Z siekierą na grzybki

Wybory za nami. Okazało się, że za wynik odpowiada belgijski matematyk Victor D’Hondt, który opracował sposób przeliczania głosów na mandaty. W analizie pod jakże znamiennym tytułem »Ordynacja samorządowa zawiera trującą miksturę. D’Hondt i małe okręgi niszczą demokrację« Leszek Kraszyna dowodzi, że polską demokrację zabijają dwa czynniki:

  • niewielkie okręgi wyborcze – na poziomie miast najczęściej są to okręgi najmniejsze, na jakie pozwala ustawa, czyli 5-6 mandatowe;
  • podział mandatów metodą belgijskiego matematyka Victora D’Hondta.

Stosowanie metody D’Hondta w kilkumandatowych okręgach można porównać do koszenia rabatki kombajnem. Nikt o zdrowych zmysłach tego nie robi. Chyba, że ma w tym interes. O „zabijaniu demokracji” można by mówić tylko wtedy, gdyby nikt nie wiedział według jakich zasad liczone będą głosy. W omawianym przypadku taki przypadek nie zachodzi — zasady przyznawania mandatów znane były od dawna.

Poważny, odpowiedzialny człowiek dostosowuje swe działania do realiów. Jeśli kandydaci, wiedząc o tym, że system preferuje duże ugrupowania, nie potrafiły porozumieć się i działać pod jednym szyldem, to winy za ich klęskę nie ponosi sposób liczenia głosów.

Na szczęście mimo chaosu, złej organizacji, niekompetencji, wadliwego działania elektronicznego systemu umożliwiającego dopisywania się do spisu wyborców nikt nie uważa wyborów za sfałszowane, a i protestów wyborczych zdumiewająco mało. Wygląda na to, że im większy bałagan, tym większe poczucie uczciwości procedur.

Trudno nie zgodzić się z konkluzją artykułu. Ordynację wyborczą do samorządów koniecznie należy zmienić tak, żeby służyła lokalnym społecznościom, a nie partiom. Tylko kto miałby to zrobić?

Z innej analizy noszącej tytuł »Dlaczego PiS wygrał, choć był taki przypływ do KO? Bo duży był też odpływ od mariażu Schetyna-Lubnauer« wynika, że PiS wygrał, bo spora liczba wyborców odeszła od PO i Nowoczesnej po utworzeniu Koalicji Obywatelskiej. Gdzie odeszła? Do innej partii liberalnej lub pseudoliberalnej? Do SLD, PSL i bezpartyjnych. Skąd to wiadomo, skoro wybory są tajne? Z deklaracji podpytywanych przez ankietera. Oczywiście nie można zakładać, że wszyscy kłamią niczym czynniki partyjno-rządowe. Niemniej jednak założenie, że wszyscy mówią prawdę też jest nieuprawnione. Analizować można dosłownie wszystko, od ubioru, koloru włosów, po stan cywilny wyborców. Tylko po co? Co z takiej pisaniny wynika? Ano absolutnie nic. Po prostu trzeba było coś napisać o wyborach, zestawić kilka liczb i wyciągnąć „wnioski” by portal nie świecił pustkami.

W czasach minionych opozycja organizowała wykłady, edukowała. „Portal sprawdzający fakty i prowadzący dziennikarskie śledztwa, medium społecznościowe i archiwum życia publicznego” zdaje się koncentrować głównie na marginesie życia publicznego. Poważnych, rzetelnych analiz na ważkie tematy jest jak na lekarstwo. Nie wspominając o tym, że ich autorami nie są specjaliści, lecz pełni zapału propagandyści.

Bez edukacji z prawdziwego zdarzenia przed Polską nie ma przyszłości. Ponieważ szkoła nie radzi sobie z tym zadaniem obowiązek kształcenia, tłumaczenia, wyjaśniania, spada na media i polityków. Ani jedni, ani drudzy nie robią nic w tym kierunku. To dobrze nie wróży.

Dodaj komentarz


komentarze 4

  1. Mnie najbardziej podoba się demokracja bezpośrednia jak w Szwajcarii.  Czy w Polsce byłaby możliwa federacja województw i rządowi pozostawienie militarnej obrony państwa, części policji, itd? Gdyby okazało się, że wybranie „polecanych, a wygodnych polityków”, którzy niewiele potrafią, a tylko ozorami pytlują (to taka słowna staroć już nie używana), to może coś w RP by się zmieniło. Bo gdyby region zaczął biednieć, to wielu może by coś zrozumiało we własnym interesie. Ale taka federacja nie byłaby w interesie kolejnych „reformatorów”

      1. Można sobie …… pożartować…… ale po „żarciku” chciałabym się chociaż uśmiechnąć…

        Szwajcaria ma się dobrze, w kraju spokojnie i bogato, z medycyną i usługami medycznymi problemów nie mają…. W Polsce, gdzie nie ma głupiego ustroju demokracji bezpośredniej jest za to wspaniale …. leczenie dostępne od ręki i od potrzeby…. i utrzymywanie kleru jest słuszne… a brak środków ma armię uzasadniony, bo wielki brat zza oceanu nas …..wybawi w razie potrzeby ….

        1. Czy Szwajcaria ma porównywalny poziom edukacji? Czy Szwajcarzy mają podobną mentalność? Czy Szwajcarzy wybierają sobie durniów w wyborach powszechnych? Można doszukiwać się analogii między księżycem i ogórkiem, ale jaki to ma sens?