Zrozumieć Polskę, dumka o państwie.

Polska to zbiór mitów, podań, legend czy twarda rzeczywistość środkowej Europy? To stan umysłu czy realna siła polityczna? Czy jako Polacy jesteśmy jedynie zbiorem swych pobożnych życzeń, czy rzeczywistymi sprawcami swego losu? Czy decydujemy o swym życiu, czy jesteśmy jako Obywatele kreatorami swego Państwa czy jedynie plasteliną, którą ktoś inny klajstruje pęknięcia w samym fundamencie naszej państwowości? Czy jesteśmy Obywatelami demokratycznego europejskiego kraju czy malowanym suwerenem religijnego NIBY PAŃSTWA? Czy jesteśmy jeszcze we własnym DOMU czy to tylko dekoracje?

Jako obywatel staram się sobie samemu odpowiedzieć na te pytania.

Gdy stawiam sobie pytanie o to czy Polska jest silnym czy słabym państwem to z przykrością stwierdzam, że słabym.

Zacznijmy od siły.
Mamy słabą i rozmontowaną  armię, nie mamy praktyczne struktur wywiadowczych, nie mamy osłony antyrakietowej ani nowoczesnych środków walki. W przypadku tradycyjnego konfliktu zbrojnego jedyne co możemy sprawnie zrobić, to się poddać.

Kultura.
Poddanie się nie jest najgorszą z możliwości, gorszą jest stanie w kłamstwie i nieprawdzie o swej sile. Karmienie się fałszywymi mitami buduje społeczeństwo kłamców i potakiewiczów, ludzi którzy wbrew oczywistościom będą nazywać czarne białym, byle tylko nie stanąć w prawdzie. Takie stanie w kłamstwie niszczy wartości i autorytety, niszczy kulturę narodu. Niszczy to, co tak naprawdę czyni z nas Polaków, z Niemców czyni Niemców, a z Rosjan Rosjan.

120 lat zaborów nie zniszczyło Polskiej kultury, co więcej wręcz pomagało w jej rozwoju w kontrze do zaborców, kultura była wtedy jedyną dostępną formą polskości i w niej oraz przez nią realizowała się Polskość. Mickiewicz, Słowacki, Norwid, to o nich się uczymy w szkołach i nie jest to przypadek, bo POLSKOŚĆ była WEWNĘTRZNYM WYBOREM, wyborem kultury jaki chciało się sobą przedstawiać.

Czy 100 lat temu Polska odbudowała się siłą czy raczej wewnętrznymi wyborami ludzi ich wyborami jaki rodzaj szeroko rozumianej kultury im odpowiadał?

Nie negując czynu zbrojnego myślę, że bez tego kulturalnego podglebia ten czyn byłby nieistotny lub zwyczajnie daremny, bo po co walczyć gdy nie ma się marzeń i wyobrażeń swego losu. W 1918 roku Polska powstała jako marzenie o sprawiedliwym państwie, o państwie wolnych Obywateli, w którym zrównuje się prawa obywatelskie nie tylko wszystkich stanów ale też kobiet i mężczyzn. To pierwsze polskie rządy wprowadziły 8-godzinny dzień pracy i prawa wyborcze dla kobiet, to była realizacja marzeń odróżnienia się od zaborczych dyktatur. To te marzenia o sprawiedliwym państwie wszystkich obywateli tak pociągnęły 100 lat temu ludzi i uczyniły z nich Polaków, a z ziem nad Wisła Polskę.

Bez kultury nie było by tych marzeń, polskość rozpłynęła by się w konformizmie i konsumpcjonizmie plebsu, tego plebsu, dla którego bardzo często kościół jest Bogiem.

Kościół.
Kościół jest silny, ale kościół nie jest państwem, a już na pewno nie jest państwem demokratycznym. Jako zbiór idei czy wierzeń bywa pozytywnym elementem moralnych wyborów czy wskazań, jako instytucja jest z samej swej zasady antydemokratyczna, a instytucjonalny kościół połączony z państwem degeneruje zarówno siebie w roli moralizatora i mediatora, jak i państwo jako demokrację.

Czy Polska jest Państwem wyznaniowym? Oficjalnie nie, a w praktyce stoimy w kłamstwie niszcząc swą kulturę. Czy mamy rozdział Państwa od Kościoła gdy w Sejmie i w każdej klasie szkolnej wisi krzyż? Czy nauczanie religii w szkole i wliczanie oceny z religii do średniej jest wyrazem takiego rozdziału? Czy finansowanie przez Państwo z podatków działalności gospodarczej Kościoła jest łączeniem czy oddzielaniem kościoła i państwa? Czy gwarantowanie Kościołowi wyjątkowej pozycji na rynku nieruchomości rolnych jest wyrazem religijnego uniesienia rządzących, czy raczej oddawaniem państwowego pola w ręce zewnętrznego międzynarodowego podmiotu?

W Polsce jest faktem prawnym, że możliwość obrotu ziemią rolną jest uzależniona od oświadczenia woli przedstawiciela struktur kościelnych. Czy sam ten fakt nie jest wystarczającym do tego by obalić kłamstwo o rozdziale Kościoła od państwa? A sprawa kościelnych nacisków na prawo aborcyjne, sprawa uznania Chrystusa za Króla Polski gdy Polska jest republiką? Czy to nie zamach na demokrację? A naciski na nie uznawanie instytucjonalnych prawa nowo powstałych kościołów np. Potwora spaghetti? Ostatecznie ludzie mają prawo wierzyć w co chcą zgodnie z konstytucją — ciągle jeszcze obowiązuje wolność wyznania i sumienia….

Dlaczego taka czy inna wiara, czy niewiara ma ułatwiać lub utrudniać „dostęp do koryta”, czy to jeszcze jest marzenie o równości i sprawiedliwości?
Dlaczego niewierzący chłop chcący sprzedać swą ziemię musi mieć „kartkę od proboszcza”, że Kościół jej nie chce kupić?

Ile nam zostało z marzeń o Polsce, czy Polska to tylko barszcz z uszkami na święta i katolicyzm w wydania narodowo-plebejskim? Husarskie skrzydła wyklętych z głowami wilków na czarnych koszulkach, żyleta na stadionie i tolerancja ograniczona tylko do swojego podwórka, do wyznawców jednego wspólnego kłamstwa? Kłamstwa, które nie zbuduje wspólnoty tylko po raz kolejny wprowadzi podział na swoich i obcych, na MY i ONI.

Jednego jestem pewien: im bardziej się dzielimy tym bardziej jesteśmy słabi, coraz bardziej słabi, tak słabi, że być może już za chwilę nie udźwigniemy swej NIEPODLEGŁOŚCI oddając z ulgą to brzemię (bo dla żyjących w kłamstwie to zawsze brzemię ) komukolwiek innemu, kto zechce je od nas wziąć. Czy tak będzie wyglądał koniec  POLSKIEJ NIEPODLEGŁOŚCI, że pod fałszywą flagą prawa i sprawiedliwości kłamców bez kultury oddamy swą wolność?

 

19 października 2017 roku pod Pałacem Kultury podpalił się człowiek, który uznał że WOLNOŚCI ODDAĆ NIE UMIE….

Jak zrozumieć Polskę w której jeden się podpala w proteście, a drugi uważa że to zmiana na lepsze, gdzie jeden za przekleństwo ze sceny jest karany a drugi za bluzgi z mównicy sejmowej nagradzany oklaskami?

Jakie wartości obowiązują i jakie standardy gdy pezetpeerowski dygnitarz mianuje się prawie że wojującym antykomunistą, a politycy plotą w mediach co im ślina na język przyniesie?

Gdzie podziała się RÓWNOŚĆ, WOLNOŚĆ i DEMOKRACJA, za którą sto lat temu ginęły tysiące?

Myślę, że to pytania, na które nie tylko ja powinienem sobie odpowiedzieć by zrozumieć Polskę.

 

27.10.2017
villk

 

Ciekawie o ziemi rolnej: Nie jesteś rolnikiem, ale chcesz kupić ziemię rolną? Sprawdź, jakie wymagania musisz spełnić
a tu wzór dokumentu: Wzory dokumentów do pobrania
ciekaw jestem formy oświadczenia proboszcza i cennika za taką „usługę duszpasterską”

Dodaj komentarz