Na początku było słowo. Potem cenzura.

Korea Północna zaatakowała zestaw głośnomówiący usytuowany w pobliżu granicy od strony Korei Południowej. Zestaw głośników nadawał audycje propagandowe skierowane do mieszkańców Korei Północnej. Zasięg działania był niewielki, ale słowa ciężkiego kalibru były. Każdy reżim boi się słów.

W Polsce coraz częściej ci, którzy mówią, co myślą mają kłopoty. Dorota Robaczewska została skazana, bo powiedziała co myśli o nadprutych winem i palących jakieś zioła autorach niesamowitych opowieści opisanych w Biblii. Nergal z kolei zamiast podziwiać autorów i zawartość podarł jakąś książkę, którą nazwał Biblią i poczęstował skrawkami widownię. Jakimś cudem uszedł sprawiedliwości.

Szykujący się do przejęcia władzy dają do zrozumienia, że skończą z prawem do nieograniczonego prezentowania swoich poglądów. Nie wszystkich oczywiście, ale ponieważ to oni będą decydować które są dopuszczalne, więc grozi nam atak na zestawy nadawczo-odbiorcze nadające nie to, co władza chciałaby usłyszeć. Władimir Putin pokazał jak to się robi.

Czy po 25 latach od transformacji wrócimy do punktu wyjścia? Rządząca PO nie pozostawia wątpliwości przymykając oko na słowa, które padły w podsłuchanych wypowiedziach funkcjonariuszy publicznych i nękając tych, którzy nagrania ujawnili. To państwo już dawno nie jest demokratycznym państwem prawa, ponieważ ujawnienie tak kompromitujących materiałów w każdym cywilizowanym kraju skończyło by się dymisją i zakończeniem kariery politycznej. Polsce pod rządami PO bliżej do standardów białoruskich, rosyjskich czy ukraińskich niż zachodnich. Tak więc PiS niczego bardziej popsuć nie zdoła.

Dodaj komentarz


komentarzy: 4

    1. Masz rację. Nie prawa, a prawnym. A to na pewno nie to samo. Jeszcze obowiązująca konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej, art. 2: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

  1. „Nie myśl.   Jeśli już pomyślałeś, to nie mów.  Jeśli już powiedziałeś, to nie pisz.  Jeśli już napisałeś, to nie podpisuj.  Jeśli podpisałeś, to się nie dziw!  Jeśli masz swoje zdanie to się z nim nie zgadzaj.  Władza socjalistyczna jak mówi, że nie da to nie da, jak mówi, że da to mówi.”

    Autora słów nie znam. To wprawdzie o socjalizmie, ale… pasuje do nadchodzących czasów… Było? I co z tego. Znowu może być. Historie lubią się powtarzać.

    To też było? A dlaczego ma nie być jeszcze raz?

    Czy Polska znowu będzie?
    – państwem, którego żołnierze pierwsi wstępują na ziemię innego kraju;
    – państwem, w którym ktoś żyje lepiej, ponieważ wychwala przywódców państwa;
    – państwem, w którym ktoś jest skazany bez sądu;
    – społeczeństwem, którego kierownicy mianują sami siebie na swoje stanowiska;
    – społeczeństwem, gdzie dziesięć osób mieszka w jednym pokoju;
    – społeczeństwem, gdzie są analfabeci i epidemie dżumy;
    – państwem, z którego nie można wyjechać;
    – państwem, gdzie jest więcej szpiegów niż pielęgniarek i więcej miejsc w więzieniach niż w szpitalach;
    – państwem, gdzie ilość urzędników rośnie szybciej niż liczba robotników;
    – państwem, gdzie jest się zmuszanym do kłamstwa;
    – państwem, gdzie jest się zmuszanym do kradzieży;
    – państwem, gdzie jest się zmuszanym do zbrodni;
    – państwem, które ma kolonie;
    – państwem, którego sąsiedzi przeklinają geografię;
    – państwem, gdzie produkuje się znakomite odrzutowce i marne buty;
    – państwem, gdzie tchórzom żyje się lepiej niż odważnym;
    – państwem, gdzie adwokaci są najczęściej w zgodzie z prokuratorem;”

    1. Myślę, ze nie ma się co martwić. Państwem, które ma kolonie na pewno nie będzie, bo stosowny czas przespała. Nie będzie też państwem, chwała Macierewiczowi, gdzie jest więcej szpiegów niż pielęgniarek. Chyba, że chodzi o obcych szpiegów. Wtedy będzie jak najbardziej. No i ilość więzień się na razie nie zgadza. Trzeba będzie ogłosić mobilizację narodową jak przy odbudowie Warszawy i w czynie społecznym zbudować 100.000 nowych więzień.