Równi i równiejsi

Polska jest wolna. Czy wszyscy mamy tego świadomość? Wszyscy czujemy, że to nasz rząd, a nie okupacyjny, że płacimy podatki a nie kontrybucję? A co czują ci, którzy stali się przestępcami skarbowymi z dnia na dzień mimo, iż przepisy nie uległy zmianie? Jak nazwać stosowane z upodobaniem przez Urzędy Skarbowe hodowanie długów, czyli czekanie z wezwaniem podatnika do uregulowania zaległości do ostatniej chwili w celu naliczenia maksymalnych odsetek karnych?

Państwo pod wodzą p. premiera Donalda Tuska i p. ministra Jacka Rostowskiego nie przebiera w środkach i nie cofa się przed niczym. Przestępcą podatkowym może zostać każdy w dowolnej chwili, ponieważ przepisy są nieprecyzyjne, a cały aparat fiskalny państwa działa w oparciu o interpretację. Dlatego to co było legalne wczoraj, wcale takie nie musi być dzisiaj. I często nie jest. Przykłady? Bez liku. Choćby to, że piętnaście lat urzędy skarbowe traktowały abonamenty medyczne jako nieodpłatne świadczenie pracodawcy, od którego pracownik nie płaci podatku. Przepis się nie zmienił, ale dwa lata temu urzędnicy zaczęli traktować takie abonamenty jako korzyść pracownika. Nagle okazało się, że korzystający z abonamentu powinni dokonać korekty zaznania. I to z pięciu kolejnych lat.
Cały wpis

Bojkot bojarzyna demokrację zarzyna

Pan Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej jako jedyny w Europie nie dał się ponieść fali hipokryzji i oznajmił, że Polska nie będzie popierała bojkotu Ukrainy i odbywających się na Ukrainie rozgrywek w ramach Euro 2012. Bo czego tak naprawdę domagają się przywódcy europejskich krajów? By Janukowicz zachował się jak Łukaszenka czy inny dyktator i uwolnił Julię Tymoszenko z więzienia.

W każdym kraju obowiązuje prawo, a także procedury, mniej lub gorzej działa system sądowniczy. Pani Tymoszenko została przez sąd skazana na podstawie istniejących przepisów. Jak bez łamania prawa można ją uwolnić z więzienia? Na jakiej podstawie? Widzimisię prezydenta Niemiec czy szefa Komisji Europejskiej?
Cały wpis

Życie poczęte szt. 1

Na marginesie sprawy szesnastoletniej pensjonariuszki Domu Dziecka, która dzięki troskliwej opiece mało nie przeniosła się na tamten świat, warto zastanowić się jak to jest możliwe. Dlaczego w kraju wydawać by się mogło cywilizowanym, w środku Europy, w XXI wieku coś takiego w ogóle mogło się wydarzyć. A przecież to nie jest ani pierwszy, ani jedyny, ani odosobniony przypadek. Wystarczy wspomnieć Rodzinny Dom Dziecka państwa Berlińskich, który urzędnicy postanowili bezinteresownie zniszczyć, sprawę małej Madzi, sprawę dziewczynki obmacywanej przez pedofila, którego sprawę sąd umorzył, bo sprawca macał przez ubranie (do „zdarzenia” doszło w zimie), sprawę małego Piotrusia, którego brygada antyterrorystyczna odbiła z rąk matki i wiele, wiele innych.

Skąd bierze się takie przedmiotowe taktowanie? Na trop może naprowadzić zdarzenie, do którego doszło w publicznym liceum w Kraśniku. Otóż – jak pamiętamy – do zachowujących się dziwnie uczniów wezwano nie lekarza, lecz księdza. Ponieważ uznano, że jeśli uczeń charczy, to nie tyle jest mu potrzebny lekarz i lek, ile ksiądz i modlitwa.
Cały wpis

Mów mi wuju

Kto najlepiej zna się na wychowaniu dzieci, problemach rodzinnych, rodzinie? Oczywiście biskupi i ich podwładni. Dlatego Rada Episkopatu oznajmiła, iż przygotowywana przez rząd ustawa godzi w niezbywalne wartości, takie jak prawo rodziców do wychowania dzieci według wyznawanych zasad, prawo dziecka do opieki ze strony biologicznych rodziców oraz prawo do autonomii i intymności życia rodzinnego.

Skąd taka reakcja? Ano koalicja wzięła się swego czasu ostro do pracy i przygotowywała jedną ustawę po drugiej na wyścigi zabraniając, zakazując, zaostrzając. Po pedofilach (którzy będą ulegali kastracji), hazardzie (który uległ delegalizacji) i papierosach (które są do dupy) przyszła kolej na rodzinę. Albowiem rząd i na tym odcinku dostrzegł problem oraz patologię. I czym prędzej postanowił temu zaradzić tak, jak umie. Nie powołał więc do życia urzędu, instytucji, których zadaniem byłaby wszechstronna pomoc rodzinom. Nie. Po wyczerpującym wysiłku umysłowym doszedł do wniosku, iż najlepszym lekarstwem na przemoc rodzinną będzie przemoc instytucjonalna:
Cały wpis

Już więcej nie będziem się kochali…

Pani Ewa Wanat nie tylko była redaktorką naczelną Radia Tok FM, ale także, a może przede wszystkim, prowadziła program noszący znamienny i niezgodny z wartościami tytuł „Kochaj się długo i zdrowo”. Niezgodny dlatego, że kochać należy bliźniego jak siebie samego, a nie się jak siebie samego, bo to masło maślane. Program wiele nauczył tych, którzy go słuchali. W nocy, po ciężkim dniu niektórym marzyło się, by kochać się równie zdrowo, tylko nieco krócej. Na szczęście stanowili mniejszość, której zawsze trudno dogodzić.
Cały wpis

Drama z Łasiczką

Nie tak dawno cały wpis poświeciłem mającym miejsce tu i teraz cudom nad Wisłą. Dziś nie mogłem wyjść ze zdumienia słuchając audycji Suma, podczas której p. Zbigniew Hołdys zapędził p. Cezarego Łasiczkę, którego zwykle niezwykle trudno jest jest zbić z pantałyku, w kozi róg. Włączywszy wyobraźnię, bowiem do dyspozycji mamy tylko dźwięk (mp3), można sobie wyobrazić minę pana Redaktora, który w miarę słuchania wpada w coraz większe zdumienie, aż w końcu całkowicie zapomina języka w gębie.

P. Hołdys zarzucił p. Palikotowi iż ten kłamie, ponieważ podczas wiecu w tle przemówienia polityka leciał kawałek zespołu U2, a nie Perfectu, czyli dawał zarabiać Irlandczykom, a Polaków pozbawiał pracy w tym momencie. Dlaczego? Bo on musi zapłacić tantiemy Bono, Edge’owi i wszystkim, którzy wzięli udział w nagraniu utworu Pride, a także wszystkim potomkom Johna Lennona, czyli Sean Lennon będzie się miał lepiej i z miliarda dolarów zrobi mu się miliard i osiem powiedzmy dolarów i tak dzięki takim Palikotom majątek słuszny, majątek ogromny Yoko Ono, Seana Lennona, Juliana Lennona się potęguje... Tu Redaktor prowadzący nie wytrzymał i zapytał p. Gościa Czemu słuszny? No i gość popłynął.
Cały wpis

Łapać złodzieja!

Często jakaś informacja lotem błyskawicy obiega cały kraj, jest szeroko komentowana, a na „sprawcach” wiesza się psy i nie pozostawia suchej nitki odsądzając od czci i wiary. Czy zastanawialiście się, drodzy Czytelnicy, dlaczego gdy okazuje się, że to humbug, prawda już nie ma takiego wzięcia, nikomu nie przyjdzie do głowy wykrztusić maleńkiego słowa „przepraszam”?

Przykładem może być ten czy ów oskarżony o złamanie prawa. Tabloidy wielkimi literami opisują sprawę, a gdy oskarżenia okazują się dęte zapada cisza. Nie ma chyba lepszego przykładu niż sprawa p. Alicji Tysiąc, na której nie pozostawiono suchej nitki oskarżając o dzieciobójstwo i morderstwo. Teraz przetacza się fala oskarżeń pod adresem zespołu, którego piosenka została polskim hymnem Euro 2012®. Nawet tu, na blogu, jeden z blogerów dużymi literami krzyczy, że hymn reprezentacji Polski jest plagiatem.
Cały wpis

Troska o troskę

Cud nad Wisłą w powszechnym mniemaniu miał miejsce dawno temu, w ubiegłym stuleciu, ba, tysiącleciu. Ale jeden cud nie czyni wiosny, więc od tego czasu w tym miejscu (chodzi o miejsce na mapie) miało miejsce wiele mniejszych lub większych cudów. Ostatnio zaś nastąpił ich prawdziwy wysyp.

Jak wiadomo jeśli prezes największej partii opozycyjnej powie „a”, to prezes rady ministrów gwałtownie zaprzeczy. Oczywiscie działa to także w drugą stronę. Pod koniec kwietnia w cudowny sposób prezesi zamienili się rolami i jeden poparł kanclerz Niemiec w bojkocie Ukrainy, a drugi uznał ten gest za strzał samobójczy. - Dobra drużyna piłkarska tracąc głupią bramkę na początku potrafi zerwać się do boju. Mogę państwu zagwarantować, że my, Polacy odrobimy tę stratę, ale ona jest niepotrzebna. – oznajmił premier na konferencji prasowej. I bynajmniej nie miał na myśli reformy emerytalnej. Cały wpis

Ucz się Jasiu, ucz, że oszustwo do sukcesu klucz

Przez media przetacza się fala dyskusji na temat kondycji naszego szkolnictwa. Przeważają głosy krytyczne. Dyskusja nie byłaby merytoryczna, gdyby dyskutanci nie wskazali winnego i nie zaproponowali środków zaradczych. Winne są oczywiście uczelnie, które kształcą niepotrzebnych fachowców. I państwo, które nie przeciwdziała kształceniu niepotrzebnych fachowców. Bowiem u większości publicystów i całości polityków pokutuje wpojone przez komunistów przekonanie, że jeśli państwo czegoś nie zrobi, to nikt tego nie zrobi. Bo tylko państwo wie co robić, zaś społeczeństwo to zbiór bezrozumnych głąbów kapuścianych, których należy prowadzić za rączkę.

Być może z tej niewiary we własne siły bierze się powszechne przyzwolenie na nieuczciwość i pospolite oszustwo? Bo jak inaczej nazwać powszechny proceder ściągania z jednej strony i przymykanie na to ócz z drugiej? Czy można mieć za złe magistrowi inżynierowi, który już z dyplomem w kieszeni – nie mając od kogo zerżnąć – projektuje wadliwą halę czy wiadukt? Albo urzędnikowi, któremu nie miał kto podpowiedzieć, że śnieg dużo waży i należy go z płaskiego dachu usuwać?
Cały wpis

Apage, Satanas!

Mrożące krew w żyłach wydarzenia opisał Magazyn Świąteczny „Gazety Wyborczej”. Wydarzenia straszne, które nie powinny się wydarzyć, ale skoro się wydarzyły, to nie powinny pozostać bez echa i pójść w zapomnienie. Aż dziw bierze, że brakło dla nich miejsca na pierwszych stronach gazet, nie podawano informacji o nich w wiadomościach. Na szczęście dzięki przytomności umysłu odpowiedzialnych ludzi sprawnie przeprowadzono akcję ratunkową dzięki czemu obyło się bez ofiar. By nie przedłużać oddaję głos Magazynowi Świątecznemu Gazety Wyborczej.
Cały wpis

Daremny żalek! Wybijcie se in vitro z głowin!

Jak wiadomo in vitro jest sprzeczne z Episkopatem, czyli także z Jarosławem Gowinem, któremu doktryna zabrania myśleć. Z tego względu onegdaj zabrał w radiu głos i oznajmił, że jeśli chodzi o wytyczne, które ma, to nie ma o czym gadać: Tu nie ma pola kompromisu. Ja nigdy nie zaakceptuję rozwiązań polegających na mrożeniu istot ludzkich. To jest po pierwsze instrumentalne traktowanie człowieka, przyznanie mu warunkowego prawa do istnienia, czyli ekm, toj, eee embriony z mojego punktu widzenia to są po prostu no najmniejsze ludzkie istoty, najmniejsze dzieci i będą miały prawo do istnienia pod warunkiem, że nie uda się wcześniejszy zabieg i że rodzice będą chcieli sięgnąć po nie eeeee w następnej kolejności. A poza tym mrożenie jest metodą niezwykle niebezpieczną dla embrionów. Wiele embrionów obumiera podczas rozmrażania, a spośród ciąż powstałych przy użyciu embrionów zamrożonych ponad 60% kończy się poronieniem.
Cały wpis

Mam sumienie i nie zawaham się go użyć!

Osiemdziesiąt lat temu Tadeusz ‚Boy’ Żeleński opisywał piekło kobiet. Po bez mała wieku znaleźliśmy się dokładnie w tym samym miejscu. Pod koniec ubiegłej kadencji sejmu, w zeszłym roku, przez sejm znowu przetoczyła się „debata”. Jak zwykle jedni kierując się sumieniem chcieli zaostrzenia przepisów, drudzy wręcz przeciwnie. Oczywistą oczywistością jest, że nasi wybrańcy, którym musi pomagać bóg, bo sami nie potrafią, nie kierują się interesem kraju i obywateli, zdobyczami nauki, wiedzy, techniki. Kierują się tak zwanym sumieniem, czyli bóg wie czym.

Stanisław Żelichowski z PSL tak w zeszłym roku tłumaczył dlaczego projekt restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej został skierowany do komisji: - Jest taki zwyczaj parlamentarny, że nie odrzuca się projektów obywatelskich w pierwszym czytaniu. Pod tym projektem podpisało się ponad 500 tysięcy osób. Nie uważam, że w Polsce jest potrzebna wojna religijna, to co jest powstało w wyniku kompromisu. Ten projekt skierowano do komisji, aby uniknąć awantury. Walka będzie na komisji, a nie na plenarnych obradach sejmu, na czym wielu zależało.
Cały wpis

Postęp, czyli tyłem do przodu

Zainspirowany pomysłem, żeby posiłkować się nieswoimi tekstami, postanowiłem także posłużyć się cudzym. Przeczytajcie, proszę, drodzy Czytelnicy cały felieton. Nie zaglądając na koniec spróbujcie zgadnąć kiedy mniej więcej mógł zostać napisany. A potem spróbujcie odpowiedzieć sobie na parę pytań.
Cały wpis

Poczucie zatrucia

W pewnych firmach w kraju w środku Europy…. Nazwę kraju można podać do publicznej wiadomości. To Polska. Ściślej – Rzeczpospolita Polska, demokratyczne państwo prawa leżące na wschodnich rubieżach Unii Europejskiej. Więc w pewnych firmach w Polsce produkowano artykuły spożywcze wykorzystując niedozwolone, zanieczyszczone lub przeterminowane produkty. Nazw firm jednak nie wolno ujawnić, bo – jak uważają urzędnicy, którzy wiedzą ale nie powiedzą – może to zaszkodzić ich interesom. Lepiej niech zaszkodzi konsumentom.

W marynowanej papryce konserwowej zepsutych było 7% przebadanych warzyw, a martwe gąsienice wewnątrz strąków znajdowano w jednej trzeciej opakowań. W kabanosach z papryką wykryto obecność DNA mięsa z kurczaka i indyka, choć w składzie deklarowano mięso wieprzowe. Z kolei w kiełbasie myśliwskiej tradycyjnie wędzonej (kiełbasa wieprzowa, średnio rozdrobniona wędzona, pieczona) ujawniono obecność białek mięsa drobiowego oraz DNA pochodzącego z mięsa kurczaka.
Cały wpis

Gowin ma rację!

Przez media przetoczyła się jak fala informacja o tym, że premier Donald Tusk chce, aby rząd przedłożył do ratyfikacji konwencję Rady Europy dotyczącą przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Oraz o tym, że minister sprawiedliwości Jarosław Gowin nie chce, aby rząd przedłożył do ratyfikacji konwencję Rady Europy dotyczącą przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Przetoczyła się i zapadła cisza.

Minister Gowin dostrzegł w konwencji wiele zagrożeń. Najważniejszym z nich jest „promowanie związków homoseksualnych”. Poza tym konwencja „tak naprawdę służy zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promowaniu związków homoseksualnych”. W tej sprawie oświadczenie wydała nawet Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz sugerując Gowinowi, że się myli.
Cały wpis

Prawa bardziej nabyte

Wczoraj rząd zdecydował, że miliony Polaków ubezpieczonych w ZUS będą pracować do 67. roku życia. Jednocześnie na tym samym posiedzeniu ministrowie zagłosowali za wydłużeniem pracy mundurowych. Przy czym w ich, mundurowych, przypadku okazuje się, że już pracujący funkcjonariusze pozostaną w starym systemie. Ze względu na prawa nabyte. Miliony pracowników ubezpieczonych w ZUS żadnych praw nabytych nie nabyło. Czy nabędą po „reformie”?

Jak zwykle decyzje są twarde i trudne. Co nie znaczy, że przemyślane. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że rząd zreformuje i ujednolici cały system emerytalny. Aż taki odważny i twardy to on nie jest. Dlatego na przykład emeryturami księży czy górników być może zajmie się w maju, być może w grudniu, a być może wcale. Pośpiech jak wiadomo wskazany jest tylko w dwóch przypadkach: przy łapaniu pcheł i podnoszeniu wieku emerytalnego wybranym. Donald Tusk, premier: – Możliwe jest, że w maju przedstawimy także ten projekt, który doprowadzi do tego, że księża będą jakby odpowiedzialni już sami z siebie za przyszłą emeryturę.
Cały wpis

Dobry żart tynfa wart

Teatrzyk A No Ni Ma Widza (bo wszyscy siedzą) ma zaszczyt przedstawić sztukę współczesną nader i wręcz opartą o fakty autentyczne pod tytułem „Nie ze mną te numery, czyli poczucie”.

Osoby:
Anonimowy Obywatel, Władca, Władca Były i Redaktor, który Uważa rze Jest Niezależny.
Cały wpis