Czarną parasolką w kaczy kuper

Jak zwykle przybyłem prawie godzinę przed rozpoczęciem imprezy.

Była policja i kilka osób wyglądajacych na organizatorów. Policji niewiele.  Zajmowali się „oczyszczaniem” z samochodów parkingu przed siedzibą „Nowosolidarności”. Widać było, że policja nie spodziewa się dużej frekwencji demonstrantów.

Około 15.30 większa grupa organizatorów przywiozła i zmontowała nagłośnienie.

Manifestanci zaczęli przybywać. Kobiety nie zdominowały tłumu. który w najlepszym momencie (apogeum) liczył 300-400 osób. Kobiet było nieco więcej niż mężczyzn. Nie było dominującej grupy wiekowej wśród demonstrantów. Nie pojawili się żadni kontrdemonstranci.  Odpuścili zwolennicy produkcji chazanów zdolnych jedynie do ochrzczenia w wierze katolickiej.

Na tego rodzaju imprezach bardzo istotna jest lista obecności. Ważne kto przybył. Czasami jednak o wiele bardziej istotne jest kogo nie było.

Na budynku, w którym urzęduje Duda 2.0 wywieszono ogromny baner. Na tym banerze tekst uchwały o aneksji przez Neosolidarność symbolu zwycięskiej walki stoczniowców. W zamieszczonym na banerze komentarzu uchwałę zarządu Neosolidarności nazwano prawem, a działalność Dudy2.0 obroną świętej własności symbolu. Wtedy przywłaszczonego symbolu.

Pod uchwałą Neosolidarności z 1989 starannie wypisano listę osób, które za nią głosowały. Niemal wszyscy są dziś znanymi politykami należącymi do różnych partii. Był poniedziałek. Sejm nie obradował. Gdańscy posłowie i senatorowie z zasady w poniedziałki są w Gdańsku i mają dyżury w swoich biurach poselskich. Na manifestację przebyła jedynie Henryka Krzywonos Strycharska. Nikogo z listy osób, które ukradły narodowi symbol Solidarności nie było. Ukradły, okazało się nieskutecznie, jako że prokuratura odmówiła śledztwa po wniosku złożonym przez Neosolidarność.

Brak pomorskich posłów PiS jest oczywistą oczywistością. Wybrany poseł zachowuje się zgodnie ze swoim sumieniem, to znaczy poseł z PiS wykonuje polecenia i odgaduje chęci Jarosława Kaczyńskiego, bo jak nie… Brak senatorów i posłów (w tym posłanek) opozycyjnych świadczy jednoznacznie o ich impotencji. Tę nieobecność odczytuję w jednoznaczny sposób. Tchórzliwie boją się podpaść klerowi katolickiemu i będącym pod wpływem epidiaskopu wyborcom.

Możliwe jest także, że nie przyszły i nie przyszli bo zgadzają się z Kaczyńskim i także chcą naciskać na kobiety, żeby rodziły chazany do ochrzczenia w jedynie prawdziwej wierza katolickiej. Taka możliwość zboczonego katolickiego talibanizmu u posłanek opozycji istnieje lecz jest mało prawdopodobna.

PS. Przed demonstracją organizatorzy rozdawali plakaciki z symbolem protestu przedtawiającym czarny cień kobiety z parasolką na tle symbolu „Solidarności”. Wpadłem na pomysł, żeby dać swój egzemplarz do podpisania posłom, którzy przybędą na imprezę. Podpisała jedynie Henryka Krzywonos. Oczywista oczywistość. Kilka telewizji filmowało scenę podpisywania przez H. Krzywonos mojego egzemplarza plakatu. Telewizji nie oglądam, ale może ktoś z was widział to wTVP. TvN, Polsacie … albo gdziś indziej? Jeśli widzieliście to napiszcie w komentarzu.

.

Czytaj więcej:
………Adam Jezierski.

Dodaj komentarz


komentarzy: 1

  1. Jestem także w grupie, co tv nie ogląda. „Aktywność” posłów PO spowoduje zasłużone ich wyautowanie z polityki. Wprawdzie niektórzy przymierzają się do samorządów, ale  ci mniej znani nie wykorzystują swojej szansy by zaistnieć. By powiedzieć coś rozsądnego. Ale gdy rozsądku, mądrości w nich niewiele, a byli w Sejmie dla pieniędzy za podnoszenie łapska według wskazań „z góry”, to i żałować nie ma czego.

    Teraz jest najlepsza okazja by tworzyć nową partię, bo PO jest przegrana. Tworzyć z rozsądnym, realnym programem, umiejętnie „nową” nagłaśniać, ale bez wszechobecnych połajanek. Opracować i notować wszelkie łamania prawa przez PIS. I nie straszyć rządzących klapsem w postaci Trybunału Stanu. A wskazywać  na odpowiedni artykuł Kodeksu Karnego. I mówić, że taki podpis, takie rozwiązanie będzie powodem do orzeczenia kary.

    Takiej kary: „CZĘŚĆ SZCZEGÓLNA

    Rozdział XVII Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej

    Art. 128. § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

    § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    § 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”
    Warto zawsze korzystać z porad prawnika, który określi słuszność zarzutu.Po to by nie była to pisowska mowa. Ludzie rozumieją znaczenie słów kodeks karny, trybunał – to coś niewiadomego.PIS wygrał, bo stosował przesłania do tych najmniej obeznanych i rozumiejących, a po takim przesłaniu rozumieli wszyscy.
    To taki swoisty apel do polityków na Twoje ręce. ;-) Pozdrawiam