Sumienie farmaceuty

Co to jest sumienie?

Według słownika języka polskiego:
sumienie «zdolność oceny własnego postępowania i świadomość odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»

Dla odróżnienia:
sumienie katolickie «zdolność oceny wyłącznie cudzego postępowania i świadomość braku odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»

Sumienie katolickie pozwala więc zupełnie bezkarnie skazać nieznaną lekarzowi kobietę na dożywotnią opiekę nad kalekim, upośledzonym dzieckiem. Uniwersytecki (sic!) szpital przy Polnej w Poznaniu wydał oświadczenie broniące lekarzy, którzy uznali, że zespół Downa nie jest wskazaniem do aborcji. Pikanterii sprawie dodaje fakt, iż stanowisko lecznicy poparła także prof. Anna Latos-Bieleńska, przewodnicząca Komisji Wad Rozwojowych i Poradnictwa Genetycznego w Katedrze i Zakładzie Genetyki Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: Wskazaniami do zabiegu są wady letalne (prowadzące zwykle do śmierci w pierwszym roku życia), jak bezmózgowie, bezczaszkowie, zespół Edwardsa, czyli bardzo ciężkie upośledzenie umysłowe. W tym świetle zespół Downa nie spełnia wymogów ustawy antyaborcyjnej — nawijała profesorka.

Ale nie tylko lekarze cierpią na przerosty sumienia. Na stronie www.sumienie-farm.pl czytamy: Rada Europy dnia 7 października 2010 przyjęła rezolucję, pt. Prawo do klauzuli sumienia w ramach legalnej opieki medycznej. Wzywa ona do respektowania prawa pracowników medycznych do klauzuli sumienia. Z tego prawa korzystają w Polsce lekarze, jednak odmawia się go farmaceutom, głównie pracującym w polskich aptekach.

Nieludzkie reżimy bez skrupułów łamią sumienia farmaceutów zmuszając ich do pracy w nieludzkich warunkach i brania do rąk rzeczy, które są sprzeczne ze światopoglądem i którymi każdy przyzwoity człowiek się brzydzi. Na dodatek zmuszani są te świństwa sprzedawać. Ponieważ zaś rozwiązanie najprostsze i najoczywistsze z możliwych — zmienić pracę na mniej stresującą i zgodną ze światopoglądem — nie wchodzi w grę, więc w Sejmie powstaje ponadpartyjny projekt ustawy wprowadzający tak zwaną klauzulę sumienia dla farmaceutów. Projekt zakłada, że aptekarz mógłby odmówić sprzedaży na przykład pigułek antykoncepcyjnych, jeśli byłoby to sprzeczne z jego światopoglądem. Projekt jest potrzebny, by nie łamać sumień farmaceutów wierzących w Boga – tłumaczy Jacek Żalek z PO. O projekcie dowiedział się portal tvp.info.

Kondom jest sprzeczny z światopoglądem. Na szczęście broń nie. Dlatego na celownikach karabinów używanych przez amerykańskie wojsko w Iraku i Afganistanie znajdują się odniesienia do wersetów biblijnych. Zaś przemysł zbrojeniowy nie musi się obawiać, że któremuś z zatrudnionych w fabrykach sumienie nie pozwoli produkować bomb, rakiet, granatów i całego tego śmiercionośnego żelastwa.

Czas najwyższy dokończyć prowadzoną z determinacją bitwę o handel farmaceutyczny i refundację leków i pozwolić farmaceutom decydować, które recepty sumienie pozwala im zrealizować, a których nie. W końcu ucierpi klient, czyli nikt. W kolejce czekają następne profesje. Nietrudno sobie wyobrazić p. ekspedientkę z krzyżem na piersiach, której sumienie nie pozwala sprzedawać piwa. Albo pana w kiosku, który z tych samych przyczyn nie sprzeda „Wyborczej” albo „Nie”. A grabarze, sprzedawcy sprzedający wódkę w godzinach pracy, pracownicy pijacy wódkę w godzinach pracy, pracodawcy, policjanci, kolejarze, myśliwi, hodowcy kanarków a także pensjonariusze pensjonatów z pokojami bez klamek – oni wszyscy nie mają sumienia?!

Może sprawą powinien zainteresować się min. Jarosław Gowin i przy okazji uwalniania zawodów upowszechnić i rozszerzyć stosowanie klauzuli sumienia na wszystkich obywateli?

Dodaj komentarz