały wpis

Stoimy, a przed nami…

Starsi pamiętają, choć zapewne do tej pory nie rozgryźli po co, w minionych czasach wszystko musiało mieć ozdobnik, tak zwany przymiotnik rozmydlający. Pierwszy z brzegu przykład. Polska nie mogła być po prostu Polską. Musiała być Polską ludową. Idźmy dalej. Nawet dziecko wie co to jest demokracja. A co to jest demokracja socjalistyczna? Albo socjalizm z ludzką twarzą?
Cały wpis

Spółka z nieograniczoną nieodpowiedzialnością

Miasta drastycznie podnoszą wszystkie możliwe opłaty, ceny biletów komunikacji miejskiej dogoniłyby ceny taksówek, gdyby nie to,  że ceny taksówek gonią ceny biletów lotniczych. W tej sytuacji tym bardziej należy zwrócić uwagę, czy radni stoją na straży interesów obywateli, czy instytucji Kościół Katolicki Sp. z o.o.

W centrum Warszawy na wyłudzonej działce kuria zbudowała biurowiec. Siedmiopiętrowy budynek został oddany w 2004 r. Mają tu siedziby firmy ubezpieczeniowe i kancelarie adwokackie, a także biuro informacyjne Parlamentu Europejskiego i przedstawicielstwo Komisji Europejskiej. Czynsze zasilają budżet archidiecezji. Wysokość opłat zna tylko zarządca biurowca i bóg wszechwiedzący. Przyjmując wartości średnie dla biurowców w tej lokalizacji i standardzie można oszacować, że miesięcznie najemcy płacą ponad 100.000 €. Kuria nie ujawnia, jaki ma z tego zysk – część pieniędzy idzie na utrzymanie budynku i spłaty kredytu na jego budowę.
Cały wpis

Efekt goryla

Wprowadzam reformę żywienia – oznajmił rano tata. Masz jeść owsiankę. Jeśli nie zjesz owsianki nie urośniesz, zęby ci sczernieją i powypadają, kości będą tak słabe, że same będą się łamać, stracisz wzrok, a wiatr będzie tobą łopotał jak chorągiewką. Więc jedz tę cholerną owsiankę!

Premier przedstawił badania z których wynika, że owies… Nie. Podniesienie wieku emerytalnego jest konieczne, by państwo za kilkadziesiąt lat nadal mogło wypłacać świadczenia. Zdaniem Premiera pozostawienie wieku emerytalnego na obecnym poziomie zmusiłoby rząd do szukania pieniędzy gdzie indziej. Postraszył więc trwałą podwyżką podatku VAT na wszystkie produkty o 8 punktów procentowych, podniesieniem składki emerytalnej z obecnych 19,5% do 30% pensji oraz obniżeniem wypłacanych świadczeń o połowę. Cały wpis

Minister wie co mówi

Nie chcę, ale muszę, z blogerskiego obowiązku, stanąć po stronie Ministra Finansów. Chodzi o to, co powiedział pan Minister w  radiu Tok FM.  A powiedział między innymi, iż za ok. osiem lat bezrobocie będzie ujemne. Pan Minister ma absolutną rację. I dostrzegą to wszyscy, którzy bez emocji przyjrzą się sprawie chłodnym okiem.

Nie da się oczywiście z absolutną pewnością przewidzieć przyszłości. Ale w oparciu o dotychczasowe doświadczenia można spróbować pokusić się o prognozę. Przecież jeśli z miejscowości A w kierunku miejscowości B wyrusza pociąg, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można przewidzieć, że kiedyś do miejscowości B dotrze.
Cały wpis

Tolerancja partyjna

„Ja to się cieszę byle czym” – śpiewał Wojciech Skowroński. „Byle co go cieszy” – potwierdzał chór żeński. A teraz, dzięki p. Łasiczce okazało się, że nie tylko Wojciecha Skowrońskiego cieszy byle co. Bo byle co raduje zarówno p. Głogowskiego jak i p. Chlastę. To tłumaczy, dlaczego w programach EKG bardzo dogłębnie tłumaczona jest potrzeba przedłużenia czasu pracy, a ani słowem nie wspomina się skąd się na emerytury wezmą pieniądze.

Obaj redaktorzy uważają, że jeśli rząd postanowił wybudować osiedle, wydał dwa razy tyle niż zakładał, postawił wiatę i ze względu na kryzys na tym poprzestał, to powinniśmy się cieszyć. Bo przecież wiata stoi, chociaż reszta leży. Radość, wymuszony optymizm, przesłania smutną prawdę, że to nie jest normalne, gdy budżetowe pieniądze są wydawane bez sensu i bez żadnej kontroli, a nikt za niegospodarność nie ponosi odpowiedzialności.
Cały wpis

Zgroza!

Rzeczpospolita za darmo informuje, że Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, które miało być otwarte w połowie 2012 roku nie będą gotowe na czas. Kościół nie zdąży z inwestycją na tegoroczne mistrzostwa Europy w piłce nożnej, gdy do stolicy przyjadą tysiące turystów.

Za pieniądze Rzeczpospolita ujawnia, że na dokończenie prac budowlanych brakuje około 20 milionów zł, z czego 20% stanowi wkład własny archidiecezji warszawskiej. Reszta pochodzi ze środków budżetowych. W tej sytuacji apel ojca Rydzyka by Polacy przestali płacić podatki nosi znamiona kary boskiej. Jedyną pociechą jest świadomość, że posłowie PIS i SP są odporni na naciski z góry, ponieważ nawet wszechmogący nie jest ich w stanie ukarać nie mając czego odebrać.
Cały wpis

Nielegalne radia słuchanie

Psychologowie odkryli i opisali wiele mechanizmów obronnych człowieka, dzięki którym może funkcjonować. Jednym z nich jest represja zwana także wyparciem. Polega najogólniej rzecz ujmując na usunięciu ze świadomości – zawęzimy nieco definicję na potrzeby niniejszych rozważań – myśli o tym, że mniej lub bardziej świadomie i intencjonalnie łamiemy prawo. Bowiem nawet gdybyśmy chcieli to prawo przestrzegać, to po prostu byśmy nie mogli. Jest tak skonstruowane, że nie da się! Dlatego na co dzień nic nie robimy, nie protestujemy, gdy ten lub ów oskarżany jest o nielegalne słuchanie czy oglądanie.

Z reguły tak jest, że ktoś, kto ma coś do zaoferowania chcąc to rozreklamować wykupuje czas antenowy i zachwala. Z reguły, bo oczywiście od reguły jest wyjątek – twórcy. W ich przypadku jest odwrotnie – radio płaci za emitowanie, czyli reklamowanie ich dzieł, które wystawili na sprzedaż. Nie tylko zresztą radio, ponieważ opłaty na swoją rzecz ponakładali na wszystko, co choć w teorii może służyć do kopiowania. Tak więc płacimy im kupując drukarkę, nagrywarkę, dowolny nośnik optyczny, papier (z wyjątkiem toaletowego, ale i to nie na pewno), pendrive, dysk twardy itp. itd. (art. 20 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).
Cały wpis

Krótki kurs męczeństwa

Jak wiadomo prawicowi, bogoojczyźniani publicyści mają przechlapane. Z każdej strony są atakowani, sekowani, usuwani, cenzurowani. Dlatego muszą publikować w podziemiu. Mimo, iż czasem mają coś sensownego do powiedzenia, a niektórzy nawet przemyślenia i poglądy. I choć to wręcz niewiarygodne – niekiedy swoje.

Jest też druga grupa, przeważnie równie, a nawet bardziej bogobojna, która wzorem smoków zionie. Ci ludzie nie potrafią przejść obojętnie koło nikogo, żeby go nie otaksować krytycznym okiem, prześwietlić wzrokiem i wytknąć a to brak napletka, a to niewłaściwe towarzystwo, a to wygląd, a to pogląd, a to popęd, a to przodka. Ci ludzie jak kania dżdżu łakną poklasku, afirmacji swoich urojeń i uprzedzeń.
Cały wpis

Nielegalne rozpowszechnianie uczuć religijnych

Każdy, lub niemal każdy, z nas, zdrowych na ciele i umyśle, odczuwa mniej lub bardziej uświadomioną potrzebę. Potrzebę, którą na własne potrzeby można nazwać potrzebą konfirmacji. W największym skrócie chodzi o to, że człowiek, by jako tako funkcjonować, musi być przekonany, że wszystko z nim w porządku, że coś umie, coś wie, coś jest wart i – chyba najważniejsze – nie oszalał.

Możemy śmiać się z „głupich jankesów”, którym prawo zabrania na przykład polerowania karoserii samochodu używaną bielizną (San Francisco), albo malowania zajęcy farbami lub zmieniania ich wyglądu w jakikolwiek inny sposób (Indiana). Wiadomo, Amerykanie. A my? Zgodnie z prawem ciągniki rolnicze przeglądowi technicznemu podlegają raz na dwa lata, ale już przyczepy rolnicze co rok. Przykładów co „Polak potrafi” podawać zresztą nie trzeba. Każdy zetknął się przenosząc tony makulatury z jednego urzędu do drugiego i z powrotem.
Cały wpis

EKG, czyli bloger pyta, redaktorzy…

Równo rok temu Premier Donald Tusk, podobnie jak dziś, zadeklarował, że bierze wszystko na siebie. I że jest gotów „zapłacić każdą cenę” za wprowadzenie zmian. – Ja jestem gotów zapłacić każdą cenę. Dedykuję te słowa moim najbardziej zagorzałym krytykom, którzy byli do niedawna kojarzeni z obozem politycznym, w którym jestem – zadedykował swoje słowa swoim najbardziej zagorzałym krytykom.

Przypomniał, że bez zmian narastałby deficyt budżetowy i trzeba by było ciąć wydatki i podnieść podatki. Odbiłoby się to szczególnie na dochodach między innymi emerytów i rencistów, co przed wyborami nie byłoby wskazane. – Jeżeli mam zapłacić cenę polityczną, to powiem otwarcie: wolę przegrać wybory niż powiedzieć podatnikom, że te 200  miliardów (tyle zyska budżet na zmianach – red.) będzie szukać się w ich kieszeni – stwierdził premier dając do zrozumienia, że 200 miliardów znalazł w swojej.
Cały wpis

Sześćdziesiąt siedem czyli trzy po trzy

Pan Prezydent poczuł, że nadeszła pora. A skoro nadeszła, to zabrał głos i rzekł: Przywykliśmy do dobrobytu, a niekorzystne dla Polski zmiany demograficzne, nadciągają jak tsunami. Stoimy w obliczu zbliżającego się nieuchronnie momentu, kiedy trzeba będzie podejmować decyzje, co do przyszłości systemu emerytalnego w Polsce.

Z równą, a niewykluczone, że większą troską pochylał się nad systemem rok temu: Zasadniczą sprawą jest to, by nie stracić z oczu potrzeby zmian w całości systemu emerytalnego. Mam głęboką nadzieję, że projektowi rządowemu towarzyszy troska o stworzenie jak najkorzystniejszych warunków dla obecnie ubezpieczonych, ale także dla przyszłych emerytów.

O troskę, z jaką pochyla się nad problemem pan Premier, a wraz z nim całe PO nie ma potrzeby się troskać, ponieważ troska Premiera i PO jest tak głęboka, że sama Platforma dna nie sięga i potrzebuje wsparcia.
Cały wpis

Interes

Polacy powinni płodzić potomstwo. Więcej potomstwa. Jeszcze więcej potomstwa. Oczywiście żadnego wspomagania poczynania. W grę wchodzą wyłącznie siły natury. Wpierw jednak należy wystąpić o zezwolenie. Dopiero po jego uzyskaniu można przystąpić do działania i już non stop powoływać do życia, poczynać i prokreować. Po co? Cóż za pytanie! Wyjaśniali to różni politycy i duchowni, ale nikt lepiej od Bogusława Kowalskiego na łamach Rodziny Katolickiej. Zaczął konwencjonalnie, od niechcenia rzucając kilka liczb:

W 2003 r. urodziło się 351 tys. dzieci. Najmniej od czasów wojennych. W roku ubiegłym było trochę lepiej, bo na świat przyszło 425 tys. noworodków. Ale to i tak bardzo mało w porównaniu z wyżem lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Wtedy co roku przybywało ponad 600 tys. dzieci. A w rekordowym 1983 r. urodziło się 724 tys. nowych obywateli. Mamy więc do czynienia ze spadkiem urodzin o prawie połowę.

Cały wpis

Premiera samotność, nasza bezradność

Jestem samotny – wyznał pan Premier byłemu redaktorowi naczelnemu „Wprost” Tomaszowi Lisowi.

Jestem samotny – wyznał znajomy, który porzucił rodzinę dla młodszej po czym sam został porzucony dla bogatszego.

W wywiadzie uderza zmiana tonu – ani raz pan Premier nie mówi o swej twardości, odwadze, niepopularnych decyzjach, które musi podejmować. Za to wszystko – ACTA, ustawa refundacyjna, działania i zaniechania – jest konfliktem interesów. Nie twierdzę, że władza, którą reprezentuję, nie popełniła błędów przy wprowadzaniu tych przepisów. Twierdzę jednak, że prawdziwy problem – i w przypadku ustawy refundacyjnej, i ACTA – jest głębszy, gdyż dotyczy konfliktu interesów.
Cały wpis

Pańskie oko konia tuczy

Przedwczoraj (czy raczej w dniu przedwczorajszym) dostrzegłem za oknem maszerujące lata pięćdziesiąte. Dzisiaj utwierdziłem się w przekonaniu, że to jednak nie do końca był sen. Przypomnijmy sobie: 24 stycznia dowiadujemy się, że młodą matkę podczas spaceru ktoś zaatakował i porwał z wózka półroczną córeczkę. Policja przystępuje do działania. Do działania przystępuje także „detektyw” Rutkowski. Tydzień później informuje media, że dziecko nie zostało porwane, lecz zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku i ukryte w lesie. Policja potwierdza te doniesienia, choć nie zgadza się miejsce ukrycia zwłok.

Do tej pory wszystko jest (prawie) w porządku. Nie ma sensu stawiać pytania, które już postawił luki1945 i rozważać problemu, który już poruszył konserwatywnypunk. Bo nie o to chodzi. Otóż śmiercią dziecka i śledztwem zainteresował się sam szef policji, Marek Działoszyński, który o sprawie na bieżąco informuje… samego ministra. Jakby tego było mało sprawę „zbada” sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych i sprawdzi czy policja nie popełniła błędów.
Cały wpis

Powrót do przeszłości

Obudziły mnie dziwne odgłosy za oknem. Jakby kroki, czy coś. Trochę zaspany podszedłem do okna, wyglądam, przecieram oczy…. Patrzę i nie rozumiem co widzę. Wreszcie przyszło olśnienie – wracają lata pięćdziesiąte!

Włączyłem komputer. Działa. Dziwne. Wpisałem adres. Strona otworzyła się. Dziwne. Czytam. O, to tu jest déjà vu:

Prokurator Mariusz Łączny powiedział, że przesłuchanie matki trwało pięć godzin i zakończyło się o godzinie czwartej nad ranem w sobotę. – Przedstawiliśmy kobiecie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Przyznała się – powiedział na konferencji prasowej w katowickiej Prokuraturze Okręgowej Mariusz Łączny.

Cały wpis