Aleppo –Warszawa

Krew, kurz, ruiny, oczodoły okien puste z widokiem na niebo. Zarwany strop i ten wciskający się we wszystko kurz. Maleją zapasy wody, sił,  rośnie za to świadomość beznadziejności i cmentarze… I rośnie wściekłość wraz z obojętnością, taki dziwny stan umysłu, gdy wszystko jest jasne, a jednocześnie obojętne, to stan gdy brak snu jest prawie tak samo wielki jak brak amunicji. A świat znów współczuje i znów zostawi kolejnych powstańców, znów wolność przegra z kolejnym rosyjskim wyzwoleniem, wyzwoleniem w imię ładu, aby ochronić czyjś istniejący stan posiadania, aby ocalić mniejszym złem i mniejszym kosztem czyjeś dobre samopoczucie.

Trupy nie komponują się z tym dobrze, ale kto będzie rozliczał zwycięzców? To przecież tylko jeszcze jedna wojna, jeszcze jedno miasto,  jeszcze jedno powstanie. Dzisiejsza czołówka do porannej gazety położonej przy filiżance kawy i słodkim rogaliku — ”Warszawa walczy”,  a przepraszam dziś to nie Warszawa, dziś Aleppo płaci krwią za marzenia i tylko wyzwoliciel od marzeń ciągle ten sam tak jak w 1944 tak i w 2016. Aleppo jak Warszawa będzie wolne i tej wolności nie przeciwstawi się nikt, z wyjątkiem trupów.

 

14.12.2016
villk

 

te listy to żywa hańba dla zachodu dla zachodu, którego my Polska jesteśmy tym razem częścią…

Mieszkańcy Aleppo wysyłają swoje ostatnie słowa: „Gdzie jesteście?”, „czekamy na śmierć”

Dodaj komentarz


komentarzy: 6

    1. Doprawdy? Padają wielkie słowa. Warto nie poprzestawać na nich, ale uświadomić sobie KTO tej zbrodni na ludzkości dokonuje. Gdy „cywilizacja zachodnia” stając w obronie wartości interweniowała w Iraku czy Afganistanie wieszano na niej psy za „zbrodnie”. Jakie zbrodnie? A to gdzieś zginął cywil, a to bandyci wysadzili się na jarmarku czy w świątyni. Teraz w Aleppo masowo giną cywile. Otwarte pozostaje pytanie ilu z nich radośnie pląsało na wieść o tym, czego dokonali ich pobratymcy z wieżami WTC? Ilu z nich wspiera fundamentalistów i państwo islamskie i chętnie utopiłoby cywilizację zachodu w morzu krwi?

      Może zamiast rozdzierać szaty warto pomyśleć czy problem Syrii jest w ogóle do rozwiązania. Obalenie Saddama nie rozwiązało sprawy, a wręcz przeciwnie, stworzyło nowe zagrożenia, konflikty i umocniło fundamentalistów. Co da usunięcie Asada? Umocnienie się Państwa Islamskiego i kolejny konflikt?

      Trzeba także zwrócić uwagę, że w konflikt wmieszała się potęga nie kierująca się żadnymi zasadami, ale za to niebywale skuteczna propagandowo. Gdy w Iraku zginął przypadkiem jakiś cywil natychmiast zachód był odsądzany od czci i wiary, oskarżany o ludobójstwo, łamanie praw człowieka i Putin wie co jeszcze. Gdy Rosjanie prowadzą dywanowe naloty nie przejmując się losem cywili, obracając miasto w perzynę nie oni są przedmiotem krytyki ale… też zachód, który powinien „coś” zrobić. Coś czyli co? Wdać się w otwarty konflikt z Rosją po to, żeby wzmocnić al-Kaidę i Państwo Islamskie?

      Na koniec jeszcze jedno. Otóż porównywanie Aleppo do Warszawy jest równie trafne jak porównywanie Guantanamo do Oświęcimia.

      1. Co do Oświęcimia – nie ma zgody na takie porównanie. Chociażby biorąc miliony zamordowanych, prowadzone „badania medyczne” na żywych. Mój wujek zginął w Auschwitz – Birkenau bo został złapany przez es-mana na wzięciu malutkiego pomidora. Rozdeptano mu buciorami klatkę piersiową. A wysłano go tam na skutek sąsiedzkiego donosu, bo jako chłop nie zakolczykował jednego prosiaka. Depczących po jego ciele było kilku es-manów.

        Wojnę zaczęło państwo, które nie ma względów dla innych. Za rozpętanie tamtejszego piekła odpowiadają USA. A Putin to stalinowiec z europejska ogładą, ale z myśleniem Stalina. W Rosji budują batiuszce pomniki. Na Syberii.

        To że tam nawet ktoś odtańczył jakiś taniec, nie spowoduje, że pójdę w jego ślady. Cierpienie, śmierć – to cierpienie i śmierć ! A skojarzenia? I w Warszawie i w Aleppo ciągi zrujnowanych domów podobne. Ból rannych, śmierć bliskich – podobne.

        Jak pamiętasz, pisałam, że sposób „przyjmowania” uchodźców w niezorganizowany ich napływ, zrodzi problemy, konflikty i spowoduje, że wśród nich znajdą się ukryci terroryści. Miałam uwagi do braku organizowania. Potraktowano to jako sprzeciw przyjmowania migrantów. Nawet gdybym tak napisała – to tylko jednostkowy pogląd. I dopuszczalny. Jak się okazało miałam rację, a Niemcy zaostrzają warunki pobytu.

        Kto najbardziej cierpi? Prawdziwi uciekinierzy. W RFN za ich przyjmowaniem było ponad 70% społeczeństwa. Teraz jest niespełna 30%. A żądania by migrantów wydalać są coraz większe.

        Zakładanie, że ktoś cieszył się z WTC i teraz należy mu się kara, zbyt przypomina prawych. Wybacz za te słowa, ale…..padły.

        Jednak Aleppo chwały światu nie przynosi. Ani Zachodowi, ani Wschodowi. Za daje możliwość produkowania broni, którą będzie sprzedawać się każdemu kto zapłaci.

        1. Przyznam, że nie rozumiem. Po kolei:

          Wojnę zaczęło państwo, które nie ma względów dla innych. Za rozpętanie tamtejszego piekła odpowiadają USA. A Putin to stalinowiec z europejska ogładą, ale z myśleniem Stalina. W Rosji budują batiuszce pomniki. Na Syberii.

          Jaką wojnę i z kim? W Syrii wybuchło regularne powstanie krwawo tłumione przez reżim Asada. Nikt się w konflikt nie wtrącał, choć zachód kibicował rebeliantom. Dopóki nie okazało się, że przewagę zyskuje państwo islamskie. Amerykanie nie zdecydowali się na interwencje zbrojną, a w końcu w konflikt zbrojnie wmieszała się Rosja. Teraz Rosjanie prowadzą eksterminację miasta, a winę ponoszą Amerykanie?

          To że tam nawet ktoś odtańczył jakiś taniec, nie spowoduje, że pójdę w jego ślady.

          ?

          Zakładanie, że ktoś cieszył się z WTC i teraz należy mu się kara, zbyt przypomina prawych. Wybacz za te słowa, ale…..padły.

          Kto zakłada, że ktoś cieszył się z WTC i teraz należy mu się kara? Jeśli niejasno się wyraziłem to wyjaśniam, że chodziło mi o to, iż ludzie dziś walczący z Asadem jutro jako Państwo Islamskie mogą ruszyć w bój z cywilizacją zachodu.

          Co do uchodźców to prawda jest taka, że wyborcy sobie nie życzą obcych. Nawet muzułmańscy wyborcy. Bo to oznacza uszczuplenie środków, mniejsze wsparcie, większe trudności ze znalezieniem pracy. Ciekaw jestem jak powitaliby mieszkańcy Zielonej Góry 100.000 uciekinierów z Katowic. Przywitaliby ich z otwartymi ramionami, odstąpili pokoje, podzieli się zasobami, wzięli na utrzymanie?

          1. Widzę, że jednocześnie pisaliśmy. Jeśli USA i Zachód są bez winy, to po co stoją tam ich wojska? Stoją bezczynnie? Weź pod uwagę, że nasza prasa oszczędnie relacjonuje i niekoniecznie piszą prawdę. Raczej celują w emocje czytających.

             

            Tak, niestety, zrozumiałam to o WTC. Ale już wszystko jasne. Czy poszliby na wojnę? Zdecydowanie tak. Wszak ich kler ma duże wpływy. Imamowie na Zachodzie wielu nakłonili na dżihad.

            Co do Polaków i otwartych ramion…..tak jak ich kapłani nie zamierzają z nikim się dzielić.

        2. Jak wygląda pomoc społeczeństwom Afryki? od 1940 r do 2010 r Afryka otrzymała od Zachodu jeden trylion dolarów. To jedynka i osiemnaście zer.

          1 000 000 000 000 000 000 !!!!!!!!!!!!!!!!

          Czy w Afryce widać ten napływ gotówki?   To dane z książki, napisanej przez Szweda, który wiele lat mieszkał w Ugandzie. Czy w ramach tej pomocy liczy się także koszty kolejnych wojen? Nie wiem, ale wszystko być może.

          Szkolnictwo, opieka zdrowotna, drogi, bezpieczeństwo, rozwój ekonomiczny – to nadal strefa marzeń. Dlatego są takie ciągi migracji. Bo pieniądze pomocowe bardzo często padają łupem korupcji. Są też możliwością zakupów broni. Przecież „demokratycznych” rządów nikt nie rozlicza na co pieniądze zostały wydane. Nikt też nie sprawdza jak wyglądają wybory, a po nich liczenie głosów.

          Trzeba dodać, że na czele rządów afrykańskich zwykle stoją wykształceni w USA lub na Zachodzie prezydenci. Przykładem jest tu chociażby Asad. Współdziała z Putinem. Czy zmiana kolejnego prezydenta na sojusznika USA, cokolwiek w Syrii by zmieniło? Zmieniłoby się zycie przeciętnego Syryjczyka i jego rodziny? Wątpię.

          Problemem jest to, że ludzie są w średniowiecznym myśleniu, a otrzymali broń i ochotę na dostęp do środków XXI wieku. Wyższe wykształcenie nie ma żadnego znaczenia.

          Tak jak w Polsce. Radziwiłł, Chazan – to też średniowieczne myślenie i stawianie religii przed wiedzą. a przecież czas taki, że bez wiedzy medycznej niewiele można choremu pomóc. Nie na darmo KK tak wepchnął się do szkół podstawowych.

          Dodam, że ja na lekcje religii chodziłam do 10 klasy. Powody były w czasie ogólniaka raczej pozareligijne. Po prostu ksiądz to był mądry człowiek. Rozmowy z nim były ciekawe i dawały do myślenia.

          I co ze mnie wyrosło? :-)