… i tak na nas zagłosujecie, matoły

Wczoraj, czy może raczej w dniu wczorajszym, miał miejsce niespotykany, bezprecedensowy spektakl. Oto pod egidą aż trzech stacji telewizyjnych spotkały się dwie panie, które na czele rankingów znalazły się nie ze względu na przymioty i talenta, lecz z braku alternatywy. Oczywiście alternatywa — choć mizerna — jest, lecz po co o niej wspominać w telewizjach, z których jedna nie musi się z widzami liczyć, bo ma swoje, niezależne źródła finansowania, a pozostałe dwie są jeszcze bardziej niezależne?

Tak więc wczoraj, czy może raczej w dniu wczorajszym, doszło do spotkania dwóch pań nie mających absolutnie nic do powiedzenia, za to mających dużo do gadania. Choć twierdzenie, że obie mają dużo do gadania jest grubym nadużyciem. Dużo do gadania ma bowiem tylko jedna z nich. Ta mianowicie która jest premierem, a nie ta, której wydaje się, że będzie.

Nie ma sensu dociekać która z pań wygrała ten pojedynek na monologi. Nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, bowiem nie jest ważny zwycięzca, lecz przegrany. A przegranym jest elektorat, wszyscy wyborcy, zarówno ci, biorący czynny udział w wyborach jak i pozostający w domach.

Byliśmy świadkami bezprecedensowego pokazu buty, pychy i arogancji. Dwie kobiety, które nie mają żadnych predyspozycji do sprawowania najwyższych urzędów w państwie, niesamodzielne, przerzucały się komunałami, półprawdami i frazesami. Nie odpowiedziały na żadne pytanie, nie przedstawiły żadnego programu, planów, propozycji, wizji. Każde pytanie kwitowały bełkotem. Co trzeba zrobić? My wiemy jak. Jak zatrzymać falę emigracji? 500 zł na dziecko… Polska jest szóstą gospodarką w Europie… Przegoniła takie potęgi jak Litwa, Łotwa, Estonia, Grecja, Rumunia, Czechy, Węgry, Słowacja, a także Ukrainę oraz Białoruś…

Nawiasem mówiąc to budujące, że są ludzie z tytułami naukowymi, którzy poważnie podchodzą do sprawy. „Pojedynek” Szydło z Kopacz zakończył się remisem, który daje więcej kandydatce Prawa i Sprawiedliwości — ocenił jeden z nich, a drugi wyjaśnił, że wynik przedwyborczego bicia piany to remis, a to oznacza sukces Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ PO dołuje w sondażach. Gdyby chodziło o audiotele, w którym należy wskazać najgłupszą odpowiedź na najprostsze pytanie, analiza dokonana przez ekspertów miałaby jakiś sens. Problem w tym, że oceniali nie głupawy teleturniej, lecz przedwyborcze spotkanie dwóch pretendentek do fotela premiera. Przy czym już dziś można spokojnie postawić dolary przeciw orzechom, że ani Kopacz nie będzie po wyborach premierem, ani Szydło. Kopacz to wie, a Szydło się dowie.

Nie da się jaśniej i bardziej wprost powiedzieć wyborcom „kochani, jesteście bandą kretynów i chwała wam za to, bo dzięki temu będziemy wami rządzić jeszcze długo i równie nieudolnie”. Kiedyś, ktoś, gdzieś wymalował sobie na sztandarze hasło „Polacy zasługują na więcej”. Nieprawda! Dokładnie na to zasługują, na co zagłosują!

Swego czasu debatę wygrał Duda. Polacy okazali się w czepku urodzeni — zasługiwali na prezydenta z — mówiąc kolokwialnie — z jajami i mają prezydenta. Z ikrą…

Dodaj komentarz


komentarzy: 5

  1. Najgorzej wypadli dziennikarze opisujący debaty. Jakby opisywali walki w kisielu. Nie oglądałam, chciałam przeczytać, kto przedstawił najciekawsze rozwiązania polityczne. A tu nic. „Kukiz dowalił”,”najlepiej wypadł Zandberg” itd. Jakby opisywali konkurs recytatorski albo pokazy modeli.

    Największymi przegranymi są wyborcy, bo ani politycy, ani „dziennikarze” nie potraktowali ich poważnie. Bo najważniejsza jest klikalność, co potem przekłada się na ilość reklam i zyski.

    „Nie mogę wprawdzie powiedzieć, czy będzie lepiej, gdy będzie inaczej;ale tyle rzec mogę, iż musi być inaczej, o ile ma być dobrze”  *

    *Georg Christoph Lichtenberg (1742-1799)

    „Przedstawiciel Oświecenia. Od 1770 był profesorem matematyki i nauk przyrodniczych na uniwersytecie w Getyndze. Twórca niemieckiej fizyki eksperymentalnej i jeden z najwybitniejszych przedstawicieli niemieckiej aforystyki”

    Żył w XVIII wieku, a jego słowa ciągle trafne

  2. „Przed wy­bora­mi rządy ro­bią więcej, niż przez całą kadencję. ” Tomasz Kuza
    Nie oglądałam debaty. Po Twojej ocenie widzę, że słusznie, a że mam do Ciebie zaufanie i nie zmieniasz ocen w zależności od humorów, chwilowej irytacji, to i swoich ocen polityków nie zmienię.
    Powiem jedno: wybranie odpowiednich osób na stanowiska, na doradców, daje możliwość rządzącym do podejmowania właściwych decyzji. Nie wiem kto Kopacz namówił na Kamińskiego. Człowieka, który wielu kojarzy się źle, fizycznie prezentuje się fatalnie, oraz realizuje właściwie swój interes zostania posłem. Odszedł z poradami z PIS i od razu widać poprawę przedwyborczą. Wprawdzie nadal ich „polityka” jest mało warta, ale okazała się lepsza od prezentacji PO. Schetyna krytykujący w takim gorącym czasie Kopacz, to zwykły, nieudolny dupek. Nie rozumieć, że podcina gałąź na której siedzi? Jego sprawa.
    A tzw. eksperci? Można sobie nadać różne tytuły i być jak mysz, która zjadła wiele książek, ale przez to nie stała się mędrcem (jak powiedział mędrzec, nazwiska nie pomnę). Polscy eksperci zawsze dadzą opinię po zdarzeniu, nigdy nie ostrzegą przed nim. A tu? „tę przypowieść sobie Polak kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi” *
    Kogo wybrać? Posła, któremu dałam swój głos w poprzednich wyborach, obserwowałam jak głosuje. I znaczek postawię przy jego nazwisku. Partia, do której należy takiego głosu by nie dostała. Tam potrzebny jest tajfun porządków i wymiatania niewłaściwych. Jakie rozwiązanie byłoby dobre?
    Posłowanie, bycie radnym, senatorem, ograniczyć do dwóch kadencji. Zasiadanie w Radach Nadzorczych, zarządach firm państwowych ograniczyć do 5 lat i też do dwóch razy bycia prezesem lub członkiem rady.
    „„Polacy zasługują na więcej”. Nieprawda! Dokładnie na to zasługują, na co zagłosują!
    Te słowa miałyby sens i rację, gdyby były odpowiednie kandydatury, a nie ciągle „bierni, ale wierni”

    * Jan Kochanowski

    1. Ja włączyłem na chwilę, ale nie zdzierżyłem tego bełkotu. Miałem wrażenie, że to konkurs głupoty, a panie z całych sił starają się wygrać. Coraz bardziej boję się, że demokracja w Polsce właśnie się kończy, a gwóźdź do trumny uroczyście wbiją premier Kaczyński i wicepremier Kopacz.