Ja nie dam rady!? Ja!?

Ambicja. Co to takiego? Słownik języka polskiego definiuje ją jako «silne pragnienie odniesienia sukcesu lub osiągnięcia doskonałości», a także «poczucie godności własnej». Jedno wiąże się z drugim, bo ktoś, kto nie szanuje siebie lub ma o sobie niskie mniemanie przeważnie nie ma też ambicji. Warto zwrócić uwagę, że ambicja może być wykorzystywana do niecnych celów i manipulowania, ponieważ można wchodząc komuś na ambicję skłonić go nawet do zrobienia czegoś głupiego właśnie przez odwołanie się do jego dumy, poczucia własnej wartości. Młodzi często robią rzeczy głupie i wręcz zagrażające życiu podejmując wyzwania, którym nie są w stanie podołać. Chcą w ten sposób udowodnić, że nie są mięczakami, że nie boją się niczego i sprostają każdemu zadaniu. Dziś rzucanie wyzwań po polsku nazywa się challenge.
Cały wpis

Broni kraju na haju

W PRL-u mimo cenzury kwitła satyra i życie kabaretowe. Satyrą parali się nawet ideowi, zaangażowani towarzysze jak Marcin Wolski czy Jan Pietrzak. Wtedy, gdy trzeba się było tłumaczyć cenzorowi ze wszystkiego, skecze były aluzyjne, a to, czego nie można było powiedzieć wprost mówiło się na zasadzie mrugnięcia okiem. Słynny Tey tłumaczył się kiedyś dlaczego przez dłuższy czas nie dawał występów. Po prostu był remont i kabaret był zamknięty. Razem z wykonawcami. Okrzyk Maksa z „Seksmisji” „Kierunek – wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja”, który początkowo umknął uwadze cenzora, z późniejszych kopii filmu zniknął.
Cały wpis

Tego nie jedz, to na sprzedaż

Media to potęga. Trzeba to powtarzać, bo niektórzy o tym nie pamiętają, a inni wątpią. Gdyby nie media nic byśmy nie wiedzieli, a dzięki mediom wiemy wszystko. Choć czasem wiemy niewiele lub nic zgoła. No bo co z tego, że gdzieś znajdziemy zaliczoną do kategorii „Pilne” wiadomość zatytułowaną »Kogo popiera Sławomir Mentzen? Polityk ogłosił swoją decyzję« skoro przeczytawszy artykuł siedem razy nie znajdziemy w nim żadnej wzmianki jaką decyzję ogłosił Mentzen? Dopiero z artykułu opublikowanego ponad godzinę później dowiemy się, że Mentzen podjął decyzję, że nie poprze nikogo — »Mentzen nie poprze nikogo w II turze. „Trzaskowski mnie zawiódł, Nawrocki ma problem z wiarygodnością”«. Skoro Trzaskowski go zawiódł, a Nawrocki zwiódł, to Mentzen nie może nikogo poprzeć, to oczywiste. Niech inni za niego zdecydują, bo to dla niego zbyt trudne wyzwanie.
Cały wpis

Wicie rozumicie państwo

Andrzej Duda, który jest p.rezydentem, postanowił na finiszu swojej drugiej kadencji utrwalić wizerunek człowieka, który został prezydentem w oparciu o sformułowaną przez Lenina zasadę, że „nawet kucharka może po przeszkoleniu zarządzać państwem”. Przeszedł przeszkolenie, jeśli nie tresurę, u Kaczyńskiego i rządził. Mówiąc ścisłej nie rządził, bo prezydent nie ma takich uprawnień, lecz wykonywał polecenia. Najpierw praktycznie wszystko podpisywał, teraz praktycznie wszystko wetuje.
Cały wpis

Blackout

Wielu zapewne pamięta i zna zespół Breakout, którego liderem był Tadeusz Nalepa. Niewielu zapewne zna i pamięta pierwszy zespół założony przez Tadeusza Nalepę — Blackout — który nagrał tylko jedną płytę (LP), kilka singli (SP) i czwórek (EP). Jednak nie o muzyczne uniesienia chodzi, a wspomnienie tego zapomnianego już nieco zespołu (w którym śpiewał Stan Borys) ma na celu w niebywale sprytny sposób nawiązać do tego, co stało się 28 kwietnia w Portugalii, Hiszpanii i Francji. Zanim jednak o tym kilka słów o czymś zgoła innym.
Cały wpis

Podczas

W czasach minionych Program III Polskiego Radia nadawał (prawie) w każdą niedzielę audycję satyryczną zatytułowaną „60 minut na godzinę”. Stałą pozycją był cykl prześmiewczych rozmów o filmach prowadzonych przez Andrzeja Zaorskiego (*17.12.1942 — †31.10.2021) i Mariana Kociniaka (*11.01.1936 — †17.03.2016). Każdy dialog poprzedzała charakterystyczna czołówka będąca parodią ryku lwa w logo wytwórni Metro Goldwyn Mayer i zapowiedź: „Para-męt pikczers prenzent ują kulisy srebrnego ekranu”. Początek był zawsze taki sam: — Fajny film wczoraj widziałem — zagajał Jędruś, czyli Andrzej Zaorski. — Momenty były? — pytał Kociniak. — No masz! odpowiadał Zaorski.
Cały wpis

A ty maszeruj, głośno krzycz

Po co Nawrockiemu drugi marsz w Warszawie? Po to, by telewizja Republika miała co pokazywać. Dzięki temu, że były dwa marsze mogła relacjonować tylko jeden, ten właściwy, a drugi, bez dźwięku, pokazywać na przebitkach. O wysokim poziomie dziennikarstwa tej stacji świadczy chociażby dialog z jednym z uczestników „marszu za Polską”. Na pytanie — Skąd pan jest? — uczestnik odpowiada, że z Nowego Sącza. Przyjechał pan? — docieka reporter. I tu pierwsze zaskoczenie, ponieważ nie zaprzecza, nie mówi, że przyszedł na piechotę z pielgrzymką, lecz potwierdza — Przyjechałem! Nie dospałem, nie dospałem, ale wato było, warto. Potem nie pytany wyjawia dlaczego należy poprzeć Karola Nawrockiego. Bynajmniej nie dlatego, że jest kompetentny, ma kwalifikacje i rozumie politykę, lecz dlatego że to jest prawdziwy człowiek, prawdziwy mężczyzna i z ludu pochodzi i nie wstydzi się tego mówić. Warto mieć na względzie, że człowieka, który się nie wstydzi bezwstydnikiem zwą. — Większa ekipa przyjechała? — docieka reporter. — Wzięli my autokarem pod przewodnictwem księdza prałata Babicza i wymodlili my. I modlimy się dalej.
Cały wpis

Hołd ruski

Najpierw do Sławomira Mentzena pofatygował się Karol Nawrocki. Dlaczego do Mentzena? Bo Mentzena poparło w pierwszej turze bez mała 3 miliony wyborców, o prawie 150.000 więcej niż Biejat, Hołownię i Zandberga razem wziętych. To świadczyć może o tym, że ci, którzy myślą samodzielnie gardzą ludźmi, którzy nawet w obliczu zagrożenia przedkładają osobiste korzyści nad dobro wspólne. Którzy deklarują, że chcą przełamać duopol PO-PiS, a swoimi działaniami tylko go wzmacniają, bo nie są żadną alternatywą. Teraz dzięki ich tytanicznej pracy i poświęceniu ujawniła się wreszcie siła mająca realne szanse przełamania hegemonii PO-PiS-u, a oni zamiast spalić się ze wstydu są dumni, że otrzymali aż tak wysokie poparcie…
Cały wpis

Debata czyli masz minutę

No i kolejna „debata” za nami. Trzaskowski starał się jak mógł wykazać brak kompetencji Nawrockiego, a Nawrocki Trzaskowskiego. Czy to zdało egzamin? Przypominało raczej przekomarzanie się dzieci w piaskownicy. Z tym, że naprzeciw oczytanego, dobrze ułożonego Jasia stanął Franek, którego jedynym atutem są bicepsy. Trzaskowski od kilkudziesięciu lat w polityce, obyty, doświadczony na różnych stanowiskach, obecnie zarządzający dwumilionowym miastem stanął naprzeciw karierowicza, który wszystko zawdzięcza partii i układom, który stojąc na czele przejętego siłą przez PiS Muzeum II Wojny Światowej, a potem IPN-u niczym się nie wyróżnił poza wykorzystywaniem stanowisk dla własnych korzyści.
Cały wpis

Kali na dachu

Czy zwykły obywatel może mieć zaufanie do mediów, które jedno i to samo raz potępiają w czambuł, a raz pieją z zachwytu? Na przykład gdy poseł Dariusz Matecki wlazł na dach budynku Sejmu żeby „zrobić piękne zdjęcie” Onet poświecił cały artykuł „fali komentarzy” — »Poseł Suwerennej Polski na dachu Sejmu. Fala komentarzy. „Czy zaśpiewał »Gdybym był bogaty«?”«. Znalezienie tego materiału w wyszukiwarce nie nastręczało żadnego problemu. Gdy Donald Tusk wdrapał się na dach KPRM-u żeby uścisnąć maszt, na którym wisiała flaga w celach propagandowo-patriotycznych nie udało się znaleźć w Onecie materiału na ten temat. Na pewno nie opublikowano materiału zatytułowanewgo „Premier Rzeczpospolitej Polskiej na dachu KPRM-u. Fala komentarzy. „Czy zaśpiewał »Gdybym był bogaty«?” Aby mieć pełny obraz pobłażliwości dla swoich wyczynów i braku litości dla cudzych należy odnotować opinię Tuska o eskapadzie Mateckiego i taktowne milczenie o swojej.
Cały wpis

Mamy wreszcie połączenie

Supelemet olej rybi

Stawiana tutaj wielokrotnie teza, że media są niewiarygodnie wprost wiarygodne znalazła kolejne potwierdzenie. Oto na portalu radia RMF pojawiła się informacja pod sensacyjnym tytułem »Popularny suplement śmiertelnie groźny. Może zwiększać ryzyko chorób serca i udaru«. Z leadu dowiadujemy się, że

Badanie, w którym wzięło udział ponad 415 tys. Brytyjczyków w wieku 40-69 lat, dotyczyło powiązań między suplementami oleju rybiego a nowymi przypadkami migotania przedsionków, zawału serca, udaru mózgu i niewydolności serca prowadzącej do zgonu.

Z niezbyt długiego i szczegółowego tekstu wieje grozą:
Cały wpis

Rzecz całkowicie obrzydliwa

Polacy udali się do urn by wybrać sobie głowę państwa. Bez mała 30% uznało, że w tej roli doskonale sprawdzi się człowiek mający powiązania z półświatkiem, nie będący politykiem, nie mający ani żadnego przygotowania merytorycznego, ani doświadczenia. Człowiek, który po połączeniu przez rząd PiS-u Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku kierował tą instytucją pozbywając się wszystkich, którzy mu się sprzeciwili. Podobną politykę kadrową prowadził w Instytucie Pamięci Narodowej, którego został prezesem głosami PiS-u, Konfederacji oraz Sawickiego Marka i Zgorzelskiego Piotra z PSL-u. Bez wahania pozbywał się doświadczonych, uznanych historyków i zwykłych pracowników, którzy narazili mu się czymś.
Cały wpis

Większe nakłady

Kiedy, ach kiedy jakiś kraj będzie zabiegał o podpisanie umowy z Polską i będzie dumny z tego, że Polska uznała go za godnego zawarcia umowy? Po zawarciu traktatu z Francją Tusk wyjaśnił, że Dla mnie absolutnie najważniejszą kwestią były wzajemne gwarancje bezpieczeństwa. Ta klauzula o wzajemnym wsparciu na wypadek ataku, na któreś z naszych państw, jest istotą tego traktatu z punktu widzenia polskich interesów. Z oczywistych względów nie muszę tego tłumaczyć. Od ponad stu lat najbardziej istotną kwestią z punktu widzenia polskich interesów jest by ktoś zapewnił Polsce bezpieczeństwo, bo Polska sobie sama go zapewnić nie potrafi.
Cały wpis

No i po ciszy

No i pierwszą turę wyborów mamy za sobą. Zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego nad Karolem Nawrockim nie jest spektakularne. Wręcz przeciwnie, jest kompletną klęską i źle wróży na drugą turę. Trzeba tu dostrzec i docenić pozytywną rolę, jaką odegrała lewica, a zwłaszcza Adrian Zandberg, autor sukcesu wyborczego PiS-u z 2015 roku. Z gębami pełnymi lewicowych frazesów o ciężkiej doli biednych i wykluczonych Biejat ręka w rękę z Zandbergiem pracowali na zwycięstwo Nawrockiego. Nie można oczywiście nie odnotować wkładu niedoszłego absolwenta Collegium Humanum Szymona Hołowni. On jednak chociaż poszedł po rozum do głowy i od razu poparł Trzaskowskiego. Zandberg i Biejat dotąd nie zdobyli się na to, co tylko potwierdza obawę, że bliżej im do obywatelskiego kandydata PiS-u niż kandydata koalicyjnej Platformy Obywatelskiej.
Cały wpis

Tylko cisza

Budka Suflera śpiewała kiedyś głosem Felicjana Andrzejczaka, że wtedy, gdy się człowiek najmniej spodziewa nagła wiadomość spada na niego niczym grom z jasnego nieba wbijając nóż prosto w serce. Parafrazując słowa piosenki można rzec, że gdy odebrałem telefon mróz mi pokąsał mózg i dłonie, a zapłakany głos sprawił, że wiem znów jak się tonie. Tak, to jest zwyczajne świństwo, tak się nie mówi do widzenia. Nie można wyjść ot, tak, w połowie snu, w pół marzenia i bez żadnego ostrzeżenia. Cóż jednak można poradzić gdy odchodzą i już nigdy nie powrócą ci, z którymi się przyjaźniło, których się znało, kochało. Człowiek z przerażeniem konstatuje, że w rojnym i gwarnym niegdyś domu coraz bardziej pusto i cicho, a ta przejmująca cisza aż dzwoni w uszach. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak nieco pofilozofować spokojnie czekając na swoją kolej.
Cały wpis

Cisza wyborcza

Cisza wyborcza to doskonały przykład bezsensownego prawa, które obowiązuje tylko dlatego, że politycy nie mają żadnego interesu w jego zmianie. Ten fenomen reguluje artykuł 107. Kodeksu wyborczego.

§ 1. W dniu głosowania oraz na 24 godziny przed tym dniem prowadzenie agitacji wyborczej, w tym zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień oraz rozpowszechnianie materiałów wyborczych jest zabronione.
§ 2. Agitacja wyborcza w lokalu wyborczym oraz na terenie budynku, w którym ten lokal się znajduje, jest zabroniona.

Cały wpis

Wartości wypływające

Z uwagi na to, że jutro zaczyna się cisza wyborcza, więc siłą rzeczy dziś trzeba wspomnieć o vademecum wyborcy. Niestety, nie każdego, lecz ściśle określonego. Przewodnik opublikowała Archidiecezja Gdańska i zamieściła na Facebooku. Dlaczego koniecznie należy wspomnieć o tym dzisiaj? Ano dlatego, że nigdy nie wiadomo co zostanie uznane za „agitację wyborczą” i „rozpowszechnianie materiałów wyborczych” jak chce Kodeks wyborczy. Jedni bywają surowo karani za to, co innym uchodzi na sucho. Tak więc pamiętajmy, że
Cały wpis