Wielkiej Otchłani upusty i nieba źródła

Człowiek chce wiedzieć i rozumieć. Jak nie wie i nie rozumie, a nie ma od kogo dowiedzieć się, nie ma nikogo, kto potrafi wytłumaczyć, wymyśla własne wyjaśnienia. A im mniejsza wiedza, tym wyjaśnienia prostsze. Nie wiadomo dlaczego deszcz pada? To proste. Bóg deszczu zsyła deszcz, bo od tego jest. Nie wiadomo dlaczego pioruny biją? To proste. Gromowładny błyskawicami ciska, bo coś go zdenerwowało. Jak widać na początku niebo, w którym głównie gnieździli się bogowie  przypominało radę ministrów — jeden bóg bogów i całe mnóstwo bogów pomniejszych. Do tego egzystujące głównie pod ziemią różnorakie, choć głównie odrażające i złe demony.
Cały wpis

Polska potrzebuje prezydenta, nie rezydenta

Ledwo Andrzej Duda pod nieobecność przewodniczącego Rady Europy przeistoczył się z prezydenta elekta w prezydenta, a już postanowił dowieść, że niedaleko pada jabłko od jabłoni prezesa. Dlatego otworzył był usta i rzekł: Dzisiaj niektórzy dziennikarze i niektórzy politycy ochoczo manipulują moimi słowami mówiąc, że wycofuję się z obietnic wyborczych. Otóż ja się z żadnych obietnic wyborczych nie wycofuję. Ja tylko niestety z przykrością stwierdzam, że ci państwo chyba nie chcą tej współpracy, że chyba nie chcą podjąć tej wyciągniętej ręki. Ja to robię z serca. Uważam, że to jest dziś potrzebne. Chciałbym, żebyśmy zmierzali nie do destrukcji, tylko do konstrukcji, do budowania, a nie do burzenia. Dlatego chciałbym, żeby zakończyło się wreszcie mówienie o innych z pogardą, o tych, którzy mają inne poglądy. Tak powiedział prezydent Duda, co skrupulatnie odnotowały media.
Cały wpis

Czy szydło wyjdzie z worka?

Niedawno obchodziliśmy uroczyście zerową rocznicę zaprzysiężenia wybranego wcześniej prezydenta. Prezydentem został, przypomnijmy, p. Andrzej Duda, doktor nauk prawnych, od 2006 do 2007 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, w latach 2008–2010 podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, były członek Trybunału Stanu, poseł na Sejm VII kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji, członek Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku.
Cały wpis

Jezus Maria!

Dzisiaj nowo zaprzysiężony pan prezydent wygłosił orędzie. I powiało grozą. Nie dlatego, że obiecał obniżenie wieku emerytalnego. Nawet nie dlatego, że nie obiecał zwrotu znacjonalizowanych przez Tuska składek emerytalnych. Bo to akurat nie dziwi. Nie zdarzyła się bowiem dotąd władza, która skłonna by była skorygować złe decyzje poprzedników. Za to każda bardzo chętnie psuła lub cofała zmiany dobre, korzystne w dłuższej perspektywie. Pierwszym który niewiele zrobił, a dużo zepsuł był członek Biura Politycznego KC PZPR, tow. Leszek Miller. Błyskawicznie przerobił  służbę zdrowia na socjalistyczną modłę. Skutki odczuwamy do dziś, a kolejki gdzieniegdzie są już kilkuletnie. Potem Donald Tusk najpierw zdemontował system emerytalny grabiąc oszczędności obywateli z OFE — jak to zgrabnie ujął Jacek Władysław Bartyzel z Liberté — potem podniósł wiek emerytalny, co było naturalną konsekwencją przeznaczenia pieniędzy ze składek na ratowanie budżetu.
Cały wpis

List do czytelników

Pan Andrzej Duda został wybrany w wyborach powszechnych na prezydenta Polski. Pan Andrzej Duda, dziś jeszcze prezydent-elekt jutro zostanie zaprzysiężony i obejmie urząd. Wcześniej postanowił napisać listy. Jeden skierował do czytelników Gazety Polskiej, drugi do czytelników Gazety Wyborczej. Gazeta Polska część listu opublikowała. Resztę ukryła i zażądała opłaty. Gazeta Wyborcza część listu opublikowała. Resztę ukryła i zażądała opłaty. Wygląda na to, że obie gazety wykupiły prawa do wystąpień prezydenta Polski. Nie tylko zresztą jego. Gazeta szczelnie pokryła piano także chociażby exposé Tuska.
Cały wpis

Czarno księżnik

Człowiek, który nie wierzy ani w czary Mary, ani w cuda niewidy, stoi na pozycji straconej. Choć czasem wydaje mu się, że rozumie, to prawda jest taka, że jednak nie jest w stanie niczego pojąć.

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami żył raz pewien jegomość, który wszystko potrafił. Jak chciał, to zmieniał się w kota, lwa, hipopotama. W kobietę też mógł, ale nie chciał. Jak był głodny, to rzucał zaklęciami tak długo, aż się najadł. Wystarczyło, żeby pomyślał i już wszystko układało się po jego myśli. Jak ujrzał pierwszy siwy włos na swojej skroni, to po prostu powiedział „abracadobradobra wonstamtond” i znowu był piękny i młody. W zasadzie był samowystarczalny. Nawet żonę sobie wyczarował, bo jak ożenił się, to musiał na okrągło a to kolczyk stworzyć, a to futro, a to zmywarkę, a to piekarnik automatyczny, a to pałac, a to basen, a to odrzutowiec, a to krem do rąk. A i tak pewnego dnia powiedziała, że ma już po dziurki w nosie tej wegetacji bez żadnych perspektyw i nie potrzebuje tych wszystkich niestworzonych rzeczy. I odeszła z kuzynem kierowcy autobusu.
Cały wpis

Moralny wymiar uroczystego buczenia

Mowa trawa. Ocean słów, pustynia treści. Ileż to razy daliśmy się porwać politykowi, po czym, gdy ochłonęliśmy i zaczęliśmy rozważać to, co powiedział okazywało się, że nic nie powiedział? Na przykład kierowcy skarżą się, że muszą płacić za przejazd autostradą, a zamiast jechać stoją w korku. Co na to mini ster? Rozporządzenie do tej ustawy zostało już przeze mnie podpisane. W tym wypadku najważniejsze są względy bezpieczeństwa. Trzeba maksymalnie skrócić procedury i liczymy, że do tego właśnie dojdzie. Jasnym jest, że taka sytuacja jak karambol wszystkich zaskakuje. Ważne jednak, by działać możliwie efektywnie. Tako rzecze mini ster. I wyjaśnia dlaczego nie można znieść opłat za stanie w korkach: Co do zniesienia opłat, to proszę pamiętać, że w istocie byłoby to po prostu przeniesienie kosztów z kierowcy na podatnika. A tego nie chcemy. Poza tym gdybyśmy znieśli opłaty za przejazd na A4, to jechałoby nią więcej samochodów i korki byłyby większe.
Cały wpis

Ekspresja nieuki

Preambuła polskiej konstytucji jest wielce zagadkowa. Czytając ją czuje się niemal fizyczny wysiłek towarzyszący uzgadnianiu jej treści. Zawiera na przykład stwierdzenie, że Bóg jest źródłem prawdy*, sprawiedliwości, dobra i piękna, ale niekoniecznie, ponieważ te uniwersalne wartości można równie dobrze wywieść z innych źródeł. Skoro tak, to Bóg wcale nie jest źródłem, lecz jednym ze źródeł. A polska konstytucja już w preambule mija się z prawdą.

Problemem samym w sobie jest słowo ‚prawda’ użyte w tym kontekście. Chociaż źródłem prawdy może być postać fikcyjna, jak Shrek czy Koziołek Matołek, to jej podstawą, fundamentem jest wiedza. Bowiem tylko wiedza, a w zasadzie nauka jest w stanie zweryfikować prawdziwość… prawdy. Nie ma sensu dociekać jakiej prawdy źródłem jest Bóg. Zresztą byłby to wysiłek daremny, ponieważ nikt na tak postawione pytanie nie odpowie.
Cały wpis

Okrągła rocznica

Dzisiaj jest wielki dzień. Rocznica wiekopomnego wydarzenia, które przeszło bez echa przytłoczone obchodami hekatomby, jaką było Powstanie Warszawskie. Otóż dokładnie 26 lat temu, 1 sierpnia 1989 roku, zostały zniesione kartki na mięsko. Tę datę spokojnie można przyjąć za odejście od gospodarki księżycowej i powrót do normalności.

Co osiągnęliśmy przez te 26 lat? Powrót do realnego socjalizmu w służbie zdrowia, dzięki czemu na wizytę u lekarza czeka się jak na założenie telefonu lub mieszkanie spółdzielcze w minionych zdawać by się mogło bezpowrotnie czasach. Ostatnio także nasz wielki premier i wizjoner twardym rygorom gospodarki socjalistycznej poddał rynek leków, dzięki czemu najpotrzebniejszych medykamentów zaczyna brakować. Oczywiście władza dzielnie ‚walczy’ z problemami, których jest autorem, mnożąc nakazy i zakazy, ale efektów nie widać. Cały wpis

Komunia, komuniści, zgorszenie

Ostatnio zdominowany przez koalicję sejm przyjmuje jedną ustawę po drugiej. To na co trzeba było czekać latami teraz w cudowny sposób uchwalane jest ekspresowo. Okazało się, że można i uchwalić ustawę o in vitro, i przyjąć ustawę o ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, i wybrać Adama Bodnara na Rzecznika Praw Obywatelskich. Można i nawet straszny PiS staje bezradny, nie będąc w stanie powstrzymać legislacyjnego pędu Platformy. Zwłaszcza gdy ta się uprze, że musi coś przeforsować. Co to oznacza? Ano tylko to, że przez osiem lat byliśmy okłamywani, względnie robieni w konia, w ostateczności nabijani w butelkę. Przez osiem lat propaganda partyjna wmawiała nam bowiem, że nic się nie da zrobić, bo ten straszny PiS na nic nie pozwoli. Aż nagle, tuż przed wyborami, gdy zaistniała pilna potrzeba wykazania, że PO od PiS-u różni się nie tylko nazwą, okazało się, że da się! Że wystarczyła porażka prezydenta, żeby nawet „konserwatyści” zdobyli się na odwagę i głosują jak oczekują wyborcy, a nie Episkopat.
Cały wpis

Na wojnę idziemy, paktować będziemy

Ewa Kopacz, premier, swego czasu tak tłumaczyła co zrobi jak pokaże się nagle: Wie pan, ja jestem kobietą. Wyobrażam sobie, co ja bym zrobiła, gdyby nagle na ulicy pokazał się człowiek, który wymachuje ostrym narzędziem albo trzyma w ręku pistolet. Pierwsza moja myśl: tam, za moimi plecami jest mój dom i tam są moje dzieci. Więc wpadam do domu, zamykam drzwi i opiekuję się własnymi dziećmi. Tak było jeszcze niedawno.

Teraz p. premier najwidoczniej wypadła z domu, żeby podzielić się spostrzeżeniami. I mimo, że w tej chwili jest obowiązujące prawo, dzięki temu prawu, dzięki intensywnemu działaniu ministra zdrowia, dzisiaj do ustawy jest wpisanych 114 substancji, które są nazwane narkotykami, za posiadanie których i rozprowadzanie jest kara tak, jak przy posiadaniu narkotyków, to i tak ten wyścig z czasem wygrywają ci, którzy budują swoje kariery i swoje wielkie pieniądze na nieszczęściu młodych ludzi.

Cóż za bezczelność! Cóż za czarna niewdzięczność! Zamiast korzystać z możliwości jakie stworzył rząd i budować swoje kariery i swoje wielkie pieniądze na umowach śmieciowych, wolą na nieszczęściu młodych. Wot swołocz, jak celnie określają takich bracia ze Wschodu. A młodzi? Młodzi nie lepsi. Zamiast wspierać rodzimy przemysł spirytusowy płacąc uczciwie akcyzę, w ostateczności pędzić bimber samodzielnie, jak to czynili dziadowie po lasach, borach i blokach, wolą jakieś dopalacze, które są szkodliwe. Nie mógłby się jeden z drugim po prostu po ludzku schlać do nieprzytomności jak pan bóg przykazał, a Sienkiewicz (Henryk) w Trylogii opisał?
Cały wpis

(K)raj dla oszustów

Demokracja to dziwny system. Raz na jakiś czas wybierana jest władza, która rządzi w imieniu wyborców. Zdawać by się mogło, że skoro tak, to wybrani w wolnych wyborach przedstawiciele społeczeństwa nie będą podejmować decyzji sprzecznych z jego wolą. Z prozaicznego powodu — wyborcy już ich nie wybiorą. Okazuje się jednak, że można demokrację tak zgrabnie dostosować do własnych wymagań, by wybierani byli tylko właściwi ludzie plus liderzy partyjni. Aby osiągnąć zamierzony cel wystarczy mieć decydujący wpływ na kształt list wyborczych. To daje gwarancję, że nikt niepożądany, mogący zagrozić liderowi, do parlamentu nie trafi. Oczywiście ma to negatywny wpływ na jego jakość, ale z punktu widzenia lidera to zaleta, a nie wada.
Cały wpis

My się pomylili, bo ręce mamy dwie a przyciski trzy

Powiadają, że saper myli się tylko raz. Innymi słowy pomyłka kosztuje go życie. Dzisiaj posłowie wybierali Rzecznika Praw Obywatelskich. Głosowanie polega na przyciśnięciu przycisku o odpowiednim kolorze i podniesieniu ręki. Kolory są trzy: zielony (za), czerwony (przeciw) i żółty (wstrzymuje się od głosu). Okazuje się, że odróżnienie przycisku zielonego od czerwonego lub białego to zadanie przekraczające możliwości umysłowe niektórych posłów.
Cały wpis

Data i miejsce zapłodnienia

P. prof. Jaczewski postanowił wspomóc biskupów w zbożnym dziele zakłamywania rzeczywistości. Za początek życia człowieka uznajemy zapłodnioną komórkę jajową w momencie, kiedy zostaje wszczepiona do błony śluzowej macicy — i rozpoczyna rozwój. Tyle — i może aż tyle. Analogicznie — za początek życia ptaka uznajemy jajo w momencie zniesienia. W początkowej fazie życia mięso ma postać płynną.
Cały wpis

Nieś swój krzyż, siostro

Pan Bóg powiedział był swego czasu: Ja jestem Pan, Bóg wasz! Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Biskupi i arcy biskupi uważają, że pan Bóg może im skoczyć. Oni będą robić co im się podoba, a jak pan Bóg będzie za bardzo podskakiwał, to go obłożą ekskomuniką.

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski po podpisaniu przez Prezydenta RP ustawy dotyczącej procedury in vitro wysmażyło komunikat. W komunikacie buja jak rasowy bajarz.
Cały wpis

Gdzie to masz lisie?

Tomasz Lis pisze w najnowszym Newsweeku. O czym pisze Tomasz Lis w najnowszym Newsweeku można dowiedzieć się z omówienia znajdującego się na stronie Newsweeka i z omówienia znajdującego się na stronie Portalu Opinii (jedynie słusznej). Z omówień wynika, że Tomasz Lis nie lubi PiS-u. W zasadzie można by wydać kilka złotych by kupić Newsweek, w którym pisze Tomasz Lis, lub dostęp do artykułu, który napisał Tomasz Lis, ale z opisu wynika, że nie warto.
Cały wpis

Ludzie listy piszą

Profesor Chazan, wywalony z roboty w szpitalu imienia Świętej Rodziny* ale w dalszym ciągu obok księży recenzujący podręczniki dla ministerstwa oświaty, doskonale wie jakie są konsekwencje podjętych działań. Kobiecie, która chciała przerwać ciążę, ponieważ badania wykazały, że jej dziecko ma bezmózgowie, pan profesor oznajmił: Dziecko kobiety opisywanej przez media może żyć długo, są propozycje operacji i rokowania nie są złe. Bardzo się cieszę, że pani zdecydowała się donosić ciążę. Niestety, gdy w wyniku donosu, jak się okazało wymuszonego, urodziło się dziecko bez mózgu okazało się, że żadnych propozycji operacji nie ma i nie było, a rokowania są tak złe, że dziecko zmarło po kilku godzinach.
Cały wpis