Po równanie

Co to jest „polityczna odpowiedzialność”? To jest to, co zdaniem Grzegorza Schetyny musi wziąć Jarosław Kaczyński.

W czasach minionych przywódcami zostawali ludzie z charyzmą, czyli czymś, co pozwalało im pociągać za sobą tłumy. Dziś przywódcami zostają ludzie nie mający żadnych zdolności przywódczych, żadnej porywającej wizji. Lider partii zwanej Nowoczesna jest tak nowoczesny, że zamiast z żoną na urlop udaje się z towarzyszką partyjną. A co otworzy usta, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Co najmniej od wspomnianego sławetnego wyjazdu urlopowego w gorącym okresie protestu sejmowego było widać, że jest najsłabszym ogniwem ściągającym ugrupowanie w dół. Mimo to towarzysze, a zwłaszcza towarzyszki twardo trwają przy nim, choć potencjalni wyborcy hurtowo i coraz szybciej odwracają się. Teraz partia skurczyła się o prawie 15%, a lider zniknął. Jak się okazało dlatego, że „nie chcę, nie chcę, nie mogę, jestem chory na nogę…” Zachował się więc dokładnie tak, jak na nowoczesnego lidera przystało — nie pisnął ani słowa o stanie swego zdrowia zostawiając partię samą sobie w najgorętszym okresie.

Inny lider, mianowany przewodniczącym największej partii opozycyjnej, co warto przypominać, w programie Moniki Olejnik „Kropka nad i” niemal w co drugim zdaniu deklarował nie tylko, że chce powiedzieć, ale na dodatek, że chce to zrobić wyraźnie. W końcu poszedł na całość i oznajmił, że powie szczerze.

Czy pan się stał populistą? — zapytała niespodziewanie prowadząca program. Nie — oznajmił lider partii opozycyjnej. I dodał zapewniając, że powiedział: Ja powiedziałem bardzo wyraźnie, że PiS nie zrealizował programu swego wyborczego, który miał wpływ na wynik wyborczy, czyli programu 500 plus

Tutaj znajduje się program wyborczy z którym Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów w roku 2005. Tutaj znajduje się program wyborczy z którym Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów w roku 2007. Tutaj znajduje się program wyborczy z którym Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów w roku 2011. Dobrze by było, gdyby lider partii opozycyjnej powiedział wyraźnie gdzie można znaleźć programy PO z lat 2005, 2007, 2011 żeby na nie rzucić okiem i na własne oczy przekonać się, że PO spełniła wszystko co obiecywała, na czele z zapowiedzianą w roku 2005 likwidacją NFZ, która została w 2011 roku skorygowana: Damy Polakom prawo wyboru, komu przekażą swoją składkę zdrowotną, wprowadzając konkurencję dla NFZ. Skoro o programie i obietnicach bez pokrycia mowa, to jeszcze ciekawostka: Zagwarantujemy bezpieczeństwo emerytalne, także wykorzystując dochody państwa z gazu łupkowego do zasilenia funduszy emerytalnych. Konkurencji dla NFZ nie wprowadzili, za to środki z OFE wyprowadzili i w ten prosty sposób bezpieczeństwo emerytalne zapewnili.

Mówię bardzo wyraźnie — wyraźnie jak nigdy mówił Grzegorz Schetyna w programie Moniki Olejnik — że potrzebna jest współpraca między partiami opozycyjnymi. […] Bardzo wyraźnie o tym mówię: partie opozycyjne powinny być razem, koło siebie budować wspólne podejście do wyborów samorządowych, wspólną listę. I jednoczyć i integrować opozycję. Jak to należy robić niedawno pokazał. Na przykład dobrym sposobem na zjednoczenie i integrację jest zgłoszenie bez konsultacji wotum nieufności dla rządu i siebie jako kandydata na premiera. Człowiek nominowany na lidera, nielojalny, który co innego mówi, a co innego robi, to wystarczająca gwarancja, że zmiana władzy nie będzie zwykłą zmianą szyldu? Czy zarzucanie PiS-owi, że nie spełnia obietnic wyborczych w sytuacji, gdy samemu lekce się sobie waży swoje własne deklaracje, nie trąci aby hipokryzją?

Na koniec odnotujmy dla porządku, że na szczerość przewodniczący zdobył się wtedy, gdy został zapytany o pomnik smoleński. Ja po pierwsze powiem szczerze: ja nie widzę powodu dlaczego mają być dwa pomniki. Bez sensu, ale chociaż szczerze.

Czy można sobie wyobrazić stado wilków, na którego czele stoi baran? Człowiek tym różni się od zwierzęcia, że przywództwo potrafi powierzyć niedołędze, który nawet mówić porywająco i przekonywająco nie potrafi. Żaden charyzmatyczny lider nie będzie opowiadał, że chce powiedzieć, tylko po prostu mówi to, co chce powiedzieć. Przedstawia plany, zamierzenia, przekonując do nich opinię publiczną, porywając tłumy. W obecnej sytuacji znowu zamiast glosować za wizją będziemy zmuszeni głosować przeciw obecnie sprawującym władzę. Bez żadnej gwarancji, że ci, na których postawimy będą lepsi, skoro dziś nie mają nic sensownego do zaproponowania.

Skoro odwołujemy się do wyobraźni, to czy jest ktoś w stanie wyobrazić sobie p. Kaczyńskiego, który oznajmia: „Chcę powiedzieć wyraźnie, że cała Polska z was się śmieje…” i Brudzińskiego, który dodaje: „powiem szczerze: komuniści i złodzieje”?

 

PS.
Gdyby ktoś poczuł niedosyt charyzmy, to zapraszam do poczytania (i — ewentualnie — posłuchania) innej rozmowy G. Schetyny z p. M. Olejnik, w której nie deklaruje, że mówi wyraźnie, dlatego nie można się oprzeć wrażeniu, że mówi wyraźnie nie na temat. Ale ocenę pozostawiam p.t. Czytelnikom.

PS. 2.0
Gazeta Wyborcza donosi w materiale pod tytułem Zdradzili naszych szpiegów. Obce służby nie muszą się męczyć, wystarczy im katalog IPN, że Nazwiska prawie tysiąca oficerów i agentów wywiadu PRL i III RP ujawnia publicznie dostępny katalog IPN. Obce służby, nie ruszając się zza biurka, mogą zidentyfikować naszych szpiegów, a potem odtworzyć ich kontakty za granicą. Na szczęście Gazeta Wyborcza za darmo niczego nie zdradzi, dlatego należy koniecznie wykupić abonament. Na wszelki wypadek, żeby nie natknąć się na artykuł pod tytułem „Prezydent ogłasza stan wojenny”. Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej. Skoro można żądać pieniędzy za streszczenie Exposé Beaty Szydło. „Najważniejsze jest bezpieczeństwo Polek i Polaków”…

PS. mrożące krew w żyłach nawiązujące do poprzedniego.
W Faktach po Faktach Jacek Fedorowicz powiedział publicznie to, co podejrzewa wiele osób obserwując poczynania rządu PiS: Zwykło się uważać Jarosława Kaczyńskiego za człowieka niezrównoważonego, owładniętego jakąś ideą, idée fixe raczej […] ja bardzo chciałbym się mylić, ale ja się obawiam, że to wszystko co on robi jest głęboko przemyślane. To jest wszystko według planu, to tak ma być, to nic nie jest przypadkiem. Mamy wyjść z Unii Europejskiej po to, żeby Unia Europejska nie przeszkadzała prezesowi w rządzeniu. […] Czy on się nie boi, że Polska zostanie sama? Nie! On tego chce, bo on wie, ze Putin z wdzięczności za wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej i z NATO będzie się opiekował władzą Kaczyńskiego. I na straży władzy prezesa będzie stała Armia Czerwona. Wcześniej zarzucił optymistom: Naiwnie zakładacie, że za dwa i pół roku będą wybory

Dodaj komentarz


komentarzy: 4

  1. Redaktor Tomasz Piątek postawił bardzo poważne zarzuty Macierewiczowi. Ocierające się o zdradę stanu, o zaniechania związane z bezpieczeństwem państwa.

    Premier powinna zareagować. Chociażby powiedzieć, że sprawdzi czy to pomówienie, czy fałsz. A tu cisza. Bo ogłosił to w niedobrym radiu, napisał w nieodpowiedniej gazecie. Za to powinna mieć oskarżenie z odpowiedniego paragrafu. Za ignorowanie spraw dotyczących bezpieczeństwa.

    Opozycja? Nie ma tam prawie nikogo, kto potrafiłby zachęcić odpowiednią ilość Polaków by zagłosowali na nich. Schetyna? Petru? Jeden i drugi poraża brakiem wizji Polski po PIS.ie. Jeden i drugi nic nie proponuje. I każdy z nich najchętniej dogadywałby się z Kaczyńskim, gdyby ten tylko wyraził taką chęć rozmowy.

    1. Wizję? PO? Totalna opozycja na pokaz i koalicja jak nikt nie patrzy? Schetyna na pokaz bardzo krytykuje Waszczykowskiego, ale na tym materiale widać, że doskonale się rozumieją. Kiedyś podejrzewałem, że PO i PiS to układ pozwalający na rządzenie w nieskończoność. Teraz wydaje mi się, że PiS PO wykolegowało. A to oznacza, że jeśli Schetyna chce zostać kimś, to musi zbliżyc się do PiS-u pod byle pretekstem. I to po cichu robi.