Mała ustawa czyli ustawka

Parafrazując słowa Stanisława Jerzego Leca można, zwłaszcza teraz, wyrazić pogląd, że nie jest aż tak ważne, czy władza jest praworządna, ważne, by społeczeństwo było prawożądne. Albowiem prawa żądna większość to gwarancja, że prędzej czy później praworządność na rządzie wymuszona zostanie. Potwierdza to sam Adam Mickiewicz, wieszcz narodowy przekonując, że „Aby kraj mógł żyć trzeba, aby żyły prawa”.

Poplecznicy rządu oraz dobrej zmiany zapewne nie zdają sobie sprawy, że ich wybrańcy w ubiegłym roku wyprodukowali 2.308 ustaw i rozporządzeń, co odpowiada 31.906 stronom maszynopisu. Żeby to wszystko ogarnąć trzeba przez okrągły rok codziennie poświęcać lekturze kilka godzin. W obliczu takiego nawału uregulowań wrogiem dobrej zmiany jawi się nawet Cyceron, który stwierdził, że „nadmiar praw to nadmiar niesprawiedliwości”.

Co ciekawe tak zwana opozycja, której mianowany lider zapewnia, że jest twardy i nie pozwoli, a inny często ma wrażenie, a czasem widzi nie tylko tunel, ale i światełko, bierze radośnie udział w tej radosnej twórczości legislacyjnej afirmując ją. Nie bije na alarm, nie ostrzega, nawet nie informuje wyborców, że robi za maszynkę do głosowania i to nie zawsze i niekoniecznie głosując ‚przeciw’.

Powiadają, że jeśli pan bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Oczywiście jest to kompletna bzdura, ponieważ wiadomo, że kto daje i odbiera ten w piekle się poniewiera. W tym przypadku prawda jest dużo bardziej prozaiczna, a bóg bogu ducha winny. Otóż ewidentnie nie wszyscy uznali, że dary boże — rozum, rozsądek, wiedza — są warte tego, aby je posiadać. Potwierdzają to słowa prepozyta poznańskiego, który już ponad 400 lat temu zauważył, że „Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.” Skoro już 400 lat temu Polak rozumu nie miał, to co niby miałby mu odebrać bóg 400 lat potem? Z pustego i Salomon nie naleje.

ERRATA:

Errata

 

PS.
Opozycja ręka w rękę z PiS-em dewastują przyrodę. Przegłosowany właśnie projekt ustawy o inwestycjach w zakresie budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską, czyli przekopaniu Mierzei Wiślanej, poparła niemal cała Platforma Obywatelska — 116 posłów ‚za’ na 118 głosujących, oraz — w mniejszym stopniu — niebywale Nowoczesna: 14 z 30 ‚za’, przy czym tylko 1 był przeciw, 15 wstrzymało się od głosu.

Dodaj komentarz


komentarzy: 4

  1. O tym jak bardzo potrzebna jest nowoczesna S6 wiedzą mieszkańcy Pomorza. Ale ani (p)osłów, ani obywateli jakoś nie wzburzyło oświadczenie „pana z panów”, ze to byłaby droga TYLKO dla Niemców.Czyżby w tych pańskich łbach powstała chęć, zamiar, oddania Pomorza w niemieckie ręce? Bo jak na razie to ziemie Rzeczpospolitej, a każde inne stwierdzenie jest hańbą dla mówcy, jest hańbą Sejmu, w którym nikt się nie sprzeciwił takiemu stawianiu sprawy.

    Każde państwo czerpiące zyski z turystyki, stara się by przyjezdnym zostawiającym ogromne pieniądze, stworzyć jak najlepsze warunki. Czyż nie należy takim bezmyślnym łbom ograniczyć możliwość bycia posłem do dwóch kadencji? Ileż szkód byłoby mniej wyrządzanych Rzeczpospolitej.

    Część S6 od Lęborka w stronę Gdańska wymaga rozwiązań, wizji, umiejętności na miarę inżynierii drogowej XXI wieku. Wspomniany odcinek do Władysławowa może być dobry tylko jako element całości.

    Czyżby szanowny prezes tak poczuł się dotknięty uwagami prezydenta Słupska Biedronia, że to jest forma kary? Pan z panów powinien charakteryzować się poczuciem sprawiedliwości społecznej, brakiem chłopskiej małostkowości, kulturą osobistą. Albo nie taki on pan.

    1. Co tam Niemcy w Polsce zostawią? Raptem parę euro. Dbać należy o prawdziwych chlebodawców. Przekopanie Mierzei Wiślanej umożliwi zintensyfikowanie wymiany porównywalne do szerokich torów postępu łączących Hutę Katowice i wschodnie granice.

      1. Za czasów niemieckich Elbing (Elbląg) był sporym portem. Po wojnie pozostał nieźle prosperujący przemysł budowy silników okrętowych.Kiedyś w mieście węgierskim Arad, a przydzielonym po wojnie Rumunii, spotkaliśmy Rumuna mówiącego pięknie po polsku, a  pracującego (z nadzoru swojego kraju) nad budowanymi dla nich silnikami. Stąd aż taka moja wiedza. Z gadania.

        Gdyby miało to dać rozwój miastu…..ale taniej jest żyć z sąsiadami w zgodzie i korzystać z przekopu po ich stronie. Ale Rusek musi być wróg i koniec. Szkoda, że nie widzi wszystko ogarniający zagrożenia ze strony nawet nie już słabej, ale bezbronnej armii WP.

        Poza tym porty Gdańsk, Gdynia, mają i bazy i kontrakty i wielkości stoczni za sobą. Elbląg jako port przeładunkowy? Ciekawe co na to ekonomiści?

        1. Którzy ekonomiści? Od Morawieckiego? Kaczyńskiego? Wyliczyli, że będą miliardowe zyski. Podobnie jak kanał łączący Bałtyk z Morzem Czarnym i Wisłę z Dunajem. Przecież koleją, polską koleją, nie opłaca się nic wozić, samochodami też, o samolotach w ogóle nie warto wspominać. Tylko rzeka i kanałem można towary błyskawicznie spławiać setki kilometrów stąd tam, tędy i owędy.