Patriota za 4.99 zł.

„…znów na asfalcie widziałem przejechaną polską flagę…”

Podobno mundial mamy. Podobno Telewizja Polska pokazuje tylko mecze Polaków, meczu np. Rosji z Francją w Polsce za darmo nie obejrzymy. Telewizja dba o właściwy stosunek Obywateli do sportu, mundialu i patriotyzmu. Polak powinien tylko Polskie mecze oglądać i kropka. „Polak do Polaka powinien się uśmiechać”, Polak z Polaka powinien być dumny, a nie z jakiegoś innego kopacza piłki.

Czy naprawdę na tym ma polegać sport? Czy ma to być pewnego rodzaju zastąpienie starć zbrojnych pomiędzy Narodami? Czytając program telewizji polskiej można dojść do właśnie takiego wniosku, bo na programie I mecz Polska Niemcy, a  w tym samym czasie na programie II film „Krzyżacy”. Rozumiem, że to nie przypadkowa zbieżność tylko świadoma decyzja dumnych następców Macieja Szczepańskiego i kontynuatorów jego myśli o roli telewizji jako narzędziu do sprawowania władzy i manipulowaniu społeczeństwem.

Pamiętam jeszcze gdy określało się pewne mecze jako „wojny na murawie”, tylko co to ma wspólnego z pięknem sportu? Traktowanie sportu jako nośnika dla jakiś swych idei czy to politycznych czy komercyjnych to jest zwykłe jego niszczenie. W starożytnej Grecji sport był sztuką i jak sztuka był uprawiany i podziwiany. Dziś sport to bardziej rzymskie igrzyska dawane ludowi zamiast chleba i maszynka do robienia pieniędzy.

Zawsze się zastanawiam gdy słyszę, że jakiś klub sprzedał czy kupił piłkarza… Czy wróciliśmy już do epoki niewolnictwa? Chyba tak, bo jak inaczej traktować zarówno takie transfery jak i przywiązanie piłkarzy czy klubów do sponsorów.

Ale wrócimy do mundialu i tej naszej dumy narodowej, wszyscy kibicujemy, tylko tak się zastanawiam co wspieramy tym naszym kibicowaniem? Wspieramy traktowanie sportu po Rzymsku czy po Grecku? Wspieramy niewątpliwy wysiłek sportowca czy napędzamy maszynkę do zarabiania pieniędzy na sporcie?

Kupując w sklepie pewnej sieci handlowej np. dwa litrowe napoje pewnej marki za 4,99 i dokładając jeden grosz otrzymujemy biało-czerwoną flagę na samochód wraz z masztem. Kogo wspieramy tym zakupem? Państwo, piłkarzy, sieć handlową czy markę produktu kupowanego lub może jakieś małe rączki w Bangladeszu? Czyim patriotą się stajemy dokonując takiego wyboru przy kasie? Oczywiście nie ma w tym nić złego, okazujemy nasze przywiązanie do barw narodowych, manifestujemy je na swych samochodach, jesteśmy Patriotami, a to że odrobinę bezmyślnymi, to już taka nasza narodowa tradycja. Nieważna głowa, ważne aby na głowie czapka koniecznie z pawim piórkiem.

Być może kogoś urażam tym wpisem, ale zwyczajnie mi żal barw narodowych traktowanych tak komercyjnie i przedmiotowo jako dodatek do konsumpcyjnej promocji.

 

17.06.2016
villk

Dodaj komentarz


komentarzy: 1

  1. Dotknąłeś kilku spraw. Jeśli chodzi o Olimpiadę, to stała się ona karykaturą  nawet tej nowożytnej idei. Pomysł przypisywany jest baronowi Pierre de Coubertin, ale pierwsze Olimpiady odbyły się na początku XIX wieku. Jedna w Grecji, druga w Szwecji. Pomysłodawcą tej pierwszej, nowożytnej był  Grek Evangelos Zappas. Czy ktoś wymienia jego nazwisko, bo nie słyszałam.

    Po olimpiadach w Soczi, Chinach, Grecji stoją puste budynki, niszczeją obiekty sportowe. Są bezużyteczne. Czy to ma sens? Dla mnie NIE.

    Sama idea sportu jako rywalizacji uczciwej upadła. By osiągać wyniki, za które są nagrody finansowe, zawodnicy rujnują sobie życie. „Sport to zdrowie” w hasełku. To dlaczego tylu zawodowych sportowców jest kalekami do końca życia?

    Pytasz czy obecny sport jest w stylu GRECKIM  czy RZYMSKIM? Według mnie w amerykańskim. To stamtąd przyszło opłacanie zawodników. np.za ich boks. Podobno ponad 70% bokserów ma uszkodzony mózg i nie może istnieć bez pomocy. Teraz sport stał się sposobem na zdobycie dużych pieniędzy. Tylko że wielu straci zdrowie, a pieniędzy nie ma. Nawet jeśli zarobią, to nie potrafią nimi gospodarować i bezmyślnie je tracą.

    ONZ, instytucje pozarządowe ALARMUJĄ!!!! Współcześni niewolnicy to zniewoleni, których liczba idzie w dziesiątki milionów. Rządy są „OCZYWIŚCIE” za zniesieniem tego współczesnego  niewolnictwa, ale żaden paluchem nie machnie, nawet nie napiętnuje słownie, nie upomni, pracodawcy ze swojego kraju za stosowanie niewyobrażalnego wyzysku. Wystarczy, że jest symbol – biały gołąbek – znak pokoju. Reszta nie ma znaczenia. Wykorzystywani to hołota. Ale oficjalnie każdy (ten wykorzystujący też) na takie słowo sobie nie pozwoli.

    Wykorzystywanie seksualne dzieci, kobiet jest w Europie wszechobecne. Czy jakiś rząd podjął kroki w celu zniesienia tej przemocy? Moralistów w Polsce oburzają stojące kobiety przy drogach. Bo mają zbyt krótkie spódniczki. Ale palcem nie kiwnęli by im pomóc. Często to dziewczyny, które były mamione zarobkami w bogatszym kraju. Za to z niektórych mediów, zapisów blogowych, komentarzy wylewa się do nich pogarda, wyśmiewanie, obrażanie. Bo co tam jakaś Ukrainka czy Bułgarka. Polakowi wszystko w chamstwie wolno? Państwo przez swoje instytucje nie istnieje. Nie tylko w tej sprawie.

    Sport, kibicowanie, tworzenie klubu sympatyków – są dobre. Ale kibole – bandyci są wynaturzeniem. I nawet kropidło użyte na Brunatnej Górze, bratanie się z „wojskami Macierewicza” nie uszlachetnia ich. Bandziory, którzy handlują narkotykami na trybunach, alkoholem, pozyskują zwolenników swojej grupy przemocy, nie mają ze sportem nic wspólnego. Ale są nie tylko tolerowani przez polityków, oni będą siłą pozakonstytucyjną. Są Błogosławieni przez KK (ci lubią bliska współpracę z KAŻDĄ władzą – nawet z pochodzenia kibolską lub faszystowską), są tolerowani przez partię głoszącą same hasła dobroci wynikające z religii.

    Czy uderzenie kibola owiniętego we flagę będzie znieważeniem kolorów symbolizujących państwo? Wydaje się, że taki czas nadchodzi. Jak długo potrwa? Nie wiadomo, ale dzieci wychowane w ZSRR, a dziś starzy ludzie, ciągle wierzą we wspaniałość Stalina. I żadne zarzucane mu zbrodnie, nie są dla nich prawdą.

    p.s. „Ukradłeś” mi temat o współczesnym sporcie. Z drugiej strony zabierałam się do jego poruszenia jak sójka. To i się rozpisałam. ;-)