Czas wielkiego postu…..

Czy czas postu nie powinien być czasem pokuty, wybaczenia, proszenia o wybaczenie? Szczególnie u tych, którzy rozprawiają o sile swojej wiary, o potrzebie służenia Kościołowi? Tak, tak, Kościołowi, nie Bogu, nie Jezusowi.

Co dzieje się w Polsce w czasie wielkiego postu? Dokonuje się sądów, nikczemnie traktuje byłego prezydenta, powoduje się następne podziały, zamieszanie. Przy tym wszystkim jakoś nie słychać biskupów. Przyczaili się. Tylko biskup Flaszka próbował obsobaczyć Wałęsę, a ten zapytał go: kto wyrządził większe szkody?

Wielkanoc po polsku! (…) – Pogańskie święto. Koszyczki ze święconką, śmigus – dyngus, a poza tym już tylko stół zastawiony żarciem. Radość z obfitości niezasłużona, bo nie było postu” Miałaś na myśli post duchowy, który w ogóle, twoim zdaniem, nie pojawiał się w tandetnej odmianie katolicyzmu, jaki celebrowali ludzie z miasteczka, a pewnie i większość w tym kraju. Grzechy zmieniły się w grzeszki. Zostało ich zresztą niewiele. Zapomniano o pysze, o braku miłości bliźniego, o pogardzie, zachłanności, zazdrości, lenistwie, nieumiarkowaniu w jedzeniu i piciu, bluźnierstwie. Zapomniano też o grzechach zaniedbania i zaniechania. Nikt nie pamiętał o odpowiedzialności za powierzony człowiekowi świat i o konieczności wyspowiadania się z każdego śmiecia rzuconego na ulicy, z każdego niepotrzebnie wyciętego drzewa i kopniętego psa, który jakoby nie miał duszy.

Nie mogłaś znieść kolejek przyczepionych przed Wielkanocą do konfesjonałów. Wyobrażałaś sobie te nudne wyliczanki – wiele razy kłamałem, mówiłem brzydkie słowa, uderzyłem syna, zdradziłem żonę, miałem nieczyste myśli. Więcej grzechów nie pamiętam… A potem szybkie rozgrzeszenie i pokuta, litania lub dwie zdrowaśki.

Bez konieczności odkupienia grzechów, naprawienia szkód, przeproszenia skrzywdzonych. I już następny klepie znaną od lat wyliczankę. Jaki Bóg by to wytrzymał!

Hanna Kowalewska, książka wyd. w 2001 roku.

Czy znacie inny czas postu? Czy katolicyzm otworzył bliźniego na bliźniego, czy pod obecnym przewodnictwem biskupów wybranych przez JPII nastąpiła jakaś poprawa? Może któryś powiedział, że znęcanie się nad Wałęsą ma niewłaściwy czas, może powiedział o niewłaściwym postępku?

Za miliardy co roku, za judaszowe 26 milionów politycy mają swoje rozgrzeszenia. Ktoś te pieniądze nie tylko daje, ktoś po nie tłuste łapska wyciąga.

Są jednocześnie tacy:

i tacy:

A potem w Wielkanoc obmyją wyszorowane nogi, które do biedaka nie należą.

Czas postu, wybaczenia. Tylko czy można wszystko wybaczyć?

Dodaj komentarz


komentarzy: 2

  1. Oczywiście, że wszystko sobie można wybaczyć. A nawet należy.

    W związku z postem przypowieść biblijna. Oto misjonarz chodzi, naucza i nawraca. Trafił do pogańskiej wioski. Przekonał jednego z mieszkańców, któremu bardzo się spodobało, że bóg wszystko stworzył i jest taki miłosierny. Uszczęśliwiony misjonarza zaprowadził nawróconego nad rzekę, kazał mu wejść do wody, polał go i oznajmił:
    — Od dziś nie nazywasz się Boląca Pięta lecz Piotr. Musisz się codziennie modlić, a w piątki nie wolno ci jeść mięsa, tylko ryby.
    W któryś piątek misjonarz zachodzi do p. Piotra i widzi go zajadającego pieczeń z dzika.
    — Przecież tłumaczyłem ci że w piątki nie wolno jeść mięsa?! — powiedział z wyrzutem.
    — To nie jest mięso, to szczupak — zaoponował Piotr.
    — Jaki szczupak? Co ty opowiadasz? Przecież to udziec dzika!
    — Mylisz się. To nie jest dzik. Wytłumaczę ci. Upolowałem dzika. Wrzuciłem go do rzeki, polałem wodą i powiedziałem: od dziś nie jesteś dzikiem tylko szczupakiem. To jest ten szczupak.

    PS.
    niezależna.prl donosi, że „Bolek” znalazł ciekawego obrońcę. Arcybiskup Gocłowski: zostawcie Wałęsę w spokoju: Wałęsa odegrał tak fantastyczną rolę w historii współczesnego świata, dlatego trzeba z szacunkiem podchodzić do tego, jaki jest. Nikt z nas nie jest wolny od słabości. Kiedy słyszę jakiegoś polityka, który opowiada, że obecnie kończy się komunizm w Polsce, jestem przerażony. Czy 25 lat zostało przekreślone? Komunizm upadł pod koniec lat 80.!

    Co to znaczy prawda? – pytał Piłat, ale nie chciał słuchać odpowiedzi Chrystusa. Prawda jest taka, że mamy wolność, demokrację. Pamiętajmy o dramatycznych latach 70.! Ktoś, kto popełnił grzech i się wyspowiadał, ma prawo do spokojnego sumienia.

    Dzięki bogu na każdego, kto nie buczy w chórze, są gotowe haki:

    Abp Gocłowski sam powinien mieć wiele do powiedzenia na temat postkomunizmu i prawdy. Jego nazwisko wymieniano w kontekście afery Stella Maris. Chodzi o Wydawnictwo Archidiecezji Gdańskiej „Stella Maris” Sp. z o.o., które korzystało ze zwolnienia z płatności podatku dochodowego od osób prawnych w części przeznaczonej na cele statutowe Kościoła katolickiego. Wykorzystano to do nielegalnego transferu ogromnych pieniędzy.

    1. Zauważ, że haki, teczki będące w posiadaniu jednych są dobre. Wszyscy inni z teczkami to prawie zbrodniarze. Przecież zadziwiająca kariera Antoniego musi opierać się na teczkach. Jeśli Lech Kaczyński był takim przywódcą i nie ma na niego teczek, to albo to było dziwne przywództwo, albo przywództwo sterowane, albo przywódca był miernej jakości.

      A Zachód też się nie poznał. Nobla dali jakiemuś Bolkowi.Teraz Wałęsa jasno powiedział, że nagrodę noblowską dał na Jasną Górę, na cele charytatywne. Nie było słychać ani o jednej pomocy potrzebującym. Widocznie darowizna Wałęsy była mniejsza niż to co dostali od obecnej ekipy.

      Historyjka z rybą jest super. Ilu wierzących zechce na tyle wysilić swój umysł by ją zrozumieć? Podobno ci nie wątpiący są silni wiarą. Co wtedy z apostołem Tomaszem? Jego Jezus nie potępił, a zwątpienie usprawiedliwił. Tu religianci mijają się z prawdą. Moją prawdą, bo swoimi słowami potrafią wszystko obrócić na własną korzyść.

      Odpuść winy bliźniemu swemu. Czy deklarujący publicznie wiarę rozumieją te słowa? Przecież nie są obowiązujące niedowiarków, a tych z silną wiarą. Widać taka to…bylejaka wiara. Ważne bij, zabij, dobij. W imię boże! Alleluja i do przodu