Państwo to oni!

Ojciec ucznia uczęszczającego do jednej ze szkół poskarżył się pod koniec lutego na odprawiane przed lekcjami modły. W sprawę zaangażowała się natychmiast nawet pani minister edukacji. Bla bla bla amen, powiedziała pani minister i przystąpiła do przygotowywania darmowego podręcznika, za który słono zapłacą wszyscy podatnicy. W obliczu takiej zbrodni bluźnierstwa na wniosek rodziców zorganizowano zebranie. W zebraniu oprócz rodziców uczestniczyli: wójt z panią psycholog, dyrektorka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego, ciało pedagogiczne. Kuriator oświaty nie przybył, bo co się będzie z bezbożnikami szarpał. Oczywiście nie brakło także sprawców, czyli ucznia z ojcem, któremu się modlitwa nie podoba i matką, na temat której nic nie wiadomo. Żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się zarazy ucznia i jego nie lubiących modlitwy rodziców pilnowało na wszelki wypadek dwóch policjantów. Jedynie przez ewidentne przeoczenie nie sprowadzono egzorcysty. Co ustalono na spotkaniu nie wiadomo, ponieważ sądy kapturowe nigdy nie działają z otwartą przyłbicą. Poza tym ksiądz prof. Maciej Dyduch z Uniwersytetu Papieskiego im. Jana Pawła II w Krakowie nie pozostawia wątpliwości czyje jest to państwo: Owszem, ona [szkoła] jest państwowa — ale któż to jest państwo? Państwo to my.
Cały wpis

Nędznicy

Idą wybory. Wybierać będziemy prezydenta kraju. Kandydatów jest bez liku. Co jeden, to lepszy. Co mają do zaproponowania? Nic. Zajęci są recenzowaniem konkurentów. Obecnie urzędujący prezydent raczył był zauważyć, niemiłosiernie kalecząc uszy nieprawidłowym akcentowaniem, że Tu na Podhalu jest jasne, że walczymy o to, aby Polski nie zdominowała partia, która nie potrafi uszanować hasła „zgoda i bezpieczeństwo”, która chce odwrotnych sytuacji. Mniejsza z tym jak pan prezydent wygląda. Problem w tym, że posługuje się językiem partyjnego aparatczyka z czasów zdawać by się mogło bezpowrotnie minionych. Z kim pan prezydent walczy na Podhalu? Co to znaczy „uszanować hasła”? Czy pan prezydent uważa wyborców za idiotów? Czy naprawdę myśli, że bardziej interesuje ich o co na Podhalu walczy od tego co ma zamiar zrobić? Lista dotychczasowych osiągnięć nie jest imponująca.
Cały wpis

Rajgate

Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła — bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby — wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz.
Cały wpis

Art. 196, czyli próba obalenia śliną

Po 5 latach, czyli jak na polskie warunki błyskawicznie, zakończyła się farsa sądowa forsowana z uporem przez zwykle umarzającą wszystko co się tylko da prokuraturę. Przypomnijmy pokrótce o co chodziło. Otóż we wrześniu 2007 w gdyńskim klubie Ucho odbył się biletowany koncert zespołu Behemoth, podczas którego lider podarł jakąś książkę, którą określił mianem „Biblia”, informując, że to „kłamliwa księga” rozrzucił szczątki i zaproponował publiczności, by żarła „to gówno”. Pierwsze postępowanie wszczęto z urzędu (sic!) w lutym 2008 r. po doniesieniach w mediach,  które o przebiegu koncertu Behemotha poinformował Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed [niektórymi] Sektami.
Cały wpis

Czy Watykan zbudowano na kłamstwie? (gdzie ja to czytałem…)

Często w rozmowie posługujemy się argumentami opartymi na zasłyszanych lub przeczytanych gdzieś informacjach. I często nie jesteśmy sobie w stanie przypomnieć gdzie to czytaliśmy lub słyszeliśmy. A są to informacje często warte zachowania, do których niestety bardzo trudno dotrzeć. Myślę, że warto je uchronić od zapomnienia umieszczając pod wspólnym podtytułem „gdzie ja to czytałem…” i tym samym ułatwiając dotarcie do źródła. W listopadowym numerze Świata Wiedzy (11/2014) ukazała się krótka notka na temat kłamstwa założycielskiego Kościoła Katolickiego pod tytułem Czy Watykan zbudowano na kłamstwie? Oto ona.
Cały wpis

… i pokarz ich za nasze grzechy

Dyżurni i czujni interpretatorzy woli bożej po trzech latach znienacka poczuli się oburzeni. W tonie demaskatorskich artykułów Trybuny Ludu powtarzają za Faktem, że aktorka grająca w Idzie obraziła uczucia religijne miliardów katolików i powinna być natychmiast wsadzona do więzienia, a najlepiej rozstrzelana. Za co? Za to, że podczas Parady Równości w 2012 roku, czyli manifestacji antychrystów i zboczków, przebrała się za Żydówkę, matkę samego Boga. Nie, nie tego, co w tydzień stworzył wszystko, a trzynaście miliardów lat później człowieka. Jego syna, którego jako duch święty spłodził z mężatką.
Cały wpis

Pakietowa walka z rakiem

Gdy wydarzyło się coś niespodziewanego, sprawy poszły nie tak, jak powinny, zwoływano plenum, posiedzenie względnie powoływano komisję. Czasy się zmieniły i to do tego stopnia, że teraz odpowiednik pierwszego sekretarza komitetu centralnego partii zostaje premierem. Co to oznacza? Że trzymając za mordę ugrupowanie, którego jest posiadaczem, stawia się poza wszelką kontrolą i odpowiedzialnością. Kto odważy się w partii przeciwstawić liderowi partyjnemu, który krytykanta jest władny z partii wyrzucić? Kto przeciwstawi się człowiekowi, od którego zależy miejsce na listach wyborczych?
Cały wpis

Nadciąga Armagender!

Gdy w emocjach prominentny polityk partii rządzącej określa ojczyznę mianem „dzikiego kraju” człowiek podświadomie buntuje się przeciw — wydawać by się mogło — jawnej niesprawiedliwości oceny. Chciałoby się na każdym kroku znajdować zaprzeczenie, a tu nic z tych rzeczy — co i rusz natknąć się można na potwierdzenie.
Cały wpis

Damy, rozdamy, wydamy

Wielki polski mąż stanu, myśliciel i wizjoner rzekł był na początku urzędowania: Trzeba także stworzyć zachęty, by czasowi migranci wracali do kraju. Tu będą mieć możliwość uzupełnienia wiedzy i umiejętności, pozyskania środków na własną działalność gospodarczą rejestrowaną szybko i sprawnie, a sieć elektronicznego doradztwa i pośrednictwa pracy pomoże im w dokonywaniu decyzji o powrocie jeszcze kilka miesięcy wcześniej niż dzisiaj to planują. Trzeba przyznać, że to, co trzeba było stworzyć, zostało stworzone i znaleźliśmy się w ścisłej światowej czołówce państw o znacznym stopniu niejasności i skomplikowania przepisów odnoszących się do działalności gospodarczej co skrzętnie odnotował Global Benchmark Complexity Index. Nie psujmy sobie nastroju konstatacją, że to sukces à rebours, ponieważ owszem, zajmujemy siódmą lokatę na 81 krajów, ale niestety od końca. Od zaszczytnego, pierwszego miejsca dzieli nas już dosłownie tylko kilka zachęt!
Cały wpis

Masz prawo umierać w męczarniach

Z reguły podczas wystąpień publicznych politycy trzymają się z daleka od prawdy mówiąc to, co według nich słuchacze chcieliby usłyszeć. Co nie znaczy oczywiście, że kłamią lub mijają się z nią. Nie. Nie mówią całej prawdy, ot co. Warto zilustrować ten obyczaj przykładem. Żeby nie wyważać otwartych drzwi podeprzyjmy się zmodyfikowanym nieco na potrzeby chwili fragmentem przemówienia pierwszego sekretarza KC PZPR. Oczywiście nie jest to w pełni oryginalne przemówienie, wręcz przeciwnie — za takie numery często kabaret bywał zamykany wraz z wykonawcami. Niemniej jednak zauważyć wypada, że gdyby politykom przemowy pisali satyrycy, to nikt by nie spał podczas wystąpień.
Cały wpis

Wpisy potępiające antysemickie treści natychmiast usuwamy!

Z rozpędu na stronie portalu opinii napisałem krótką notkę, która została zablokowana. Zacytowałem w niej fragment artykułu „Nie chcemy tego Oscara!” który ukazał się na portalu PCh24 (Polonia Christiana): „Ida” – a wcześniej książki Grossa i „Pokłosie” – tworzy nową historię, pozbawiającą Polaków heroicznego pierwiastka obrońców cywilizacji chrześcijańskiej, w zmian sprowadzając ich do roli sprawców hekatomby sprzed kilku dekad.
Cały wpis

Donos rzecz święta

Niespodziewanie sprawa zablokowanego wpisu znalazła ciąg dalszy. Redakcja przysłała kolejną wiadomość, tym razem już nie anonimową, z sugestią bym inne pytania słał mailem. Ponieważ nie mam więcej pytań pozwolę sobie wątpliwościami i rozterkami podzielić się publicznie.

Już dawniej Redakcja deklarowała, że moderuje komentarze w oparciu o donosy*. Ale, co ciekawe, nie wszystkie. Kilka osób zwracało uwagę na treści obraźliwe/antysemickie/wulgarne i reakcji Redakcji nie było. W rezultacie zniknęło kilka wartościowych blogów. Ewidentnie nie wszystkie donosy są jednakowo ważne i z jednakową gorliwością uwzględniane. W przypadku inkryminowanego wpisu konfidentom nie spodobało się zdjęcie. Mimo więc, że wpis nie łamał żadnego punktu regulaminu, został usunięty.
Cały wpis

Zdumiewająca prośba

Pierwszy raz od niepamiętnych czasów redakcja Portalu zwróciła się do mnie z informacją i prośbą (podkreślenie moje):

Dzień dobry, Pana wpis został usunięty. Prosimy o to, by nie łamać regulaminu i zamieszczanie treści obraźliwych/antysemickich/wulgarnych. Pozdrawiamy. Redakcja

Niestety, nie mogę spełnić Waszej prośby. Nie zamieszczałem i nie zamierzam zamieszczać treści obraźliwych/antysemickich/wulgarnych. Jednak w świetle tej niezrozumiałej, kuriozalnej prośby nie rozumiem dlaczego wpis został usunięty. Nosił tytuł »Obrońcy cywilizacji« i zawierał dokładnie ten sam cytat, który został zamieszony, w materiale zatytułowanym »„Nie chcemy tego Oscara!”, „Tylko świnie siedzą w kinie”. Jak prawica zareagowała na sukces „Idy”«. Zawierał także konstatację, że jedni prawdziwi polscy patrioci walczą za pomocą pióra, a inni napisów na murach. Obraźliwe/antysemickie/wulgarne treści tylko na murach nie są niczym nagannym i dopiero upublicznienie tego (f)aktu, potępianie go zilustrowane zdjęciem obraża i łamie regulamin?
Cały wpis

Na złość nabawię się raka

Portal Tok… Właśnie. Czy ci, którzy wymyślają nazwy stacjom radiowym zastanawiali się co znaczy skrót, który tak chętnie dodają do nazw rozgłośni? FM to rodzaj modulacji stosowany na falach ultrakrótkich. Dawniej nadawano głównie na falach krótkich (Wolna Europa, Londyn, Tirana, Moskwa, Głos Ameryki i wiele innych rozgłośni nadających po polsku, a także… Rozgłośnia Harcerska), średnich (rozgłośnie lokalne, Głos Ameryki, Tirana, Wolna Europa) i długich (pierwszy program Polskiego Radia). Tutaj stosowano modulację amplitudy, z angielska AM. Odbiorniki zachodnie w owym czasie miały zwykle dwa zakresy — AM, czyli przeważnie fale średnie, czasem także długie i  bardzo rzadko krótkie i FM, czyli po polsku fale ultrakrótkie, czyli UKF (FUK najwidoczniej komuś źle się kojarzyło). Tak więc RMF FM oznaczało dawniej Radio Małopolska Fun, a dziś Radio Muzyka Fakty Frequency Modulation. Brzmi idiotycznie gdy rozwinąć skrót? Zapewne. A Tok Frequency Modulation brzmi lepiej?
Cały wpis

Ucz się tam, pracuj tu społecznie

Na początku urzędowania pani premier Ewa Kopacz zadeklarowała, że Polska powinna postępować jak — w tym miejscu ciąg został zaburzony, więc nie jak porządna, lecz jak rozsądna kobieta. I to jest zrozumiałe. Bo porządna nie daje na prawo i lewo, a rozsądna uważa, że jak ktoś wymachuje ostrym narzędziem to bezpieczniej go zaspokoić, żeby sobie krzywdy nie zrobił.
Cały wpis

Świeczka i ogarek pani Ogórek

Nowym prezydentem Polski może zostać blondynka, która dobrze traktuje Rosję. Taki tytuł nadała notce Комсомольская правда. Dowiadujemy się z niej o blogerach, którzy chcąc skompromitować kandydatkę na prezydentkę twierdzą, że grała w filmach pornograficznych. To nieprawda — pisze Komsomolska Prawda. — Ogórek, owszem, grała w filmach, ale nie pornograficznych. Jeśli już to poślednie role w kilku komediach erotycznych. I tak w serialu „Na dobre i na złe” wcieliła się w postać pielęgniarki, w „Czego się boją faceci, czyli seks w mniejszym mieście” była biegaczką, a w „Pokaż kotku co masz w środku” ekspedientką. Niewykluczone, że komuś z czymś skojarzyły się dwa ostatnie tytuły.
Cały wpis