Teza robocza – winni Holokaustowi są Amerykanie. W odpowiedzi dyrektorowi FBI.

Stawiam tezę, że winnymi Holokaustu są Amerykanie. Po pierwsze poprzez nie reagowanie i nie nagłaśnianie raportu Karskiego, dostarczonego przez Polski Rząd w Londynie do wiadomości Aliantów, dobrzy Amerykanie przyzwolili na mordowanie Żydów w Europie przez złych Niemców.

Po drugie stawiam tezę, że dobrzy ludzie w Ameryce woleli produkować broń i dostarczać ją do walczącej Europy za ciężka kasę (Anglia dopiero niedawno spłaciła swe długi wynikające z dostaw w czasie drugiej wojny światowej) niż podnieść głośny protest (mając w ręku dowody dostarczone przez Polskę) w sprawie na której nie mogli zarobić, a która mogła być bulwersująca dla żydowskiej diaspory w samych Stanach.

Po trzecie twierdzę, że bogactwo Ameryki po Drugiej Wojnie Światowej jest budowane na nie naprawionej krzywdzie Europy, twierdzę, że moralnie co najmniej dwuznaczne jest chronienie przez USA niemieckich i nazistowskich zbrodniarzy dla własnych korzyści gospodarczych i ekonomicznych.

Przypominam Ameryce, że jej program kosmiczny został zbudowany przez tego samego człowieka, który zbudował rakiety V-2 niszczące w czasie wojny Londyn, stolice kraju, który krwawił i płacił Stanom Zjednoczonym przez wiele lat. Za pieniądze z jakiego źródła został więc zbudowany program „APOLLO”?

Czy dyrektor FBI zdaje sobie sprawę z tego kto był praktycznie jedynym i największym sojusznikiem Anglii w walce z Niemcami pomiędzy klęską Francji a czerwcem 1941 roku?

Czy zdaje sobie sprawę z tego, że największą aliancka armią poza Anglią w tym czasie była Armia Polska, armia kraju będącego jednocześnie pod całkowita okupacją.

Czy Dyrektor FBI zdaje sobie sprawę z tego, że handlując z Rosja w Teheranie i Jałcie – Polską tak naprawdę skazywał tą armie na zniszczenie? Że to polityka amerykańska doprowadziła do bezcelowości Akcji Burza na ziemiach Polski –akcji które miała być ukoronowaniem działalności tej armii i w kraju i na obczyźnie?

Czy dyrektor FBI zdaje sobie sprawę, że z tego punktu widzenia można popatrzeć na Amerykę jak na handlarza zarówno życiem Żydów europejskich jak i istnieniem państw europejskich.

Czy dyrektor FBI uważa, że taki obraz Ameryki jest nieprawdziwy? Że wygodne życie w Ameryce powstało tylko z Amerykańskiego snu? Bo ja śmiem twierdzić że z krwi i potu Europejczyków, w tym europejskich Żydów mordowanych w niemieckich obozach.

I jeszcze po czwarte.. Pasiaki w obozach dlaczego mam takie silne skojarzenie z obrazem więzień dla kolorowych w Stanach z przełomu XIX i XX wieku, czyżby Hitler inspirował się amerykańskim pomysłem ?

Tak więc stawiam tezę, że winni holokaustowi poprzez swe zaniechanie i chęć zarabiania są zwykli dobrzy Amerykanie.

Oburzająca teza? To niech dyrektor FBI zaprzeczy tej tezie. Ciekaw jestem dyskusji (wiem amerykańscy żołnierze tez krwawili, ale ilu ich zginęło w porównaniu choć by tylko do ofiar jednego miasta jakim jest Warszawa).

Ze swej strony uważam, że należy w trybie nagłym wprowadzić wizy dla Amerykanów i dawać je wszystkim po obejrzeniu w polskiej ambasadzie filmu o roli Polski w czasie Drugiej Wojny Światowej.

21.04.2015.
villk

 

ps.

Edukacja ma wielką przyszłość, szczególnie wśród ludzi niedouczonych.

Dodaj komentarz


komentarzy: 3

  1. Nie rozumiem. Jakiś niedouczony funkcjonariusz palnął jakieś głupstwo. I dlatego należy wprowadzić wizy, zerwać stosunki, obarczyć winą? Co to za argument amerykańscy żołnierze tez krwawili, ale ilu ich zginęło w porównaniu choć by tylko do ofiar jednego miasta jakim jest Warszawa? Dobry dowódca walczy tak, żeby zginęło jak najmniej żołnierzy i cywilnych rodaków. Marni przywódcy doprowadzają do hekatomby, podczas której giną i żołnierze i cywile, a liczba ofiar idzie w setki tysięcy. Amerykanie za to odpowiadają? Naprawdę?

    Niemcy i Włosi przeciw całej Europie. Uzbrojonej po zęby Francji aspirującej do miana państwa kolonialnego, Hiszpanii, Anglii. Jedyni Rosjanie poradzili sobie z nimi bez pomocy z zewnątrz. Gdyby nie Amerykanie cała Europa budowałaby socjalizm.

    1. Nie we wszystkim się zgodzę jeśli chodzi o Rosjan. Otrzymywali oni pomoc w sprzęcie przez niezamarzający port Murmańsk. Idące do niego konwoje statków były atakowane przez niemieckie łodzie podwodne. Straty aliantów były ogromne, a okres gdy tylko połowa wysyłanego sprzętu docierała na miejsce, był dość długi.

      Lądowanie w Normandii było ogromnym odciążeniem w walkach na wschodzie.

      Poza tym „jakość” bojowa Rosjan była ogromna. I wola walki niezwykła. Za tym heroizmem czaił się jednak duch Stalina. Żołnierze posiadali np. jeden karabin i trzy naboje na trzech. Broń mieli zdobywać na wrogu. Jeśli któryś z tych trzech dostał się do niewoli to był osądzany jako zdrajca.

      Po zakończeniu wojny, po przeżyciu nieludzkiego traktowania w niemieckich obozach (ZSRR nie podpisał konwencji o jeńcach), jechali do siebie, do Rosji. A tam umieszczani byli w kolejnych obozach – JAKO ZDRAJCY. Jak wyglądał ich los opisał Sołżenicyn w książce ARCHIPELAG GUŁAG.

      Mieszkańców ZSRR zginęło w czasie wojny ok. 20. milionów.Ilu z ręki wrogów, a ilu swoich decydentów nie do ustalenia.

      Rosjanie czczą swoich bohaterów, bo mają świadomość, że walczyli nie tylko z wrogim okupantem, ale i bronili swoje rodziny przed ewentualnymi represjami.Nie rozdzielają jak w Polsce na słusznych, mnie lub bardziej słusznych i zasłużonych. Co jest hańbą Polaków

      ZSRR walcząc z Japończykami domagał się odciążenia w walce. Na koniec wojny tam się nie zanosiło . Amerykanie toczyć jej nie mieli ochoty. Hiroszima, Nagasaki ostudziły wojenne zapały „Japońców”.

      Masz 100% racji w stwierdzeniu, że Amerykanie bardzo rozważnie prowadzili wojnę, by ponieść jak najmniejsze straty. Choć i im zdarzali się wysocy rangą dowódcy „po uznaniu”, którzy byli podobni do działań Rosjan, Niemców lub Polaków (Powstanie Warszawskie), gdzie straty ludzkie nie miały znaczenia.

  2. Czytając w gazetowych doniesieniach przed 1980 r o nienawiści  ludów Ameryki Południowej do Jankesów nie rozumiałam dlaczego ta nienawiść istnieje. Poza tym wiadomo było, że komuna kłamie. USA to w potocznych przekazach, wspomnieniach, wypowiadanych nadziejach na wyjazd, miał być raj ziemski, sama demokracja.

    Trzeba było znaleźć się w ich strefie wpływów by tę niechęć zrozumieć. Politycy tego kraju zrobią wszystko każdym kosztem, który poniosą inni by ich kraj był bezpieczny i miał zyski……. zyski…….. zyski……..

    Jak okazało się rodzimi politycy zrobią wszystko, by osiągniecie tych celów Amerykanom ułatwić.Koszty jakie poniesie Polska zostaną ubrane w słowa o zagrożeniu, o najlepszych technologiach przy kupowaniu starych, wycofywanych sprzętów wojskowych……