Re fleksja

Nawiązując do wpisu dz99 pozwolę sobie zauważyć od siebie, czyli od czapy, że dawniej Redakcja reagowała na każdy sygnał, starała się pomóc, a przynajmniej udatnie udawała staranie. Dlatego nadrabiam przeoczenie Blogera i dopisuję Redakcję do listy tych, którzy nie reagują, umieszczając ją na poczesnym miejscu.

Jak wysokich lotów obecnie jest to zespół najlepiej świadczy fakt, że niczym PiS tępi wszystkich, którzy ośmielą się krytykować, a promuje oportunistów i polityków. Pierwszych, bo nie sprawiają kłopotów, drugich licząc na profity. Słuchaczy z kolei traktuje instrumentalnie szukając pretekstu do obłożenia coraz to nowym podatkiem od słuchania bez reklam, bez przeszkód, bez sensu.

Gdy dawniej w razie kłopotów radiostacja mogła liczyć na stałych i wiernych słuchaczy, tak teraz nikt palcem nie kiwnie w jej obronie gdy jej się noga powinie. Sposób traktowania słuchaczy to w pigułce sposób traktowania społeczeństwa przez instytucje państwowe. Lekceważeni, poniżani, pogardzani, bez przekonania, niechętnie stają w obronie instytucji, które dotąd broniły bardziej interesów swoich członków niż zasad. Nie wychodzą gremialnie na ulice, bo nie potrafią nabrać przekonania, że warto stawać w obronie tych, którzy dotąd okazywali im butę, arogancję i wyższość.

Jeśli Trybunał uznaje za zgodną z Konstytucją ustawę dezubekizacyjną, a analogiczną ustawę detryabunalizacyjną za sprzeczną, jeśli pachnących na kilometr szwindlem lewych zwolnień lekarskich prezes Trybunału nie kontroluje tłumacząc to tym, że Trybunał ma zaufanie do uczciwości sędziów, to jak przekonać ludzi, że to gremium to nie klika, sitwa i kolesie? Szarych obywateli ZUS kontroluje nader chętnie, a szczególną estymą darzy obywatelki w ciąży. Samosąd sędziowski z kolei nie kwapił się nigdy z przywoływaniem do porządku sędziów wydających kuriozalne, sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i rażąco niesprawiedliwe wyroki. Nie ma się co łudzić, że po „reformie” będzie lepiej. Ale na pewno będzie inaczej. Choć w to, że w nowej rzeczywistości stracą pracę akurat stronniczy, nierzetelni sędziowie nawet niemowlak nie uwierzy. Podobnie jak w szkołach i służbie zdrowia dokonana zostanie kolejny raz na wielką skalę selekcja negatywna. To oczywiste, gdy zważyć, że kompetencje, fachowość i przyzwoitość nie idą w parze z serwilizmem i merkantylizmem.

Wracając do tematu warto odnotować, że ostatni kontakt redakcji z użytkownikami miał miejsce cztery lata temu. Wtedy redakcja życzyła im „wszystkiego co najlepsze”, a dziś te życzenia wprowadza w czyn serwując wszystko „co najlepsze w Tok FM”, czyli powtórki. Od tamtej pory jedynym jej życzeniem jest, by słuchacze jak najchętniej i jak najliczniej płacili za dostęp do podcastów, które wszędzie są dostępne bez ograniczeń, ewentualnie poprzedzane reklamami z informacją, że „dzięki reklamie oglądasz / słuchasz za darmo”.

Na koniec zwróćmy uwagę na kuriozalny „Mikrofon radia Tok FM”, dzięki któremu „kontakt nigdy nie był tak łatwy”. Kontakt owszem, nigdy nie był tak łatwy, lecz nie dzięki mikrofonowi Tok FM, lecz dzięki telefonom komórkowym, smartfonom i Internetowi. Zapewne z tego względu numeru telefonu do Redakcji próżno szukać na stronach portalu opinii. A mikrofon? Jeśli Google daje, to grzech byłoby nie wziąć. W przygotowaniu „Słuchawki radia Tok FM” i „Buty radia Tok FM” ułatwiające kontakt z podłożem. A słuchacze? To po pacjentach, klientach, petentach kolejna grupa roszczeniowa — malkontenci, którzy coś chcą, marudzą, niejednokrotnie żądają, oczekują, a głównie przeszkadzają. Przykład mediów publicznych dowodzi, że bez widzów i słuchaczy doskonale można się obejść.

 

PS.
O tym, że w ramce komentarza znikają boczki dz99 informował ponad rok temu. Ponieważ w Redakcji nic nie znikało, więc poprosiła o „sygnał”. Sygnał został wysłany gdy minął jeden miesiąc, drugi, trzeci i nic się nie zmieniło. Reakcją Redakcji na sygnał było trwające do dziś wyniosłe milczenie.

 

Uaktualnienie.
Pod Sejmem trwa manifestacja. Przemawiają politycy, przemawiają liderzy opozycji, przedstawiciele KOD-u, Obywateli RP, występowała p. prof. Monika Płatek, uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska, pseudonim Pączek, Adam Michnik. Czym w tym gorącym czasie zajmuje się pierwsze radio informacyjne? Prowadzi bezpośrednią transmisję? Relacjonuje na bieżąco to, co dzieje się pod sejmem? Skąd! Zajmuje się tym, czym w tym samym czasie zajmuje się państwowa Trójka — sportem! W Trójce (pora emisji: niedziela, godz. 17:00-19:00): W ciągu dwóch godzin słuchacz dowie się o faktach i usłyszy komentarz do sportowych wydarzeń. Nasi reporterzy będą przekazywali informacje ze sportowych aren, goście w studiu skomentują wydarzenia. W Tok (pora emisji: niedziela, godz. 17:00-19:00): W audycji patrzymy na sport z innej niż zwykle strony – nie tylko na wyniki, rekordy, zwyczajne emocje, a przez pryzmat nietuzinkowych bohaterów i zjawisk.

Dodaj komentarz


komentarzy: 2

  1. Nie pamiętam kto powiedział. Nie pamiętam tytułu. To „z głowy” przytoczę ocenę współczesnych mediów.

    Przestały one być uczciwym sprawozdawcą tego co się dzieje.Media służą tylko do zarabiania pieniędzy.
    A im poziom niższy, tym zarobek większy.

    Myślę, że Agora nie jest wyjątkiem.
    Tylko dawnych, sławnych i bardzo dobrych dziennikarzy żal. Odeszli…..

    1. Uważam, że diagnoza to mało. Trzeba głośno krzyczeć, piętnować, krytykować.  Bo media mogą sobie służyć zarabianiu pieniędzy, ale nic nie zarobią bez odbiorców. Michnik to bardzo szybko dostrzegł i bardzo szybko przyznał, że Gazeta istniała dzięki dotacjom państwowych spółek wykupujących w niej, dzięki sprzyjaniu PO, reklamy. Teraz Tok podlizuje się PiS-owi, być może też licząc na to, że będzie w nim reklamował się Orlen, stadnina koni w Janowie czy Lasy Państwowe.

      Trzeba zadufanym w sobie uzmysławiać, że istnieją dzięki nam. I że lekceważenie odbiorców może sprawić, że się odwrócą, a wtedy nikt nie zapłaci ani grosza za podcast, nikt nie wykupi czasu reklamowego.