Nieważne, czy będziecie zdrowi. Ważne, że będzie wam ciepło

Dariusz Rosati podczas dzisiejszej przemowy w sejmie przytoczył kilka cyfr. Oznajmił, że według aktualnych prognoz liczba Polaków w wieku produkcyjnym spadnie z 26 milionów obecnie do 21 milionów w 2040 roku. To spowoduje, że w przyszłości będzie brakowało rąk do pracy. Dodał, że jeśli wiek emerytalny nie zostanie zmieniony za 28 lat na jednego emeryta będzie przypadało 1,6 pracującego.

Do jakiej pracy będzie brakowało rąk Dariusz Rosati nie zdradza. Milczą o tym także pozostali orędownicy „reformy emerytalnej”. A przecież można bez trudu zgadnąć, co mają na myśli – najprymitywniejszą pracę fizyczną. Przecież nie ma ani jednej polskiej firmy o globalnym zasięgu, a wszelkie próby rozwoju i ekspansji duszone są w zarodku przez pazernego fiskusa. Ktoś, kto dorobi się jakichś większych pieniędzy wieje stąd gdzie pieprz rośnie. Los niebieskiego lasera, grafenu, czy urządzenia opracowanego przez wrocławskich studentów obnaża smutną prawdę, że kreatywni, wykształceni młodzi ludzie znający język obcy pracy będą musieli poszukać zagranicą. Ojczyzna ma im do zaproponowania jedynie pracę fizyczną, bo laboratoriów, ośrodków badawczych z prawdziwego zdarzenia praktycznie nie ma. Praca na uczelni opanowanej przez koterie i kliki nauczycieli akademickich też raczej do atrakcyjnych nie należy.
Cały wpis

Wolny jak wasal (to jest powtórka)

Dziś mija okrągła, 323 rocznica wykonania wyroku i skazania na zapomnienie człowieka, który miał czelność walczyć z zakłamaniem i ciemnotą. W przeciwieństwie jednak do innych mniej lub bardziej bohaterskich bohaterów narodowych nie został zrehabilitowany ani w zniewolonej, ani w wolnej Polsce. Czy państwo, w którym nie obywatele decydują o tym, kto jest godny upamiętnienia, jest państwem suwerennym?

Każda epoka ma swoich bohaterów. Po każdej zawierusze dziejowej jedni bohaterowie są strącani z piedestałów, inni na nie trafiają. Jaki z tego wniosek? Że rezydenci cokołów to w wielkiej mierze bohaterowie nie tyle narodowi, ile sezonowi. W czasie słusznie minionym na ten przykład na piedestale ustawiano wszelkiej maści „utrwalaczy” władzy ludowej i innych „bohaterów”, których związki z Polską były mizerne lub żadne. Zmieniano też na potęgę nazwy ulic, placów i skwerów.
Cały wpis

Donald Tusk: „Kapitał”

Mężczyźni w wieku lat 65 i kobiety w wieku lat 62 po wejściu ustawy będą mogli z własnego kapitału emerytalnego sfinansować emeryturę częściową – poinformował premier Donald Tusk o wynikach konsultacji społecznych z Waldemarem Pawlakiem.

Jaś i Małgosia to młodzi, ambitni ludzie. Właśnie wzięli ślub. Oboje pracują. Po ślubie usiedli i policzyli. Wyliczyli, że zarabiając łącznie 4.000 zł kapitał niezbędny do zakupu samochodu zgromadzą mniej więcej po roku (50.000 zł), a kapitał potrzebny do wykupu mieszkania uzbierają w około 10 lat (500.000 zł).
Cały wpis

Pod dywanem

Powszechnie wiadomo, że najwygodniej jest wmiatać śmieci pod dywan. Ponieważ nikt ich tam nie dostrzeże, a wokół będzie czysto. Czyli cel – zapewnienie ładu i porządku – zostanie osiągnięty. Podobna zasada obowiązuje także w życiu społecznym i w relacjach między państwami. Dywan jest bowiem niebywale pojemny i wiele się pod nim zmieści.

Weźmy ostatnio znowu rozdmuchaną sprawę więzień CIA. Ktoś je wymiótł spod dywanu i narobił smrodu. Bo jakiś Talib znający polski może powziąć wiadomość, zapałać chęcią zemsty i zechcieć coś wysadzić. A gdy jeszcze poczyta jak sprawnie poczynają sobie w Polsce brygady antyterrorystyczne, to może się utwierdzić w postanowieniu popełnienia czynu. Nawet Janusz Palikot, który nie dał się poznać jako polityk poważny, dał się ponieść emocjom i zażądał by Miller, który jak wiadomo zaczynał jako premier, a skończył jako kandydat Samoobrony, wycofał się z polityki. Najwidoczniej p. Janusz założył się z p. Jarosławem, że roztrwoni mizerne poparcie jakim się cieszy szybciej niż Tusk.
Cały wpis

Ucz się Jasiu, ucz

Dlaczego nie można zalegalizować marihuany? Bo to narkotyk. Choć silniejszy i daleko bardziej szkodliwy tytoń jest legalny i powszechnie dostępny. Dlaczego? Bo go wrzucono do worka z napisem „używka” wraz z kawą, kakaem czy herbatą. Niestety, ci którzy wszystko wiedzą i decydują nie mają wątpliwości, że marihuana to początek drogi i ci, którzy jej zakosztują zaraz sięgną po coś mocniejszego. Zaś paląc papierosy nie zapalą niczego innego.

Co ciekawe ta zasada nie działa w przypadku innego silnie uzależniającego narkotyku, alkoholu, który również jest powszechnie dostępny i też został wrzucony do worka z używkami. Tu jednak nie ma obawy, że ten, kto spróbuje piwa, sięgnie po wino, a potem po wódkę i spirytus. Czyżby dlatego że często od wódki zaczyna?
Cały wpis

Sumienie farmaceuty

Co to jest sumienie?

Według słownika języka polskiego: sumienie «zdolność oceny własnego postępowania i świadomość odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»
Dla odróżnienia: sumienie katolickie «zdolność oceny wyłącznie cudzego postępowania i świadomość braku odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»

Sumienie katolickie pozwala więc zupełnie bezkarnie skazać nieznaną lekarzowi kobietę na dożywotnią opiekę nad kalekim, upośledzonym dzieckiem. Uniwersytecki (sic!) szpital przy Polnej w Poznaniu wydał oświadczenie broniące lekarzy, którzy uznali, że zespół Downa nie jest wskazaniem do aborcji. Pikanterii sprawie dodaje fakt, iż stanowisko lecznicy poparła także prof. Anna Latos-Bieleńska, przewodnicząca Komisji Wad Rozwojowych i Poradnictwa Genetycznego w Katedrze i Zakładzie Genetyki Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: Wskazaniami do zabiegu są wady letalne (prowadzące zwykle do śmierci w pierwszym roku życia), jak bezmózgowie, bezczaszkowie, zespół Edwardsa, czyli bardzo ciężkie upośledzenie umysłowe. W tym świetle zespół Downa nie spełnia wymogów ustawy antyaborcyjnej — nawijała profesorka.
Cały wpis

Czas na zmiany

W niedzielę (czyli jutro) nad ranem przestawiamy zegarki z godziny 2:00 na 3:00. Jeśli ktoś zaplanował dłuższą podróż powinien – jeśli może – przełożyć ją na inny termin, ponieważ zmiana czasu spowoduje, że pociągi spóźniające się planowo spóźnią się dodatkowo.

Manipulacje czasem, kiedyś przynoszące oszczędności, dziś z ekonomicznego punktu widzenia pozbawione są sensu. Z przeprowadzonych dawno temu wyliczeń wynikało, że dają wyraźne oszczędności w energetyce. Dziś jednak kalkulacje wymagają weryfikacji, bowiem korzyści dla gospodarki związane ze zmianą czasu zimowego na letni wcale nie są takie oczywiste.
Cały wpis

Anty K.

Różnie już bywało. Na przykład bywało, że słowo krytyka niektórzy, nie tylko dziennikarze, wywodzili od słów „kryty k…a być”. Albo wręcz przeciwnie, niektórzy politycy twierdzili, że „kto nie z nami, ten przeciw nam”. A każdy, kto podniesie rękę, zostanie pozbawiony kończyny. Albowiem krytykować może tylko wróg. Tylko jemu może się to, tamto lub owo nie podobać. Tylko on może mieć odmienne zdanie, myśleć inaczej.

W 2002 roku Lew Rywin pofatygował się osobiście do Adama Michnika by zaproponować Mu interes. Adam Michnik jednak zwlekał kilka miesięcy z ogłoszeniem światu tej radosnej nowiny. Koniec końców Rywin stanął przed sądem wraz z pilotującą ustawę Aleksandrą Jakubowską, a do języka potocznego przeszedł zwrot „lub czasopisma” będący synonimem psucia prawa.
Cały wpis

Na psa urok tanio rzucę

Tragiczne wydarzenia można podzielić na dwie kategorie: naturalne i nienaturalne. Naturalne to naturalnie te, na które człowiek nie ma żadnego wpływu, jak trzęsienie ziemi, wybuch wulkanu, tornado, powódź. Nienaturalne to naturalnie wszystkie pozostałe, czyli wypadki i katastrofy spowodowane lub sprowokowane przez ludzi. Zaś stopień tragizmu mierzony jest ilością ofiar. Oczywiście chodzi o ofiary w ludziach, bo zagłada zwierząt czy roślin na nikim nie robi żadnego wrażenia.  Dopóty, dopóki jest co jeść i czym oddychać.

Natychmiast gdy coś się stanie lub wydarzy do akcji wkraczają ci, którzy wszystko wiedzą. I w mniej lub bardziej zawoalowanej formie dają do zrozumienia, że oni już dawno to przewidzieli i ostrzegali, tylko nikt ich nie słuchał. Weźmy pierwszy z brzegu, acz spektakularny przykład – masakrę w Norwegii.  Wszystkowiedzący od razu wskazali na blog Andersa Behringa Breivika, na którym znaleźli „twarde dowody”, zapowiedź tego, co się później wydarzy. A nieco później…
Cały wpis

Zbrodnia niesłychana baba rozebrana

Co jakiś czas docierają wieści o ludziach, którzy – przeważnie zaopatrzeni w broń palną – zabijają. Z różnych przyczyn. A to nie wyszło im z dziewczyną, a to mieli kłopoty w domu, a to im się jakaś partia nie spodobała, a to chcieli uratować białą rasę, a to biorą odwet na dzieciach za grzechy ich rodziców.

Po takiej tragedii w Polsce rozpala się dyskusja. Ale nie o przyczynach. Nie co zrobić by do takich zdarzeń w przyszłości nie dochodziło. Nie. W Polsce Polacy oddają się temu, co uwielbiają – określaniu „adekwatnej” kary. Dlatego największą zbrodnią, jaką sprawca może popełnić, to pozbawić się życia podczas lub tuż po dokonaniu czynu. Wtedy Polacy natychmiast tracą zainteresowanie sprawą niezależnie od liczby ofiar. No bo co można zrobić trupowi? Pozbierać szczątki i posolić? Sprasować i pokroić?
Cały wpis

Ciemny lud na zakupach

Przez pustynię z mozołem człapie karawana. Wszyscy są zmęczeni, ale zdeterminowani twardo prą przed siebie. Jak to zwykle bywa wokół karawany kręcą się rożni chcąc coś uszczknąć dla siebie. Szczególnie uciążliwe są psy. Jednak mimo iż szczekają, to karawana idzie dalej. Ale co jakiś czas, gdy stają się zbyt natarczywe lub czas na popas, ktoś rzuca im ochłap dzięki czemu mają zajęte pyski, a karawana spokojnie może dążyć do celu. Jeśli jakiś ma.

Od dłuższego czasu trwa wrzawa, która być może przez Premiera zostanie okrzyknięta mianem „konsultacje społeczne”, na temat wydłużenia czasu pracy. Jak pamiętamy podobne „konsultacje” miały miejsce w sprawie ACTA i w wielu innych sprawach. Z drugiej strony podnosi się lament, że rząd już nie ma dobrego pr, że Premier pozbył się wszystkich, którzy mogliby mu sensownie coś rozsądnego doradzić. Gdy jednak wczytać się w prasę, wsłuchać w radio, wpatrzyć w telewizję i wyregulować odbiór w celu wyeliminowania szumu medialnego obraz jawi się w zupełnie innym świetle, a i wydźwięk okazuje się zupełnie inny.
Cały wpis

Kara śmierci, czyli eutanazja po chrześcijańsku

Motto:
Pierwsze: Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci.
Drugie: Zabójcę winien zabić mściciel krwi; gdziekolwiek go spotka, może go zabić.

Co jakiś czas z ust tego czy tamtego prominentnego polityka deklarującego przywiązanie do wartości pada propozycja, ba, żądanie przywrócenia kary śmierci. Dziś, gdy właśnie dowiedzieliśmy się, że został wykonany wyrok na człowieku, o winie którego nie jest do końca przekonany nawet ojciec jednej z ofiar, nie można nie pokusić się o garść refleksji i wspomnień. Bowiem wierzący w niepokalane poczęcie i dziewictwo nigdy nie mają wątpliwości. Jeden z nich pisze tak:

Nie jestem zwolennikiem Łukaszenki, ale uważam karę śmierci za taki czyn za jak najbardziej uzasadnioną i jestem za tym, żeby bez względu na zdanie Eurosojuza, takie wyroki zapadały w Polsce nie tylko za zamachy bombowe, ale także za inne morderstwa, jeżeli na 100 % wiadomo, kto jest sprawcą. Ci bandyci zadali taką samą karę 15 niewinnym osobom, więc dlaczego mamy się nad nimi użalać? A nasza TVP niech lepiej rozczula się nad ofiarami, a nie nad bandytami.

On nie ma żadnych wątpliwości kto jest sprawcą skoro pokazał mu go palcem sam Łukaszenka.
Cały wpis

Deregulacja Funduszu Kościelnego

Wiadomo nie od dziś, że niedźwiedź śpi całą zimę w dziurze, a urzędnik tylko osiem godzin. W biurze. Ale oczywiście są od tej reguły, jak niemal od każdej, wyjątki. Na przykład politycy czasem zapadają w sen zimowy i budzą się dopiero wiosną. Weźmy takiego ministra sprawiedliwości. Nie mógł pryncypałowi przedstawić opinii w sprawie ACTA, bo rzecz działa się w samym środku zimy. Teraz, gdy ociepliło się, ptaszki kląskają, a promienie słońca odsłaniają stosy śmieci dotąd ukryte pod śniegiem, minister przebudził się od razu zdeterminowany, przeciągnął i przystąpił do uwalniania zawodów.
Cały wpis

Odczepcie się od duchownych!

W Polsce jest kilka tysięcy osób, które państwo utrzymuje z naszych podatków. Kilka tysięcy osób, które decydują o życiu innych, ale na ich pracę nie ma wpływu nikt – ani podatnicy, ani Sejm, ani rząd. Kilka tysięcy osób chronionych immunitetem porównywalnym z immunitetem parlamentarnym. Które są praktycznie nieusuwalne. Ci ludzie za każdym razem, gdy ktoś zdobędzie się na odwagę i spróbuje zakwestionować przywileje, chce skłonić do lepszej pracy, względnie tylko ośmieli się wytknąć błędy podnoszą niesłychany rwetes, że to zamach na demokrację, na niezależność, na fundamenty państwa.

Stara, pożółkła Gazeta w 2009 roku opisywała sprawę szesnastoletniego Marcina spod Piaseczna, którego zamiast do ośrodka socjoterapii sąd skierował do wychowawczego. Tam chłopaka zgwałciło kilku młodocianych zwyrodnialców. Dlaczego zamiast do Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii dla nastolatków z problemami w nauce lub zaburzeniami zachowania trafił do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego – placówki resocjalizacyjnej dla nastoletnich przestępców, którzy mają na koncie rozboje, kradzieże i włamania? Bo sądy nie rozróżniają tych placówek. Dlaczego nie rozróżniają? Bo nie muszą. A próba zmuszenia ich do rozróżniania to „zamach na niezależność sądownictwa”.
Cały wpis

Kali być angry!

Amerykanie jak wiadomo mają prawo i prawników. Oczywiście nie tylko, ale głównie. Mają także władzę nad internetem, bowiem administrowaniem serwerami DNS i przydzielaniem nazw zajmuje się amerykańska organizacja ICANN, czyli Internet Corporation for Assigned Names and Numbers. Gdy jakiś amerykański sąd uzna, że jakaś witryna łamie amerykańskie prawo, to może bez problemu odciąć dostęp do niej całemu światu. Ta możliwość tak rozentuzjazmowała senatora Joe Liebermana, że przedłożył Senatowi projekt ustawy o nazwie „Ochrona cyberprzestrzeni jako dobra narodowego” (plik PDF), który zakłada, w największym uproszczeniu, że prezydent USA miałby prawo do zmuszania krajowych dostawców internetu do odcinania połączeń w wypadku zagrożenia bezpieczeństwa. A także „zawieszania” części lub całości sieci na czas nieokreślony.
Cały wpis

A na garnku tak jak drut napisane było "mjut"

Zauważcie Bracia i Siostry, że ufają nam ludzie z zewnątrz, ale co ważniejsze, ufa nam Bóg. Czy godzi się Go zawieść? — pyta dramatycznie Metropolita Przemyski w liście na I Niedzielę Wielkiego Postu a.d. 2012. Właśnie (po polsku exactly), godzi się?

W czasie kontroli ustalono, że były produkowane przy użyciu zmechanizowanych linii technologicznych, według powszechnie stosowanych metod, i nie posiadały jakiegokolwiek związku z tradycyjnymi metodami pozyskiwania stosowanymi od wielu lat przez benedyktynów. Poza tym surowce użyte do produkcji pochodziły z zagranicy (np. śledzie z obszarów północno-wschodniego Atlantyku). Oznakowanie powyższych produktów może wprowadzać konsumenta w błąd co do istnienia produktu, cech produktu, a w szczególności co do sposobu ich wykonania – poinformowała w poniedziałek, 12 marca, Gazetę Izabela Zdrojewska, rzecznik Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
Cały wpis

Ma nimfa

Po Polsce przeszły Manify. Manifa to żeński odpowiednik manifestacji, podczas której kobiety zwracają uwagę. Przeważnie na to, że są poniżane, maltretowane i dyskryminowane. Podczas ostatniego marszu okazało się, że najbardziej dyskryminuje kobiety nie tyle Kościół Katolicki, co nie jest żadną nowiną ani tajemnicą, ale państwo polskie za pomocą funduszu kościelnego i katechezy. Przy czym okazało się także, że jeśli katechezę prowadzi, nie za bóg zapłać broń boże, kobieta, to nie ma o czym mówić.

Jak pamiętamy ostatnio w sprawie przywilejów kościoła najgłośniej gardłowała kobieta najbardziej wyzwolona, Elżbieta ‚potrafię cośtam cośtam’ Kruk. Zaś zgromadzone w sejmie panie, w wolnych i bezpośrednich wyborach wybrane, przeważnie posłusznie wykonują polecenia pryncypała i myślą dokładnie to, co on. Żeby daleko nie szukać – posłanka Szczypińska Jolanta, że prezes jest zły i brzydki dostrzegła dopiero jak ją z partii wywalił. A posłanka Kluzik-Rostowska Joanna dopiero stojąc na czele własnej partii odkryła, że odczuwa dyskomfort psychiczny jak na czele stoi sama, nie mając przed sobą szerokich pleców lidera. Dlatego czym prędzej zamieniła fotel przewodniczącej na zydelek szeregowej członkini partii, na której dotąd zgodnie z wytycznymi i głębokim przekonaniem wieszała psy.
Cały wpis