Kobiet publiczny wróg comiesięcznych miesiączek

Pewien ginekolog w telewizji narodowej przyznał, że jest wrogiem. I to zaciekłym. Jestem zaciekłym, nieprzejednanym wrogiem miesiączki. Kobieta bez miesiączki jest kobietą luksusową i na to zasługuje. Mitem jest to, że trzeba miesiączkować. Trzeba mieć hormony płciowe. Natomiast miesiączka, która jest oznaką tej gry hormonalnej nie jest konieczna i są na to sposoby, żeby nie miesiączkować. Jeszcze w XIX w., w 1850—60 roku kobiety rodziły 16—cioro 20—cioro dzieci, były cały czas w ciąży i nie miały miesiączek. Potem, ze względu na emancypację, ze względu na kontrolę urodzeń, miesiączki się pojawiły i są i jest mniej porodów i to jest zło, z którym ginekolodzy próbują walczyć. Naprawdę jest wiele sposobów dla kobiet w każdym wieku, żeby pozbyć się miesiączek, a na pewno obfitych miesiączek koniecznie, bo to już jest proces chorobowy i trzeba go leczyć.

Prowadząca (w telewizji narodowej!) upewniła się nieśmiało, czy można na przykład antykoncepcją pomóc sobie? Między innymi — odparł wróg miesiączek i miesiączkowania.

Środowisko, gdy usłyszało, zamarło ze zgrozy. To znaczy zamarła jedna z przedstawicielek na portalu noizz, a inni po niej. Choć wyraźnie bez przekonania. Żaneta Gotowalska poczuła, że ginekolog powiedział coś strasznego, obraził miliardy kobiet, ale bezradnie, acz uczciwie przyznała, że nie do końca wie czym i jak. Do tej pory wydawało nam się — pisze Żaneta stosując pluralis maiestatis — że miesiączkująca kobieta, to kobieta w pełni zdrowia i jej comiesięczny okres jest czymś zupełnie normalnym. Nie wiemy, jak skomentować te rewelacje lekarza. Mamy nadzieję, że to po prostu kiepski żart.

Czy można odmówić racji Żanecie? Nie można! Ma w stu procentach rację, bo faktycznie jej się wydawało. Wydawało jej się, że ginekolog powiedział, że miesiączkująca kobieta nie jest w pełni zdrowa i że miesiączka jest czymś nienormalnym. W rzeczywistości ginekolog powiedział, że kobieta bez miesiączki może się doskonale obejść, zwłaszcza jeśli nie planuje mieć dzieci. I ginekolodzy, którym sumienie pozwala kobietom pomagać, szukają sposobów na uwolnienie ich od tej przypadłości. Jedną z metod jest właśnie antykoncepcja, i to na pewno nie w postaci kalendarzyka małżeńskiego czy szklanki wody święconej. Oczywiście są kobiety, które uwielbiają miesiączkować i robiły by to na okrągło nie tylko ze względu na zapach. Wiele jednak chętnie uniknęłoby tej przyjemności gdyby się dało. Zwłaszcza, że bywają okresy niebywale bolesne, a polskie prawo nie przewiduje żadnych względów, dni wolnych dla kobiet, które co miesiąc cierpią bardziej niż inne.

Co ciekawe gdy dwa lata temu na portalu na:Temat Anna Kaczmarek cytowała ginekologa, który mówił dokładnie to samo, Żaneta nie rozdzierała szat: Są takie teorie — mówił ów ginekolog — że kiedyś kobiety krwawiły bardzo rzadko. Wychodziły wcześnie za mąż, więc zdążyły mieć do ślubu 2—5 miesiączek. Od razu zachodziły w ciążę, więc nie miesiączkowały. Następnie karmiły piersią i miesiączka się nie pojawiała. W tym czasie ponownie zachodziły w ciążę i nadal nie miały okresu. I taki schemat powtarzał się przez wiele lat.

Dalej pani Anna Kaczmarek pisze:

Niektóre ze współczesnych kobiet pewnie zazdroszczą tym, które tak rzadko miesiączkowały, bo okres dla wielu wiąże się z przykrymi dolegliwościami. Dla nich jednak znaleziono rozwiązanie, które nie wiąże się z wczesnym zamążpójściem i urodzeniem gromadki dzieci. Pojawił się preparat antykoncepcyjny, którego schemat stosowania sprawia, że okres pojawia się jedynie 4 razy w roku.

Z kolei straszny ginekolog z telewizji narodowej poinformował w wydanym po programie oświadczeniu, że W niektórych krajach jest zarejestrowana tabletka antykoncepcyjna, którą przyjmuje się codziennie przez cały rok i przez cały rok nie występuje miesiączka. Taki sposób przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych chroni kobiety przed takimi patologiami jak torbiele jajnika, przerost endometrium czy polipy endometrialne. U nas jest taka tabletka? Anna Kaczmarek twierdzi, że tak.

Od niedawna w Polsce dostępne jest metoda antykoncepcji o wydłużonym schemacie stosowania, która pozwala zredukować ilość planowanych krwawień do jedynie 4 w roku, czyli występują one raz na kwartał.

Po raz kolejny jakaś egzaltowana osoba wywołuje burzę w szklance wody ujawniając wyssaną z palca aferę. Czegoś nie dosłyszy, czegoś nie zrozumie i już szaty rozdziera, już nie posiada się z oburzenia, już domaga się surowych kar. I zawsze znajdzie potakiwaczy, którzy im mniej rozumieją, tym gorliwiej potakują. Potwierdzają to komentarze pod omawianym programem.

 

PS.
Filozofia Kalego wyznawana jest przez wszystkich bez wyjątku. Oto według prowadzących program Gilotyna w Superstacji ginekolog się wypowiadał, że właściwie kobietom miesiączka do niczego potrzebna nie jest, że miesiączka to jest pewnego rodzaju fanaberia, że kobieta luksusowa to kobieta, która nie ma miesiączki. Jeżeli kobieta regularnie będzie zachodzić w ciążę, cykl po urodzeniu, po urodzeniu kolejnego dziecka, to nie będzie w miesiączce i nie będzie tych wszystkich przypadłości, które tego doktora rozumiem denerwują, on uważa je za niesłuszne i uważa między innymi branie jakiegokolwiek zwolnienia zawodowego z powodu tego, że kobieta się w tych dniach gorzej czuje jest niezasadne, fanaberia, wymysł, kobiety nie powinny miesiączkować, kobiety powinny być nieustannie w ciąży. O zwolnieniach zawodowych nie było w całym programie mowy. Było natomiast słowo o wysiłku: Okres miesiączki jest okresem ochronnym, nie powinno być dużo wysiłku… Tak wygląda omówienie słów pana ginekologa przytoczonych na wstępie. Ocenę rzetelności pozostawiam Czytelnikom. Zwrócę jedynie uwagę na jeden szczegół – sposobem na zapobieganie miesiączkom jest antykoncepcja. Stosując ją trudno być nieustannie w ciąży.

Dodaj komentarz


komentarzy: 4

  1. Jak rozwiązywać bolesne (bardzo często), comiesięczne problemy z miesiączką? Lekarz powie. Lekarz, który skończył studia, ma doświadczenie zawodowe i właściwe spojrzenie na intymność kobiet.
    Nie opiszę jak kobiety dawniej radziły sobie, gdy takiej pomocy lekarza nie mogły mieć. By nie zachęcić jakiejś naśladowczyni w potrzebie.I nie stosowały jakichś wieszaków czy drutów, często nawet zardzewiałych.

    Czy obecnie kobiety mają rzeczywiście wsparcie medyczne i mogą korzystać w pełni z pomocy lekarzy?
    Jest jak było. Nawet w PRL, gdy istniała „skrobanka na żądanie w szpitalu”, lekarze niechętnie dokonywali zabiegów.
    Takie mieli poglądy? Tak, poglądy ekonomiczne. Odmowa w szpitalu, to klientka prywatna u siebie w gabinecie.
    I chyba w tej materii nic się nie zmieniło.
    Ale była kiedyś światła myśl: świadome macierzyństwo.
    Na ile jest świadome, by nie trzeba było sięgać do aborcji? By zapobiegać?
    Szkoła za PRL nie uświadamiała. Za demokracji katolickiej też nie. Takie swoiste podtrzymywanie tradycji?Czy tylko hipokryzja?

    W obecnym czasie najmniej jest ważne babie zdrowie, a decyzję podejmują tacy bezmyślni jak Rydzyk, Hoser, Oko, służka Terlikowski. I im podobni.
    Czy to, co napisałam ma związek z miesiączką i trudnymi problemami wielu kobiet?
    Według mnie ma.
    A kobiety nie mają możliwości by w pełni korzystać z antykoncepcji. Te wykształcone, bardziej świadome (ale nie zawsze) wiedzą. A te pozostałe?

    1. Pan ginekolog wyraźnie mówi, że sposobem na pozbycie się miesiączek jest antykoncepcja. Być może feministki rozumieją to słowo jako „częste zachodzenie w ciążę”. Jednak w realnym świecie to nie tylko zapobiega zajściu w ciążę, ale na dodatek eliminuje miesiączkę. Więc z czym maja problem wyzwolone panie? Boją się, że ich mniej wykształcone koleżanki rzucą się i będą się od ginekolożek domagać środków eliminujących tę comiesięczna przyjemność? Ile w tym jazgocie jest złej woli, cynizmu, a ile zwykłej głupoty?

      Zwróć uwagę, że z edukacją seksualną walczy z całych sił Kościół i… feministki. Bo jak inaczej rozumieć ryk, który podnoszą w sprawie faceta, który tłumaczy, że kobieta nie musi co miesiąc cierpieć? Że kobieta może bez uszczerbku na zdrowiu zrezygnować z comiesięcznego rytuału i zaoszczędzić na podpaskach? Ani raz doktor nie mówi, że sposobem na pozbycie się miesiączek jest bycie w ciąży i karmienie na przemian. Daje przykład z XIX wieku po to, żeby zilustrować tezę, że kobiety dawniej miesiączki miewały bardzo rzadko. Warto zajrzeć do drugiego podlinkowanego materiału. To dokładnie to samo, ale wtedy nikt rabanu nie robił. Szko0da, że do TVP nie zaproszono tego samego ginekologa, byłoby ciekawie. ;)

      Czy tak popularne swego czasu mamki miały miesiączki gdy miesiącami karmiły cudze dzieci?

      1. @oby.watel
        Swoje dzieci karmiłam piersią. I nie spowodowało to, że nie miałam okresu. I nie byłam wyjątkiem.
        Częstym argumentem kiedyś bywało, że jak karmi, to w ciążę nie zajdzie. Ale kobiety zachodziły.

        Czy antykoncepcja tabletkowa wpływa lub nie wpływa na zdrowie kobiet, nie jest mi do końca wiadomym. Ale z musu jedząc bardzo dużo tabletek od innych dolegliwości, wiem jak to rujnuje moje zdrowie, ale powoduje że żyję. I wymaga to badań co jakiś czas stanu wątroby i nerek.
        Dlaczego z tabletkami antykoncepcyjnymi miałoby być inaczej?
        Skąd pewność, że lekarz nie podpisał umowy z firmą farmaceutyczną i nie reklamuje.
        Bo do nieuczciwości lekarskiej przekonali mnie sami niby wykształceni lekarze.

        Bardzo wiele zależy od zdrowego żywienia i jego odpowiedniej ilości.
        Przypomnę, że ponad 20% par ma kłopoty z posiadaniem potomstwa.
        By poznać przyczyny, trzeba by przeprowadzić badania. Ale kto będzie się zajmował takimi „bzdurami”. Lepiej wiedzieć jak lekarz Chazan lub lub inny oczajdusza pokutujący za setki lub tysiące zabiegów aborcyjnych. Tak że przykłady z XIX wieku nie mogą być podstawą twierdzeń.
        Bo albo ówcześni lekarze z braku obecnej wiedzy albo z mylnych przesłanek, wyciągali niewłaściwe wnioski.
        Z opowieści rodzinnych (a miałam to szczęście, że nie było tematów tabu) odnosiłam całkiem inne wrażenia różnych powodów chorób. W użyciu przesądów, niby lekarstw było bardzo dużo.
        Ale KK nie popierał żadnego oszusta – cudotwórcy Bashobory, który cudów zrobił więcej niż Jezus.

        1. Karmienie piersią nie jest jednym ze sposobów zapobiegania ciąży. A czy tabletki są obojętne dla zdrowia? Na pewno nie. Tyle, że comiesięczna krwawica raczej też nie jest. Zwłaszcza, gdy towarzyszą jej bóle i obfite upławy. Comiesięczny regularne upuszczanie krwi jest pożądane?

          Jeśli niemożliwe jest to, co przyroda sobie zaplanowała – regularne zachodzenie w ciążę, to po to bozia dał człowiekowi rozum, żeby poradził sobie inaczej. I nie byłoby problemu, gdyby nie było przymusu. Ale z uwagi na przerosty sumienia lekarzy jest. Wiem to z pierwszej ręki – od dziewczyny syna, której ginekolożka (sic!) na NFZ stanowczo odmówiła przepisania jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych, a o założeniu spirali w ogóle słyszeć nie chciała. Na szczęście w dużym mieście jest wybór, można pójść do kogoś innego. Czy ta pani odmawiająca usługi odczuła to finansowo? Według NFZ-tu „miała do tego prawo”. A co z prawem kobiety? Nie ma! Mało, trzeba obszczekać ginekologa, który stoi po stronie kobiet!