HUNA, Hawajczycy, Świadomość….

Sprawa jest o tyle trudna, że książkę czytałam ho, ho, jak dawno. Nie marzyłam nawet o zobaczeniu Hawajów, bo ówczesny nasz świat nie przewidywał realizacji takich fanaberii.

Autor (tłumaczenie z angielskiego na polski), którego nazwiska niestety też nie pamiętam, był białym. Zetknął się z religią, bo potrzebował pomocy medycznej. A ta którą otrzymał od lekarza z dyplomem nie pomagała i nie usuwała choroby. Ponieważ zachowywał się przyzwoicie w stosunku do Hawajczyków zaoferowano mu pomoc, ale nie mógł nikomu zdradzić imienia osoby pomagającej i zaprowadzającej do niej. I tego w książce nie zrobił.

Amerykanie na Hawajach znaleźli się już w XIX wieku. Odkryte przez Cooka, stały się ten daleki kawałek ziemi dobrym miejscem do interesów. I tam jak wszędzie pokazali swoją butę, chciwość i nachalność. Jacyś dzicy Hawajczycy nie wymagają przecież kurtuazji. Sprawa oparła się aż o rząd USA, by porządki wróciły do względnej normy.Porządki prawne, ale nie zachowania.
Cały wpis

Zobaczyć i ….

Jeśli chodzi o zmienianie miejsca pobytu, to ludzie dzielą się na dwie grupy. To moje prywatne podziały. Jedni siedzą w swoich domach, ogródkach, nie wyjeżdżają dalej niż do miasta pobliskiego. Jadą na zakupy, do lekarza,czasami na wesele lub pogrzeb. Nie czują potrzeby zmian. Prowadzą tak bardzo osiadły tryb życia, że każdy dalszy wyjazd jest co najmniej przykrością.

Druga grupa to wieczni wędrowcy. Tak jak nasi przodkowie, których przymus zmiany miejsca, wojna, walka i ucieczka przed nią popychał do miejsc nowych, nieznanych. Może też potrzeba zawładnięcia nowym terytorium. Nie wliczam do tej grupy turystów jeżdżących na wczasy w odległe miejsca, a potem głoszących: w tym roku byliśmy… sporo nas to kosztowało, ale w końcu stać nas na to… gospodarze paskudni… dodatkowe opłaty… pies przeszkadzał i trzeba było dopłacić… jedzenie marne… itd.
Cały wpis

Być kobietą….. (3)

Toczy się dyskusja, a właściwie to są przemowy, bo dyskusja to też wysłuchanie strony drugiej. Na tematy in vitro, aborcji, przemocy domowej. To posłowie, księża najczęściej dają wytyczne co dla baby jest dobre, a co nie.

Nikt kobiet o zdanie nie pyta. Te będące w jakichś grupach formalnych lub towarzyskich zabierają głos w swoich sprawach. Otrzymują za to ze strony męskich gadaczy – wszystkowiedzących epitety. Najczęściej używanym jest FEMINISTKA. Nadany temu słowu wydźwięk pejoratywny, sugerujący coś gorszego niż obelżywe k…..a. Widać to szczególnie na forach.

Każdy kto ma inne zdanie jest rodzajem „antychrysta” atakującego święty KrK. W dodatku jest durniem, niedoukiem i czym tam jeszcze. Są tak wyspecjalizowani w poniżaniu innych, że musieli przejść odpowiednie szkolenie. Czy na zajęciach w seminariach? Może tak, może nie, może się zasługują u biskupa na parafię z wyższymi dochodami.

O zdanie kobiet nie pytają. Te maja być posłuszne. Wszyscy inni też. Jednak straszenie ekskomuniką nie zadziałało. Przedobrzyli? Przesolili?
Cały wpis

Być kobietą…. (2)

Obyczaje są jednym z obrazów historii. Mówią nie tylko o rodzaju pracy, jadle, podziale obowiązków, dostatkach lub biedzie. Mówią o zdrowiu i sposobach leczenia, gdy go brakowało.

Kiedyś, tak jak i teraz możliwości kobiet zależą od zamożności. O losach zamożnych poczytać można w książkach beletrystycznych, zapisach prawnych. O biedniejszych jest tam dużo mniej. Życie kobiet dość dobrze znane jest z XIX, XX wieku. Rzadko kto zastanawia się dlaczego niektóre rzeczy robiono w taki, a nie inny sposób. Miałam to szczęście, że moja kochana Babcia, która zobaczyła kawał świata, lubiła dzielić się swoimi spostrzeżeniami oraz korygować moje wyobrażenia.
Cały wpis

Być kobietą…. (1)

Spojrzenie na świat oczami kobiety i mężczyzny różni się właściwie w drobiazgach. Ale  nasze życie składa się prawie z samych drobiazgów. Te sprawy większe, poważniejsze gdy są problemem rodziny, załatwiane wspólnie lub przez jedną ze stron po uzgodnieniach, nie dotyczącą najczęściej spraw codziennych.

Jeśli kogoś zadziwi moje widzenie świata, to będzie miło mi przeczytać w czym nie mam racji. Nie należę do osób mających zawsze rację, ale… czasami potrafię ustąpić. Miałam zacząć pisać  pod tym tytułem o czym innym, ale tu odpowiem na wpis Qieliha.
Cały wpis

Poniatowski Józef… syn Polski

Przedstawić w skrócie postać księcia Poniatowskiego nie jest łatwo, bo dokonań w życiu miał wiele. Był wzorem postaw dla wielu powstańców, szczególnie tych z 1830 r By uczcić jego bohaterstwo, oddanie Rzeczpospolitej już w 1829 roku zaprezentowano model pomnika naturalnej wielkości według pomysłu, dłuta Bertela Thorvaldsena. Jednak cofnięcie zgody na postawienie pomnika przez rosyjskiego zaborcę i wywiezienie tego działa sztuki do Rosji  spowodowało, że stanął on na cokole dopiero w 1923 roku. Zniszczony prawie w całości w czasie Powstania Warszawskiego (ocalała tylko głowa i jest przechowywana w Muzeum) dzięki uprzejmości Duńczyków został zrekonstruowany i postawiony tam gdzie do dziś stoi.
Cały wpis

Zabrali… fujarkę

Katastrofa samolotowa spod Smoleńska to stały temat od 5 lat. Podobno przygotowano program obchodów 5 rocznicy na cały dzień. Przez te lata nikt z przypominających o katastrofie nie brał pod uwagę przeżyć rodzin. Nawet w kilka miesięcy po zdarzeniu, gdy były one nadal mocno odczuwane.

Zdarzyło się, że dziennikarze upublicznili nowe, czy nie nowe odczyty z czarnych skrzynek. Teraz lecą głosy ze strony tych, co niczyich przeżyć nie brali pod uwagę, że… rodziny…. że wybory… że tak nie wolno….. że grają Smoleńskiem….

Jednym słowem grajek na smoleńską nutę instrument stracił.   Chwilowo, czy na zawsze?  Czas przed wyborami zrobił się ciekawszy. Nie należy tak mówić, gdy zginęło 96 osób? No…a wolno było w sprawie śmierci korzystać… z parówki… i pozostałych pomysłów Macierewicza?
Cały wpis

Małpy… lepiej…

W warszawskim ogrodzie zoologicznym odeszła ze świata 31.letnia małpa. W pawianim gatunku to wiek poważny. Zwykle harcujące małpy przyciągają oglądających. Szczególnie dzieci. Tego dnia małpy siedziały spokojnie, patrząc w stronę zwłok.

Jedna małpa leżała nieruchomo. Nie żyła.
Cały wpis

Polak mądry….?

„W najnowszym sondażu CBOS dotyczącym stosunków państwo-Kościół respondenci byli proszeni o wskazanie sytuacji, które ich rażą. 88% osób nie raził krzyż w miejscach publicznych, 83% – religijny wymiar przysięgi wojskowej, 82% – religia w szkole.

81% badanych nie raził udział księży lub biskupów w obrzędach i uroczystościach państwowych, a 78% – święcenie przez księży miejsc i budynków użyteczności publicznej. 75% respondentów nie rażą księża występujący w publicznej TVP.
Cały wpis

Prawne czy nieprawne życie w Polsce?

Krystian Broll był cenionym pracownikiem dużej firmy projektowej, dorabiał jako inspektor nadzoru budowlanego. Jego problemy zaczęły się, kiedy w katowickim Ośrodku Pomocy Społecznej próbowano go namówić do zawyżenia przetargów. Kiedy odmówił, został wyrzucony z pracy i zaczął otrzymywać pogróżki. Gdy złożył zawiadomienie w prokuraturze, w odwecie sam został pozwany o „groźbę karalną” i trafił na badanie psychologiczne
Cały wpis

Ptaki…..

Obudziłam się dziś około godziny piątej. Nie zapalałam światła. I mocno zaspana zerknęłam w okno. Z okna widzę katedrę zbudowaną w XIII wieku. Ma zakończenie wieży inne niż znane mi budowle tego typu. Szeroka wieża ma zwieńczenie w postaci trzech szpiców. Dwa boczne są w kształcie ostrosłupów, a środkowa jest ostrosłupem wysmukłym i dużo wyższym. Tak dla informacji dodam, że katedra kołobrzeska jest jedynym pięcionawowym kościołem w Polsce.
Cały wpis

Czy szczęście… zawsze zależy od nas samych?

„Szczęście jest wypadkową tego wszystkiego, co człowiek w życiu przeżył i posiadał. Stanowi niejako zamkniecie jego rachunków życiowych, jest – „bilansem” jego życia”

Wł. Tatarkiewicz

Jesteśmy codziennymi poszukiwaczami szczęścia. Czasami uszczęśliwia nas rzecz niewielka. Okazana sympatia, pomoc w trudnej chwili, życzliwość nawet nieznanej osoby. To są momenty chwil szczęśliwych. Jesteśmy poszukiwaczami szczęścia przez wielkie S. Czasami Szczęście nie jest  do końca sprecyzowane. Powoduje to, że ciągle na nie czekamy. Różne rzeczy lub stany ducha, majątku, czynią ludzi szczęśliwymi.
Cały wpis

Wojenko, wojenko… i zmyślenia niby historyczne…

Dziś w moim mieście był Komorowski. 70 lat temu zostało one zdobyte i w wyniku walk w 90% zniszczone. Czy były to tylko zniszczenia wojenne trudno powiedzieć. Po walkach co jakiś czas wybuchały w mieście pożary, a sprawców nigdy nie znaleziono. Podobno wiele  domów można było uratować, ale sytuacja polityczna była niepewna, to ze zdobytego miasta jechały wagony cegieł na odbudowę stolicy.

Pan Komorowski złożył wieniec na cmentarzu, gdzie jest kwatera zabitych w walkach o Kołobrzeg. Miasto, czyli jego władze, mieszkańcy corocznie świętują dzień 18 Marca. Jest to ostatni dzień walk i zwycięstwo nad Niemcami.
Cały wpis

5. Nie zabijaj!

5. Nie zabijaj — to zapis z Dekalogu. Przeczytałam kiedyś, że zapis ten został źle przetłumaczony, a jego pierwotne brzmienie to: nie morduj!

Czy między tymi dwoma słowami ZABIJAJ i MORDUJ jest w rzeczywistości duża różnica? Wszystko zależy od okoliczności. W prawie mordowanie oceniane jest surowiej, jako działanie z rozmysłem, mające na względzie np. dobytek mordowanego, celowe pozbawienie życia. Zabijać można w efekcie, pod wpływem emocji, chwilowej niepoczytalności. I to pozbawianie życia traktowanie jest łagodniej.

Do pisania na ten temat „zachęcił” mnie płynący z Watykanu apel, by po wykorzystaniu wszystkich możliwych środków politycznych, podjąć działania wojenne w obronie chrześcijan.
Cały wpis

Jedzie pociąg z daleka…

Miałam ostatnio możliwość skorzystania z przejażdżki po szynach.

Poprzedni raz jechałam pociągiem tak dawno, że ile lat temu to było, nie sposób przypomnieć sobie. Może dwadzieścia…. a może i jeszcze kilka?

Ciekawość jak wygląda teraz na kolei była spora. Już od kupowania (w przeddzień wyjazdu) biletu zaskoczenie ogromne. Za „szybką” siedzi uśmiechnięta pani ubrana w białą bluzkę i czerwony krawacik. Twarzowe to.
Cały wpis