Ludzie listy piszą

Profesor Chazan, wywalony z roboty w szpitalu imienia Świętej Rodziny* ale w dalszym ciągu obok księży recenzujący podręczniki dla ministerstwa oświaty, doskonale wie jakie są konsekwencje podjętych działań. Kobiecie, która chciała przerwać ciążę, ponieważ badania wykazały, że jej dziecko ma bezmózgowie, pan profesor oznajmił: Dziecko kobiety opisywanej przez media może żyć długo, są propozycje operacji i rokowania nie są złe. Bardzo się cieszę, że pani zdecydowała się donosić ciążę. Niestety, gdy w wyniku donosu, jak się okazało wymuszonego, urodziło się dziecko bez mózgu okazało się, że żadnych propozycji operacji nie ma i nie było, a rokowania są tak złe, że dziecko zmarło po kilku godzinach.

Profesor Chazan, recenzent podręczników szkolnych, z których dzieci uczą się, że bóg jest dawcą życia, stosunek mężczyzny z kobietą bez ślubu to grzech, a mężczyzny z mężczyzną zboczenie, doskonale wie jakie są konsekwencje podjętych działań. W liście skierowanym do prezydenta Komorowskiego prof. Chazan tłumaczy: Ustawa zdecydowanie kłóci się z tą tradycją, wprowadza poważny dysonans w naszej kulturze prawnej. Jej  przepisy  pozwalające  na  niszczenie wielu istnień ludzkich, określające zarodek ludzki, najwcześniejszą formę rozwoju organizmu człowieka jako „grudkę tkanek” nie liczą sią godnością człowieka, dziecka i rodziców, związaną nieodłącznie z rodzicielstwem. I — jak łatwo zgadnąć — na tym nie poprzestaje, ostrzegając, że Ustawa odczłowiecza dziecko. Po to by można je było sztucznie tworzyć selekcjonować, abortować. Życie dziecka podporządkowane ma być pragnieniom ludzkim a nie swojej własnej wartości. Pozory restrykcji maja jedynie zagłuszać sumienia.

Niektóre kobiety po to starają się mieć dziecko, własne dziecko, żeby móc je abortować i podporządkować swojej własnej wartości. Dla odmiany kobiety gwałcone poczynają z bezradności, nie wiedząc co począć z bandytą. Mimo to także chcą abortować nie licząc się godnością dziecka, którego rodzicami są zgwałcona kobieta i gwałciciel. Na szczęście gdy trafią na lekarza typu Chazan, czyli z sumieniem uciskającym mózg, to urodzą, choćby miały to przepłacić życiem. Bowiem dziecko poczęte w wyniku gwałtu dzięki bogu nie będzie cierpieć na zespół ocaleńca. Na dodatek kobiety, nawet te zgwałcona, mogą — argumentują posiadacze uciskanego rozumu — podporządkować życie dziecka jego własnej wartości i porzucić w oknie życia.

Oderwijmy się od pasjonującej lektury, by zerknąć do przepisów. Otóż artykuł 35 mówi, że porzucający podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Oczywiście stoi to w sprzeczności z ideą okien życia. Ale tylko pozornie. Bo nie chodzi o uczłowieczone noworodki, lecz o porzucone psy i — ogólnie — zwierzęta. Albowiem godność człowieka tym się różni od godności psa, że za porzucenie tego drugiego grozi kara, a porzucanie tego pierwszego jest usankcjonowane  poglądami obywateli  wynikającymi  z naszej wielowiekowej kultury,  tradycji i przywiązania do wiary.

Nie od rzeczy będzie w tym miejscu wspomnieć o innym liście, także skierowanym do prezydenta Komorowskiego, a wystosowanym przez zatroskanego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej oraz Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskupa i metropolitę Stanisława Gądeckiego. List w formie i treści przypomina listy głęboko zaniepokojonego aktywu robotniczego adresowane do kierownictwa partii i rządu. W tamtych czasach aktyw nie tylko pisał listy, ale również uczestniczył czynnie w nawracaniu warchołów, chuliganów oraz elementów antysocjalistycznych na drogę cnoty. Obywatel przewodniczący metropolita arcybiskup dostrzega na szkiełku pod mikroskopem to, czego nie dostrzega nikt inny. Dostrzega dzieci nienarodzone. Im właśnie, tuż po poczęciu, odbiera się prawo do rozwoju, narodzin i godnego życia. W ten sposób traktuje się je nie jako osoby ludzkie, ale jako przedmioty, którymi można dowolnie dysponować. Imć obywatel arcybiskup wybiega więc daleko w przyszłość, dalej niż jego pryncypał, który poprzez Chazana pokazał pasterzom i owieczkom, że nie z każdej mąki będzie chleb, z każdego jabłka wino (wody w wino nie potrafi zmienić nawet Bashobora), z każdego zarodka (zdrowy, żywy) człowiek.Trudno nie zauważyć, że jeśli coś faktycznie odczłowiecza, to na pewno nie in vitro, aborcja, czy co tam się jeszcze pasterzom i owcom roi, lecz wiara. Nie tylko odczłowiecza, ale i odmóżdża.

 

_____________
* Święta rodzina to: mąż Józef, żona Maria, syn Marii Jezus i ojciec Jezusa, którym nie jest Józef. Kobiety, zwłaszcza po ślubie, nie powinny jednak wzorować się na Świętej Rodzinie i raczej dążyć do tego, by mąż był jednocześnie ojcem ich dzieci.

Dodaj komentarz


komentarzy: 2

  1. „Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie
    ciężka jest od listów torba listonosza dziś.
    Ludzie zejdźcie z drogi bo listonosz jedzie
    może ktoś na ten list czeka kilka długich lat
    dostanie go właśnie dziś…”

    od biskupa i od lekarza

    Ozdobą mężczyzny jest to, co ma w głowie. Gdy błyszczy intelektem, skrzy dowcipem, bawi słowem, to czegóż chcieć więcej?

    A jak brakuje mu tych zalet? To staje się biskupem i straszy in vitro, ale w mowie jest łagodny jak wilk w owczej skórze. Co zrobić gdy w sukurs idzie mu „lekarz”? Zignorować oszołoma i uciekać, uciekać. Jeśli w okolicy jest szeptunka (inaczej zamawiaczka, znachorka, zielarka)  z jej porad skorzystać. Nie będą tak dotkliwie bolesne.

    Cytat – L. Moczulski