In wiadro, czyli tyłem naprzód

Niedawno proponowałem zakład. Uważałem, że przejdzie projekt Gowina. I wygrałem. Pożenienie dwóch sprzecznych ze sobą projektów, to kompromis polegający na dopisaniu do rozwiązań zaproponowanych przez Kidawę-Błońską ideologicznych pomysłów zaproponowanych przez Gowina. Czyli de facto przepchnięcie bardziej restrykcyjnej, zideologizowanej wersji.

Z drugiej strony wiadomo od czasów Eurypidesa, że quos deus vult perdere, prius dementat. Czyli, że  bóg, chcąc kogoś ukarać, odbiera mu rozum. Ale dlaczego, na boga, stosuje odpowiedzialność zbiorową? Dlaczego karząc ojca skazuje na cierpienia syna? Tworzenie nadmiarowych zarodków, selekcja w celu wyeliminowania wadliwych, badania genetyczne, badania prenatalne — to wszystko robi się po to, by wyeliminować możliwość przyjścia na świat dzieci chorych i kalekich. Można ze względu na karę bożą tego nie rozumieć. Ale dlaczego nie zapytać tych, których nie pokarał?
Cały wpis

Ty […]!

Czy w Polsce jest antysemityzm? Skąd! Ni ma! Co za pytanie! A Polska jest na pewno państwem prawa, w którym rasistowskie, ksenofobiczne wypowiedzi są potępiane, a nawet karane? Jasne, że tak! Chociażby ostatnio. Dwóch takich dworowało sobie z kobiet (mizoginizm) ukraińskich (ksenofobia & rasizm). No i mieli kłopoty. Nawet z roboty ich wywalili. A pozostali? Pozostali pozostali bezkarni…

Prokuratorzy przyznają, że umarzane jest 80% spraw o nawoływanie do nienawiści. Bowiem powiedzmy sobie szczerze – szkodliwość społeczna takiego nawoływania jest znikoma. I trudno się z tym nie zgodzić. Jaka jest szkodliwość społeczna wypisywania na forach antysemickich treści? Żadna! Ponieważ na forach żadnych antysemickich treści nie ma! Tego, żeby ich tam nie było, pilnują zgodnie prokuratorzy (pozostałe 20% spraw) i moderatorzy wynajęci przez właścicieli portali. Bowiem zgodnie z logiką i doktryną prawną kłopoty i kary winny spadać nie na tego, kto antysemickim, homofobicznym czy ksenofobicznym jadem zionie, ale na tego, do kogo należy portal!
Cały wpis

Wizja i fonia

Prezydent RP Bronisław Komorowski zaprosił papieża Benedykta XVI do złożenia wizyty w Polsce. W liście do Ojca Świętego Prezydent podkreślił, że Polacy z wdzięcznością i wzruszeniem wspominają pierwszą pielgrzymkę Benedykta XVI w 2006 roku. Inicjatywa pana Prezydenta nie była, jak imputują przeciwnicy, spontaniczna, lecz została wpierw skonsultowana. W piątek 4 maja br. na zaproszenie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego przybył do Pałacu Prezydenckiego Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Józef Michalik. Tematem rozmowy było między innymi zaproszenie Ojca Świętego Benedykta XVI do złożenia oficjalnej wizyty w Polsce w 2015 r.
Cały wpis

Kontrrewolucja za sprawą polskich wydawców

Polscy wydawcy książek huknęli pięścią w stół aż huknęło i oznajmili, że dość tego! Teraz, w związku z ostatnim orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, w ich ślady pójdą producenci warzyw i owoców, którzy z powodu pirackiej uprawy w ogródkach działkowych marchewki, pietruszki i bobu tracą grube miliony.

Zwykły przedsiębiorca musi dobrze się napocić w celu udowodnienia, że poniósł straty. A nawet wtedy może żadnego odszkodowania lub rekompensaty nie dostać. Właściciel praw autorskich może pomnożyć ilość ściągnięć przez cenę jednostkową i to wystarcza. Miliardy strat. Nie trafiają do „właścicieli praw” konkluzje badań, z których jednoznacznie wynika, że ten, kto ściąga, to najlepszy klient. Ponieważ jest zainteresowany. Ponieważ to jego pasja. Żaden bibliofil nie zrezygnuje z książek drukowanych na rzecz plików.
Cały wpis

Permanentna inwigilacja

Jest taki kraj w środku Europy, w którym nie może być źle. Bo jak może być źle w kraju, w którym nawet pisuarstwardessa, zwana dalej babcią klozetową, wywiesza sążniste „regulaminy”, „umowy” i „warunki korzystania z usług„. Oczywiście żaden regulamin względnie warunki nie mogą obyć się bez zagwarantowania sobie możliwości ukarania niesfornego klienta. Nie policja, nie prokuratura, nie sąd, ale właściciel czegokolwiek, usługodawca ma prawo odcięcia, wyrzucenia, zablokowania, zlikwidowania. Bo on świadczy usługi. A to świadczy o tym, że prawem jest jego widzimisię. Dlatego na przykład Serwis eKino.Tv zastrzega sobie prawo do usunięcia konta użytkownika bez podania przyczyny. „Tych klientów nie obsługujemy”, bo nie, i możecie nam nagwizdać.
Cały wpis

Masz prawo płacić składki

Czy starszy, schorowany człowiek ma prawo do opieki medycznej? Co za pytanie! W Polsce eutanazja jest nielegalna. Wszyscy mają prawo do opieki medycznej i  nikt nie może być jej pozbawiony. Tak odpowie każdy polityk. Na szczęście nikt nie drąży tematu dalej. Nikt nie spyta, że skoro tak, to dlaczego stanowisz prawo, które stoi w sprzeczności z owym prawem do opieki, polityku?

Człowiek młody, zarabiający kilkadziesiąt tysięcy złotych może sobie pozwolić na wykup recepty za dwieście czy trzysta złotych. Dla zarabiającego średnią krajową lub mniej, a na pewno dla emeryta, to wydatek często zbyt wygórowany. Jakie problemy rozwiązuje takie ustawienie refundacji? Dlaczego system jest tak skonstruowany, że preferuje bogatych, a biednych praktycznie odcina od leków pod byle pretekstem?
Cały wpis

Zakład

Szef klubu Platformy Obywatelskiej, Rafał Grupiński, poinformował za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej polskie społeczeństwo, że zapewne jeszcze na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu polskiego Sejmu propozycja autorstwa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej dotycząca in vitro trafi do marszałek Ewy Kopacz. O tym co będzie po trafieniu do marszałek Ewy Kopacz PAP nie wspomina. Ujawnia jedynie, że złożenie projektu Kidawy-Błońskiej oczywiście nie zamyka drogi do Sejmu dla bardziej konserwatywnej propozycji autorstwa obecnego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Jeśli pojawi się projekt Gowina, to ze względu na to, że staramy się szanować podziały światopoglądowe, jakie są w Platformie, partii szerokiej, obywatelskiej, nie będziemy mieli nic przeciwko temu — mówię tu o władzach klubu — żeby ten projekt był kierowany potem do laski marszałkowskiej oświadczył polityk z PO.
Cały wpis

Anonimowy wróg ładu i porządku

Nie jest miło gdy człowiek, który uczy się całe życie, dowiaduje się z gazety, że niczego się nie nauczył, że jest głupi, jeśli nie gorzej. Pierwszy kubeł zimnej wody na zadufany łeb wylał p. Prezydent zgłaszając projekt ustawy, uchwalonej właśnie przez Sejm, praktycznie delegalizującej zgromadzenia i manifestacje. Dzięki temu młodzież przeszła błyskawiczny kurs historii i na pytanie „tato, jak było w PRL-u z wolnością zgromadzeń?” otrzymała odpowiedź „tak jak teraz, synu”.

Ci, którzy dziś sięgnęli po gazety, a pamiętają czasy minione, musieli dostać olśnienia. Tak! Teraz wszystko jasne. W kinach widzowie nerwowo gryźli palce (chipsów wtedy nie było w sprzedaży), gdy Terminator udawał się do budki telefonicznej i odczytywał adres śmiertelnego wroga (ściślej wrogini) maszyn. Reżim komunistyczny nie mógł do tego dopuścić. Dlatego w nielicznych budkach telefonicznych nigdy nie było książek telefonicznych (teraz też nie ma, ale nie przez reżim, tylko ze względu na Ustawę o danych osobowych). Wreszcie jednak wiadomo także dlaczego samych budek było mało, a te które były, przeważnie były nieczynne. Chodziło o bezpieczeństwo kraju i walkę z przestępczością!
Cały wpis

Ojczyznę wolno…

Przeważnie zaczyna się niewinnie. Najeźdźca najeżdża, a gdy najechany nie potrafi, nie ma siły lub nie chce się bronić najeźdźca zostaje, umacnia się, okopuje i zmienia w okupanta. A okupant, jak sama nazwa wskazuje, okupuje. Ta sytuacja okupiona jest wieloma niedogodnościami. Na przykład okupant pilnuje interesów swoich, a nie kraju okupowanego. Stanowi prawo i zasady korzystne dla siebie. Wszelkie przejawy nieposłuszeństwa i buntu dusi w zarodku. Ustanawia swojego zarządcę, względnie powierza sprawowanie władzy ludziom sobie powolnym, gwarantującym spokój i porządek.

Zdrajca to ktoś, kto zdradza. Jednakowoż pojęcie zdrady jest względne. Ktoś, kto działa w interesie okupanta z jego punktu widzenia zdrajcą nie jest. Wręcz przeciwnie. Postępuje racjonalnie, jest patriotą i zasługuje na pochwałę, nagrodę i medal. Zaś obrona interesów kraju stoi w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem, więc zdradą jest i zasługuje na surową karę.
Cały wpis

Lista przebojów bloga

Szanowna Redakcja portalu Tok FM zapewniała w pierwszym kwartale br., że poprawi i unowocześni system komentarzy i edytor wpisów. Nie poprawiła i nie unowocześniła, ale zadbała o rozrywkę i uciechę, rekompensujące utratę wpisu lub komentarza.

Duże wrażenie robi system wysyłania wiadomości, który pozwala zaoszczędzić czas i od razu udzielić sobie odpowiedzi.
Cały wpis

Prawda najprawdziwsza

Prawda. Prawdę definiuje Słownik języka polskiego jako „zgodną z rzeczywistością treść słów, interpretację faktów, przedstawienie czegoś zgodne z realiami” oraz „to, co rzeczywiście jest, istnieje lub było”. Przeciwieństwem prawdy jest nieprawda, czyli kłamstwo. Prawda stanowi fundament, na którym opierają się wszystkie działania człowieka. Jest podstawą zaufania, zapewnia poczucie bezpieczeństwa.

Nieprawda, siostra cenzury wręcz przeciwnie, rujnuje. Nie da się na jej bazie zbudować niczego sensownego i trwałego. Stąd usilna dążność do fałszowania rzeczywistości, nazywania kłamstwa prawdą. Już autorzy Biblii dostrzegli ten problem: „Jak możecie mówić: Jesteśmy mądrzy i mamy Prawo Pańskie? Prawda, lecz w kłamstwo je obróciło kłamliwe pióro pisarzy.” A także „Niby łuk napinają swój język; kłamstwo, a nie prawda panuje w kraju.” Im bardziej piramidalne kłamstwo, im plugawszy język, im absurdalniejsze oszczerstwo, tym większy zachwyt, tym większy podziw.
Cały wpis

PO partnerom

Platforma Obywatelska naraziła się (umiarkowanie) niektórym mediom ponieważ uwaliła ustawę mogącą stanowić skok cywilizacyjny. Nie, nie chodzi oczywiście o wyprowadzenie religii ze szkół, ani nawet o usunięcie symboli jednej religii z urządów i instytucji państwowych. Czyli dostosowanie wyglądu pomieszczeń do wymogów Konstytucji. Powszechne oburzenie wzbudziło utrącenie ustawy o związkach partnerskich. Co ciekawe nie dołączył do potępieńczego chóru niedawny sojusznik w odsądzaniu od czci i wiary Figurskiego i Wojewódzkiego. Nie tylko się nie przyłączył, ale pochwalił działanie koalicji i p. marszałek!

Nie od rzeczy będzie przypomnieć w tym kontekście co p. Premier mówił we czwartek 2 czerwca, równo rok temu. Otóż premier Donald Tusk powiedział w czwartek, że projekt ustawy autorstwa SLD o związkach partnerskich można „wziąć na tapetę” jako jeden z pierwszych projektów w przyszłej kadencji Sejmu. Tak będzie uczciwie – przekonywał Tusk i przypomniał, że na głosowanie w Sejmie jeszcze przed wyborami czeka około 200 ustaw. No więc uczciwie „wziął na tapetę”.
Cały wpis

Chamstwo vesus kult tura

Zanim przejdziemy do właściwego tematu lekcji, powinniście wiedzieć, że w minionych czasach przed filmem prelegent tłumaczył o co chodzi, na co należy zwrócić uwagę i jak należy rozumieć wymowę dzieła. Wspominam o tym, żebyście wiedzieli, że nie liczy się to co rozumiecie z tego co czytacie i słyszycie, ale wykładnia. Już zresztą nie trzeba jej szukać w Naszym Dzienniku. Gazeta Wyborcza wystarczy. Ale przejdźmy do konkretów. Oto pierwszy przykład nie tylko rażącego chamstwa, ale i typowej mowy nienawiści oraz demonstrowania ksenofobii i rasizmu skrzętnie ukryte pod płaszczykiem satyry:

Wkurzony na wynik meczu zwolniłem swoją ukraińską służącą na kolanach wymiatającą kurze i myjącą podłogi.
Cały wpis

Bogumiła Niedziela

Figurskiemu i Wojewódzkiemu udało się to, co wydawało się w obecnej sytuacji niemożliwe. Doprowadzili mianowicie do zjednoczenia się, wzniesienia ponad podziały dotychczasowych adwersarzy. W jednym szeregu, ramię w ramię, potępiają obu panów zarówno zwolennicy PiS, PO jak i SLD oraz PSL. Ta zdumiewająca jednomyślność budzi z jednej strony zdumienie, a z drugiej podejrzenie, że chodzi o zupełnie coś innego, niż chce oficjalna propaganda.

Jeszcze raz dla przypomnienia przypomnijmy o co chodzi. Otóż Wojewódzki publicznie przyznał, że powodowany sportowymi emocjami zwolnił służącą z Ukrainy, która na kolanach szorowała u niego podłogi. Zaś Figurski tak był zły, że gotów był nawet dopuścić się gwałtu na swojej służącej, ale przed popełnieniem  czynu ustrzegła go jej brzydota.
Cały wpis

Oto prezydenta dziedzictwo duchowe…

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poinformowała, że jednomyślnie stwierdziła naruszenie zapisów ustawy o radiofonii i telewizji, według których audycje „nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminujących ze względu na rasę, niepełnosprawność, płeć, wyznanie lub narodowość”. Rada nie zdradziła które i z czym konkretnie sprzeczne są słowa Figurskiego i Wojewódzkiego.

Jeśli nie jest zbyt istotne, że członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji to kolejno PO, SLD, PO, PSL, SLD, to bardzo istotnie jest, że ten państwowy organ może odebrać stacji koncesję nie dlatego, że zostało naruszone prawo, tylko dlatego, że większością głosów uznał, że zostało. Innymi słowy nie liczy się to, co ktoś mówi i co to oznacza, ale to, co organ państwowy z tego zrozumiał. Lub chciał zrozumieć.
Cały wpis

Demo kraina

Lecha Wałęsa, przy wszystkich wadach, jest państwowcem. Na sercu leży mu dobro Polski, stara się jak potrafi i może, by coś dla kraju zrobić. Dla kraju, a nie dla siebie. O tym, że nie walczył z komuną dla osobistych korzyści przekonało się dwóch wybitnych patriotów i Polaków, a prywatnie braci. Ich nadzieje  rozwiało wywalenie na zbite mordy z Kancelarii Prezydenta. I wtedy jak grom z jasnego nieba uderzyła wszystkich wiadomość, ujawniona przez wywalonych, że Wałęsa Lech to agent, który ramię w ramię z SB walczył z opozycją demokratyczną między innymi poprzez utworzenie, a potem kierowanie pierwszym (i jedynym) w krajach tak zwanej Demokracji Ludowej niezależnym od władz związkiem zawodowym. Oraz, że ów agent, którego wcześniej popierali z całych sił, nie nadaje się na prezydenta. Na szczęście nikt nie zapytał co robili obaj bracia w najbliższym otoczeniu agenta i czemu na nich nie doniósł?
Cały wpis

… ma prawo pluć nam w twarz i dzieci watykanić

Co jakiś czas pojawia się postulat wyprowadzenia religii ze szkół. Nie towarzyszy temu merytoryczna dyskusja, rozważanie za i przeciw, lecz przepychanka, a wręcz pyskówka. A największe zdumienie budzi, że wody w usta nabrali ci, którzy głos powinni zabierać w pierwszym rzędzie – pedagodzy, psycholodzy, socjolodzy, etycy etc.

Po pierwsze każde, albo prawie każde normalne dziecko zetknąwszy się z opowieściami, które są prawdą i w które należy bezdyskusyjnie wierzyć, zastanawia się po co wszechmogącemu kościoły? Po co otoczonemu zastępami nieśmiertelnych synów i aniołów ziemscy, śmiertelni słudzy w powłóczystych szatach? Słudzy, którzy dzięki zdobyczom wiedzy, a nie dzięki bogu, mogą głosić dziś swoje „nauki” na skalę dotąd niespotykaną. I którzy gdyby to tylko od nich zależało do żadnego postępu by nie dopuścili.
Cały wpis