W interesie

Pewnych rzeczy się nie robi. Dlaczego? Bo nie wypada. Literatura przedmiotu jest przebogata. Swego czasu w Przekroju (tygodnik) na ostatniej stronie niejaki Kamyczek prowadził poradnik zwany Demokratyczny savoir vivre. Pisał w nim na przykład, że nie wypada w restauracji siorbać, jeść palcami i bekać. Albo informował, że baby się nie bije, wódki się nie pije ze szklanki, nie wypada schlać się do nieprzytomności i leżeć pod stołem, w rowie lub na ulicy, bo to obyczaj szlachecki, czyli obcy klasowo. Tłumaczył także czym różni się kłamstwo od kurtuazji.

W życiu codziennym trzeba kierować się nie tylko zapisanymi zasadami, lecz także, a może przede wszystkim, rozsądkiem. A zwłaszcza maksymą, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Czyli, że lepiej powiedzieć za mało, niż za dużo. O tym zresztą, że należy trzymać język za zębami i nie mówić wszystkim wszystkiego przekonujemy się na co dzień. Nie mówimy choćby szefowi, że wygląda jak nalepka na denaturacie, ani teściowej, że jest wiedźmą, choremu że bóg go pokarał i dobrze mu tak, nie życzymy powodzianom powodzenia. My to wiemy, a politycy? Dyplomaci? A może, jak to celnie określił nieodżałowany Władysław Bartoszewski, dyplomatołki?
Cały wpis

Waszym psim obowiązkiem udzielić nam schronienia!

W drugiej połowie XX wieku świat stanął w obliczu plagi porwań samolotów. Moraliści przekonywali, że nie ma nic ważniejszego od życia pasażerów, dlatego trzeba z terrorystami negocjować. Nieśmiałe głosy mówiące, że to nie rozwiąże problemu lecz wręcz przeciwnie — zachęci naśladowców, z początku ignorowane dość szybko znalazły posłuch. Gdy zasada „z porywaczami nie negocjuje się” zaczęła obowiązywać powszechnie do porwań samolotów dochodzi sporadycznie.

W pierwszej połowie XXI wieku świat zaczęła zalewać fala uchodźców. Moraliści przekonują, że kraje bogate mają obowiązek ich przyjmować i udzielać im gościny. Niektórzy w moralizatorstwie tak się zapamiętali, że mylą uchodźców z emigrantami. Nieśmiałe głosy mówiące, że taka polityka, podobnie jak w przypadku porywaczy nie tylko nie rozwiążę problemu lecz wręcz go nasili, nie znalazły dotąd posłuchu. Na przeszkodzie stoją humanitaryzm i prawa człowieka. Oczywiście próżno pytać dlaczego, jeśli te wartości są tak ważne, nie zapewnia się ludziom godnych warunków tam, gdzie są? Przecież nie uciekają przed klęską żywiołową, lecz innymi ludźmi.
Cały wpis

3 razy nie idź!

W radiu Tok zaproszeni goście* i redaktorzy zapewniają, że na referendum nie pójdą. Dlaczego? Bo są przeciw. Przeciw czemu? Przeciw czemu można być bojkotując demokratyczną procedurę? Są przeciw demokracji. Na pytania w referendum można przecież odpowiedzieć zarówno ‚tak’, jak i ‚nie’. Więc czemu nie pójść i — jeśli się jest przeciw — nie postawić krzyżyka przy kratce ze słowem ‚nie’?

Łatwiej to zrozumieć jeśli sobie uświadomić, że referendum to ani nie wybory, które będą ważne nawet wtedy, gdy weźmie w nich udział 1% wyborców, a zwycięzcy dostaną po kilka głosów, ani akcja zbierania podpisów. Tu liczy się frekwencja. A ta, żeby referendum było wiążące, musi wynosić ponad połowę uprawnionych. Uprawnionych zgodnie z danymi PKW jest 30.709.281.
Cały wpis

Głupcy górą

Mądry ustępuje głupiemu. Smutna to prawda; toruje ona głupocie drogę do opanowania świata.”*

Głupi, zadufany w sobie, mający w dodatku poparcie ideologów lub zwykłych interesownych ludzi, otrzymujący jeszcze sute wynagrodzenie za fatygę, by znaleźć się w okrągłym budynku, nie weźmie żadnych apeli pod uwagę. Co będzie z tego miał, że uwzględni poglądy, interesy lub czyjeś potrzeby? Nie znajdzie się na liście, nie otrzyma także wsparcia duchowego czyli z koksów. Klapa. Pójdzie do pracy? Dobrze, jeśli pracować potrafi, a jeśli nie? Jeśli tylko „rządzić umie”?

Dobre wychowanie (najczęściej obce głupcom, którzy odnieśli „sukces wyborczy”), każe wsłuchiwać się w to, co mówią inni, ustąpić. Efekt tego jest jak w cytacie na początku. Być radykalnym? Tu już jest trudność, bo gdy uważa się, że radykalizm jest niedobry trudno zmienić swoje obyczaje, poglądy.
Cały wpis

Uczciwy jak organ

P. prezydent Polski poinformował p. prezydenta Niemiec, że Polska nie jest krajem sprawiedliwym. I to jest święta prawda. Polska nie jest krajem sprawiedliwym. Lecz mimo, że jest to święta prawda, to jednak nie cała. Ponieważ Polska nie tylko nie jest państwem sprawiedliwym, ale na dodatek z nieuczciwości czyni się cnotę i źródło dochodów.

Wakacje. Wycieczki, podróże, eskapady. Ktoś postanowił zwiedzić duże, zabytkowe miasto na południu Polski. Pierwszą rzeczą, która rzuca się turyście w oczy są korki. Drugą komunikacja miejska, która dostarcza niezapomnianych wrażeń.

Decydując się na zbiorkom w pierwszym rzędzie należy upewnić się, czy wybrany pojazd o określonym numerze dziś jedzie tą samą trasą i w to samo miejsce, co wczoraj. Z zakupem biletu w kiosku może być problem, ponieważ kioski to teraz rzadkość. Dlatego pakując się do pojazdu bez biletu należy natychmiast sprawdzić, czy super-hiper nowoczesny i niezawodny automat do sprzedaży biletów akurat nie uległ awarii. Jeśli tak, to należy natychmiast opuścić pojazd i w dalszą drogę udać się piechotą względnie taksówką. Będzie taniej. Dlaczego?
Cały wpis

Radykalizm

Jestem. Wiem, Wierzę. Mam rację a więc wszyscy powinni się do mojej racji stosować.

Czy narzucanie swego subiektywnego poglądu na cały ogół społeczeństwa można nazwać radykalizmem – przecież ja chcę im tylko zrobić dobrze, chce ich ustrzec przed ich własną głupotą bo ja jestem mądrzejszy, ja wiem, lepiej… co jest dla tych głupców, dla tego bydła właściwe… Wyznaczę im prawne ramy w jakich powinni się poruszać bo przecież bez tych ram nie będą godni nazywać się ludźmi…

Nie wolno mi zarzucać radykalizmu, bo pomijając nawet obiektywny fakt, że to głupota, to jest to niegodne, nikt nie ma prawa tak mnie nazywać, od ustanawiania co jest dobre, a co złe jestem ja i moje prawa, a nie każdy głupi.
Cały wpis

Widzimisię

Przez dziwne zrządzenie losu, a ścisłej przez bombę na pokładzie statku, Polak, Rosjanin i Niemiec znaleźli się sami na oceanie w szalupie ratunkowej. Zapasów nie mieli za dużo, więc należało coś postanowić.
— Musimy coś postanowić. Ja jako najsilniejszy z was będę wiosłował — mówi Niemiec.
— Ja będę ryby łowił — zadeklarowały się Rosjanin. — A ty? — zwrócili się do Polaka.
— A ja nie gadam z pogrobowcami Hitlera i Stalina — odparł Polak i wyjąwszy różaniec zaczął modlić się żarliwie.
Cały wpis

Hipokryci… wszędobylscy…

Na początek cytat (jak to u mnie bywa). Ignacy Krasicki – Hipokryt

Mniej szkodzi impet jawny, niźli złość ukryta.
Ukąsił idącego brytan hipokryta;
Rzekł nabożniś: Psa obić, nie bardzo się godzi,
Zemścimy się inaczej, lepiej to zaszkodzi. —
Jakoż widząc, że ludzie za nim nadchodzili,
Krzyknął na psa, że wściekły; w punkcie go zabili.

Cały wpis

Obchody obchodzimy sami

Pan prezydent Andrzej Duda zaszczycił swoją obecnością obchody Sierpnia ’80. Gdy to się działo pan prezydent Andrzej Duda miał osiem lat, więc nie brał udziału. Nie wie także najwidoczniej kto brał, dlatego przekonywał, że Solidarność rodziła się… sama. Posłuchajmy co ma do powiedzenia.

Kiedy rodziła się Solidarność, kiedy Polacy odkryli po wizycie naszego ojca, świętego Jana Pawła II, że tak wielu ludzi myśli w naszym kraju podobnie i tak wielu ludzi chce się czuć wolnymi, kiedy powstał solidarność w 80. roku, ja miałem osiem lat. Nie brałem udziału w Solidarności. Ale cieszę się, że są dzisiaj z nami ci, którzy Solidarność wtedy tworzyli. Już jako dorośli ludzie, jako robotnicy, jako ci, którzy chcieli, żeby wreszcie mogli poczuć, że żyją w swoim kraju, kraju, który jest wolny, a nie który jest zniewolony. Kraju, w którym można czuć się prawdziwie wspólnotą, prawdziwie razem, a nie gdzie jeden jest szczuty na drugiego. Stanęli wtedy i zbudowali Solidarność i doprowadzili do tego, że Polska wyszła zza żelaznej kurtyny, że stała się niepodległym, suwerennym państwem w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Gdyby nie oni, gdyby nie wy, nie byłoby tego.
Cały wpis

„Państwo rządzone przeze mnie nie jest państwem sprawiedliwym” A. Duda, prezydent, II dekada XXI wieku.

Pan prezydent Duda wraz z małżonką udał się do Niemiec. Po co prezydent Duda udał się wraz z małżonką do Niemiec? Prezydent Duda udał się wraz z małżonką do Niemiec po to, by poinformować prezydenta Niemiec, że państwo, w którym prezydent Duda jest prezydentem nie jest państwem sprawiedliwym. W Szczecinie pan prezydent sam o tym poinformował: I mówię: „Panie prezydencie, tak, i sądzę, że ludzie dlatego mnie wybrali, bo głośno powiedziałem i nazwałem sprawy po imieniu: niestety, Polska nie jest dziś krajem, o którym można by powiedzieć, że jest państwem sprawiedliwym, sprawiedliwym dla swoich obywateli, że jest państwem, w którym obywatele traktowani są równo”.

Tak o swoim kraju mówi jego prezydent prezydentowi kraju ościennego. Czy to oznacza, że zamierza poprosić o wsparcie w zbożnym dziele przywracania sprawiedliwości? Putinowi też się pożali?
Cały wpis

Trupy Europy.

Pierwszym i chyba najważniejszym trupem schowanym w europejskiej szafie jest trup nacjonalizmu. Od średniowiecza Europa rozwijała się w oparciu o schemat „swój kontra obcy”, początkowo jako chrześcijaństwo kontra pogaństwo, potem jako papiestwo kontra inaczej myślący by wreszcie zakwitnąć narodowymi nacjonalizmami, których szczytowym rozwojem był wybuch Pierwszej Wojny Światowej.

Próba zjednoczenia Europy jakiej obecnie jesteśmy świadkami jest tak naprawdę kolejną próbą przesunięcia granicy poza narodowy nacjonalizm państw europejskich i stworzenia bytu w świadomości społecznej wszystkich Europejczyków wyższego niż Państwo w jakim każdy z nich żyje.
Cały wpis

A teista to kto?

Nie tak dawno przetoczyła się minidyskusyjka na temat ateizmu. Zapoczątkował ją Parus Major dowodząc, że — w największym skrócie — trzeba być niespełna rozumu, żeby wierzyć, że coś mogło powstać samo z siebie z niczego poza stwórcą, który sam z siebie z niczego mógł powstać, by po powstaniu, już osobiście, stworzyć resztę. Przy czym siłą rzeczy powstawszy musiał być ateistą. Potem głos zabrała agnostyczka, która sprecyzowała warunki jakie musi spełnić ateista, żeby w ogóle mógł zabierać głos, których nawet stwórca nie byłby w stanie spełnić. Następnie wypowiedział się zdeklarowany ateista, który wyjaśnił, że nie zaprząta sobie głowy czymś, co nie istnieje. I na koniec pojawił się głos podsumowujący, w którym została wyartykułowana teza, iż dyskusja była nieudana, bowiem nie da się wykluczyć istnienia absolutu, ponieważ nie wszyscy wszystko rozumieją, a niektórych rzeczy nauka do dziś nie wyjaśniła. Albo wyjaśniła, ale komu by się chciało to sprawdzać?
Cały wpis

Czy jesteś za normalnością?

Wybory to podstawa demokracji. To możliwość wybrania swoich przedstawicieli, którzy w imieniu wyborców będą stanowić prawo i sprawować władzę. Są różne rodzaje demokracji. Jest na przykład demokracja socjalistyczna, która polega na tym, że kierownictwo partii ustala skład list wyborczych. Jest demokracja proporcjonalna, która polega na tym, że proporcjonalnie więcej mandatów dostają partie, które dostały więcej głosów. Jest demokracja partyjna, w której liderzy partyjni decydują o obsadzie i miejscu na listach wyborczych. Podczas gdy w demokracji skompromitowani, nieudolni, niekompetentni parlamentarzyści są eliminowani przez wyborców, w demokracji socjalistycznej i partyjnej o tym, kto jest skompromitowany, nieudolny, niekompetentny decyduje lider partyjny. To umożliwia tym ludziom zrehabilitowanie się. Rehabilitacja z kolei przebiega w atmosferze wzajemnego zrozumienia, wybaczania i umarzania, ponieważ według organów ścigania malwersacje finansowe polityków nie wyczerpują znamion przestępstwa.
Cały wpis

Przepraszam, że mi się skojarzyło w sposób nieuprawniony

Każda pliszka swój ogonek chwali. Nie pierze się brudów publicznie. Głosem narodu jest harmonia czysta, mieczem – jedność i zgoda, celem – prawda1). Wszystkie słabe rządy opierają się na tym, że kneblują mądrzejszej części narodu usta2). Polityk jest odpowiedzialny za statek, nie za fale3). Przysłowia i myśli mędrców lub mężów stanu, którzy zapisali się złotymi zgłoskami w dziejach ludzkości, można mnożyć. Na czym polega problem? Przysłowia to mądrość narodu. Mędrcy to skarb. A złote myśli można znaleźć za pomocą kilku kliknięć myszką. Niestety ci, którzy powinni w swojej pracy kierować się rozsądkiem, czerpać z doświadczeń, uczyć na błędach, nie tylko tego nie robią, ale wręcz mądrzejszymi od siebie gardzą.
Cały wpis

Zboczenie zawodowe psychiatry B. Klicha

Bogdan Klich był szefem MON.

Mianowanie psychiatry Bogdana Klicha na stanowisko Ministra Obrony Narodowej było doskonałym posunięciem Donalda Tuska. Większości tego nie rozumiała. Dziwili się i narzekali. Tymczasem:

Donald Tusk praktycznie wychował się w „wariatkowie”. – Matka przyszłego premiera przez całe swoje zawodowe życie prowadziła sekretariat w Państwowym Szpitalu dla Psychicznie i Nerwowo Chorych „Srebrzysko” w Gdańsku.

Mały Donek często odwiedzał mamę w pracy. Duży Donald wiedział do czego pacjent psychiatryczny może być niekiedy zdolny.
Cały wpis

Kuku na muniu

Pa. Kukiz był kandydatem na prezydenta. Teraz Pa. Kukiz jest kandydatem na posła. Ostatnio udzielał wywiadu TV Republika. Po programie zwrócił się do prowadzącej informując ją, że jest „pisowską k…wą”. Sztab Pa. Kukiza przeprosił tłumacząc, że kandydatowi puściły nerwy.

Czy tym, którzy na Pa. Kukiza głosowali przeszły może ciarki po krzyżu, czy przeszli nad wyskokiem niedoszłego prezydenta do porządku dziennego? Czy próbowali sobie wyobrazić, że Pa. Kukiz wygrywa, zostaje prezydentem i jedzie jutro do Berlina? W Berlinie Pa. Kukizowi puszczają nerwy i nazywa Angelę Merkel „hitlerowską k…wą”? Kancelaria Pa. Kukiza przeprasza tłumacząc, że prezydentowi puściły nerwy?
Cały wpis

Chcę

Na naszych oczach toczy się wojna. Wojna na wyniszczenie, w której nikt nie bierze jeńców. Wojna totalna. Gdzie? Tu, u nas.

Wyszło na jaw, że poseł Duda podczas pełnienia obowiązków poselskich był z uczciwością na bakier. Poseł Duda nie należał do partii Przekręty i Szwindle, lecz Prawo i Sprawiedliwość. A przecież nagonka na Dudę trwała od samego początku. Już w kwietniu wnikliwy obserwator zauważył, że Szczekaczki mainstreamu pracują już na trzy zmiany. Kim trzeba być, by chłonąć te plwociny? Właśnie, kim?

Podczas walki nie ma czasu na myślenie, trzeba działać szybko, podejmować decyzje błyskawicznie, niewłaściwa ocena sytuacji skończy się klęską. Ale jeśli się walczy na niby, w piaskownicy, bez żadnej odpowiedzialności, można sobie pozwolić na podejmowanie idiotycznych decyzji. W końcu nawet jak coś pójdzie nie tak, to mama brudne gacie wypierze, przytuli, pogoni wroga.
Cały wpis