Stoję w miejscu, w którym stoję

Przeważnie bez większego wysiłku i z dużą dozą prawdopodobieństwa można określić, który z pary głupców jest głupszy. Sytuacja komplikuje się i staje się dynamiczna gdy obaj zawzięcie ze sobą walczą o palmę pierwszeństwa. Ostatnio na czoło wysunął się Hołownia, choć nie wiadomo, czy z pewnym zdumieniem przyznaje, czy obserwował. Z pewnym zdumieniem przyznaję obserwowałem głosy tych przede wszystkim z bardzo takiego radykalnego skrzydła Platformy Obywatelskiej, którzy pokazali nam czym dzisiaj tak naprawdę jest polaryzacja. Polaryzacja, proszę państwa, w Polsce sięgnęła szczytu, skoro najbardziej radykalna część Platformy mówi czystym PiS-em.

W cywilizowanym, demokratycznym państwie taka skala nieprawidłowości przy liczeniu głosów skutkowałaby unieważnieniem wyborów i rozpisaniem nowych. Platforma „mówi czystym PiS-em” domagając się ponownego przeliczenia głosów w niektórych komisjach, bo to jest dokładnie to co słyszała ta sala plenarna: „pani marszałek trzeba powtórzyć bo przegrywamy”. Ja w taką logikę nigdy, póki stoję w tym miejscu, w którym stoję, wpisywać się nie dam i przed nią przestrzegam. Uważam że dzisiaj w Polsce ostatnią rzeczą, której potrzebujemy i oczekujemy jest wojna domowa na szczycie, wojna domowa na górze, próby zamachu stanu, próby opowiadania marszałkowi Sejmu, że może przejąć kompetencje prezydenta, że może to zrobić między północą dwudziestego, ja dzisiaj czytałem w Internecie piątego sierpnia, a 8:00 rano czy tam 10:00 rano szóstego i wtedy skrzętnie podpisać te wszystkie ustawy. Drodzy państwo! To jest, to jest poważny kraj! To jest republika!

W tym miejscu Hołownia wyjaśnił, że rozumie, ale mimo to chce jasno powiedzieć. Ale chcę jasno powiedzieć, że demokracja jest dla mnie ponad wszystko, jest świętością. Ciągłość, instytucji państwowych i konstytucja to są świętości, których nie wolno naruszać. Jeżeli Polki i Polacy wybrali zdecydowali, a wybrali i zdecydowali, bo nikt tego do tej pory w sensowny sposób nie podważył. Tu Hołownia wzniósł się na takie wyżyny w swym rozumowaniu, że zaistniała poważna obawa hipoksji. No bo widziano osobników w kominiarkach jak coś wynosili po ciemku z zamkniętego sklepu, ale nie ma dowodów czy coś ukradli, bo sklep był zamknięty i nikt nie mógł wejść i sprawdzić. Opinie funkcjonariuszy zaglądających przez szybkę były jednoznaczne — nie widać, żeby czegoś brakowało.

Z wyborami według Hołowni jest analogicznie, bo nie ma ani dowodów materialnych w postaci liczby głosów w tej czy innej komisji, która mogłaby to przeważyć, opinie statystyków powołanych przez prokuratorę krajową są w tej sprawie jednoznaczne, że nie dopatrują się tutaj żadnych anomalii, mamy raport fundacji Batorego, mamy inne raporty wybitnych specjalistów, które wyraźnie pokazywały: podoba nam się czy nie wygrał Nawrocki. A skoro wygrał Nawrocki to powinien być zaprzysiężony jako następny Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, a my od pierwszego dnia powinniśmy z nim toczyć spór o rzeczy ważne dla Polski jako prezydentem Rzeczpospolitej i układać się w rzeczach ważnych dla Polski wszędzie tam, gdzie będzie to niezbędne. Taki mam plan i od tego planu nie odstąpię, niezależnie od tego jakie opinie wygłaszają, rozumiem emocje bo bo emocje w polityce są czymś bardzo ważnym, bardzo istotnym poczucie straty, poczucie utraconej… Marszałek kpi czy o drogę pyta? Wyniku wyborów nie ustala się w oparciu o analizę statystyczną. Liczy się głosy oddane na poszczególnych kandydatów w poszczególnych okręgach, sumuje i podaje do publicznej wiadomości. W razie najmniejszych wątpliwości należy je przeliczyć jeszcze raz.

Tymczasem ja ple ple ple, demokracja ple ple ple, konstytucja ple ple ple, ale Rzeczpospolita ponad wszystko, ale państwo prawa ponad wszystko. A status Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, który — raz jeszcze powtórzę — dla mnie w tej całej sprawie nie ma kluczowego znaczenia. Miałby gdyby okazało się, że ona stwierdziła nieważność wyborów, a ponieważ wybory i tak i tak są ważne, korzystają z domniemania ważności, to również te wady formalne, które słusznie wytykamy Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie są czymś, co może zaważyć na sprawie. Jej wystąpienie, jej orzeczenie, jej komunikat jest deklaratoryjny, on nie zmienia rzeczywistości, on po prostu jest elementem tego procesu. Nieważne jak głosowaliście, bo ja, marszałek, uważam, że wygrał Nawrocki. Powiedzieli mi, że wygrał i ja im wierzę, bo nie ma dowodów, że nie wygrał.

Według Hołowni, podobnie jak w przypadku nielegalnej Krajowej Rady Sadownictwa, należy już zacząć obsadzać Trybunał Konstytucyjny, żeby jeszcze jakiś czas pisowscy nominaci mający w nim większość mogli swobodnie działać. Dlatego tu moje stanowisko jest takie, że trzeba zacząć ten trybunał obsadzać, że my musimy w pewnym momencie jednak podjąć decyzję, że tych sędziów wybieramy do Trybunału na tych warunkach jakie są. Skoro prezydent nie chce współpracować i, i pomóc tego Trybunału uzdrowić, to trzeba zacząć tych sędziów wybierać bo yyy, no bo za chwilę będzie 8 wakatów, później dziewięć, w to, to się nie może tak skończyć. Później na przykład, proszę sobie wyobrazić, że, że będzie jakieś, jakaś zawierucha polityczna i co? Wtedy przyjdzie jakaś umowna Platforma, jakiś umowny PiS, umowna Polska 2050 albo umowna Konfederacja i obsadzi wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego na raz? Na razie umowny koalicjant zachowuje się jakby był już w opozycji.

Trzeba Hołowni przyznać rację gdy apeluje do premiera, by wreszcie na coś się zdecydował. Pani pyta co pan premier położy na stole? Mam gorący apel: niech położy cokolwiek! Niech byśmy wreszcie zobaczyli jakiś plan, jakiś pomysł, jakąś wizję! […] Chcemy zobaczyć wreszcie jakąś konstrukcję, w którą stronę idziemy? Nie chodzi o ludzi, chodzi o konstrukcję […] Łączymy znowu edukację ze szkolnictwem wyższym czy zostawiamy tak jak jest? Ministerstwo przemysłu na Śląsku zostaje czy nie? Na razie premierowi udało się zrekonstruować pałac prezydencki. Tego sukcesu nikt mu nie zabierze.

Właśnie, po polsku exactly. Czy Tusk przestanie wreszcie realizować program PiS-u i gadać i zacznie wreszcie spełniać obietnice i podlizywać się PiS-owi?

Dodaj komentarz