Grajcie z nami!

Opozycja omalże wygrała. Sejm z omalże zwycięską opozycją w składzie obradował. Niestety, koalicja populistyczna utraciła monopol na populizm, ponieważ do sejmu dostała się tak zwana lewica, która w demagogii bije na głowę wszystkich. PiS złożyło w Sejmie projekt ustawy znoszącej tak zwaną trzydziestokrotność, SLD przepisało projekt PiS-u, dopisało kilka dodatkowych warunków, wydatków i złożyło jako własny. Budżet? Finanse? Deficyt? Inflacja? To dla towarzyszy puste słowa bez znaczenia. Ja się pytam PiS-u — pyta się PiS-u Włodzimierz Czarzasty — grajcie z nami! Grajcie z nami! Chcieliście pomóc ludziom? Macie projekt! Głosujcie!

Gdy PiS składa z nikim nie konsultowany poselski projekt to źle, skandal i hucpa. Gdy SLD składa z nikim nie konsultowany poselski projekt to dobrze

Proponowany projekt nie był poddawany konsultacjom społecznym.

Charakterystyczną cechą populistów jest wybieranie kasztanów z ognia cudzymi rękami. SLD chce więc „pomagać ludziom” rękami PiS-u. Akurat jednak w tym przypadku są to ludzie PiS-u, co wynika z uzasadnienia projektu. Uregulowanie umożliwia bowiem realizację niektórych zobowiązań wyborczych. Ten cel okazał się dla SLD tak dalece priorytetowy, że pogodzili się z ceną jaką przyszło by zapłacić. W uzasadnieniu czytamy:

Jednym ze skutków wprowadzenia proponowanych przepisów w życie będzie zmniejszenie wpływów do Narodowego Funduszu Zdrowia ze składek na ubezpieczenie zdrowotne. Spadek wpływów szacuje się na 1,00-1,19 mld złotych rocznie. Wzrost emerytury minimalnej i innych świadczeń częściowo zrównoważy tę lukę poprzez zwiększenie wpływów o około 423 mln złotych rocznie. Pozostałą lukę w wysokości 577-767 mln złotych należy uzupełnić na podstawie innych źródeł. Najlepszym potencjalnym źródłem są zwiększone wpływy z podatku akcyzowego na podstawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym (druk nr 15, IX Kadencja Sejmu). W przypadku wykorzystania części środków z tego źródła równowaga w NFZ zostanie zachowana, a projekt pozytywnie wpłynie na kondycję finansów publicznych w krótkim okresie.

W populistycznym amoku nie ma czasu na myślenie, poszukiwanie i wykuwanie kompleksowych rozwiązań, które coś zbudują, polepszą miast rujnować, pogarszać. Gdy  nadarzyła się okazja dobrania się do dobrze zarabiających towarzysze dostali tak wielkiego wzmożenia rewolucyjnego, że ani im w głowie żałować chorowitych pacjentów. Co prawda do tej pory gardłowali za zwiększeniem nakładów na służbę zdrowia, a to co proponują te nakłady jeszcze bardziej ogranicza, ale bogaci nie mogą czekać na oskubanie! Poza tym jest równowaga i jeśli pacjenci nie będą próbowali jej naruszyć jakimiś nieprzemyślanymi roszczeniami, jak na przykład domaganiem się badań na okoliczność gwałtu, to wszystko pozostanie po staremu. Poza tym jak wiadomo gwałt + wola boża = błogosławione poczęcie, czyli życie, na którego straży stoi Rzeczpospolita.

Prawie dobę ośmioletnia dziewczynka z podejrzeniem zgwałcenia szukała w Szczecinie lekarza, który by ją zbadał. Mimo zapewnień o pomocy, badania odmówiono w szpitalu przy ul. Unii Lubelskiej.

PO potrafiła zgłaszać populistyczne propozycje destabilizujące system. Ale jednak mitygowała się nieco. Lewica nie ma żadnych oporów ani przyzwoitości. Ewidentnie nie weszli do parlamentu po to, by pracować dla dobra kraju, ale po to by licytować się na populizm. Szczęście w nieszczęściu, że w ławach PiS-owskich też nie zasiadają orły. Procedować lewacki projekt? Uchowaj boże! Dlatego całkowicie zrezygnowano z udoskonalania systemu emerytalnego zamiast pomocną dłoń przyjąć, SLD-owski projekt poprzeć, za pomocą poprawek wywalić z niego zbędne zapisy, za czym zagłosowałby nawet Gowin, i niech sobie potem SLD głosuje przeciw własnemu projektowi.

Zostawmy lewicę by odnotować, iż zgodnie z przewidywaniami ustawkę Schetyny, zwaną dla niepoznaki ‚prawyborami’, wygrała walkowerem Małgorzata Kidawa-Błońska. Oczywiscie nie dlatego, że była taka dobra i nie było lepszych od niej lecz dlatego, że nikt oprócz niej w tej farsie nie chciał wziąć udziału. Choć podobno na kilkanaście sekund przed upływem terminu zgłaszania kandydatur ktoś się zgłosił. Trwa gorączkowe ustalanie kto, ponieważ zgłoszenie dotarło w kopercie we wtorek wieczorem, a jedyny specjalista od otwierania kopert będzie dostępny dopiero w piątek rano. Sprawę skomentowała sama zainteresowana: Wydaje mi się, jeśli ktoś poważnie traktuje prawybory, to powinien to ogłosić, a nie składać kopertę.

Jeśli wyborcom także zacznie się wydawać, że p. Kidawa-Błońska jest niepoważna i niewiarygodna, skoro daje się Schetynie wodzić za nos jak podlotek, to Duda ma zwycięstwo w kieszeni.

PS.
Okazało się, że tajemniczym kandydatem, który zgłosił się za pięć dwunasta, jest prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Dodaj komentarz