Metody

Jako więc wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! (List do Kolosan 3:12 i 13, Biblia Tysiąclecia)

W wielu miastach w Polsce odbyły się marsze w obronie demokracji. Co to takiego ta demokracja? To przede wszystkim zgoda na pełną swobodę. Na wyuzdanie, poróbstwo i zło. Na mówienie i pisanie tego, co się chce. Nie zawsze mądrego, nie zawsze przemyślanego, ale swojego. To niedopuszczalne! Bowiem Błogosławiony człowiek, który się zawsze boi (Ks. Przysłów 28:14, Biblia Gdańska).

Na jednej z demonstracji ktoś niósł transparent z hasłem „Agato! Rozwiedź się!” Na to nie byle kto, ale przepełniony miłością bliźniego ksiądz Isakowicz-Zaleski zareagował w następujące słowa: Wypisywanie takich haseł przez zwolenników @RyszardPetru i KOD to metody SB i KGB. Jabłko pada blisko jabłoni. Ledwie dwa zdania, a ileż w nich miłości, zrozumienia, serdeczności, miłosierdzia, dobroci, pokory, cichości, zadumy, cierpliwości, wyrozumiałości, tolerancji! Jabłko od jabłoni nie pada niedaleko tych, którzy łamią prawo, posługują się bolszewickimi metodami, lecz tych, którzy przeciw temu protestują.

Nie ma sensu dociekać co się świątobliwej głowie skojarzyło, z czym i dlaczego. Swego czasu ów niezłomny tropiciel metod próbował nagłośnić sprawę konfidentów w sutannach, gorliwie donoszących na parafian, ale szybko na własnej skórze przekonał się, że metody kościelne nie ustępują metodom SB i KGB, a często je przewyższają. Dziś najwidoczniej postanowił odkupić winy i pójść na współpracę z obecną władzą. Przecież w niebie demokracji także nie ma. Jest pan i słudzy posłusznie wykonujący polecenia. A jak się komuś nie podoba, to go diabli biorą.

Należy utwierdzać niezłomnego kapłana, głosiciela myśli bożej w jego dziele demaskowania i potępiania bez przebaczania: Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia, patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania! Zatwardź serce tego ludu, znieczul jego uszy, zaślep jego oczy, iżby oczami nie widział ani uszami nie słyszał, i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony. Tak ci i twoim mocodawcom dopomóż bóg!

 

P.S.

Miłosierdzie boże

Pod takim obrazkiem ksiądz Isakowicz-Zaleski już wcześniej opowiadał się po stronie władzy, której z demokracją nie było po drodze.

No to doczekaliśmy się. „Autorytety moralne” Trzeciej RP ruszyły z odsieczą dla Majdanu, który chce obalić tamtejszą – bądź co bądź – legalną władzę. Opublikowano dziś ich list otwarty. Podpisał się pod nim sam Adam Michnik, syn Ozjasza Szechtera, członka Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. W jego towarzystwie także osławiony Zygmunt Baumann, politruk z czasów stalinowskich, „niezależni publicyści” Tomasz Lis i Jacek Żakowski oraz cała galeria „dzieci resortowych”.

Swoje wywody ksiądz kończy wnioskiem, z którym nie sposób się nie zgodzić:

Reasumując, hipokryzja do kwadratu.

Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata (Ewangelia Mateusza 7:5, Biblia Tysiąclecia)

Dodaj komentarz


komentarzy: 5

  1. Zaczęłam czytać książkę Vegi o policjantach. Zapowiada się ciekawie, ale…ten język. Autor przedstawia rozmowy policjantów okraszone mocno wulgaryzmami. Dla mnie to zbyt mocno, ale na pewno przedstawia realnie.

    Uważam policję za najtrudniejszy zawód wśród służb. Może dlatego, że najwięcej o niej można się dowiedzieć. Częste stykanie się z elementem nie tylko z marginesu, ale i z tym bogatszym, który za mandat wini policjanta, a nie siebie za szaleńczą jazdę. Mam sąsiada, który w 30-letnim życiu pracował może z dwa miesiące, a pije, narkotyzuje się.

    To taki „dobry” obywatel, bo na jakąś demonstrację nie pójdzie, sprzeciwiał się nie będzie władzy. Ciekawe czy wydmuszki poselskie z PO w końcu zrozumiały dlaczego przegrywają? Bo na protestach dalej ich nie widać.

    A kler? „Dopóki w Polsce będzie można wykrzykiwać wzniośle: „Bóg i religia”, tam gdzie w gruncie rzeczy chodzi o władzę i pieniądze – dopóty kasta wyodrębnionych z życia dzikusów będzie regulatorem najdonioślejszych spraw społeczeństwa, z jego największą szkodą. Są bakterie, które zabija się światłem.”
    T. Boy-Żeleński, 1932r