Program nędzna starość plus

Instytut Badań Strukturalnych przeanalizował wpływ programu 500+ na sytuację kobiet na rynku pracy. W październiku zeszłego roku Wyborcza pisała:

Program „Rodzina 500 plus” ma negatywny wpływ na aktywność zawodową kobiet, ale nie jest on tak drastyczny, jak przewidywano. W drugiej połowie 2016 r., już po wprowadzeniu świadczenia 500 plus, z rynku pracy wycofało się ok. 50 tys. matek.

Najnowsze badania wskazują, że aż 103 tysięcy kobiet z rodzin, które pobierają świadczenie jest nieaktywnych zawodowo. Można było przewidzieć, że tak się stanie. I można by było na tym przejść do porządku dziennego, gdyby pewien „portal sprawdzający fakty i prowadzący dziennikarskie śledztwa” nie prowadził nachalnej propagandy za pieniądze darczyńców*. Oczywiście każdy może się pomylić tyle, że trudno mówić o pomyłce w sytuacji gdy brak dowodów świadczył na korzyść tezy (Koszty ostro zawyżone, brak dowodów na taką skalę dezaktywizacji). Do czerwca zeszłego roku materiały otagowane „500+” ukazywały się co kilka dni, to gdy dowody na to, że mijają się z prawdą stawały się coraz bardziej namacalne portal, sprawdzający fakty nabrał wody w usta i przestał się sprawą zajmować. Za to w jego stylu głos zabrało Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej.

Nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że jedynym czynnikiem wpływającym na wzrost bierności zawodowej rodziców pobierających świadczenie jest świadczenie wychowawcze.

Dane dotyczące wzrostu odnoszą się do osób biernych zawodowo z tytułu obowiązków rodzinnych i związanych z prowadzeniem domu. Dane GUS nie wskazują bezpośrednio na wzrost bierności zawodowej z tytułu świadczenia wychowawczego. Może tu wpadać mnóstwo przyczyn, innych niż opieka nad dzieckiem: opieka nad starszą osobą, złe warunki w pracy, czy w dojeździe do pracy.

Różnice w aktywności zawodowej dotyczą przede wszystkim gospodarstw z jednym dzieckiem. Aby otrzymać świadczenie wychowawcze rodzice wychowujący jedno dziecko muszą spełnić kryterium dochodowe w wysokości 800 zł na osobę. W związku z tym ich poziom zamożności jest niski w porównaniu z osobami niespełniającymi kryterium i może wynikać z pracy jednego z rodziców bądź niskiego poziomu wynagrodzenia. To zaś wiąże się z niższymi kwalifikacjami – osoby o niższych kwalifikacjach mają przeciętnie niższe poziomy aktywności zawodowej od osób z wyższymi kwalifikacjami. Nie dziwi zatem ta różnica, jest raczej naturalna i wynika głównie z różnic pomiędzy przeciętnym poziomem wykształcenia obu grup, niż z faktu otrzymywania świadczenia wychowawczego.

Oczywiście nikt nie twierdzi, co dla ministerstwa nie ma żadnego znaczenia, że „jedynym czynnikiem wpływającym na wzrost bierności zawodowej rodziców pobierających świadczenie jest świadczenie wychowawcze. Raport z którym ministerstwo polemizuje skupia się wyłącznie na kobietach rezygnujących z pracy lub niepodejmujących jej właśnie w efekcie programu Rodzina 500+. 103.000 kobiet, o których mowa w raporcie, to nie są wszystkie kobiety, które są bierne zawodowo.


*Kilka przykładów:
Wszystko, co dobre, to efekt 500 plus! Kuźmiuk interpretuje dane ekonomiczne
150 tys. kobiet odeszło z pracy z powodu 500+? Bzdura
Kariera bzdury. Powtarzamy: 150 tys. kobiet NIE opuściło rynku z powodu 500+
Kobiety odchodzą z pracy za 500 plus? Dowodów brak
Posłanka Nowoczesnej wyłożyła się na programie 500+. Jej opinie są w większości dalekie od rzeczywistości
Nowoczesna przeciw 500 plus używa postprawdy. To, że wszyscy tak mówią, nie znaczy, że tak jest
Petru twierdzi, że 500+ pomaga „zamożnym rodzinom wielodzietnym”. Prawda, tyle że takich prawie nie ma

Dodaj komentarz


komentarzy: 12

  1. Rok 1918 -kobiety w Polsce  otrzymały prawa wyborcze. To nie było tylko uprawnienie  do  wrzucenia  karty  do  urny. To była możliwość nauki, pracy innej  niż służącej, praczki, kucharki. Wprawdzie taką możliwość stworzyła I WŚ, na której zginęła spora ilość męskiej „siły roboczej”, ale przyjmowanie  kobiet  do  pracy w zawodach „męskich” stało się rzeczywistością. Przed wojną nauczanie podstawowe stało się i powszechne i obowiązkowe. I bezpłatne. Po II WŚ każda forma nauki  stała  się bezpłatna.

    Dla  wielu bezpłatność nauki powoduje, że nie  ma  ona waloru czegoś nieosiągalnego.I dla wielu jest swoistym utrapieniem przymusu. Jest jeszcze jeden czynnik – nie ma pustki w organizowaniu czasu wolnego. Najtaniej wypełnia go tv programami, które niweczą i wysiłek włożony wpierw w uczenie się i wymusza programami oraz reklamami zgodę odbiorców na niski poziom życia.

    Typową jest postawa „jakoś to będzie” i obwinianie innych za swoje … lenistwo…wygodę…brak troski o emeryturę.

    To ogólna ocena dotycząca w większości jednak kobiet,ale nie tylko. Odniosę się do własnych doświadczeń. Pracowicie odkładałam na emeryturę by starość sobie móc uprzyjemniać. Dzięki corocznym dopłatom jakie ustalają kolejne rządy,siła nabywcza mojej emerytury znacznie zmalała. Opłacając składki zdrowotne jestem zmuszona korzystać z prywatnej służby zdrowia. Gdybym tego nie robiła,to raczej już bym się tu nie rozpisywała.

    Zamiast korzystać z możliwości podróżowania, robią to lekarze (za pozostawione w ich prywatnych  gabinetach pieniądze przez także innych ubezpieczonych, a czekających w kolejkach na badanie), którzy ratują mnie przed podróżą ostateczną.

    Dlaczego kobiety uciekają od pracy? „Takie będą Rzeczpospolite….” – nikt im nigdy nie powiedział o skutkach. A jeśli nawet usłyszały,to myślenie wyprzedzające mają do miesiąca. Do najbliższej wypłaty męża.

    1. Donald T. wybitny polski wizjoner i reformator miał wizję. Zgodnie z nią nieważna jest umowa społeczna, prawo, przyzwoitość, uczciwość. Liczy się tylko koniunkturalny interes tu i teraz. To oznaczało, że budowany przez dekadę system należało w kilka chwil roz… walić, a pieniądze roztrwonić. Kradzież pozwoliła na chwilowe obniżenie długu. Teraz kolejny rząd przymierza się do odtworzenia tego rozwiązania tylko pod inną nazwą, przy okazji zagarniając to, co jeszcze nie zostało zagarnięte. A emeryci? A emeryci na razie dostają jakieś pieniądze, ale wkrótce to się zmieni, bo z pustego nawet Morawiecki nie naleje.

          1. @Oby.watel
            Nędzne emerytury z romantycznych czasów komuny zostały zastąpione przekrętem powodującym że miały być niższe o 2/3. Teraz z emeryturami należy się pożegnać całkiem.Polska to od 30 lat pole które każda kolejna ekipa przekopuje w poszukiwaniu kasy dla siebie.
            Przypominam że to  p. Vincent z PO, wnuk Rothwelda ukradł kasę, co oczywiście nie ma znaczenia.

                    1. Nie ma uczciwych szmat. Są mniej lub bardziej przyzwoite. Niestety, grabienie pod siebie weszło w decydującą fazę.

                    2. Oby.watel
                      Uczciwa szmata to k…wa która nie udaje damy. Grabież trwa od 1945, ale od 1989 to coś,na co by się nie zdecydował ani Adolf, ani Josip.Byli zbyt przyzwoici.