Zabrali… fujarkę

Katastrofa samolotowa spod Smoleńska to stały temat od 5 lat. Podobno przygotowano program obchodów 5 rocznicy na cały dzień. Przez te lata nikt z przypominających o katastrofie nie brał pod uwagę przeżyć rodzin. Nawet w kilka miesięcy po zdarzeniu, gdy były one nadal mocno odczuwane.

Zdarzyło się, że dziennikarze upublicznili nowe, czy nie nowe odczyty z czarnych skrzynek. Teraz lecą głosy ze strony tych, co niczyich przeżyć nie brali pod uwagę, że… rodziny…. że wybory… że tak nie wolno….. że grają Smoleńskiem….

Jednym słowem grajek na smoleńską nutę instrument stracił.   Chwilowo, czy na zawsze?  Czas przed wyborami zrobił się ciekawszy. Nie należy tak mówić, gdy zginęło 96 osób? No…a wolno było w sprawie śmierci korzystać… z parówki… i pozostałych pomysłów Macierewicza?
Cały wpis

Małpy… lepiej…

W warszawskim ogrodzie zoologicznym odeszła ze świata 31.letnia małpa. W pawianim gatunku to wiek poważny. Zwykle harcujące małpy przyciągają oglądających. Szczególnie dzieci. Tego dnia małpy siedziały spokojnie, patrząc w stronę zwłok.

Jedna małpa leżała nieruchomo. Nie żyła.
Cały wpis

Polak mądry….?

„W najnowszym sondażu CBOS dotyczącym stosunków państwo-Kościół respondenci byli proszeni o wskazanie sytuacji, które ich rażą. 88% osób nie raził krzyż w miejscach publicznych, 83% – religijny wymiar przysięgi wojskowej, 82% – religia w szkole.

81% badanych nie raził udział księży lub biskupów w obrzędach i uroczystościach państwowych, a 78% – święcenie przez księży miejsc i budynków użyteczności publicznej. 75% respondentów nie rażą księża występujący w publicznej TVP.
Cały wpis

Prawne czy nieprawne życie w Polsce?

Krystian Broll był cenionym pracownikiem dużej firmy projektowej, dorabiał jako inspektor nadzoru budowlanego. Jego problemy zaczęły się, kiedy w katowickim Ośrodku Pomocy Społecznej próbowano go namówić do zawyżenia przetargów. Kiedy odmówił, został wyrzucony z pracy i zaczął otrzymywać pogróżki. Gdy złożył zawiadomienie w prokuraturze, w odwecie sam został pozwany o „groźbę karalną” i trafił na badanie psychologiczne
Cały wpis

Ptaki…..

Obudziłam się dziś około godziny piątej. Nie zapalałam światła. I mocno zaspana zerknęłam w okno. Z okna widzę katedrę zbudowaną w XIII wieku. Ma zakończenie wieży inne niż znane mi budowle tego typu. Szeroka wieża ma zwieńczenie w postaci trzech szpiców. Dwa boczne są w kształcie ostrosłupów, a środkowa jest ostrosłupem wysmukłym i dużo wyższym. Tak dla informacji dodam, że katedra kołobrzeska jest jedynym pięcionawowym kościołem w Polsce.
Cały wpis

Czy szczęście… zawsze zależy od nas samych?

„Szczęście jest wypadkową tego wszystkiego, co człowiek w życiu przeżył i posiadał. Stanowi niejako zamkniecie jego rachunków życiowych, jest – „bilansem” jego życia”

Wł. Tatarkiewicz

Jesteśmy codziennymi poszukiwaczami szczęścia. Czasami uszczęśliwia nas rzecz niewielka. Okazana sympatia, pomoc w trudnej chwili, życzliwość nawet nieznanej osoby. To są momenty chwil szczęśliwych. Jesteśmy poszukiwaczami szczęścia przez wielkie S. Czasami Szczęście nie jest  do końca sprecyzowane. Powoduje to, że ciągle na nie czekamy. Różne rzeczy lub stany ducha, majątku, czynią ludzi szczęśliwymi.
Cały wpis

Wojenko, wojenko… i zmyślenia niby historyczne…

Dziś w moim mieście był Komorowski. 70 lat temu zostało one zdobyte i w wyniku walk w 90% zniszczone. Czy były to tylko zniszczenia wojenne trudno powiedzieć. Po walkach co jakiś czas wybuchały w mieście pożary, a sprawców nigdy nie znaleziono. Podobno wiele  domów można było uratować, ale sytuacja polityczna była niepewna, to ze zdobytego miasta jechały wagony cegieł na odbudowę stolicy.

Pan Komorowski złożył wieniec na cmentarzu, gdzie jest kwatera zabitych w walkach o Kołobrzeg. Miasto, czyli jego władze, mieszkańcy corocznie świętują dzień 18 Marca. Jest to ostatni dzień walk i zwycięstwo nad Niemcami.
Cały wpis

5. Nie zabijaj!

5. Nie zabijaj — to zapis z Dekalogu. Przeczytałam kiedyś, że zapis ten został źle przetłumaczony, a jego pierwotne brzmienie to: nie morduj!

Czy między tymi dwoma słowami ZABIJAJ i MORDUJ jest w rzeczywistości duża różnica? Wszystko zależy od okoliczności. W prawie mordowanie oceniane jest surowiej, jako działanie z rozmysłem, mające na względzie np. dobytek mordowanego, celowe pozbawienie życia. Zabijać można w efekcie, pod wpływem emocji, chwilowej niepoczytalności. I to pozbawianie życia traktowanie jest łagodniej.

Do pisania na ten temat „zachęcił” mnie płynący z Watykanu apel, by po wykorzystaniu wszystkich możliwych środków politycznych, podjąć działania wojenne w obronie chrześcijan.
Cały wpis

Jedzie pociąg z daleka…

Miałam ostatnio możliwość skorzystania z przejażdżki po szynach.

Poprzedni raz jechałam pociągiem tak dawno, że ile lat temu to było, nie sposób przypomnieć sobie. Może dwadzieścia…. a może i jeszcze kilka?

Ciekawość jak wygląda teraz na kolei była spora. Już od kupowania (w przeddzień wyjazdu) biletu zaskoczenie ogromne. Za „szybką” siedzi uśmiechnięta pani ubrana w białą bluzkę i czerwony krawacik. Twarzowe to.
Cały wpis

DURA LEX, SED LEX – TWARDE PRAWO, ALE PRAWO

Docierające do wiadomości obywateli dziwne zachowania prokuratury, umarzanie spraw niepokoi. Jednych bardziej, innym jest to obojętne. Jeszcze innym wygodne, bo w Polsce idzie żyć i zarabiać.

Niepokój, oburzenie budzi jednak gdy dotyczy to najwyższych urzędów, osób, które powinny mieć nieskalaną opinię. Niedawno zachwiała porządkiem sprawa odznaczenia prezesa Sądu Najwyższego. Pierwszy sędzia w Polsce. Jak dotychczas żaden w czasie pełnienia swoich wysokich obowiązków ludowi „nie podpadł”. Od Watykanu dostał odznaczenie. Sąd Najwyższy orzekał w sprawie nieruchomości należnych – nie należnych KrK. Z korzyścią dla tegoż. Czy to odznaczenie jest nagrodą za korzystne wyroki? Padały takie pytania. Publicznie był przepytywany przez dziennikarzy Rzepliński. Jego najczęstszą odpowiedzią było: „i co z tego”?

I co z tego? Ano nic, nadal orzeka, nadal przewodniczy.
Cały wpis

Co uraziło cenzorów Gazety.pl?

Tak wygląda ocenzurowana odpowiedź na blog „Zaszczuci Polacy

Mnie spotkało podobne zachęcanie. W podobnym kierunku. I to przez osobę, która nigdy nie była aktywna społecznie. Teraz w wieku przed 80-tką uaktywniła się.

Przyznam, że nie znam obecnego programu historii, ale zachowania młodych, ich poszukiwania i uleganie dziwnym wpływom pokazuje, że nie jest dobrze. Jeśli prokurator oddala skargę na malowanie hakenkreuza, bo dla niego swastyka to „symbol miłości”, to skutki wszelkich podobnych w wymowie działań będą niedługo widoczne.
Cały wpis

Ile w nas… z cieniów przodków?

Każda rodzina swoje tradycje. Najczęściej są wynikiem zwyczajów dwóch domów. Ze strony ojca i ze strony matki. Widać to z okazji świąt, imienin. Podaje się potrawy często obecne na stole tylko z okazji. Pije napitki specjalnie przyrządzane. Stroi się stół lub nawet pokój. Wiele z obyczajów zanika lub zniknęło, bo kultura codzienności już inna.

W wielu domach zachowano obyczaj sprzątania przed świętami. To stara tradycja polegająca na usuwaniu wszechobecnego brudu, a małej potrzebie by go nie było. Święta więc „ku chwale” pucowano kąty. Poza tym z okazji Wielkanocy „majono” tatarakiem pomieszczenia. Bo przychodził pleban by poświęcić jedzenie. Honoru doświadczał tylko bogaty gospodarz. Ci biedniejsi dostawiali swoje koszyki gdzieś z boczku.
Cały wpis

Przyjaźń…….

Przyjaźń…..coś bardzo rzadkiego, niezwykłego, niebywałego…. Nie pojawia się nagle jak piękna miłość. Wydawać by się mogło, że jest  towarzyszem życia. I że każdy jej doświadcza.

Nigdy nie miałam przyjaciółki. Koleżanki tak. Ale bez potrzeby spotkań częstszych niż imieniny lub inne podobne okazje. Czy wiele przez to straciłam? Nie sądzę.

Ludzie najczęściej mówią o swoich znajomych – przyjaciele. I o tym, że mogą na nich liczyć. Jakoś nikt nie zapewnia o swojej wzajemności.  Mają przyjaciół, mogą zwrócić się do nich o pomoc. Czy przyjaciele też mogą na taką pomoc liczyć?
Cały wpis

Korupcja… nasza codzienna…

Co się dzieje z dobytkiem pozostawionym na podwórzu, gdy część płotu przewrócona, a gospodarzowi nie chce się go naprawić. Nie chce, albo nie ma głowy do takich spraw…..

Nie każdy zdecyduje się sięgnąć ręką i wziąć cokolwiek.  Jeden nie weźmie, bo nie należy tak robić, drugi nie weźmie, bo będzie się bał. Niegospodarnego, albo jego połowicy. Może też innego sąsiada. Przewiduje kłopoty z policją, sądem. Uważa, że nie warto ryzykować.
Cały wpis