Dla kogo ta Polska?

Kazań obywatelskich fragment pierwszy

Jesteśmy mięsem. Zwykłym armatnim mięsem. To nic, że teraz nie strzelają w nas metalem, równie groźne jak kule są idee. Propagandziści jak żołnierze niosą swe sztandary i każdy z nich chce wyrwać większy kawałek mięcha dla swej idei, dla siebie. Kim oni są? Różnie. Bywają politykami, którym w swej próżności wydaje się, że wiedzą wszystko najlepiej, bywają dziennikarzami, tymi zawodowymi głosicielami w służbie danej sprawy, przy czym ich motywacje bywają też wielorakie, od przekonań wewnętrznych po zwykłą kasę, bywają księżmi czy też szefami marketingu, decydentami korporacji.

Krzyczą o wyższości swych racji, krzyczą z radia, telewizora, z mównicy sejmowej, z gazet ze swych konferencji, z ambon. Ten krzyk nas ogłusza, przywala nam jak tłuczek w schabowego. Dla ich kasy, zysku, przyjemności, spełnienia ich nadziei zaczynamy się kłócić między sobą. Wchodzimy w ich grę nie znając reguł ani zasad nie mając żadnej szansy na wygraną.

Też zaczynamy krzyczeć, budujemy barykady, odgradzamy się od innych, chcemy pokazać że jesteśmy lepsi, że nie jesteśmy „mięsem” tylko podmiotem sprawy. Łudzimy się, że coś znaczymy, że coś możemy  w tej wojnie ugrać, zaczynamy się łudzić dokładnie tak jak ci propagandziści, którzy są takim samym „mięchem” swych korporacji jak my mięchem ich sprawy.

 

Dla kogo więc ta Polska? Dla zawodowych kłamców ? Dla samooszukujących się, uległych, z miękkimi kręgosłupami przyklaskiwaczy? Dla głosicieli jedynych prawd? Żołnierzy jedynie słusznych idei?

Jesteśmy śmieszni w swych kłótniach. Dajemy się w nie prowadzić jak barany na rzeź.

Owszem tematy tych kłótni są zasadnicze i podstawowe tyle tylko, że my — tak jak wszystko — rozumiemy je tylko powierzchownie, nie potrafimy się w nie zagłębić, nie potrafimy i nie chcemy zrozumieć istoty sporu, wystarcza nam pokrzykiwanie i medialny szum dla naszego poczucia. że żyjemy i że świat się kręci.

Nie potrafimy się twórczo kłócić o kształt świata czy choćby tylko Polski, czy Europy, kłócimy się o aborcję, o kasę, o dostęp do prawa, władzy i koryta. Jak świnie pchamy się by być bliżej karmy, by być bliżej michy. Jesteśmy mięsem, tylko jeszcze o tym nie wiemy i nie zrozumiemy tego, póki nie zaczniemy umieć z sobą rozmawiać, póki nie zaczniemy umieć się z sobą twórczo kłócić. Póki nie zamienimy destrukcji pokrzykiwań na rozmowy.

Póki to się nie zmieni póki będziemy głusi na cichy szept, Polska będzie dla ryjący się do koryta świń, a nie dla Obywateli.

 

24.09.2016
villk

Dodaj komentarz


komentarzy: 8

  1. Rządzący zostali wybrani w drugich wyborach, gdzie szef PIS nie głosił, że są oszustwem. Jeśli tak oszukiwanie jest popularne, to mam rozumieć, że tym razem kto inny oszukiwał? Wygrany?

    Czasami zwraca się uwagę na procent faktycznie głosujących na PIS i że nie jest to prawdziwy obraz wyborców. Ci co nie poszli, bo im się nie chciało, bo mają to w nosie, zagłosowali także na PIS.

    Zachowania, mowy, ustawy płynące ze strony PIS maja szeroką aprobatę. Czy przeciwnicy PIS używają innej mowy? A co jest zamiast argumentów? Inwektywy albo Q-przecinek, Q-wstawka, Q-argument. Od samej góry do dołów. Tacy maczoiści-chamoiści. Ci nie będą dyskutować, wymieniać uwag. Otrzeźwieją gdy zostaną powołani by w boju iść na Smoleńsk i odbić Samolot. Dyrygowani przez M z Warszawy albo Madrytu.

    Może to taka bolesna nauka społeczeństwu dana za głupotę ich niby-polityków, panoszenia się kleru bezkarnego, widzenia tylko siebie, a nie całości. Albo się naród obudzi, albo w jeszcze większą niedolę wpadnie.

    Jeszcze do lat 30. XX wieku uczono 11 przykazania w codziennej modlitwie. „Pamiętaj abyś kościołowi należną dziesięcinę w terminie oddawał”. Może teraz do tego grzechu ciężkiego nie wrócą, bo dostają więcej niż z dziesięcin. W historii Polski, nie była Ona nigdy tak materialnie zobowiązana wobec KRK jak obecnie. Brakuje na szkoły, na szpitale,na pomoc biednym, ale nie brakuje na coroczny haracz w postaci 15 mld zł dla KrK. Komuś przeszkadza, że z jego podatków tak są opłacani? Ktoś się buntuje?

    Dumny Polak otrzymał duszę niewolnika. A to nie wróży szybkich zmian. Chyba, że będzie jak za PRL i zabraknie na jedzenie albo zabraknie jedzenia. Pusty brzuch może być powodem by zmiany nastąpiły.

    Jesteśmy śmieszni w swych kłótniach. Dajemy się w nie prowadzić jak barany na rzeź
    =================================================================
    Zobacz tu na TOK gdy ktoś nie zgadza się z przedstawianym poglądem, ma inne zdanie w całości lub części, to nie otrzymuje kontrargumentów, a jest słownie poniżany, wyśmiewany. Przecież można taką wypowiedź zignorować. Ale nie, trzeba temu „idiocie/idiotce” dołożyć, by zrozumiał, że jest „głupcem”. Zwróć uwagę, że w chamskich komentarzach na TOK fm bryluje @zdzisek1949. I co? Nic, niech sobie ubliża, zawsze to parę kliknięć. Jeśli są takie „drobiazgi” to co mówić o karaniu większych, jak na sali sejmowej POD KRZYŻEM! poseł PIS pokazuje palucha w ordynarnym geście? I najprawdopodobniej zostanie znowu wybrany, bo pleban tak nakaże?

    Leopold Staff:

    Bądź z serca pozdrowiona,
    Ojczysta święta mowo !
    Niby łańcuchem złotym
    Wiąże nas twoje słowo.
    (…)
    Tyś nasza twierdza, tarcza,
    Opieka i obrona,
    Ojczysta święta mowo,
    Bądź z serca pozdrowiona!

    Czy ten cytat pasuje do mów sejmowych, gazetowych, medialnych, komentarzy czytelników?

    1.  
      Pytasz dla kogo Polska? Proszę o wybaczenie za drugi wpis, ale znalazłam odpowiedź za Wirtualną:

      Czwartkowa „Rzeczpospolita” napisała, że blisko 2 mln zł nagrody z zysku zarządzającego polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego EuRoPol Gazu za 2015 r. rozdzieliły między siebie władze spółki – w tym dwóch nowych prezesów i pięcioosobowy polski skład rady nadzorczej EuRoPol Gazu, którego współwłaścicielem jest PGNiG. Decyzję w tej sprawie podjęło w czerwcu walne zgromadzenie spółki, w praktyce – również władze PGNiG. „Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że nowi prezesi w spółce w 2015 r. nie przepracowali ani jednego dnia, a członkowie rady nadzorczej – tydzień” – napisała gazeta

      Jak dowiedziała się PAP ze źródła w spółce, decyzja o wypłacie nagród została zaakceptowana przez RN spółki i resort skarbu 22 czerwca br. Od tego, czy nagrody zostaną wypłacone wszystkim, w tym rosyjskim członkom władz spółki, rosyjscy udziałowcy uzależniali zgodę, by część z 1,6 mld zł aktywów EuRoPol Gazu znalazła się na kontach w polskich bankach. Z informacji PAP wynika, że od końca sierpnia br. 540 mln zł z tej kwoty ulokowano na koncie w PKO BP.

      Podkreślam: Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że nowi prezesi w spółce w 2015 r. nie przepracowali ani jednego dnia, a członkowie rady nadzorczej – tydzień – napisała gazeta.

      PiS wszystko zrobi dla dobra Polski. Nawet wysokie łapówki są dla jej dobra. Bo jak inaczej to nazwać?

      1. Za GW:

        Kaczyński w Jachrance uczula posłów PiS: Pod koniec roku będą dramatyczne posiedzenia Sejmu, przygotujcie się psychicznie

        Klub Parlamentarny PiS obraduje na wyjazdowym posiedzeniu w podwarszawskiej Jachrance. Spotkanie jest zamknięte dla mediów. Według naszych informacji prezes PiS Jarosław Kaczyński przemawiał godzinę. Co mówił?

        Kaczyński chwalił sukcesy rządu, ale przede wszystkim koncentrował się na zagrożeniach. Przestrzegał, że PiS może się „potknąć o własne nogi”. – Może nas zabić zawrót głowy od sukcesu. To powiedzenie znane z historii Związku Sowieckiego, bo to tytuł artykułu Stalina, ale to dobry tytuł – mówił Kaczyński…

        Zakupy na święta i nie tylko należy zrobić wcześniej.
        Czy będzie powtórka 13 grudnia 1981 r?

          1. To w sobotę dnia 10.12.2016 r będzie pasowało. Jak czcić to czcić.

            Dnia 12.12.1981 r pod naszym domem była inna organizacja ruchu. W koszarach stacjonowało ileś tam tysięcy żołnierzy. Musieli jechać do Gdańska, bo kierowali się na wschód. Od koszar do naszego domu może być 3-5 km. Zależy z których pojazdy wyjechały. I już pod naszym blokiem kilka z nich „rozkraczyło się” Ściągnęli je w dzień. Piszę po to by zastanowić się jakie wojsko i do czego zostanie użyte.

            Niedzielne Macierewicza to chyba nawet nie potrafią stanąć przyzwoicie w dwuszeregu. Ale uzbrojony ONR, ćwiczące prywatne oddziały na wschodzie mogą mieć ochotę by dostać po galotach. W Szczecinie stacjonują wojska NATO. W Kołobrzegu jest tylko jednostka remontowa. Niewielu żołnierzy. Za to obibok kościelny ma pałacyk do dyspozycji. Dowódca (chyba) w randze pułkownika mieszka w bloku.

            Ale chętni by zamknąć sędziów, dziennikarzy, komentatorów, może niektórych wojskowych i policjantów, aktywnych emerytów,  zawsze się znajdą.

            A może z bratnią pomocą zobaczymy innych Słowian? :-)

            1. Nie

              Na polecenie Antoniego Macierewicza na Ukrainę wyjechało 18 polskich komandosów.

              Towarzyszy im oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego. 19 żołnierzy jest uzbrojonych po zęby, każdy zabrał ze sobą ok. 2 tys. sztuk amunicji. Pojechali kilkoma toyotami Hilux. Stacjonują na terenie Donbasu, w strefie przyfrontowej, około 80 kilometrów
              od linii frontu.

              Ministerstwo dementuje te informacje.

              Jeśli chodzi o te słynne jednostki obrony terytorialnej, to wygląda na to, że… będzie jak zwykle, gdy dyletanci zabierają się za coś, o czym nie mają zielonego pojęcia. Za to Rosjanie mają. Po co przedsiębiorstwo sprowadza się na skraj bankructwa? Żeby można go było za bezcen przejąć. Po co rozbraja się kraj i skłóca ze wszystkimi?

              W krakowskiej jednostce strzeleckiej JS-2039 należącej do „Strzelca” było wielu zwolenników Falangi. Członkowie tej grupy fotografowali się z flagą Donieckiej Republiki Ludowej, brali udział w pikietach poparcia dla separatystów rosyjskich w Donbasie przed ambasadą Ukrainy w Warszawie. Nie kryją swoich prorosyjskich sympatii i jawnie krzyczą o potrzebie wyjścia Polski ze struktur NATO.

              1. O tym, że w wojsku są wybitni, dobrze przeszkoleni, rozumni i zdyscyplinowani żołnierze jestem w 100% przekonana.

                Ale są i tacy: Gdy zdarzył się wypadek i śmierć poniosło 96 osób, to jeden z fircyków- żołnierzyków będąc na terenie Rosji powiedział do M. Laska, że on nie będzie się tu szarogęsił ani żaden z Rusków. Taki chojrak. Na pytanie czy zna się na badaniu takich wypadków, czy zna język rosyjski a może angielski, goguś wzruszył ramionami, obrócił się i już go nie było.

                Ile takich mądrali jest na wyższych stanowiskach wojskowych? Z doniesień medialnych wiadomo, że jeszcze w latach 90.tych oficerowie, którzy ukończyli z wyróżnieniem West Point, byli zsyłani do tzw.zielonych garnizonów. Co oznacza, że z ich wiedzy nikt z wyższej szarży korzystać nie chciał.

                O przekrętach w armii czasami donoszą media. i jest z tymi sprawami cicho. Przypomnę, że Agencja Mienia Wojskowego – to zadziwiające trwanie i trwanie. Nie potrafią latami pozbyć się majątku? A może dzięki możliwościom mają spokojne zajęcie, dochody osobiste i świadczone dochody wyższych rangą by nie stracić posady.

                To tylko moje domysły. A może obrywki z handlowania przeznaczone są na drugi obieg armijny taki jak w jednostce strzeleckiej JS-2039? Poza tym gdy wojsko mało ćwiczy, wojny nie ma, to chłopy się nudzą. Nie tylko znudzone dzieci mają swoiste „pomysły”.

                Jeszcze za PO dochodziły informacje o tym, że na wschodzie Polski mogą powstać prywatne armie, bo są zamożni, którzy gotowi są wyćwiczyć i uzbroić takie grupy. Przypuszczam, że osoba, która ujawniłaby prawdę o takich działaniach, musiałaby z rodziną dla bezpieczeństwa opuścić Polskę. Czy sojusznicy z NATO wiedzą o takiej ewentualności? Trudno powiedzieć. Czy prywatni wojskowi mogą dogadywać się z Ruskimi? Daleko nie mają.

                A ja przypomnę, że Rzeczpospolita miała w swojej historii taki okres, gdzie prywatne armie były lepiej wyposażone, wyszkolone, były liczebniejsze niż wojska królewskie. Skończyło się to utratą niepodległości. By potem w kolejnych powstaniach najlepsi tracili życie, zdrowie, majątki, byli deportowani na daleki Wschód.

                W razie jakichś akcji na poborowe wojsko rządzący niszczyciel nie musi liczyć. Przecież nie znamy siły uderzenia „prywaciarzy”

                1. Najpierw buduje się dobrobyt, potęgę gospodarczą, a potem armię. Potęgą militarną byliśmy w średniowieczu, bo nie kupowaliśmy licencji na miecze i zbroje tylko produkowaliśmy je sami. Teraz zamiast wspierać rodzimą naukę i przemysł wspieramy obce. Prężymy licencyjne, kupione gdzie indziej, przestarzałe muskuły…

                  Nie damy, by nas gnębił wróg!
                  Tak nam dopomóż Bóg!

                  ksiądz Międlar
                  Ksiądz Międlar