Czy gasi pan światło w lodówce?

Dziadek przeżył okupację. Potem zaliczył gułag. Te przeżycia sprawiły, że wszystko oszczędzał. Najbardziej oszczędzał prąd. Wieczorami przeprowadzał inspekcję domu pod kątem niepotrzebnie włączonych, zbędnych źródeł energii. Głównie gasił światło gdzie się dało. Ponieważ sam sobie prasował koszule i spodnie, bo babcia według niego nie umiała, więc często pozostawiał włączone żelazko i udawał się na obchód. Z satysfakcją gasił górne światło, gdy świeciła się lampka nocna, wyłączał radio czy telewizor grające w pokoju podczas gdy domownicy krzątali się w kuchni. Na nic zdawały się tłumaczenia babci, że słucha.
Cały wpis

Kwitnące ruiny

Ponieważ udawałem się w podróż, więc zaopatrzyłem się w Gazetę Wyborczą. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ papierowe wydanie coraz trudniej upolować. Ma to niewątpliwie związek z przepowiednią, wedle której nadciąga kres papierowych wydań gazet. Gdy to usłyszeli wydawcy postanowili zrobić wszystko, by przepowiednia sprawdziła się. W tym celu tak długo podnosili ceny gazet, aż osiągnęli zadowalające wyniki sprzedaży, czy może raczej zwrotów. Ale nie to jest istotne. Otóż wziąłem ja Gazetę do ręki, patrzę, oczy przecieram, okulary przecieram, tytuł sprawdzam, tak silne było uczucie déjà vu.

W tym miejscu nieunikniona dygresja wyjaśniająca zjawisko. Otóż w czasach minionych towarzysze, z którymi miałem okazję rozmawiać, zwracali uwagę na niesprawiedliwość jakiej się dopuszczam narzekając, wytykając, krytykując. Owszem, nie jest idealnie — argumentowali — ale przecież się buduje, powstają nowe domy, bloki mieszkalne, drogi, linie kolejowe, budowane są fabryki, ludzie mają pracę. Towarzyszom wtórował telewizor, który najsampierw w czerni i bieli, a potem w kolorze prezentował osiągnięcia i sukcesy.
Cały wpis

Nie Ararat… a Araraty…

„Ararat to niepoprawne, powtórzone za masoretami, odczytanie aramejskiego napisu ‚rrt’. Nazwa występuje w tekstach biblijnych, zachowała się również we współczesnej wiedzy o legendach danego regionu. Naukowcy dokonali porównania słów „Ararat” i „Urartu” na podstawie łacińskich i greckich przekładów Biblii. Według Księgi Rodzaju w greckim tłumaczeniu Arka Noego zatrzymała się w górach Araratἐπὶ τά ὅρη τα ΄Αραράτ. Łaciński tekst wymienia góry Armenii jako: super montes Armeniæ. W rękopisach z Qumran występuje aramejski napis ‚hwrrt’, który wskazuje na Urartu, starożytne państwo na Bliskim Wschodzie, na obszarze Wyżyny Armeńskiej, dzisiejsza Turcja, Iran i Armenia.”

Czy błąd może być na skutek tłumaczenia z języka… na język… a potem… na inny język… itd, czy jest „tylko” błędem przepisywania, a może wszystkiego naraz jest mniej ważne. Czy ówczesne państwo było pod rządami Noego?
Cały wpis

Wielkiej Otchłani upusty i nieba źródła

Człowiek chce wiedzieć i rozumieć. Jak nie wie i nie rozumie, a nie ma od kogo dowiedzieć się, nie ma nikogo, kto potrafi wytłumaczyć, wymyśla własne wyjaśnienia. A im mniejsza wiedza, tym wyjaśnienia prostsze. Nie wiadomo dlaczego deszcz pada? To proste. Bóg deszczu zsyła deszcz, bo od tego jest. Nie wiadomo dlaczego pioruny biją? To proste. Gromowładny błyskawicami ciska, bo coś go zdenerwowało. Jak widać na początku niebo, w którym głównie gnieździli się bogowie  przypominało radę ministrów — jeden bóg bogów i całe mnóstwo bogów pomniejszych. Do tego egzystujące głównie pod ziemią różnorakie, choć głównie odrażające i złe demony.
Cały wpis

Poplotkujmy sobie nieco

Trochę sobie poplotkuję. Jeśli zaznaczam, że to plotkowanie, to taka czynność wcale nie jest naganna. Na plotce, działając całkiem oficjalnie niektórzy zbijają majątki. Portale bardzo chętnie udostępniają im miejsce, bo klikania wtedy jest sporo. Poza tym  plotka, np. mówiona przez polityka, wcale plotką nie jest, a domniemywaniem dla dobra ogółu.

Po(mówmy) stosując dwa powiedzenia:
„Jak Cię widzą tak Cię piszą” i „Nie szata zdobi człowieka”.

Co oczy widziały? No, elegancką panią prezydentową. I równie ciekawie i dobrze ubraną prezydentównę. Plotkarze wiedzą już jakiej firmy będą twarzą. Twarzą czy tylko płatnikiem – niezbyt ważne. Najbliższa rodzina będąca dodatkiem do prezydenta chce – nie chce uczestniczyć w polityce i obstrzale piszących – uczestniczy.
Cały wpis

Polska potrzebuje prezydenta, nie rezydenta

Ledwo Andrzej Duda pod nieobecność przewodniczącego Rady Europy przeistoczył się z prezydenta elekta w prezydenta, a już postanowił dowieść, że niedaleko pada jabłko od jabłoni prezesa. Dlatego otworzył był usta i rzekł: Dzisiaj niektórzy dziennikarze i niektórzy politycy ochoczo manipulują moimi słowami mówiąc, że wycofuję się z obietnic wyborczych. Otóż ja się z żadnych obietnic wyborczych nie wycofuję. Ja tylko niestety z przykrością stwierdzam, że ci państwo chyba nie chcą tej współpracy, że chyba nie chcą podjąć tej wyciągniętej ręki. Ja to robię z serca. Uważam, że to jest dziś potrzebne. Chciałbym, żebyśmy zmierzali nie do destrukcji, tylko do konstrukcji, do budowania, a nie do burzenia. Dlatego chciałbym, żeby zakończyło się wreszcie mówienie o innych z pogardą, o tych, którzy mają inne poglądy. Tak powiedział prezydent Duda, co skrupulatnie odnotowały media.
Cały wpis

Czy szydło wyjdzie z worka?

Niedawno obchodziliśmy uroczyście zerową rocznicę zaprzysiężenia wybranego wcześniej prezydenta. Prezydentem został, przypomnijmy, p. Andrzej Duda, doktor nauk prawnych, od 2006 do 2007 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, w latach 2008–2010 podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, były członek Trybunału Stanu, poseł na Sejm VII kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji, członek Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku.
Cały wpis

Powstanie Warszawskie oczami pewnego hierarchy

Wybuchło przeciw gejom, osobom transseksualnym i w obronie niemożliwości zapładniania na szkle.

Ciekawe czy osobami transseksualnymi w takim razie byli Rosjanie, a gejami Niemcy?

Ciekawe też kogo zdaniem tego hierarchy mają utożsamiać zarodki zapłodnione metodą In vitro.

Nadużycie tego porównania oburza i stawia pytanie o sens dyskusji z Kościołem reprezentowanym przez takich przedstawicieli.
Cały wpis

Prezydent wszystkich…

Oprócz ciągłego politycznego pustosłowia, „dziennikarze oferują nam to samo. I to nie dlatego, że sezon ogórkowy. Oni taki sezon mają cały rok.

Dzielenie włosa na czworo i „zastanawianie się” czy prezydent jest wszystkich Polaków, czy tylko tych od „mój ci on, mój”. Na tym urzędzie jest tylko jedna osoba i więcej być ich nie może. Został wybrany większością głosów. Jest więc prezydentem wszystkich. Tych niezadowolonych z wyboru także.

Zastanawia mnie co innego. Brak reakcji, cisza nienormalna. Prezes jeszcze nie zdecydował czy te wybory były sfałszowane, czy nie były. Nie widać go, nie słychać, nie ma doniesień o zdrowiu prezesa. Zdolny to on jest. Siebie nie potrafił wypromować, ale już dwóch kandydatów na najważniejszym fotelu posadził. Czy jednak potrafi wybaczyć ten afront wybrańcowi? Jeden skończył tragicznie. Drugiemu takiego końca nie życzę. Bardziej niepokoi mnie… jak my na tym wyjdziemy.
Cały wpis

Jezus Maria!

Dzisiaj nowo zaprzysiężony pan prezydent wygłosił orędzie. I powiało grozą. Nie dlatego, że obiecał obniżenie wieku emerytalnego. Nawet nie dlatego, że nie obiecał zwrotu znacjonalizowanych przez Tuska składek emerytalnych. Bo to akurat nie dziwi. Nie zdarzyła się bowiem dotąd władza, która skłonna by była skorygować złe decyzje poprzedników. Za to każda bardzo chętnie psuła lub cofała zmiany dobre, korzystne w dłuższej perspektywie. Pierwszym który niewiele zrobił, a dużo zepsuł był członek Biura Politycznego KC PZPR, tow. Leszek Miller. Błyskawicznie przerobił  służbę zdrowia na socjalistyczną modłę. Skutki odczuwamy do dziś, a kolejki gdzieniegdzie są już kilkuletnie. Potem Donald Tusk najpierw zdemontował system emerytalny grabiąc oszczędności obywateli z OFE — jak to zgrabnie ujął Jacek Władysław Bartyzel z Liberté — potem podniósł wiek emerytalny, co było naturalną konsekwencją przeznaczenia pieniędzy ze składek na ratowanie budżetu.
Cały wpis

Nudny Prezydent.

Jutro zmiana tak oczekiwana przez wielu, zmiana która jest solą nie przez wszystkich lubianej demokracji. Prezydent Elekt  przestanie być Elektem, a prezydentura Bronisława Komorowskiego przejdzie do historii.

Jeśli wierzyć sondażom opinii społecznej, to większość z nas ocenia ta prezydenturę jako słabą i nic nie wnoszącą. Osobiście nie mam zdania, nie widzę ani fajerwerków ani znaczących zaniedbań. Obawiam się natomiast, że za parę lat uznamy prezydenturą Bronisława Komorowskiego, właśnie dlatego, za sprawowaną wzorowo.
Cały wpis

List do czytelników

Pan Andrzej Duda został wybrany w wyborach powszechnych na prezydenta Polski. Pan Andrzej Duda, dziś jeszcze prezydent-elekt jutro zostanie zaprzysiężony i obejmie urząd. Wcześniej postanowił napisać listy. Jeden skierował do czytelników Gazety Polskiej, drugi do czytelników Gazety Wyborczej. Gazeta Polska część listu opublikowała. Resztę ukryła i zażądała opłaty. Gazeta Wyborcza część listu opublikowała. Resztę ukryła i zażądała opłaty. Wygląda na to, że obie gazety wykupiły prawa do wystąpień prezydenta Polski. Nie tylko zresztą jego. Gazeta szczelnie pokryła piano także chociażby exposé Tuska.
Cały wpis

Milasek nasz domowy… szczur wyhodowany tanim kosztem

W Polsce podobno jest już 20 milionów szczurów. Jednak nie można powiedzieć, że co drugi rodak ma sobie przypisanego groźnego gryzonia. Są miejsca, gdzie na jednego mieszkańca przypada 4 szczury, a nawet 10 sztuk. Przoduje tu Wrocław. Problem jest duży, bo szczury potrafią zaatakować człowieka. A zagrożone mogą podobno skoczyć do wysokości jego głowy. Zdarzyły się sytuacje, gdy szczur ugryzł nie tylko dziecko, ale i osobę dorosłą. Z takim skaleczeniem powinno się iść natychmiast po pomoc medyczną. Jest bardzo groźne.
Cały wpis

Dla ludu ciemnego…

Pan biskup użył słowa nieznanego ogółowi, a tylko specjalistom. Czy jest wyjątkiem? Nie, zdecydowanie nie. Obcobrzmiącymi słowami popisywał się kiedyś Dorn, zdarzało się to szanownemu panu prezesowi. Zdarza się taka „uczoność” także dziennikarzom. Niektórzy z nich nawet po kilka nowości zamieszczają.

W ręce wpadła mi ulotka od niby leku.Też napisana dla ciemnego luda. A może to tylko ja tak ściemniałam na umyśle?
Cały wpis

Czarno księżnik

Człowiek, który nie wierzy ani w czary Mary, ani w cuda niewidy, stoi na pozycji straconej. Choć czasem wydaje mu się, że rozumie, to prawda jest taka, że jednak nie jest w stanie niczego pojąć.

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami żył raz pewien jegomość, który wszystko potrafił. Jak chciał, to zmieniał się w kota, lwa, hipopotama. W kobietę też mógł, ale nie chciał. Jak był głodny, to rzucał zaklęciami tak długo, aż się najadł. Wystarczyło, żeby pomyślał i już wszystko układało się po jego myśli. Jak ujrzał pierwszy siwy włos na swojej skroni, to po prostu powiedział „abracadobradobra wonstamtond” i znowu był piękny i młody. W zasadzie był samowystarczalny. Nawet żonę sobie wyczarował, bo jak ożenił się, to musiał na okrągło a to kolczyk stworzyć, a to futro, a to zmywarkę, a to piekarnik automatyczny, a to pałac, a to basen, a to odrzutowiec, a to krem do rąk. A i tak pewnego dnia powiedziała, że ma już po dziurki w nosie tej wegetacji bez żadnych perspektyw i nie potrzebuje tych wszystkich niestworzonych rzeczy. I odeszła z kuzynem kierowcy autobusu.
Cały wpis

Moralny wymiar uroczystego buczenia

Mowa trawa. Ocean słów, pustynia treści. Ileż to razy daliśmy się porwać politykowi, po czym, gdy ochłonęliśmy i zaczęliśmy rozważać to, co powiedział okazywało się, że nic nie powiedział? Na przykład kierowcy skarżą się, że muszą płacić za przejazd autostradą, a zamiast jechać stoją w korku. Co na to mini ster? Rozporządzenie do tej ustawy zostało już przeze mnie podpisane. W tym wypadku najważniejsze są względy bezpieczeństwa. Trzeba maksymalnie skrócić procedury i liczymy, że do tego właśnie dojdzie. Jasnym jest, że taka sytuacja jak karambol wszystkich zaskakuje. Ważne jednak, by działać możliwie efektywnie. Tako rzecze mini ster. I wyjaśnia dlaczego nie można znieść opłat za stanie w korkach: Co do zniesienia opłat, to proszę pamiętać, że w istocie byłoby to po prostu przeniesienie kosztów z kierowcy na podatnika. A tego nie chcemy. Poza tym gdybyśmy znieśli opłaty za przejazd na A4, to jechałoby nią więcej samochodów i korki byłyby większe.
Cały wpis