Sieg heil

Na razie zamaskowani, ryczący, przeklinający i źle wychowani młodzi ludzie usiłowali zakłócić wykład akademickiego profesora, pani Magdaleny Środy. Ale jeśli nie będziemy reagowali w sposób jednoznaczny, to za miesiąc czy za pół roku nie tylko będą ryczeć, ale będą bić.

Donald Tusk, premier

Wykładnia językowa prowadzi do wniosku, że „propagowanie” w rozumieniu artykułu 256 Kodeksu Karnego oznacza każde publiczne zachowanie, które stanowi upowszechnianie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, podjęte w celu przekonania do niego. (…) W tym miejscu należy sięgnąć do znaczenia symbolu swastyki. Nazwa swastyka pochodzi z sanskrytu i oznacza przynoszący szczęście. Obecnie w krajach Europy i obu Ameryk symbol ten kojarzony jest prawie wyłącznie z Adolfem Hitlerem i nazizmem, natomiast w Azji jest powszechnie stosowanym symbolem szczęścia i pomyślności. Przenosząc powyższe rozważania na kanwę przedmiotowej sprawy, nie sposób dostrzec w zamalowanym znaku przedstawiającym swastykę propagowania faszystowskiego ustroju państwa.

Dawid Roszkowski, prokurator

Cały wpis

Program satyryczny

Włączyłem radio. Zupełnie przypadkiem, bo w soboty i niedziele nie włączam. Świętuję. Zresztą nie ma po co. A w radiu słyszę, że babcia szła, szła, szła i przewróciła się na przejściu (dla pieszych). Wyjaśnienie było proste. Babcia szła i przewróciła się, bo miała trzy miliony lat. Patrzę na zegarek. Nie. To nie są wiadomości. Za wcześnie. Sprawdzam na portalu i już wiem: to jest program satyryczny!
Cały wpis

Oświadczyny

„Kobiety polskie idąc za przykładam bohaterskich kobiet radzieckich wydały oświadczenie, w którym potępiły wywrotowców i rozłamowców usiłujących wbić klin w odwieczny sojusz władzy z ludem pracującym miast i wsi….” Tak zaczynałaby się relacja z Kongresu Kobiet w Trybunie Ludu. Ale ponieważ Trybuny Ludu już nie ma, kobiety polskie postanowiły same zadbać o ośmieszenie się. Kierując się odruchem wykrytym przez Иванa Петровичa Павловa, stanęły w obronie kobiety pełniącej funkcję prezydent stolicy. Oczywiście nie dlatego, że dobrze rządzi, tylko dlatego, że — jak one — jest kobietą.
Cały wpis

Pies

Pewnego dnia suczka powiła. Wśród szczeniąt jedno wyróżniało się szczególnie. Całe jasnobrązowe z czarnymi uszami. Najbardziej dokazywało, najradośniej merdało ogonkiem. Pierwsze wdrapywało się na kolana. W końcu nadszedł czas. Zostało oddane w dobre ręce. Nowy pan wyprowadzał je na spacery, a piesek radosnym merdaniem witał każdego napotkanego przechodnia. Maszerował dumnie prężąc  zakręcony w trąbkę ogon, obwąchiwał wszystko co napotkał, wszystkiego ciekaw.

Pewnego razu pan był nie w formie. Chwiał się na nogach, przemęczony ciężką pracą. Nie chciało mu się wyjść z pieskiem na spacer. Piesek prosił, drapał w drzwi, skamlał, wreszcie zrobił siusiu w kącie. Gdy pan to zobaczył chwycił pieska za kark i wyrzucił przez okno. Mieszkał na ósmym pietrze….
Cały wpis

Wysypisko

Dawniej, przez dziesięciolecia było dobrze. Wszystko było państwowe, kraj rósł w siłę, a ludziom żyło się dostatniej. Wywozem śmieci — skupmy się tylko na tym aspekcie — zajmowały się państwowe firmy, a Polska lśniła czystością. Co prawda ten i ów swoje prywatne śmieci wywoził do państwowego lasu, czy wysypywał w państwowych krzakach nad państwową rzeką, ale czynił to nielegalnie. Zaś porzucone śmieci stawały się własnością całego narodu.

Potem wszystko stanęło na głowie. Prywatny właściciel zawierał umowę z prywatną firmą na wywóz prywatnych śmieci. Prywatna firma przyjeżdżała w uzgodnionym terminie i śmieci odbierała. Na pierwszy rzut oka widać, że taki system to patologia, przekręt i korupcja. No bo co z tego ma państwo? Gmina? Urzędnik? Poza tym jak sprawdzić, że prywatny właściciel podpisał umowę, że nie wozi odpadów do lasu? No nie da się!
Cały wpis

Koryto ergo sum

Gdy Platforma zaproponowała partiom amputację koryta, ryk podniosły wszystkie, od prawa do lewa. Oczywiście najgłośniej ryczy Kaczyński Jarosław wraz z tow. Milerem Leszkiem. To nie powinno dziwić zważywszy, że SLD pierwsze wykorzystało władzę w celu umorzenia partyjnych długów. We wrześniu 1997 r. minister finansów w rządzie Cimoszewicza Marek Belka podpisał ugodę z SdRP w sprawie wynoszących około 4,5 mln zł długów partii wobec skarbu państwa. Zrobił to niedługo przed oddaniem władzy przez rząd SLD-PSL. Z kolei cztery dni po przegranych przez PiS wyborach minister skarbu Wojciech Jasiński umorzył prawie 700 tys. zł długów Porozumienia Centrum, pierwszej partii Jarosława Kaczyńskiego. W 2001 roku Polskie Stronnictwo Ludowe za sfinansowanie ulotek i plakatów promujących partię podczas kampanii wyborczej 2001 roku z niedozwolonych źródeł, musiało oddać Skarbowi Państwa ponad 9 mln zł. Do dziś ma problem ze spłaceniem tego długu, który wraz z odsetkami sięgnął już 21 mln zł. Cały wpis

Program

Trochę trwało. Ale gdy już nastało, to optymizmem i nadzieją powiało. Różne pan prezes miał pomysły. Jedne były mniej, inne bardziej szalone. Ale gdy tylko PiS zaczęło przodować w sondażach pan prezes zrzucił maskę polityka niepoważnego i nieprzewidywalnego i pokazał oblicze polityka dojrzałego, w pełni rozumiejącego to, co się wokół dzieje. Oczywiście trudno mówić o polityku, że jest odpowiedzialny i stanowi realną alternatywę dla obecnej władzy, jeśli ów polityk posługuje się tanim populizmem i obiecuje gruszki na wierzbie. Jednak prezes przeszedł niebywałą metamorfozę, mamy więc do czynienia z politykiem poważnym, który nie tylko krytykuje wszystko wokół, ale ma propozycję i wie jak wyjść obronną ręką z obecnej sytuacji. A to jak wiadomo wymaga nie tylko dojrzałości, ale i odwagi, ponieważ konkurenci polityczni mogą podchwycić zaproponowane rozwiązanie i podreperować nim więdnące poparcie.
Cały wpis

Se wduś i stój

Po burzy mózgów postanowiono powalczyć z bezpieczeństwem i dać zarobić kilku firmom. Jak postanowiono, tak poczyniono i na niemal wszystkich skrzyżowaniach w niemal całym kraju zamontowano fikuśne przyciski. To był oczywiście kompromis. Rozważano bowiem montaż katapult, które przerzucałyby przechodniów na drugą stronę ulicy bez konieczności wstrzymywania ruchu pojazdów. Pomysł upadł ze względów praktycznych — nie udało się rozwiązać problemu odbioru nadlatujących pieszych. Propozycja by odbierały ich od razu karetki upadła oprotestowana przez ministerstwo zdrowia. Wydano nawet stosowne oświadczenie w tej sprawie, w którym czytamy, że nie po to ministerstwo oszczędza miliardy na lekach oraz nieznaną lecz niebagatelną kwotę na zgonach przed terminem wizyty u specjalisty, żeby tracić na leczeniu przerzutów.
Cały wpis

Kongresman, czyli mężczyzna na Kongresie

Pan premier Donald Tusk udał się na Kongres Kobiet. Pan premier Donald Tusk wpisuje się doskonale w walkę kobiet o równouprawnienie, ponieważ zmienny jest jak kobieta, prawdomówny jak według Ludwika Dorna były minister Bogdan Klich oraz miewa okresy, podczas których staje się nadaktywny. Owe okresy są ściśle skorelowane z kondycją św słupka poparcia. Lubi także pogadać sobie niezobowiązująco i — co chyba najważniejsze — także, jak panie na Kongresie i poza nim, z problemami walczy zamiast je rozwiązywać.

Pan premier Donald Tusk więc także, a jakże, chcą. — Chcemychcieli premierżeby listy wyborcze do parlamentu były budowane metodą „suwakową”, czyli poprzez naprzemienne umieszczenie kobiet i mężczyzn. Tak, aby te miejsca „biorące” były nie tylko dla facetów. W roku pańskim 2011 chcieli, żeby kobiet było na listach 50%. — Jestem dumny, że mogę być po części wykonawcą waszej woli — puszył się premier na III Kongresie Kobiet i zapowiedział, że wprowadzenie kwot na listach wyborczych to dopiero początek drogi. Dobrze, gdyby w parlamencie było 50% kobiet, marzył. Rok później podtrzymali swoje stanowisko i też chcieli. Ba! Poszli na całość i obiecali nawet, że projekt przygotują! — Chcemy by na listach było więcej niż 30% kobiet, dlatego dobra jest metoda suwakowa. Taki projekt przygotujemy. Dwa lata później, czyli „w dniu dzisiejszym” już o parytetach nie wspominają. Co jest jak najbardziej zgodne z przyjętą strategią ewolucyjnych zmian — 50%, 30%, 0%.
Cały wpis

Równość

Równość, jak wiadomo, wywodzi się od słowa „rów”. Przynajmniej u nas się wywodzi. Rów ma dwa brzegi. Na prawo rozciąga się brzeg prawy, a wszytko po przeciwnej stronie jest na lewo. I, jak w naszej  rzeczywistości, od razu widać, że na lewo są ci, co na lewo, a na prawo nie. Zaś sam rów wypełniają pechowcy, którzy mieli pecha i wpadli. Oczywiście jest to uproszczony model rzeczywistości, bo rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.

Ktoś, ko znieważył organ, innego polityka, funkcjonariusza lub urzędnika jest zgodnie z prawem skazywany lub uniewinniany. Bowiem to, czy określone określenie znieważa lub nie, zależy od wielu czynników. Zaś po skazaniu skazany ma dwie możliwości. Albo po prostu wyrok wydany w imieniu Rzeczpospolitej przyjąć z pokorą do wiadomości i zastosować się doń, albo oznajmić, że to hucpa, skandal, prześladowanie i szykany i olać. Skutki takiej postawy także bywają różne. By dalej nie brnąć w rozważania oderwane od realiów zilustrujmy je przykładami.
Cały wpis

Chcesz być zdrowy? 6 lipca idź na Narodowy!

Nareszcie znaleziono dla Stadionu Narodowego właściwe zastosowanie. Choć raz nie będzie wykorzystywany przez 20 niepoważnych, spoconych facetów w krótkich majteczkach ganiających za piłką czy przez kobietę w stringach udającą, że śpiewa, ale posłuży poważnym, wzniosłym celom. 6 lipca od rana do wieczora na Stadionie będzie nauczał czarnoskóry ojciec John Bashobora.

Ojciec Bashobora to nie jest zwykły ojciec. To jest ojciec niezwykły. W Rzymie zrobił doktorat z teologii, a nieziemska wiedza wsparta niebiańską mocą pozwala mu wskrzeszać zmarłych. Co prawda Jezus nie miał wyłączności na ten rodzaj działalności, ale Bashobora czyni to na skalę niemal hurtową. Jego własny biskup potwierdza 27 przypadków wskrzeszeń, a lokalna społeczność twierdzi, że było tych przypadków znacznie więcej niż 40. Nie wiadomo, czy ojciec Bashobora w ramach wizyty w Polsce odwiedzi także Wawel.
Cały wpis

Zjawiska rzadkie i trudne do przewidzenia

Rok 2006: Zalane ulice, tunele pod wiaduktami i przeciekające dachy to skutki intensywnych opadów deszczu w Warszawie. W ciągu kilkunastu godzin w stolicy spadło 40 litrów wody na metr kwadratowy.

Rok 2008: Deszcz był tak intensywny, że rynny przestały przyjmować wodę. Momentalnie zapchały się też studzienki kanalizacyjne. Pierwsze wodą zapełniły się tunele na al. Prymasa Tysiąclecia, przy Dworcu Zachodnim. Samochody tonęły w deszczówce, która zakrywała im koła i podwozia. Do środka pojazdów wlewała się woda.
Cały wpis

Dyferencja

Jaka jest dyferencja między liberałem a socjaldemokratą? Zasadnicza. Prześledźmy ją na przykładzie handlu lekami. Liberał pozostawi handel samemu sobie, pilnując jedynie, by wszyscy działali według tych samych zasad, a ingerował będzie wyłącznie tam, gdzie handlowcy grają nie fair. Dostosuje także system dopłat i refundacji do wymogów wolnego rynku. Socjaldemokrata tak nie może. Udając troskę o ubogich, którym naobiecywał gruszek na wierzbie, nie mając pieniędzy na sfinansowanie obiecanek, ciężar ich finansowania przerzuci na przemysł i handel. Ustali sztywne marże oraz minimalne (sic!) ceny. Zabroni sprzedawać, zdelegalizuje handel hurtowy w sklepach, zaostrzy kontrole i będzie kontrolował, karał, wyciągał konsekwencje, kontrolował, surowo karał…. Im będzie gorzej, tym bardziej będzie kontrolował i karał, karał i kontrolował, aż osiągnie całkowity sukces — apteki i hurtownie, jeśli jeszcze będą, będą wyglądały jak sklepy w czasach minionych. Cały wpis

Jak Walduś z Bogumiłem babcię wykiwali

Waldemar Rozumny z Myślenic zwołał był swego czasu rodzinę i uzgodnił z nią, że wszyscy członkowie będą swoje wypłaty, w sumie 6274 zł i 60 gr, przekazywać babci, która 1.000 zł wpłaci na konto, z którego pieniądze przeznaczone będą na budowę domu, a pozostałymi opłaci wszelkie opłaty stałe, jak czynsz, światło, gaz i tp. oraz sfinansuje bieżące wydatki. Pierwszy z umowy wyłamał się wnuczek, który stwierdził, że nie będzie swojej wypłaty oddawał, bo nie po to haruje, żeby nic z tego nie mieć. Skutkiem tego po odłożeniu na dom i opłaceniu rachunków zaczęło brakować na bieżące wydatki i babcia musiała dopłacać ze swojej emerytury. Na nieśmiałą propozycję dziadka, by wnuś zaczął łożyć na utrzymanie, zainteresowany zareagował agresywnie odpalając kilka rac i obrzucając dziadka nakrętkami odkręconymi z roweru. W związku z tym dziadek oświadczył, że tak dalej być nie może, że to co młodzi odkładają na dom rujnuje rodzinne finanse i wymógł na Waldemarze Rozumnym z Myślenic, zięciu swym, obniżenie wpłat na konto o 60%. Na początek. Bo po dwóch latach okazało się, że babcia nadal dopłaca, choć nieco mniej…
Cały wpis

Różnica

Jaka jest różnica między liberałem a socjaldemokratą? Zasadnicza. Prześledźmy ją na przykładzie śmieci. Liberał zaproponuje: sortujcie śmieci, będziecie mniej płacić za wywóz. Socjaldemokrata tak nie może. W trosce o ubogich uchwali co następuje: sortujcie śmieci, to zapłacicie kilka razy więcej niż dziś płacicie za nieposortowane.

Na tym polega różnica między liberałem a socjaldemokratą.
Cały wpis

3stu

Jeden malutki krok kobiety, a jakże gigantyczny skok cywilizacji. W dwudziestym pierwszym wieku kobiety nareszcie znalazły się pod ścianą. Chronione przez funkcjonariuszy. 300 (trzystu)! Po tej fali zachwytów, ochów i achów pora przejść do meritum.

Meritum: 300 izraelskich policjantów pilnowało porządku podczas modlitwy grupy żydowskich kobiet pod Ścianą Płaczu w Jerozolimie. Służby poinformowały, że mimo sprzeciwu ultraortodoksyjnych Żydów modlitwy zakończyły się powodzeniem.
Cały wpis