Translacja tłumaczenia

Telewizja narodowa wyemitowała starannie wybrane fragmenty prywatnej rozmowy Sławomira Neumanna z towarzyszami partyjnymi. Patryk Jaki, który z woli suwerena został europosłem, był przeciwny praniu domowych brudów na zewnątrz, ale tylko wtedy, gdy te brudy prała opozycja. Dlatego gdy pojawiły się „taśmy Neumanna” postanowił przybliżyć ich treść obcokrajowcom tłumacząc na obce języki.

Zaczynam akcję tłumaczenia na różne języki #TaśmyNeumanna dla wszystkich w PE, aby zrozumieli dlaczego w PL potrzebna jest reforma wymiaru sprawiedliwości.
Specjalną paczkę dostanie z pozdrowieniami @TimmermansEU
bo szef klubu POKO „gwarantował”, że Sądy zrobią tak jak on chce

Polacy nauczyli Francuzów jeść widelcem, ale nie nauczyli, że należy tłumaczyć podsłuchane rozmowy lokalnych polityków na języki obce. Aż dziw bierze, że z Francją liczy się cały świat, a z Polską nikt od kliku lat. Dlatego nie ulega wątpliwości, że tłumaczenie prywatnych rozmówców trzeciorzędnego polityka z kolegami partyjnymi poprawi notowania Polski na arenie międzynarodowej.

Politycy zawsze mają alibi. Jeśli nie dopilnują tego, nad czym mają pieczę, to usprawiedliwia ich niewiedza. Nie wiem jaką działalność prowadzili podlegli mi pracownicy ministerstwa — oświadczył mini ster sprawiedliwości. Co prawda służby zakupiły system Pegasus, ale nie po to, żeby podsłuchiwać takie rzeczy! Nie wiem dlaczego podległe mi służby skarbowe nie skontrolowały legalności działalności prowadzonej w mojej kamienicy — oznajmił były szef służb skarbowych, były mini ster finansów, a obecnie szef NIK na urlopie bezpłatnym (sic!). Skoro nie wie, to znaczy, że niewinny ci on.

Na drugim miejscu stoi prywatność. Jeśli ktoś rozmawia prywatnie, to jest niewinny, choćby omawiał finansowe wsparcie banku dla władzy w zamian za wymianę ministra praktycznego na technicznego. Albo gdy deklaruje, że będzie bronił towarzyszy partyjnych nawet wtedy, gdy zostaną im postawione zarzuty prokuratorskie. Niewinność wzrasta wykładniczo wtedy, gdy propozycje i zapewnienia tego typu ktoś uwieczni na taśmie. Takie nagrania są bowiem nielegalne bez względu na to kto ich dokonał. Jeśli kolega partyjny, to nie miał prawa nagrywać. Jeśli służby, to nie miały prawa upubliczniać. Dlatego nagrany jest zawsze poza wszelkimi podejrzeniami. Jest niewinny do tego stopnia, że o nielegalnych działaniach nie musi informować stosownych organów nawet wtedy, gdy wie kto za nimi stoi.

Dawniej władzę powierzano mędrcom. Później tylko radzono się ich. Dziś nikt nie zważa na to, czy kandydat jest głupi czy głupszy. Ważne jak prezentuje się i czy jest wygadany. Liderzy partyjni są na wiecach wyborczych zapowiadani niczym prestidigitatorzy czy treserzy lwów w cyrku. I Neumann właśnie na to zwraca uwagę w nielegalnie nagranej prywatnej rozmowie podczas spotkania działaczy partii: Na wybory idą głosować ludzie, którzy gówno się interesują. Nie wiedzą, kto jest.

Problem z taśmami Neumanna, z którym nawet Jaki sobie nie poradzi przy tłumaczeniu polega na tym, że są zmanipulowane. Nawet dziecko wie, że jeśli odpowiednio przytnie się wypowiedź, to można uzyskać to, co się chce. I na to politycy powinni zwracać uwagę, a nie tłumaczyć się, że rozmowa była prywatna, a nagrania nielegalne, bo to dziecinada.

Dodaj komentarz


komentarze 3

  1. Wirtualna

    6 mln Polaków jest przekonanych, że program „Rodzina 500+” finansują bogatsi rodacy. 750 tys. wierzy, że pieniądze na sztandarowy program PiS pochodzą z kasy partii Jarosława Kaczyńskiego. Eksperci nie mają wątpliwości: najłatwiej wyborców kupić dużą forsą. Robią to wszystkie partie.

    Propaganda swoje zrobiła. Przypuszczam, że Jaki uważa te poglądy za wspaniałe osiągnięcie pisich. A że to kłamstwo? ich kłamstwo jest takie im pożyteczne.

    Gdy przeczytałam o wyniku badania, to byłam wściekła. Wściekła, że tak skundlono Polaków, którym nie zależy na tym by móc dobrze zarobić na tyle, by utrzymać rodzinę. Nic ambicji, nic myślenia o przyszłości, o starości, o emeryturze. Wystarczy im łaska pana, który daje, rozdaje ze wspólnej kasy.

    Kurtachwosty prawdziwe.