Schodzimy niżej!

Po wyborach publicyści i politycy rozpoczęli zakrojoną na szeroką skalę pracę umysłową mającą na celu znalezienie odpowiedzialnych za porażkę koalicji populistycznej. Szybko ich znaleziono. Winnymi okazali wszyscy, od Biedronia po Kaczyńskiego. Niewinne, ku zaskoczeniu wielu, okazało się jedynie nieudolne kierownictwo, które zamiast zaproponować spójny, atrakcyjny program, postanowiło rywalizować na populizm. Problem z tego typu analizami polega na tym, że są bezużyteczne. Fałszywa diagnoza wyklucza z kolei korektę postępowania, uniemożliwia wyciąganie wniosków z popełnionych błędów.
Cały wpis

Wystarczy dobrze znaleźć!

Tomasz Lis najwyraźniej nie ochłonął jeszcze po gigantycznym zwycięstwie koalicji populistycznej, którą z całych się wspierał na wyścigi potępiając Jażdżewskiego. Kontynuując proces popierania uznał, że najwyższy czas pozbawić Polaków jakiejkolwiek alternatywy. Aby to osiągnąć wszystkie siły polityczne należy podporządkować miernocie, który je sprawnie poprowadzi do sromotnej klęski.
Cały wpis

Wybory i po

I po wyborach.

Zgodnie z przewidywaniami koalicja populistyczna odniosła gigantyczny sukces. Jego autorem jest niewątpliwie charyzmatyczny przywódca, wizjoner i mąż stanu Grzegorz Schetyna. Program wyborczy, zwięzły i zrozumiały — musimy odsunąć PiS od władzy — porwał wyborców i skłonił do masowego oddawania głosów. To tłumaczy dlaczego autorka równie gigantycznego zwycięstwa — 27:1 zdobyła więcej głosów niż prof. Jerzy Buzek. Nawet dla przedszkolaka jest oczywiste, że największym poparciem cieszą się politycy, którym mało kto ufa.
Cały wpis

Oto wielka tajemnica

Zgodnie z tym co podaje portal praca.pl ‚tajemnica zawodowa’ to informacja, która została uzyskana przez osobę wykonującą konkretny zawód. Nie posiadanie jej mogłoby uniemożliwić wykonywanie obowiązków. Do przestrzegania tajemnicy zawodowej zobowiązani są między innymi adwokaci, notariusze, radcowie prawni, dziennikarze, lekarze, pielegniarki, a także komornicy. To oczywiste, że lekarze czy pielęgniarki nie powinni publicznie opowiadać o schorzeniach swoich pacjentów. Podobnie adwokaci. Chodzi o informacje poufne, którymi dysponują z racji wykonywanego zawodu, a które powierzane im są w pełnym zaufaniu przez klientów czy pacjentów. Nie mając tych informacji po prostu nie mogli by wykonywać swoje pracy.
Cały wpis

Pada sobie deszczyk

Stało się już tradycją, że gdy pada deszcz i rzeki zaczynają wzbierać następuje wzmożenie decydentów, którzy dwoją się i troją, żeby wszystko należycie zabezpieczyć. Nie mogli tego zrobić wcześniej, bo kto by spodziewał się, że dopiero co oddany do użytku wał przeciwpowodziowy będzie przemakał? A zbiornik retencyjny zostanie zbudowany tak, że jak jest sucho, to jest suchy, a jak jest mokro, to grozi zawaleniem i trzeba ewakuować ludzi mieszkających poniżej? Co prawda już w starożytności potrafiono budować tak, żeby nie przemakało ani nie waliło się, ale wtedy budowano po to, by budowla służyła określonemu celowi, a nie po to by jak najszybciej wykorzystać środku unijne. Na dodatek stosowano się do uwag fachowców i nie powierzano prac partaczom.
Cały wpis

Psia kość

P. poseł Joanna Scheuring-Wielgus była członkiem partii o nazwie Nowoczesna ponieważ miała nowoczesne poglądy. Potem przestała być członkiem partii Nowoczesna, choć poglądów nie zmieniła. Wraz z byłym liderem Nowoczesnej zasiliła szeregi partii Teraz, ponieważ nadal miała poglądy. Teraz nie mogło zaoferować miejsca na listach wyborczych, a partia Roberta Biedronia o radosnej nazwie Wiosna mogła, więc p. poseł nie zmieniając poglądów wystartowała z listy Wiosny. Nie ma w tym niczego ani nagannego, ani dziwnego, ponieważ jeśli się jest liberałem to się nie wybrzydza i korzysta z każdej nadarzającej się okazji. Można, jak tow. Arłukowicz Bartosz, mając lewicowe poglądy przedzierzgnąć się w rasowego liberała, można odwrotnie.
Cały wpis

Ukryłem, bo nie mam nic do ukrycia

Polskie radio doniosło, że Morawiecki powiedział.

Mateusz Morawiecki powiedział również, że nie ma prawa ujawniać majątku żony, z którą ma rozdzielność majątkową, ale „jeżeli będzie taka regulacja, to zrobimy to natychmiast”. – Nie mamy nic do ukrycia – dodał premier. – Wszystkie nieruchomości, które są wynajmowane, podlegają działalności gospodarczej, albo mogą podlegać procesom inwestycyjnym, przejęła moja małżonka – sprecyzował premier.

Cały wpis

Takie tam… z prowincji

Służba zdrowia to tragiczna polska codzienność. Napiszę o sprawach prywatnych, ale to tylko przyczynek do wpisu. 31 maja  ubiegłego roku miałam udar. Potem, po wyjściu ze szpitala powolne przychodzenie do siebie, potem pójście do tzw. rodzinnej po skierowania do różnych przychodni. Uważam, że skierowania mogłyby być dane już w szpitalu. Obrazuje to jak wygląda leczenie w czasie.

Potem oczekiwanie na kolejne wizyty, a potem na kolejne badania. Dlaczego nie zrobiono ich w szpitalu, gdy wszystkie badania były w nim wykonywane, ale po skierowaniu od „specjalisty”? Na pewno takie są procedury wymyślone kiedyś przez ministra Łapińskiego z SLD. I trwają mocno mimo kolejnych zmian rządzących.
Cały wpis

Drzewa, które nam dają życie, bezpieczeństwo, wodę…

Chłodne i obfitujące w opady górskie doliny północnych Alp mają doskonały klimat sprzyjający rozrostowi świerków, modrzewi, jodeł, a w dodatku tamtejsze lasy iglaste licznie zamieszkują korniki. Trzy najczęściej spotykane gatunki tych chrząszczy to kornik drukarz, drwalnik paskowany i rytownik pospolity, które w zdrowym lesie żyją z drzewami w symbiozie. Każdy leśnik wie, że aby utrzymać taki stan, nie wolno wiosną składować w lesie ściętego nieokorowanego drzewa. Tego rodzaju pnie są już bowiem odcięte od naturalnego systemu obronnego w swych korzeniach, stając się tym samym idealną wylęgarnią korników. tam gdzie kora zawiera jeszcze resztki wilgoci, chrząszcz ma bardzo ułatwione zadanie. W dodatku przez brak krążącej żywicy nie ma już możliwości ograniczenia liczby szkodników do odpowiedniego poziomu. Dlatego właśnie tego rodzaju okazje wręcz magicznie przyciągają chrząszcze szkodniki. Kiedy na przedwiośniu pojawiają się pierwsze cieplejsze promienie słońca, korniki gromadzą się w tych miejscach, by się rozmnażać i składać jaja. *

Każdy leśnik wie….. może i wie, ale omamiony wysokimi pensjami, wspierany żądzą pieniądza przez pisich urzędników, polityków rąbał puszczę od wczesnej wiosny…. Czy „walczyli” oni ze szkodnikami, czy raczej nieśli śmierć drzewom i puszczy?
Cały wpis

Wygramy nawet jak przegramy

Rozdzierając szaty w dramatycznym geście zatroskani stawiają fundamentalne pytanie: co musiałoby się stać, żeby Polki i Polacy przejrzeli na oczy i dostrzegli, że pod rządami PiS-u Polska zmierza wprost ku przepaści? Stawiający to pytanie sami nie chcą dostrzec, że Polki i Polacy doskonale to widzą, a dostrzec nie mogą jedynie realnej alternatywy.
Cały wpis

Dziel i rządź

Starożytni Rzymianie opracowali i zastosowali w praktyce zasadę „divide et impera’, która w największym skrócie sprowadza się do pilnowania, by nikt z nikim nie mógł się dogadać. Od czasu premiery minęły tysiące lat, cywilizacja poczyniła olbrzymie postępy, a wiedza jest nieporównywalnie większa. Mimo to starożytny patent jest z powodzeniem wykorzystywany nadal, a w Polsce święci triumfy nie od kilku, lecz od kilkuset lat.
Cały wpis

Czy to prawda, że…

Gdy nie można zmierzyć się z przeciwnikiem politycznym na programy, to trzeba próbować inaczej. Można obrzucać błotem, licząc na to, że coś przylgnie. Trzeba liczyć się jednak z tym, że obrzucany może zacząć szukać sprawiedliwości i może ją znaleźć. Dlatego dużo bezpieczniej stawiać niewinne pytania typu „Czy to prawda, że…” Tu można puścić wodze fantazji. Władza co prawda zabezpieczyła się na tę ewentualność nowelizując kodeks karny, a w nim słynny artykuł 212, ale nigdy nie wiadomo w kogo i kto uderzy. Dlatego Adrian Zandberg miał pytanie:
Cały wpis

Asekuranci tchórzem podszyci

Coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje na to, że wszyscy, jak jeden mąż, znaleźliśmy się w czarnej dużej dziurze. Czarna dziura charakteryzuje się tym, że nie da się z niej wydostać, a co w nią wpadnie, przepadło na wieki. Oczywiscie nikt nie może stwierdzić autorytatywnie, że w czarnej dziurze nie jest przyjemnie i miło, ponieważ jak już w nią wpadnie, to ani się wycofać, ani wiadomości przekazać nie będzie mógł.
Cały wpis

Mówimy ‚nie’ w szczególności

Związek jednopłciowy to związek mężczyzny z mężczyzną, kobiety z kobietą. Ale nie należy, ba, nie można, bo prawo tego nie przewiduje, w związku jednopłciowym żyć solo lub w parze. Wyłuszczył to pan prezes demaskując wraże intencje. W rzeczywistości nie chodzi tu bowiem o prawo do ułożenia sobie życia po swojemu, do spokoju, szczęścia, miłości. Tu także nie chodzi o żadną tolerancję, chodzi o afirmację. O afirmację związków jednopłciowych, o małżeństwa tych związków, chodzi o to, żeby miały prawo do tego, by adoptować dzieci. My chcemy jasno powiedzieć: tu mówimy ‚nie’, a już w szczególności jeżeli chodzi o dzieci. Wara od naszych dzieci! Chodzi bowiem o to, by jednopłciowcy razem i parami nie mogli też eksperymentować dziećmi to znaczy ich adoptować, żeby dzieci nie były przedmiotem eksperymentów, które są w interesie bardzo niewielkiej mniejszości, ale nie są przede wszystkim w interesie dzieci i nie są w interesie przyszłości naszego narodu, a dzieci to przyszłość.
Cały wpis

Na pewno wiesz dokąd idziesz, wodzu?

Przywódca to ktoś, kto — jak sama nazwa wskazuje — przewodzi. Ktoś, kto ma wizję, którą potrafi przekuć w czyn i przekonać do niej innych, entuzjazm, którym zaraża porywając za sobą tłumy. Wie, że ma rację i potrafi tego dowieść. Takim przywódcą był Wałęsa, takim przywódcą jest Tusk.
Cały wpis

Bigos zapiekany z pasztetem

TVP postanowiła przypomnieć swoim widzom jak wyglądało dziennikarstwo w czasach PRL-u. Co prawda wtedy czynniki partyjno-rządowe rzadko udzielały wywiadów, ale jak już udzieliły, to wazeliny było co niemiara. Nie zdarzało się jednak praktycznie nigdy, by wywiadu udzielił szeregowy poseł, zaś przedstawiciele rządu, a nie partii jak dotąd, zaczęli pojawiać się częściej dopiero po stanie wojennym. Jeśli pojawiał się na wizji jakiś przedstawiciel władzy, to był to przeważnie I Sekretarz KC PZPR przyłapany na pełnieniu swych obowiązków. A to łopatę wbił pod stępkę, a to odsłonił tablicę pamiątkową, a to wstęgę przeciął, a to ze znawstwem podczas gospodarskiej wizyty klepał po zadach trzodę chlewną, której pogłowie w III kwartale wzrosło znacząco, a to robił coś równie pożytecznego. Teraz jest inaczej, albowiem wszystko obróciło się o 360°, choć nikt już do nikogo nie mówi ‚towarzyszu’. I to właśnie pokazała Telewizja Polska z nazwy, acz narodowa z ducha.
Cały wpis