Jak walczyć z populizmem i nowymi formami autorytaryzmu?

Ludzie są wykształceni. Umieją czytać i pisać. Matura jest prawie powszechna i wielu ma wyższe wykształcenie. Ludzie lepiej rozumieją zjawiska przyrodnicze, których dawniej nie rozumieli. Ale ludzie nie rozumieją w jaki sposób działają stworzone przez człowieka urządzenia, które ich otaczają. Wiemy jak działa telewizor: Należy nacisnąć czerwony guzik pilota i wybrać żądany program. Jak to się dzieje, że na ekranie pojawia się żądany obraz nie wie prawie nikt.

Jaka jest różnica między tym, że dawniej nie rozumiano jak działa pies, a obecnie nie rozumiemy jak działa komputer?

Dawniej gdy ktoś stwierdził, że szczury to szkodniki mógł zgłaszać pretensje do Pana Boga, którego uznawano za twórcę wszystkich zwierząt. Dziś gdy ktoś zauważa, że coś mu szkodzi obwinia ludzi, którzy stworzyli szkodliwą dla niego sytuację. To jest zupełnie inne i bardzo rozległe pole konfliktów.

Mało kto posiada umiejętność i możliwości samodzielnego zbadania przyczyn trudnej sytuacji w jakiej się znalazł. Często również brak chęci dogłębnego poznania. Zdecydowana większość posiłkuje się autorytetem.

I TU JEST PIES POGRZEBANY!!!

Dla jednych autorytetem jest Tusk a dla innych Kaczyński. To co oni twierdzą może nie mieć znaczenia. Są tacy, dla których autorytetem jest ksiądz, rabin albo imam. To co oni twierdzą może nie mieć znaczenia. Nie ważne co mówi. Ważne kto mówi. Czasem autorytetem jest specjalista. Naukowiec. Profesor. To również nie zapobiega popełnianiu drastycznych błędów. Nie brakuje nierzetelnych naukowców. Nie brakuje naukowców skorumpowanych.

Gdy różne uznawane przez nas autorytety różnie przedstawiają określoną sytuację, jesteśmy zmuszeni do dokonania wyboru. Błędna decyzja może bardzo źle się skończyć. Jeśli jesteśmy często stawiani w takiej sytuacji to stajemy się coraz bardziej agresywni. Wyjaśnienie głębokich powodów wojny polsko-polskiej o rosyjski Smoleńsk daje szansę na przeciwdziałanie. Właściwa diagnoza ułatwia leczenie.

Smoleńsk pozostanie przy Rosji. Jednak my możemy sobie pomóc. Są dwa sposoby leczenia, które byłbym skłonny poprzeć i jeden przed którym chciałbym przestrzec. Pierwszy sposób to reforma szkolna kładąca nacisk na umiejętność krytycznego korzystania ze źródeł. Drugi sposób to publiczne piętnowanie autorytetów świadomie bądź nieświadomie wprowadzających ludzi w błąd. Do odbierania tytułów naukowych profesora, doktora i magistra włącznie. Ludzie wprowadzeni w błąd przez autorytety powinni żądać i otrzymywać od tych autorytetów odszkodowania za poniesione straty.

Trzecim sposobem, przed którym przestrzegam, jest dążenie do ujednolicenia opinii i poglądów. Wyróżnianie prawdziwej prawdy za pomocą przymusu, czyli faszyzacja.

W Polsce różni ludzie proponują dziś sposoby leczenia paranoi indukującej coraz szersze kręgi społeczne. Należy bardzo uważnie przyglądać się zarówno chorym jak i lekarzom.

PS. Nie posiłkujmy się „amerykańskimi osiągnięciami”. Oni są w znacznie gorszej od nas sytuacji. Diagnozy i recepty podawane przez amerykańskich „uczonych” spychają USA na dno.

Adam Jezierski

Dodaj komentarz


komentarzy: 3

  1. Największym wrogiem populizmu jest wiedza, nauka, prawda. Lansowanej przez PiS tezie, że Polacy masowo ratowali Żydów w czasie wojny kłam zadaje praca „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski” pod redakcją Barbary Engelking i Jana Grabowskiego z Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Ginęło dwóch na trzech Żydów szukających ratunku. Opracowania dostarczają dowodów wskazujących na znaczną, większą niż wydawało się dotychczas skalę udziału Polaków w śmierci Polaków żydowskiego pochodzenia.

  2. USA od lat były wymarzonym EDENEM dla wielu. Chętnych by zamieszkać w tym kraju nadal jest sporo. Z emigracji lat 80. XX wieku są tam tacy „patrioci”, że do dziś nie nauczyli się języka angielskiego. Z miłości do kraju pochodzenia i posiadanego obywatelstwa. Ale w czasie wyborów mają władzę „jednej karty do głosowania: i o rzeczywistości, życiu tu mieszkających decydują.Import „żywności” w jej szkodliwej formie to wymysł z USA. Skutki widać, grubych coraz więcej. Głupie telewizje mącące w głowach, to także pomysł stamtąd. Obywatel ma zarobić, kupić auto, spłacać mieszkanie całe życie, pojechać na urlop i być przekonany, że trafił do edenu.I koniecznie wierzyć politykom, takim czy siakim.

    Co do odpowiedniego kształcenia, pełna zgoda. Tylko kto ma to robić? Przez pokolenie postarano się skutecznie, by nauczyciele byli mierni, wierni, posłuszni. Sposób jest prosty.To programy nauczania, od których najmniejsze odstępstwo jest karane pozbawianiem możliwości zwiększenia i tak niewielkiej pensji.

    Moi znajomi, ludzie z wyższym wykształceniem, którzy dość intensywnie zbliżyli się do KK, przeszli tam takie pranie mózgu, że są jak przybysze z innej galaktyki. Nie pogadasz, nie podyskutujesz. To TY masz słuchać i przyjąć jedynie słuszną wiedzę. A niektórych z nich znałam od dzieciństwa. I kiedyś byli w stosunku do KK letni.

    Czy obecnie jest w Polsce taka siła polityczna, która doprowadziłaby do ogromnych zmian, na granicy rewolucyjnej ale bez przelewu krwi? Ja takich polityków nie widzę. Ale chętnych na wsparcie płynące z ambon już tak. I na układanie się.