Naziści?

Ostatnio wiele uwagi dziennikarze i Monika Olejnik poświęcają prywatnej zabawie w lesie kilku poprzebieranych facetów. Nie byłem tam, ale z tego co słyszę było tak: Ubrali się w stare mundury, zjedli tort i na dodatek SPALILI SWASTYKĘ. SPALILI. Nie MODLILI SIĘ DO NIEJ, ale właśnie SPALILI. Czy to przejaw gloryfikacji???

Robili to w miejscu ogólnie dostępnym, czyli w lesie, ale nie publicznie, bo nikogo nie zapraszali. Wręcz przeciwnie, urządzili sobie zabawę z dala od siedzib ludzkich. Wygłupiali się w sposób którego nie lubię, ale nie twierdzę że jak czegoś nie lubię, to ma zniknąć ze świata.
Cały wpis

Bocian – pożyczki, czyli jak zabić drozda.

Wiki podaje:

Lichwa – udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy[1]. quentin_metsys_-_les_usuriersLichwa jest uważana za instytucję nieetyczną, której istotą jest czerpanie korzyści ze słabszej pozycji finansowej dłużnika. Jako niemoralną potępiają ją wszystkie główne religie: judaizm[2], chrześcijaństwo[3], islam[4] i buddyzm[5]. Jednak sposób rozumienia lichwy, jak i grup osób, którym nie należy udzielać pożyczek na lichwiarskich warunkach, był zróżnicowany w poszczególnych religiach. W judaizmie zakaz lichwy dotyczy jedynie osób wyznania mojżeszowego[6]. W średniowiecznym chrześcijaństwie utożsamiano lichwę z pobieraniem odsetek od pożyczek w ogóle, co znalazło odzwierciedlenie w tekstach średniowiecznych filozofów chrześcijańskich, w tym św. Tomasza z Akwinu, który potępia tę praktykę jako sprzedaż czegoś, co nie istnieje (łac. quia venditur id quo non est)[7]. Lichwa (arab. riba) rozumiana jako pomnażanie bogactwa z niematerialnych źródeł jest również zakazana w islamie, co było jednym z głównych bodźców rozwoju tzw. bankowości islamskiej.

Cały wpis

Dlaczego nie boję się Putina

Niewiele osób mnie rozumie.

No cóż, nie dziwię się. Ludzie rozumieją się wzajemnie gdy coś ich łączy. Mogą to być wspólne przeżycia, przeczytane książki, obejrzane filmy ale przede wszystkim wspólne długie życie. To jednak także nie daje pewności że się zgadzają ze sobą. Może, co najwyżej, prowadzić do tego że gdy jedna osoba powie słowo czy coś zacytuje, zastąpi to całą rozmowę. Dobrym przykładem jest film „Miś” i tekst na temat trzydziestego plenum spółdzielni Zenum. Rozumie go prezes Ochucki, ale inni nie. Żebyście mogli zrozumieć powód dla którego nie boję się Putina, dam Wam do przeczytania jeden z tekstów mojego idola. Będę Was nimi katował dokąd się da. Na szczęście dla Was, umieszczam ty tylko tytuł i jedno zdanie, więc nikogo nie zasłaniam, a Wy możecie to omijać wzrokiem, przenosząc go na ciekawsze teksty.
Cały wpis

Uprzejmie przepraszam

Ostatnimi czasy nie zawsze wdaję się w dyskusję.

Uprzejmie za to przepraszam. Wyjaśniam że to nie wrodzone bądź nabyte chamstwo, a wynik lenistwa i przyzwyczajenia.
Nie, nie lenistwo powodujące niechęć do dyskutowania, ani przyzwyczajenie do nieodpowiadania. Przyzwyczaiłam się do Firefoxa. Włączam go odruchowo. Ma dodatki, które znam i umiem obsługiwać. Przydatne. Potrzebne. Lenistwo, bo zapewne w takiej np. Operze też są, tyle że muszę poszukać, znaleźć i od początku się uczyć co i gdzie. Napisałem wiele odpowiedzi i nie ukazały się. Tak było i na TOK i jest tu.
Cały wpis

Macierewicza nie ma. Czekam na jego ruch.

W tzw. rekonstrukcji poleciał na ryj nasz Antoś kochany. Poleciał też nasz książę porąbany, tatuś wielu dzieci. No, o dynastię trzeba dbać, musi się rozrastać.
Radziwiłł nie da sobie zrobić krzywdy, tak jak i inni, którzy polecieli z tzw. rządu. Jednak najbardziej ciekawi mnie dalszy rozwój sytuacji dotyczący Antosia: ma swoją sektę, czyli oddanych fanatyków. Ma swoje SA, zwane dla niepoznaki WOT. WOT ma karabiny snajperskie.
Cały wpis

Segregacja rasowa?

Z niezwykle obiektywnej syjonistycznej szczujni, dla której wszystko co się dzieje w Jeszczepolsce jest i będzie złe, dopóki jako społeczeństwo nie zaczniemy przed nimi pełzać jak robaki, dowiedziałem się że tzw.Ukraińcy czują się upokorzeni z powodu dyskryminacji i prześladowania.

Oto w jednej z firm która ich zatrudnia obywateli z Ukrainy wprowadzono ubrania robocze różne dla poszczególnych grup pracowników. Dla tzw. Ukraińców są one w barwach Ukrainy. Sytuacja jest nie do zniesienia dla nich, bo barwy Ukrainy są naprawdę paskudne i pasują do siebie jak świni siodło, ale żeby od razu robić z tego przejaw dyskryminacji?
Cały wpis

Ostatnie stulecie białego człowieka.

Firma Black Berry współpracuje w Baidu w pracach nad autonomicznymi samochodami. No i fajnie.

Biorąc pod uwagę setki tysięcy niepotrzebnych kierowców autobusów, TIR-ów, taksówek i kurierów, wrzask o rychłym braku pracowników i konieczności pracy do usranej śmierci okazuje się taką samą brednią jak wiele innych, zapowiadających koniec świata. Tyle że gdy ci wszyscy ludzie zostaną bez pracy, a co za tym idzie bez środków do życia, brednie o konieczności sprowadzania taniej siły roboczej nareszcie okażą się tym czym są, czyli właśnie bredniami. Ludzie stają się niepotrzebni. A co dwanaście lat przybywa na świecie miliard ludzi. I bardzo wielu z nich ciągnie do Europy jak muchy do miodu. Czy Europa ich pomieści, czy ich wyżywi, a jeśli tak, to czyim kosztem?
Cały wpis

Precz z KARAKALAMI.

Nareszcie zrozumiałem powód dla którego Macierewicz zrezygnował z francuskich helikopterów. Francuska myśl techniczna to plaga. Należy się jej wystrzegać jak choroby wenerycznej.

Mam samochód. Cudny i Śliczny bo zagramaniczny. Szary w dni pochmurne i złocisty w słońcu. Piękny że aż strach.
Cały wpis

Szczęśliwego Nowego Roku?

Kiedy byłem dzieckiem, byłem pewien, że świat istnieje od zawsze i że od tego czasu wszystko jest niezmienne. Mama była w domu, ojciec w pracy, rodzeństwo w szkole. Później mama musiała pójść do pracy, rodzeństwo do pracy, a ja do szkoły. Najgorsze nastąpiło gdy do pracy poszedłem ja.

Gdy byłem dzieckiem, bogato nie było ale nigdy nie byłem głodny. Czasem KTOŚ PUKAŁ DO DRZWI, a gdy pytałem grzecznie „KTO TAM”, zza nich słyszałem słowo, którego nie rozumiałem: Biedny. Czasem też właśnie: GŁODNY.

Dla dziecka było to obce pojęcie. Wrzeszczałem jednak do mamy te obce słowa, a mama dawała mi dwa złote i kazała dać temu komuś. Stary pan, a czasem pani brali i mówili: DZIĘKUJĘ.
Cały wpis

Stolica

Po jakim czasie historia ulega przedawnieniu i nie należy do niej wracać? Byłem przez Was często pouczany że dzieci nie odpowiadają za grzechy ojców. „Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr”. No, może to i słuszne. Mam nadzieję że Wasze poglądy dotyczą WSZYSTKICH sytuacji, a nie tylko mojej ostrożności wobec ukraińskich czy niemieckich nacjonalistów. Może Wy w swoich poglądach jesteście szczerzy, ale jakoś chyba nie wszyscy traktują historię jako właśnie HISTORIĘ. I tylko tak.
Cały wpis

Adolf wiecznie żywy.

Od początku dojnej zmiany piszę o tym że nasi milusińscy „idą scenariuszem” Adolfa i jego trzódki.
Na początek zwracałem Waszą uwagę na podobieństwo pomiędzy historią znajomości Ernsta Röhma z Adolfem, oraz na podobieństwo Ernsta i Antosia: cechy wspólne to m.in. własne oddziały Obrony Terytorialnej (tyle że SA nie miało karabinów snajperskich), oraz zamiłowanie do młodych… doradców…??? Teraz okazuje się że podobieństw jest więcej. Padło na transport: oto z polskich dróg mają zniknąć samochody. Oczywiście tylko te, które jeżdżą teraz. Wszyscy będą mieli nowe. Takie pienkne. Elepstryczne. No, w ostateczności zostaną jeszcze te na gaz CNG. LPG jest passe.
Cały wpis

Święta, święta i PO świętach. Niestety, to jeszcze nie koniec paranoi.

Koniec roku to piekło. Wszystko co robimy dzieje się zbyt nerwowo i zbyt szybko.

Minione na szczęście Święta, to masowa rzeź na jezdniach. Zabijali wszyscy wszystkich. W zasadzie nie mam nic przeciwko temu, bo ludzi jest zbyt dużo, tyle że gdy z poziomu statystyki i paranoi przejdziemy do konkretnych zdarzeń, to widać że każdy taki wypadek jest straszliwym nieszczęściem dla wszystkich którzy z nim mają cokolwiek wspólnego. Nieszczęście to tak samo ból tych co przeżyli, jak ból tych co zostali, gdy najbliżsi zginęli. Nieszczęście to jednak także dla sprawców wypadków i ich rodzin. Nie ma co ich potępiać. TO NIE ICH WINA.
Cały wpis

Święta czyli festiwal głupoty i hipokryzji.

W czasie mojego ciągle zbyt krótkiego na zrozumienie świata jaki mnie otacza życia, zetknąłem się z różnymi powiedzeniami, żartami itp. Kiedyś była moda na określanie szczytów różnych zjawisk lub czynności. Np. szczytem pecha określano moment, gdy dziewięćdziesięcioletnia zakonnica która całe życie dbała o swą cnotę, usiądzie na gwoździu. Szczytem łajdactwa określono kogoś kto zagłosuje na PiS i emigruje z Polski. To ostatnie ma sporo wspólnego ze starym powiedzeniem: daj komuś żonę, a sam se wsadź w słomę.

Chyba dlatego że się starzeję od setek lat, przynajmniej tak mi się czas dłuży, chociaż go ciągle brak na wszystko, czasami zastanawiam się nad światem. Czynię to wtedy, gdy nie mam chęci denerwować się moją osobistą sytuacją.
Cały wpis