Prawo Polskiej Kobiety.

Kobieta ma prawo milczeć lub ewentualnie jedynie potwierdzać wykonanie poleceń.

Kobieta ma prawo i obowiązek do badania ginekologicznego raz w miesiącu oraz zawsze w przypadku wyjazdu zagranicznego przed wyjazdem i po powrocie w celu stwierdzenia stanu ciąży i ewentualnej aborcji zagranicznej.

Kobieta ma prawo czytać książki kucharskie i poradniki małżeńskie bowiem celem życia kobiety jest dogadzanie swemu mężowi.

Kobieta ma czynne prawo wyborcze aby mogła oddać głos na siłę polityczna która wskaże jej, jej mąż.

Kobieta nie posiadająca męża ma prawo do adwokata i księdza.

Bierne prawo wyborcze dla kobiet jako zaszłość historyczna jest elementem tradycji lecz powinno być przez kobiety świadome swej roli społecznej odrzucane jako sprzeczne z naturą kobiety.

Kobieta ma prawo do pracy, przyrodzonym zdolnościami kobiet są umiejętności gotowania, sprzątania, prasowania oraz prania, kobieta ma też prawo do innych prac oraz do zarabiania pieniędzy.

Kobieta ma prawo i obowiązek bycia w ciąży. To na polskich kobietach spoczywa obowiązek urodzenia tych „obywateli” , którzy będą pracować na emerytury obecnych polityków.

Stosowanie przez kobiety antykoncepcji jest zbrodnią przeciw wymiarowi emerytur obecnych decydentów.

Prawem i obowiązkiem kobiety jest seks w celu prokreacji, najlepiej z mężem.

Wykształcenie kobiecie jest zbędne posiada bowiem ona przyrodzone zdolności o których było już napisane powyżej.

Kobieta ma prawo do rozwodu jedynie w przypadku bezpłodności męża.

Kobieta ma prawo do życia tak długo, jak długo jest zdolna do rodzenia.

Opieka nad dziećmi jest prawem, dobrem i obowiązkiem kobiety, zrzucanie tej działalności na państwo jest przeciw naturze i jako takie podlega resocjalizacji poprzez wprowadzenie kobiety w kolejną ciąże.

Polska kobieta świadoma swej roli wie że jest jedynie naczyniem na spermę męża i inkubatorem mającym wyhodować kolejne pokolenia,  w tym kobiet świadomych tak jak i ona  swych  praw.

 

W Dniu Niepodległości wpis ten Polskim Kobietom poświęcam.

 

11.11.2017

villk
 

w nawiązaniu do: Ordo Iuris chce ścigać za turystykę aborcyjną. Siedlecka: Może PiS zatrudni detektywa Rutkowskiego?

Dodaj komentarz


komentarzy: 2

  1. Gdyby w Ordo Iuris nie było kobiet ta litania miałaby jakiś sens. Niestety, pojęcie „kobiety” zostało przez postępowych populistów sprowadzone do kategorii „feministki”. Ponieważ nie ukuto jeszcze nazwy dla pań, którym z feministkami nie po drodze i które poglądów pań wyzwolonych nie podzielają, wiec albo udaje się, że nie istnieją, albo zalicza się je do kategorii mizogiń.

    Jeśli wierzyć Gazecie feministki mogą już poszczycić się pierwszym sukcesem — w środowiskach narodowych można spotkać coraz więcej kobiet. Mają prawicowe, konserwatywne poglądy i bronią ich w zdecydowany sposób.