Jesteśmy strasznie podzieleni

Władysław Kosiniak-Kamysz wie. Wie, że wspólnota narodowa jest gwarantem. Czego? Tego Władzio nie wie, bo nie ma poczucia bezpiecznej Polski przez to, że jesteśmy strasznie podzieleni. A ponieważ jesteśmy strasznie podzieleni to nie możemy nagle połączyć sił i iść wspólnie do wyborów, bo ja wierzę w dwie listy wyborcze, a nie w jedną i uważam, że to jest skuteczne, bo Czechy pokazały, że to jest skuteczne, a jedna lista na Węgrzech przegrała z kretesem.

Kosiniak-Kamysz chce łowić jak najszerzej, żeby nie utracić żadnego wyborcy. To że w ten sposób, startując osobno (choć razem z Gowinem), straci mandaty już do niego nie dociera. Ja chcę łowić jak najszerzej, żeby nie utracić żadnego wyborcy, właśnie również, a może na pierwszym miejscu przez te sprawy światopoglądowe. Czy człowiek który dla osobistych ambicji jest w stanie poświęcić dobro ojczyzny zasługuje na to, żeby ponownie zostać posłem?

Czy można mieć nadzieję, że wyborcy, którzy przetrwają zimę, nie powierzą władzy ani trzeci raz z rzędu prawym i sprawiedliwym, ani łowcom głosów, którym woda sodowa tak już w główkach pluszcze, że przestali sami poznawać się w lustrze.

Dodaj komentarz