CPDT czyli ceny prądu Donalda Tuska

A było tak. Najpierw premier, cały na biało, wyskoczył niczym Filip z konopi i przy dźwięku fanfar ogłosił program CPN, czyli ceny paliwa niżej. Jeszcze dziś, na nadzwyczajnym posiedzeniu, Rada Ministrów podejmie decyzje, aby ceny paliw w Polsce były możliwie najniższe — oznajmił był przed Wielkanocą. Aby obniżyć ceny paliwa obniżył dochody budżetu obniżając VAT i akcyzę oraz wprowadzając maksymalną cenę na stacjach.
Cały wpis

Będę tym razem stanowczy

Wszyscy wiedzą, że ochrona zdrowia to gorący kartofel, a wręcz bomba, która w każdej chwili może eksplodować. Rozumiał to rząd Mateusza Morawieckiego, dlatego przed wyborami pompował w nią dodatkowe miliardy, znosił limity na usługi medyczne i badania. Rząd Donalda Tuska nie idzie na łatwiznę, nie zamierza kupować sobie głosów w wyborach w tak prymitywny sposób. Wręcz przeciwnie — w poszukiwaniu oszczędności ogranicza finansowanie, a tym samym dostęp do badań i lekarzy. Jest rzeczą oczywistą, że dla starszych, schorowanych wyborców ważniejsze jest skrócenie czasu przejazdu koleją niż skrócenie czasu oczekiwania na swoją kolej w przychodni lub szpitalu. Program pod hasłem „nasza kolej, wasza kolejka” to pewne zwycięstwo w nadchodzących wyborach.
Cały wpis

Orka na ugorze

Jaka jest różnica między informacją o podobnych zdarzeniach w Polsce i zagranicą? Zasadnicza. Jeśli w Polsce dojdzie do wypadku, na przykład ktoś wjedzie po pijaku w ogrodzenie, to media podadzą najpierw jego wiek, później narodowość, a dopiero na końcu co się stało. Gdy do podobnego zdarzenia dojdzie zagranicą, na przykład ktoś wjedzie w tłum, to media poinformują, że sprawcą jest samochód. Dwa przykłady z ostatnich dni, oba z Interii. Pierwszy:
Cały wpis

1.000.000.000.000 zł w 2,5 roku

Niedawno premier wpadł w stupor na wieść, że młody lekarz bez specjalizacji, który jest członkiem jego partii, zarabiał w kilku szpitalach krocie nie przepracowując się zbytnio. Niezwykłe jest to, że media dopiero po wybuchu afery odkryły, że członkowie innych partii oraz niezrzeszeni niejednokrotnie zarabiają więcej harując po 30 i więcej godzin na dobę. Ci, którzy pamiętają czasy minione nie są zaskoczeni ani postawą rządu, ani postawą premiera. Wtedy system kontraktacji trzody chlewnej był nie do ruszenia, a kolejki w sklepach święte. Władza nie szukała rozwiązań systemowych, bo ze względów ideologicznych likwidacja kontraktacji nie wchodziła w grę, lecz skupiała się na tym, by w kolejkach przestrzegano norm sprawiedliwości społecznej. Obowiązywała odgórna lista tych, którym przysługiwało prawo zakupu poza kolejnością.
Cały wpis

Tysiące km, miliardy zł

We czwartek rano Donald Tusk, który chciał być premierem, udał się na dworzec kolejowy Warszawa Zachodnia, żeby snuć opowieść. To jest wielka opowieść o polskiej kolei. Nazywamy nasz program nasza kolej, bo to jest nasz czas, to jest czas yy polski [względnie Polski], polskiej kolei. Bo budujemy najnowocześniejszą sieć kolejową w Europie. I nie ma w tym słowa przesady. Ach, słysząc to westchnęli pacjenci oczekujący na zabieg już piąty miesiąc, gdybyż tak nasz ukochany premier zechciał wreszcie zbudować najnowocześniejszą służbę zdrowia w Europie. Ale nie, on woli za pożyczone pieniądze rozwijać przemysł zbrojeniowy, budować najsilniejszą w Europie armię, statek kosmiczny, a teraz przyszła kolej na kolej. Nie chodzi bowiem o zaspokajanie potrzeb, lecz ambicji.
Cały wpis

Narodowa patologia

Czesi po transformacji ustrojowej od razu zrobili to, na co polskie władze zdobyły się dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych — swoją ochronę zdrowia oparli o sprawdzony, także w przedwojennej Polsce, model Kas Chorych. Jak to działa dziś, po trzydziestu latach, opisuje portal wyborcza.pl. Znajdziemy tam także wyjaśnienie dlaczego neobolszewicy w Polsce czym prędzej wycofali się z systemu działającego w oparciu o zasady wolnorynkowe. Chodzi o to, że zarobki urzędników w konkurujących ze sobą Kasach Chorych oraz lekarzy w placówkach medycznych kształtowane są w Czechach w oparciu o rachunek ekonomiczny, a nie ustalane odgórnie przez polityków. To sprawia, że w przeciwieństwie do tonących w długach polskich szpitali tamtejsze przynoszą zyski i mogą się rozwijać. Ich system opiera się
Cały wpis

Liczenie procentu doprowadzało do sytuacji

Wyobraźmy sobie kraj, w którym władzę sprawuje opresyjny reżim narzucony przez obce mocarstwo. Praktycznie wszystko jest państwowe, centralnie sterowane i planowane. Jedynie rolnictwo pozostało w większości w prywatnych rękach, ponieważ na początku władza popełniła błąd. Zamiast prywatne posiadłości ziemskie znacjonalizować i przekształcić w Państwowe Gospodarstwa Rolne, rozparcelowano je i rozdano chłopom. Przekazaną nieopacznie ziemię próbowano później na różne sposoby upaństwowić, ale bez powodzenia. Przywiązany do ziemi przez wieki chłop nie dał się odwiązać. Aby jakoś wpasować go w ramy centralnie sterowanej gospodarki planowej wprowadzono obowiązkową kontraktację trzody chlewnej, bydła rogatego oraz płodów rolnych.
Cały wpis

Nasz ci on

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Obtańcowuje Tusk Kosiniaka-Kamysza, a Kosiniak-Kamysz kolejny raz pokazuje mu środkowy paluszek i miejsce, w którym się zgina dziób pingwina. Obecnie PSL postanowiło sobie wraz z Prawem i Sprawiedliwością przeforsować w Sejmie i Senacie kandydaturę dr. Mateusza Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Dlaczego jego? Bo on, podobnie jak propaganda PRL-u, a także ówczesne podręczniki do historii i niektórych innych przedmiotów, pochylał się z troską nad ciężką dolą chłopa, który wraz z robotnikiem uciskany był przez całe wieki przez panów, a teraz przez Unię.
Cały wpis

Paragraf 22 Konkret 22

W praworządnym państwie komuś, kto popełni przestępstwo sąd wymierza karę. Po jej odbyciu przestępca wychodzi na wolność i może rozpocząć nowe, uczciwe życie. Jeśli popełni kolejne przestępstwo znowu zostanie osądzony i ukarany. W demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej (konstytucja RP art. 2) tak to nie działa. Pismaki dostają amoku na wieść, że lada dzień więzienie opuści bardzo groźny przestępca po odsiedzeniu 25 lat. Co prawda odsiedział swoje, ale nie można dopuścić, żeby zgodnie z prawem wyszedł na wolność.
Cały wpis

Trzeba uczcić sukcesów kupę

Premier Donald Tusk jest na wskroś, do szpiku kości przesiąknięty skromnością. Nie lubi chwalić się sukcesami. Może dlatego, że ma ich bez liku. Wszędzie, gdzie nie spojrzeć jest jak nie wzrost, to postęp, jak nie postęp to skok cywilizacyjny lub coś równie imponującego. Gdzieniegdzie niewielki, o ułamek procenta, gdzieniegdzie wielki, o kilkadziesiąt procent. Weźmy na przykład państwowy dług publiczny. Tylko w pierwszym kwartale wzrósł o 4,9% w porównaniu z końcem 2025 r. Oczywiście te pieniądze nie poszły na jakieś fiu-bździu. Dotacje do górnictwa, rolnictwa, dopłaty bezpośrednie i pośrednie, podwyżki uposażeń, rent, emerytur, zwiększenie środków na utrzymanie kancelarii Sejmu, Senatu, premiera i prezydenta oraz wydatki na inne zbożne cele przyczyniły się do rozwoju ojczyzny.
Cały wpis

Nieideologiczna ideologia

Karol I Nawrocki, który miał zostać prezydentem, odmówił podpisania ustawy, którą uchwalono po długich bojach z PSL-em. PSL, dawniej ZSL, to partia obrotowa, jedyna, która kręci się koło koryta od grubo ponad 100 lat. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że wykorzystuje władzę w interesie ogółu. Co to, to nie. Nie tylko Karol Nawrocki nie godzi się na jakiekolwiek ustępstwa światopoglądowe, PSL takoż. Ugrupowanie Władysława Kosiniaka-Kamysza wycięło z ustawy przysposobienie dzieci, wspólne nazwisko, ceremonię w urzędzie, a nawet nazwę „związek partnerski”, a Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował, by „notarialne umowy” wchodziły w życie dopiero po roku „okresu próbnego”. Uzasadniał to koniecznością nadania „większej elastyczności oraz autonomii stron, które z założenia mają ją odróżniać od małżeństwa”. Nie zdradził którego — sam ma na koncie dwa.
Cały wpis

Gorzkie słowa i spięcie

Wyrobnicy pióra i mikrofonu nie śpią dniami i nocami, żeby czytelnicy byli doskonale poinformowani. Niektóre, zwłaszcza poważne, opiniotwórcze media, są tak szybkie w informowaniu o zdarzeniach, że nie mają czasu nawet na weryfikację nazwisk osób, o których piszą. Na przykład portal Dziennika Gazety Prawnej zamieścił arcyciekawy artykuł zatytułowany »Ostra reakcja wdowy po Krzysztofie Krawczyku. „Nie szpanuj moim mężem”«. Otóż okazuje się, o czym zapewne nie wszyscy wiedzą, że
Cały wpis

Stary, ale pełen dobrych chęci

Motto nr 1: Chcę, żeby ten system nie stał na głowie, tylko znowu stanął na nogach.

(Donald Franciszek Tusk, mąż stanu, wielki reformator i wizjoner,
druga ćwiartka XXI w.)

Motto nr 2: Chcę być głosem tych, których głos nie dociera do władz politycznych.

(Karol Tadeusz Nawrocki, samarytanin, kibic i mistrz ustawek,
druga ćwiartka XXI w.)

Cały wpis

Z głowy na nogi chcę

Gdy ktoś kichnie, beknie, powie, albo przeciwnie, nie puści pary z ust, ale dziennikarze ujawnią, że co prawda nie powiedział, ale miał powiedzieć, media natychmiast zamawiają sondaże w celu wysondowania opinii publicznej. Po aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie RMF FM zamówiło badanie, które wykazało, iż

47 proc. badanych uznaje konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za aferę w Szpitalu Południowym za niewystar­cza­jące.

Te wyniki okazały się mało satysfakcjonujące, więc tygodnik „Wprost” postanowił nieco je doprecyzować i ukierunkować. Udało się znakomicie i
Cały wpis

Nie ma zgody, jest pobłażliwość

Czasy się zmieniają. Prawdopodobnie ma to związek z faktem, że panta rei. Nie wszystko jednak zmienia się samo. Na przykład uznano, że należy koniecznie oraz jak najszybciej dokonać takich zmian w języku, by dało się od razu, na pierwszy rzut ucha stwierdzić, czy występująca w jakiejś roli, wykonująca jakiś zawód, pełniąca jakąś funkcję osoba jest kobietą czy mężczyzną. Język w sposób naturalny tworzył obie formy, zarówno męską jak i żeńską w miarę feminizowania się profesji i funkcji. Wyzwolone kobiety walczyły z tym zjawiskiem argumentując, że żeńskie formy dyskryminują je i ośmieszają. Gdy walkę wygrały jakiś czas delektowały się zwycięstwem, po czym zmieniły stronę i znowu przystąpiły do walki. Ideologiczne zacietrzewienie i luki w wykształceniu nie pozwoliły dostrzec, że w wielu przypadkach nie trzeba wyważać otwartych drzwi, bo żeńskie odpowiedniki od dawna istnieją.
Cały wpis

Miał zejść, a zjechał

Każdy kij ma dwa końce, a każdy medal dwie strony. Można mieć awersję do rewersu względnie jednego z końców, ale niczego to nie zmieni. Wczoraj ubolewaliśmy nad postępującym regresem i towarzyszącym mu szaleństwie. Wygląda na to, że ludzkość apogeum swoich możliwości ma już za sobą. Degrengolada rzutuje na wszystkie dziedziny życia. Pozornie wszystko jest w porządku, a ostrzeżenia naukowców, że w zastraszającym tempie zaczynają wymierać całe gatunki, że giną rafy koralowe, że planeta ociepla się coraz szybciej lekceważone są niczym utyskiwania rodziców, którym ciągle coś się nie podoba.
Cały wpis

Tumanizacja narodowa

Dawniej jedni słuchali muzyki w radiu i to im wystarczało, inni, przeważnie napaleni zapaleńcy melomani kupowali płyty, żeby mieć ulubiony utwór lub wykonawcę stale pod ręką i słuchać bez ograniczeń. Po wprowadzeniu zapisu cyfrowego walczące z piratami wytwórnie, upowszechnienie się internetu i powstanie platform streamingowych, to wszystko sprawiło, że muzyka stała się niczym śmieciowe jedzenie. Automat układa listę odtwarzania, podpowiada co się może spodobać, coś tam w uszach brzęczy, ale nie ma większego znaczenia co i kto to wykonuje. Ostatnio masowo zaczęli pojawiać się wykonawcy posiłkujący się sztuczną inteligencją. Odróżnienie muzyki zagranej i zaśpiewanej przez ludzi i wygenerowanej staje się w zasadzie niemożliwe.
Cały wpis