Ciemny lud na zakupach

Przez pustynię z mozołem człapie karawana. Wszyscy są zmęczeni, ale zdeterminowani twardo prą przed siebie. Jak to zwykle bywa wokół karawany kręcą się rożni chcąc coś uszczknąć dla siebie. Szczególnie uciążliwe są psy. Jednak mimo iż szczekają, to karawana idzie dalej. Ale co jakiś czas, gdy stają się zbyt natarczywe lub czas na popas, ktoś rzuca im ochłap dzięki czemu mają zajęte pyski, a karawana spokojnie może dążyć do celu. Jeśli jakiś ma.

Od dłuższego czasu trwa wrzawa, która być może przez Premiera zostanie okrzyknięta mianem „konsultacje społeczne”, na temat wydłużenia czasu pracy. Jak pamiętamy podobne „konsultacje” miały miejsce w sprawie ACTA i w wielu innych sprawach. Z drugiej strony podnosi się lament, że rząd już nie ma dobrego pr, że Premier pozbył się wszystkich, którzy mogliby mu sensownie coś rozsądnego doradzić. Gdy jednak wczytać się w prasę, wsłuchać w radio, wpatrzyć w telewizję i wyregulować odbiór w celu wyeliminowania szumu medialnego obraz jawi się w zupełnie innym świetle, a i wydźwięk okazuje się zupełnie inny.
Cały wpis

Kara śmierci, czyli eutanazja po chrześcijańsku

Motto:
Pierwsze: Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci.
Drugie: Zabójcę winien zabić mściciel krwi; gdziekolwiek go spotka, może go zabić.

Co jakiś czas z ust tego czy tamtego prominentnego polityka deklarującego przywiązanie do wartości pada propozycja, ba, żądanie przywrócenia kary śmierci. Dziś, gdy właśnie dowiedzieliśmy się, że został wykonany wyrok na człowieku, o winie którego nie jest do końca przekonany nawet ojciec jednej z ofiar, nie można nie pokusić się o garść refleksji i wspomnień. Bowiem wierzący w niepokalane poczęcie i dziewictwo nigdy nie mają wątpliwości. Jeden z nich pisze tak:

Nie jestem zwolennikiem Łukaszenki, ale uważam karę śmierci za taki czyn za jak najbardziej uzasadnioną i jestem za tym, żeby bez względu na zdanie Eurosojuza, takie wyroki zapadały w Polsce nie tylko za zamachy bombowe, ale także za inne morderstwa, jeżeli na 100 % wiadomo, kto jest sprawcą. Ci bandyci zadali taką samą karę 15 niewinnym osobom, więc dlaczego mamy się nad nimi użalać? A nasza TVP niech lepiej rozczula się nad ofiarami, a nie nad bandytami.

On nie ma żadnych wątpliwości kto jest sprawcą skoro pokazał mu go palcem sam Łukaszenka.
Cały wpis

Deregulacja Funduszu Kościelnego

Wiadomo nie od dziś, że niedźwiedź śpi całą zimę w dziurze, a urzędnik tylko osiem godzin. W biurze. Ale oczywiście są od tej reguły, jak niemal od każdej, wyjątki. Na przykład politycy czasem zapadają w sen zimowy i budzą się dopiero wiosną. Weźmy takiego ministra sprawiedliwości. Nie mógł pryncypałowi przedstawić opinii w sprawie ACTA, bo rzecz działa się w samym środku zimy. Teraz, gdy ociepliło się, ptaszki kląskają, a promienie słońca odsłaniają stosy śmieci dotąd ukryte pod śniegiem, minister przebudził się od razu zdeterminowany, przeciągnął i przystąpił do uwalniania zawodów.
Cały wpis

Odczepcie się od duchownych!

W Polsce jest kilka tysięcy osób, które państwo utrzymuje z naszych podatków. Kilka tysięcy osób, które decydują o życiu innych, ale na ich pracę nie ma wpływu nikt – ani podatnicy, ani Sejm, ani rząd. Kilka tysięcy osób chronionych immunitetem porównywalnym z immunitetem parlamentarnym. Które są praktycznie nieusuwalne. Ci ludzie za każdym razem, gdy ktoś zdobędzie się na odwagę i spróbuje zakwestionować przywileje, chce skłonić do lepszej pracy, względnie tylko ośmieli się wytknąć błędy podnoszą niesłychany rwetes, że to zamach na demokrację, na niezależność, na fundamenty państwa.

Stara, pożółkła Gazeta w 2009 roku opisywała sprawę szesnastoletniego Marcina spod Piaseczna, którego zamiast do ośrodka socjoterapii sąd skierował do wychowawczego. Tam chłopaka zgwałciło kilku młodocianych zwyrodnialców. Dlaczego zamiast do Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii dla nastolatków z problemami w nauce lub zaburzeniami zachowania trafił do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego – placówki resocjalizacyjnej dla nastoletnich przestępców, którzy mają na koncie rozboje, kradzieże i włamania? Bo sądy nie rozróżniają tych placówek. Dlaczego nie rozróżniają? Bo nie muszą. A próba zmuszenia ich do rozróżniania to „zamach na niezależność sądownictwa”.
Cały wpis

Kali być angry!

Amerykanie jak wiadomo mają prawo i prawników. Oczywiście nie tylko, ale głównie. Mają także władzę nad internetem, bowiem administrowaniem serwerami DNS i przydzielaniem nazw zajmuje się amerykańska organizacja ICANN, czyli Internet Corporation for Assigned Names and Numbers. Gdy jakiś amerykański sąd uzna, że jakaś witryna łamie amerykańskie prawo, to może bez problemu odciąć dostęp do niej całemu światu. Ta możliwość tak rozentuzjazmowała senatora Joe Liebermana, że przedłożył Senatowi projekt ustawy o nazwie „Ochrona cyberprzestrzeni jako dobra narodowego” (plik PDF), który zakłada, w największym uproszczeniu, że prezydent USA miałby prawo do zmuszania krajowych dostawców internetu do odcinania połączeń w wypadku zagrożenia bezpieczeństwa. A także „zawieszania” części lub całości sieci na czas nieokreślony.
Cały wpis

A na garnku tak jak drut napisane było "mjut"

Zauważcie Bracia i Siostry, że ufają nam ludzie z zewnątrz, ale co ważniejsze, ufa nam Bóg. Czy godzi się Go zawieść? — pyta dramatycznie Metropolita Przemyski w liście na I Niedzielę Wielkiego Postu a.d. 2012. Właśnie (po polsku exactly), godzi się?

W czasie kontroli ustalono, że były produkowane przy użyciu zmechanizowanych linii technologicznych, według powszechnie stosowanych metod, i nie posiadały jakiegokolwiek związku z tradycyjnymi metodami pozyskiwania stosowanymi od wielu lat przez benedyktynów. Poza tym surowce użyte do produkcji pochodziły z zagranicy (np. śledzie z obszarów północno-wschodniego Atlantyku). Oznakowanie powyższych produktów może wprowadzać konsumenta w błąd co do istnienia produktu, cech produktu, a w szczególności co do sposobu ich wykonania – poinformowała w poniedziałek, 12 marca, Gazetę Izabela Zdrojewska, rzecznik Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
Cały wpis

Ma nimfa

Po Polsce przeszły Manify. Manifa to żeński odpowiednik manifestacji, podczas której kobiety zwracają uwagę. Przeważnie na to, że są poniżane, maltretowane i dyskryminowane. Podczas ostatniego marszu okazało się, że najbardziej dyskryminuje kobiety nie tyle Kościół Katolicki, co nie jest żadną nowiną ani tajemnicą, ale państwo polskie za pomocą funduszu kościelnego i katechezy. Przy czym okazało się także, że jeśli katechezę prowadzi, nie za bóg zapłać broń boże, kobieta, to nie ma o czym mówić.

Jak pamiętamy ostatnio w sprawie przywilejów kościoła najgłośniej gardłowała kobieta najbardziej wyzwolona, Elżbieta ‚potrafię cośtam cośtam’ Kruk. Zaś zgromadzone w sejmie panie, w wolnych i bezpośrednich wyborach wybrane, przeważnie posłusznie wykonują polecenia pryncypała i myślą dokładnie to, co on. Żeby daleko nie szukać – posłanka Szczypińska Jolanta, że prezes jest zły i brzydki dostrzegła dopiero jak ją z partii wywalił. A posłanka Kluzik-Rostowska Joanna dopiero stojąc na czele własnej partii odkryła, że odczuwa dyskomfort psychiczny jak na czele stoi sama, nie mając przed sobą szerokich pleców lidera. Dlatego czym prędzej zamieniła fotel przewodniczącej na zydelek szeregowej członkini partii, na której dotąd zgodnie z wytycznymi i głębokim przekonaniem wieszała psy.
Cały wpis

Za obrazę uczuć szalik dostał 5 lat

Prokuratura, która z gorliwością psa myśliwskiego ściga tych, którzy mieli czelność w samoobronie spostponować bandytę, wnioskuje o areszt dla wszystkich, którzy znajdowali się bliżej niż kilometr od miejsca przestępstwa, prawdziwych bandytów traktuje nad wyraz łagodnie. Dziennik pisał: Od dwóch miesięcy ciągnie się śledztwo w sprawie zbiorowego gwałtu na 17-latce spod Tucholi. Śledztwo dziwne, bo sprawcy są na wolności, a do rodziny dziewczyny dochodzą sugestie, że … nastolatka sama chciała uprawiać seks grupowy. Nie wiadomo tylko jak powiedziała o tym oprawcom, skoro była do nieprzytomności nafaszerowana narkotykami.
Cały wpis

Gruntownie zakamuflowany interes

2 lipca 2006 roku Rząd Prawa i Sprawiedliwości zmienił ustawę o nasiennictwie wprowadzając w Polsce zakaz obrotu materiałem siewnym genetycznie zmodyfikowanym. Parlament tę poprawkę przyjął (Dz. U. Nr 144, poz. 1045). Tym sposobem Polska nie wypełniła podstawowych zasad określonych w Traktacie Akcesyjnym Unii Europejskiej i nie dostosowała swojego prawa do prawodawstwa UE. Sprawa znalazła swój finał w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.

Czy rząd najpierw wprowadzając zakaz, a potem broniąc go w Trybunale dysponował jakimiś badaniami dowodzącymi szkodliwości roślin genetycznie modyfikowanych? Nic z tych rzeczy. Mało tego. 7 marca 2008 roku, a więc przed skierowaniem sprawy do Trybunału, w odpowiedzi ministra rolnictwa i rozwoju wsi na zapytanie nr 637 w sprawie stanowiska rządu dotyczącego żywności genetycznie zmodyfikowanej minister Sawicki napisał: … wprowadzanie do obrotu żywności genetycznie zmodyfikowanej poprzedzone jest długotrwałą i restrykcyjną procedurą administracyjną, oceną naukową i szerokimi konsultacjami społecznymi, zarówno na poziomie instytucji Unii Europejskiej, jak również na poziomie krajowym. W związku z tym biorąc pod uwagę obecny stan wiedzy naukowej i opinie ekspertów, można twierdzić, że żywność GM dopuszczona do obrotu zgodnie z przepisami rozporządzenia 1829/2003WE, nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ludzi.
Cały wpis

Złączył? Nieważne!

Czy „co Bóg złączył” ktoś może rozłączyć? Oczywiście nie może. Ale może unieważnić. A było tak.

Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: «Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?» On odpowiedział: «Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?» I rzekł: «Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela» Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?» Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę — chyba w wypadku nierządu — a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo». (Mt 19, 1-9)

Cały wpis

Projekt i realizacja

Karolina Głowacka pisze na portalu Tok FM o projekcie Germania – projekcie, którym kierował Albert Speer, „nadworny” architekt Adolfa Hitlera. Zlecenie otrzymał w 1937 roku, a już w styczniu 1938 r. publicznie zaprezentował plany przebudowy Berlina na niespotykaną skalę. Miała powstać Germania – stolica Tysiącletniej Rzeczy, a więc centrum całego ‚cywilizowanego’ świata.

Prof. Eugeniusz Cezary Król z Collegium Civitas przypomina, że podobnie próbowano budować w Związku Radzieckim. Mimo wrogości ideologicznej, te systemy były względem siebie podobne. Również jeśli chodzi o pojmowanie architektury, nie tyle w sensie użytkowym, ile reprezentacyjnym. Miała zaświadczać o potędze władzy, ludzkie potrzeby nie były ważne.
Cały wpis

Element antychrześcijański

Człowiek jest twórcą Boga a Bóg jest tworem i dziełem człowieka. Tak więc ludzie są twórcami i stwórcami Boga, a Bóg nie jest bytem rzeczywistym, lecz bytem istniejącym tylko w umyśle, a przy tym bytem chimerycznym, bo Bóg i chimera są tym samym. Prosty lud oszukiwany jest przez mądrzejszych wymysłem wiary w Boga na swoje uciemiężenie; tego swego uciemiężenia broni jednak lud w taki sposób, że gdyby mędrcy chcieli prawdą wyzwolić lud z tego uciemiężenia, zostaliby zdławieni przez sam lud.

Każda epoka ma swoich bohaterów. Po każdej zawierusze dziejowej jedni bohaterowie są strącani z piedestałów, inni na nie trafiają. Jaki z tego wniosek? Że rezydenci cokołów to w wielkiej mierze bohaterowie nie tyle narodowi, ile sezonowi. W czasie słusznie minionym na ten przykład na piedestał wdrapywali się wszelkiej maści „utrwalacze” władzy ludowej i inni „bohaterowie”, których związki z Polską były mizerne, albo żadne. Zmieniano też na potęgę nazwy ulic, placów i skwerów.
Cały wpis

Porozmawiajmy o kobietach

Temat rzeka, a może morze. Można długo rozwodzić się, choć co bóg złączył ksiądz uzna za nieważne dopiero za co łaska + VAT. Dlatego warto zacząć od postawienia fundamentalnego pytania: czym się różni kobieta? I nie chodzi o sięganie tam, gdzie wzrok nie sięga. Chodzi o to czym, jeśli czymś, różni się na pierwszy rzut oka.

Okazuje się, że na pierwszy rzut oka większość pań nie różni się, choć jeszcze nie tak dawno było inaczej. Weźmy taka kurtkę czy płaszcz, tak powszechne o tej porze roku. Co widzimy? Że guziki i zapięcia mają coraz częściej po tej samej stronie co kurtki i płaszcze męskie. Gdy zaś robi się cieplej lepiej widać również inny szczegół który dotąd różnił, odtąd przestał. Dotąd bowiem spodnie damskie mógł preferować jedynie mężczyzna o odmiennej orientacji manualnej, zwany mańkutem. Teraz wlot powietrza w zamku znajduje się po tej samej stronie zarówno w spodniach męskich jak i w spodniach damskich, a często i w spódnicach. Także i sukienki są podobne, a różnią się jedynie kolorem i umiejscowieniem kieszeni.
Cały wpis

Prawo jest po to… Właśnie, po co?

Jak wiadomo sól przemysłowa nie szkodzi. Nie szkodzi, że nie jest spożywcza (bo jest przemysłowa), nie szkodzi, że prawo zabrania jej stosowania do celów spożywczych. Urząd zbadał próbkę pobraną teraz (choć proceder trwa lata) i stwierdził, że wszystko jest ok. Czy wszystko było ok rok temu? Dwa? Pięć? Substancji szkodliwych wtedy też nie zawierała? Tego Sanepid nie badał. Prokuratura ochoczo podchwyciła zapewnienia państwowej instytucji ds. badania i zmieniła „kwalifikację prawną czynu”. Na łagodniejszą. Bo od zaostrzania prawa są politycy, od łagodzenia prokuratorzy. Być może przedsiębiorczy przedsiębiorcy zostaną nagrodzeni za wykazanie inicjatywy i niskiej szkodliwości produktów przemysłowych.
Cały wpis

Demokratyczne państwo pr…

Wydarzyła się tragedia. Wielu ludzi zginęło. Niepotrzebnie zginęło. Bezsensowne zginęło. Priorytetem dla wszelkiej maści służb i komisji w takiej sytuacji winno być jak najszybsze określenie przyczyn katastrofy i natychmiastowe opracowanie procedur dających gwarancję, że nic podobnego w przyszłości już się nie wydarzy. Znalezienie i ukaranie winnych jest zadaniem drugo-, jeśli nie trzeciorzędnym.

Tymczasem cała sprawa sprowadza się do rozważań, czy wytypowany przez prokuraturę winny faktycznie jest winny. Dlaczego nie działały systemy ostrzegawcze, dlaczego nie działały procedury, dlaczego na kolei panuje chaos i bałagan mało kogo interesuje. A co w zaistniałej sytuacji robi władza? Nie może zrobić tego, co uwielbia robić – uchwalić w tydzień ustawy delegalizującej zderzenia – więc musi wysilić się nieco i wymyślić coś innego, zastępczego. No i wymyśliła.
Cały wpis

Smutek i trwoga

Obowiązkiem władzy jest ważenie decyzji. Gruntowna analiza za i przeciw oraz – najważniejsze –  zysków i strat. W demokratycznym państwie prawa niedopuszczalne jest podejmowanie pochopnych decyzji, które pociągają za sobą skutki finansowe, narażają podatników na straty, bez naprawdę ważkiej przyczyny.

W niedzielę p. Prezydent zbolałym głosem ogłosił, że jest mu smutno. Że jest w szoku. Że bardzo żałuje i współczuje oraz czuje, że musi coś zrobić. Niewiele od Niego zależy, więc zrobił co mógł – wprowadził żałobę narodową na terytorium całego kraju. Po co? Pędzimy na stronę Prezydenta żeby się dowiedzieć: Prezydent Bronisław Komorowski ogłosił żałobę narodową po katastrofie kolejowej pod Szczekocinami, w której zginęło 16 osób. Aha. Przynajmniej wiemy kiedy ogłosił. Bo że zginęło 16 osób to akurat wiedzieliśmy z prasy, radia i telewizji znacznie wcześniej. Ale po co? Z jakiego powodu? Może chodzi o stratę mienia przez państwowe bądź co bądź spółki? W końcu torowisko, dwie lokomotywy i kilkanaście wagonów nie nadaje się do użytku. Można zrozumieć, że Prezydent ekspertyz ujawniać nie może, bo chronione są prawem autorskim i tajemnicą państwową. Ale powód ogłoszenia żałoby narodowej też jest informacją poufną?
Cały wpis

Ma być wam smutno

Jak wiadomo w Japonii odbyło się trzęsienie ziemi. Jak wiadomo w wyniku wyż. wym. zginęło wiele osób. Jak wiadomo rząd Japonii nie ogłosił żałoby narodowej. Jak wiadomo polscy politycy uwielbiają wprowadzać żałoby narodowe pod byle pretekstem.

Gdy umiera lub ginie ktoś bliski rodzinie jest ciężko i smutno z wielu powodów, z których dominującym jest żal i poczucie pustki. Najważniejsze jest wtedy pogodzenie się ze stratą i przeorganizowanie życia tak, by uwzględniało brak. Niestety, często nawet najbliższym sąsiadom ta tragedia jest obojętna.

W dwudziestoleciu międzywojennym i przez 45 lat komuny ogłoszono po 4 (słownie cztery) żałoby narodowe. Gdy prezydentem został śp. Lech Kaczyński w ciągu niecałych pięciu lat zdążył ogłosić 6 (sześć!) żałób, a siódma, przedłużona do ponad tygodnia, obowiązywała po Jego śmierci. Przy czym szopka towarzysząca tej ostatniej starszym przypomniała rozpacz, jaka ogarnęła naród po śmierci „ojca wszystkich ludzi”, Józefa Stalina. Z tym, że autentyczny smutek i żal i spontaniczną celebrę przerwała i zakończyła informacja o pochówku dwóch ofiar katastrofy na Wawelu.
Cały wpis