Jak to na prowincji… „ładnie”

Lubię historię. Ale nie ciekawi mnie historia militariów, wojsk, uzbrojenia. Szczegóły są mi obce. W miejskiej kablówce był czas nadawania wiadomości. Gdy z pokoju z telewizorem usłyszałam jęk i słowa… „o boże….” musiałam zobaczyć co się dzieje.

W obecności dyrektora muzeum stała grupka przebierańców przebranych w stroje wojskowe II RP. Wojsko jak wojsko. Takie lub podobne mundury były przed II wojną.
Cały wpis

Słowa… i co się z nimi dzieje….

Polityka już mnie męczy. Ciągle te same wypowiedzi, ciągle te same inwektywy. Ciągle z tej politycznej strony taka sama głupota. A mnie się zachciewa mądrych, roztropnych, myślących, grzecznych w mowie i zachowaniu ale potrafiących wepchnąć szpilę gdy trzeba….

Dlatego dziś o czymś innym. O słowach. Tytuł zachęcał informacją o nowościach. Zaczęłam czytać. I na samym początku utknęłam już na trzech nieznanych mi słowach. Można zajrzeć do słownika, ale wtedy można „zrozumieć” to, czego tam nie ma. Zostawiłam więc artykuł w spokoju.
Cały wpis

Ułatwianie życia złodziejom, oszustom i innym cwaniakom…

(….) „- Byłam w szoku, gdy pewnego dnia zaczęłam odbierać upomnienia z wezwaniem do spłaty jakichś pożyczek. Sądziłam, że to jakaś pomyłka. Interwencje w tych firmach na nic się nie zdały. Wszyscy dawali mi do zrozumienia, że to mój problem. Zgłosiłam sprawę na policję. Dowiedziałam się także, że ktoś założył na moje nazwisko konto w innym banku i właśnie na nie wziął pożyczki. Sprawa jest w toku, a do mnie wciąż przychodzą wezwania do zapłaty z firm windykacyjnych, które straszą mnie procesami sądowymi …” ONET.

O nieuczciwych komornikach zabierających majątki osobom nikomu niczego nie winnym, o propozycjach napływających z internetu o możliwości pożyczki „bez dowodu”, każdy z nas się styka. Wiedzę muszą mieć prokuratorzy, policjanci, ci od ochrony państwa, „politycy”, „dziennikarze”. NIKT w tak ważnej sprawie jak bezpieczeństwo finansów obywateli nic nie robi.
Cały wpis

Jak Polacy… Słowińców wykończyli.

Do poruszenia tego tematu zainspirował mnie Qielih pisząc, że mieszka na Kaszubach, ale tam mało już osób mówi po kaszubsku.

Jako nastolatka część wakacji spędzałam na terenie, który kiedyś był ziemią Słowińców. Byli odłamem Kaszubów. Ale jak kiedyś i w Polsce nawet między wsiami, mowa ich bardzo się różniła. Mieszkali nad jeziorem Gardno, Łebsko w okolicznych wsiach. Wieś Kluki stała się skansenem położonym w Słowińskim Parku Narodowym. Park to nadzwyczajne miejsce z ruchomymi wydmami przemieszczającymi się i zasypującymi rosnący las, a nawet jakieś dawne wsie. Po jakimś czasie wydmy odsłaniają zasypane miejsca.

Park był miejscem pieszych wędrówek. Niezapomnianych!!! Zobaczyłam tam cud przyrody, który pamiętam do dziś. Odpoczywaliśmy na wydmie. Po lewej stronie Rowokół (najwyższe wzniesienie na Pomorzu – obecnie z wieżą widokową). Po prawej stronie jezioro Gardno i wpadająca do niego rzeka Łupawa, a w dole cud – łąka.
Cały wpis

Prezydent nie rządzi…..

Król panuje, ale nie rządzi. – Rex regnat sed non gubernat.

Prezydent nie rządzi! I dlatego należy pozbawić go uprawnień do zarządzania armią, bo jest dublowanie stanowisk w tej sprawie. Prezydent – minister. Bałagan w wojsku najlepiej o tym mówi.

Kukiza wybierali przede wszystkim młodzi. Zapytam, czy ktokolwiek rozmawiał w szkole (liceum, gimnazjum, podstawówce) z młodymi o ważności i SKUTKACH dokonywanych wyborów? Nie o tym, która partia lepsza albo gorsza. O skutkach dokonywanych wyborów! O tym jak wrzucona karta może wpływać na rzeczywistość, na ich życie, pracę.
O tym jakimi blagierami najczęściej są politycy.
Cały wpis

Omerta… omerta… omerta…

Mafia jest to grupa osób działająca w biznesie, mająca swoje wpływy wśród polityków, w policji, w prokuraturze. Członkowie mafii nie płacą podatków, a korzyści mają z działań gospodarczych zabronionych przez państwo. Z takich dochodów inwestują w działalności oficjalne.

Dlaczego im się to tak udaje? Jednym z warunków bycia w po polsku zwanej grupie przestępczej jest umiejętność zachowania tajemnicy. Czyli OMERTA – zmowa milczenia. Nieformalne prawo zabraniające członkowi mafii informowania o przestępstwach mafii osób z tym przestępstwem niezwiązanych, w szczególności sędziów i policji.
Cały wpis

Gryfici…

Herb

GRYFICI – słowiańscy książęta Pomorza. Wpływy ich sięgały za Odrę. Swoją siedzibę mieli w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Drugi zamek jest w Słupsku. Ten jest mniejszy od Szczecińskiego, ale obydwa są otynkowane na biało.
Gryf był herbem książęcym. Od niego powstała nazwa rodu. Jak zdarzyło się to w Polsce i innych państwach Europy, na skutek dzielenia księstwa na potomków, zmniejszały one nie tylko swoją powierzchnię i znaczenie, ale na skutek kłótni stawały się albo łupem, albo wpadały w wasalność.
Cały wpis

3 x 3

Dzień minął spokojnie, bo jest obowiązkowa cisza przedwyborcza. Za jej zakłócenie grozi wysoka kara pieniężna Nie będę pisała o kandydatach, ani nie będę żadnego chwaliła, bo za co niby chwalić.

Ponieważ w większości piszą tu panowie, to przepiszę parę słów o kobiecie. Nie mam talentu wieszcza, od puchów marnych wyzywać nie będę. Napiszę o kobiecie… prawdziwej:

Prawdziwa kobieta nigdy nie ma:
1. CZASU
2. PIENIĘDZY
3. W CO SIĘ UBRAĆ
Cały wpis

Co pan biskup chce…..?

Tu odpowiem Villkowi, bo będzie to słów sporo.

Mili rodacy tak chętni żądaniom KrK, któremu ciągle mało dostatków, powinni wystąpić z petycją do Sejmu, Senatu, nowego prezydenta kraju, całego rządu by zwrócono wszystkie dobra Kościołowi, nawet gdy były one tylko w jego chwilowym posiadaniu.

Lista mocno okrojona, ale na początek… wystarczy.
Cały wpis

Niech się święci 1. maja….

Sytuacja w Chicago była napięta już kilka lat przed wydarzeniami z 1886 roku. Fatalne warunki pracy, niskie płace i praca do dwunastu godzin na dobę były standardem. Na zapowiedź zwolnień na dużą skalę związkowcy zorganizowali protest, w którym wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Celem było wywalczenie 8 godzinnego dnia pracy. Tym razem obyło się bez strzelania do protestujących.

Nie był to jednorazowy protest, powtarzał się w kolejnych dniach. W końcu ktoś wydał rozkaz i policja zaczęła strzelać do robotników. Nie wiadomo ilu ich zginęło. Zginął jeden policjant, kilku zostało rannych. Ale co tam jacyś robotnicy. Są od roboty. I tyle. Trzy lata po krwawych zdarzeniach II Międzynarodówka ustaliła dzień 1 Maja Świętem Pracy. W Polsce było ono obchodzone już od 1890 roku mimo represji i wbrew woli zaborców.
Cały wpis

Mężczyzną… być

Nie będzie żadnej analizy. To tylko zapis na podstawie obserwacji. Ten zapis jest cząstkowy, wyłapujący negatywy. Nic na podstawie własnych przeżyć.

Bardzo szybko dorastające dzieciaki wyróżniają się w wybieraniu rodzaju zabawek. Chłopcy wolą różne pojazdy (samochodziki, czołgi), imitacje broni, ale i klocki, dziewczynki wolą lalki. To nie jest szczegółowy opis, bo nie o to chodzi.

Jest XXI wiek, a w rodzinach wychowanie chłopców wygląda często jak w XIX wieku. Nie są uczeni niczego. Porządku, sprzątania, robienia sobie papu, prania. Mają od tego matkę, która po pracy, po domowym gotowaniu zrobi wszystko Bo „synek jeszcze się w życiu napracuje” Co takim matkom nie przeszkadza narzekać na męża, że leń, że nie pomaga, tylko „piwko i mecze”.
Cały wpis

Być kobietą…. (ostatni)

Rozwój mężczyzn, szkolnictwo, obyczajowość odbywa się w sposób ewolucyjny. To co u mężczyzn wynika z naturalnej zmiany czasu, u kobiet przebiega rewolucyjnie. Kobiety jak te kwiaty (można przy okazji posłuchać jak artysta o kobiecie śpiewa).

Zdobyte prawa wyborcze, to przede wszystkim prawo do zarobkowania według wiedzy oraz upodobań. Prawa wyborcze to także możliwość nauki. Ale to zdobycze rewolucyjne, powodujące gwałtowne przemiany obyczajów i praw. To pozbycie się prawnych i religijnych zakazów. Mija prawie 100 lat od chwili gdy Polki oraz inne Europejki i Amerykanki mimo pozyskanych praw nie zawsze mogą wpływać na ich tworzenie.
Cały wpis

Duchowość rozwijana i tłamszona

Qielih spowodował, że wróciłam pamięcią do dawnych lektur, zainteresowań. Pamięć zawodzi, książki znalazły innych czytelników, zostały strzępy wspomnień i refleksji. Aby ułatwić sobie pisanie po wszystkie cytaty sięgnę do Wikipedii.

Oglądane w dzieciństwie filmy przedstawiały dzikich Indian, którzy w podskokach, obiegali ognisko, wymachiwali tomahawkami i coś wykrzykiwali. Książki w swoich opisach zachowań „dzikich” też przedstawiały ich podobnie. Bardzo rzadko zdarzało się by podróżnik oprócz opisania zachowań, postarał się zgłębić wiedzę o tych czynnościach. On był cywilizowany, do czynów dzikusów nie schylał się. Nigdy nie spotkałam się z opisami co Indianie mówili, o czym śpiewali i co ten rytuał miał znaczyć. Czy był tylko cielesnym okazaniem potrzeb, czy też przeżyciem duchowym.
Cały wpis

HUNA, Hawajczycy, Świadomość….

Sprawa jest o tyle trudna, że książkę czytałam ho, ho, jak dawno. Nie marzyłam nawet o zobaczeniu Hawajów, bo ówczesny nasz świat nie przewidywał realizacji takich fanaberii.

Autor (tłumaczenie z angielskiego na polski), którego nazwiska niestety też nie pamiętam, był białym. Zetknął się z religią, bo potrzebował pomocy medycznej. A ta którą otrzymał od lekarza z dyplomem nie pomagała i nie usuwała choroby. Ponieważ zachowywał się przyzwoicie w stosunku do Hawajczyków zaoferowano mu pomoc, ale nie mógł nikomu zdradzić imienia osoby pomagającej i zaprowadzającej do niej. I tego w książce nie zrobił.

Amerykanie na Hawajach znaleźli się już w XIX wieku. Odkryte przez Cooka, stały się ten daleki kawałek ziemi dobrym miejscem do interesów. I tam jak wszędzie pokazali swoją butę, chciwość i nachalność. Jacyś dzicy Hawajczycy nie wymagają przecież kurtuazji. Sprawa oparła się aż o rząd USA, by porządki wróciły do względnej normy.Porządki prawne, ale nie zachowania.
Cały wpis

Zobaczyć i ….

Jeśli chodzi o zmienianie miejsca pobytu, to ludzie dzielą się na dwie grupy. To moje prywatne podziały. Jedni siedzą w swoich domach, ogródkach, nie wyjeżdżają dalej niż do miasta pobliskiego. Jadą na zakupy, do lekarza,czasami na wesele lub pogrzeb. Nie czują potrzeby zmian. Prowadzą tak bardzo osiadły tryb życia, że każdy dalszy wyjazd jest co najmniej przykrością.

Druga grupa to wieczni wędrowcy. Tak jak nasi przodkowie, których przymus zmiany miejsca, wojna, walka i ucieczka przed nią popychał do miejsc nowych, nieznanych. Może też potrzeba zawładnięcia nowym terytorium. Nie wliczam do tej grupy turystów jeżdżących na wczasy w odległe miejsca, a potem głoszących: w tym roku byliśmy… sporo nas to kosztowało, ale w końcu stać nas na to… gospodarze paskudni… dodatkowe opłaty… pies przeszkadzał i trzeba było dopłacić… jedzenie marne… itd.
Cały wpis

Być kobietą….. (3)

Toczy się dyskusja, a właściwie to są przemowy, bo dyskusja to też wysłuchanie strony drugiej. Na tematy in vitro, aborcji, przemocy domowej. To posłowie, księża najczęściej dają wytyczne co dla baby jest dobre, a co nie.

Nikt kobiet o zdanie nie pyta. Te będące w jakichś grupach formalnych lub towarzyskich zabierają głos w swoich sprawach. Otrzymują za to ze strony męskich gadaczy – wszystkowiedzących epitety. Najczęściej używanym jest FEMINISTKA. Nadany temu słowu wydźwięk pejoratywny, sugerujący coś gorszego niż obelżywe k…..a. Widać to szczególnie na forach.

Każdy kto ma inne zdanie jest rodzajem „antychrysta” atakującego święty KrK. W dodatku jest durniem, niedoukiem i czym tam jeszcze. Są tak wyspecjalizowani w poniżaniu innych, że musieli przejść odpowiednie szkolenie. Czy na zajęciach w seminariach? Może tak, może nie, może się zasługują u biskupa na parafię z wyższymi dochodami.

O zdanie kobiet nie pytają. Te maja być posłuszne. Wszyscy inni też. Jednak straszenie ekskomuniką nie zadziałało. Przedobrzyli? Przesolili?
Cały wpis