Demo kraina

Lecha Wałęsa, przy wszystkich wadach, jest państwowcem. Na sercu leży mu dobro Polski, stara się jak potrafi i może, by coś dla kraju zrobić. Dla kraju, a nie dla siebie. O tym, że nie walczył z komuną dla osobistych korzyści przekonało się dwóch wybitnych patriotów i Polaków, a prywatnie braci. Ich nadzieje  rozwiało wywalenie na zbite mordy z Kancelarii Prezydenta. I wtedy jak grom z jasnego nieba uderzyła wszystkich wiadomość, ujawniona przez wywalonych, że Wałęsa Lech to agent, który ramię w ramię z SB walczył z opozycją demokratyczną między innymi poprzez utworzenie, a potem kierowanie pierwszym (i jedynym) w krajach tak zwanej Demokracji Ludowej niezależnym od władz związkiem zawodowym. Oraz, że ów agent, którego wcześniej popierali z całych sił, nie nadaje się na prezydenta. Na szczęście nikt nie zapytał co robili obaj bracia w najbliższym otoczeniu agenta i czemu na nich nie doniósł?
Cały wpis

… ma prawo pluć nam w twarz i dzieci watykanić

Co jakiś czas pojawia się postulat wyprowadzenia religii ze szkół. Nie towarzyszy temu merytoryczna dyskusja, rozważanie za i przeciw, lecz przepychanka, a wręcz pyskówka. A największe zdumienie budzi, że wody w usta nabrali ci, którzy głos powinni zabierać w pierwszym rzędzie – pedagodzy, psycholodzy, socjolodzy, etycy etc.

Po pierwsze każde, albo prawie każde normalne dziecko zetknąwszy się z opowieściami, które są prawdą i w które należy bezdyskusyjnie wierzyć, zastanawia się po co wszechmogącemu kościoły? Po co otoczonemu zastępami nieśmiertelnych synów i aniołów ziemscy, śmiertelni słudzy w powłóczystych szatach? Słudzy, którzy dzięki zdobyczom wiedzy, a nie dzięki bogu, mogą głosić dziś swoje „nauki” na skalę dotąd niespotykaną. I którzy gdyby to tylko od nich zależało do żadnego postępu by nie dopuścili.
Cały wpis

Ray Bradbury (1920-2012)

Czekałem z nadzieją, że uleje się Dzikowemu, ale najwidoczniej zajęty jest czym innym, wiec Go zastąpię jak potrafię.

5 czerwca, gdy z zapartym tchem obserwowaliśmy przelot Wenus na tle Słońca, zmarł Ray Bradbury, zaliczany do grona najwybitniejszych twórców science fiction, czyli fantastyki naukowej.  Był jednym z klasyków tego gatunku, obok Arthuera C. Clarka i Isaaka Asimova. W swojej twórczości i w życiu z rezerwą podchodził do techniki i zdobyczy nauki. Uważał, że technika zmienia i niszczy krajobraz.
Cały wpis

Wolne żarty

Po dwudziestu latach od transformacji Polska stoi na rozdrożu. Nie ma znaczenia, czy Wojewódzki i Figurski dopuścili się rażącego chamstwa, ponieważ to akurat nie stanowi żadnego problemu. Problemem jest to, że publikatory i instytucje publiczne zakłamują i zniekształcają przekaz. A to prędzej czy później odczuje każdy na własnej skórze, gdy przestanie liczyć się to, co zeznał, a zacznie co z tych zeznań zrozumiał funkcjonariusz.

Gdy Polska odzyskała niepodległość najgłośniej za pozostawieniem cenzury gardłowały środowiska prawicowe i Kościół. Cenzurę zlikwidowano, bo nie udało się ustalić kto będzie cenzurował i dlaczego akurat Kościół. Gdyby prawica miała wtedy więcej do powiedzenia, to dziś towarzysze z Korei Północnej przyjeżdżaliby do nas na szkolenia z cenzurowania. A tak dopiero teraz, po transformacji ustrojowej polegającej – jak już coraz wyraźniej widać – na przekształceniu państwa socjalistycznego w wyznaniowe i zamianie Moskwy na Watykan nadciąga kres niezależności mediów.
Cały wpis

Kołowacizna czyli czarne jest białe

Czy ktoś zapytał kobiety co sądzą o dowcipie Wojewódzkiego i Figurskiego? Dowcipie, który obraził miliony, jeśli nie miliardy pracujących w szeroko pojętym sektorze usług, a głównie w charakterze pomocy domowej, dawniej zwanej służbą? Czym obaj panowie obrazili owe miliardy? Daremne żale, próżny trud. Nadaremno i próżno pytać, prosić o wskazanie konkretnych zdań, zwrotów, słów, fraz. Człowiek pozbawiony pomocy, osamotniony, sam musi wpaść na właściwy trop.

Załóżmy, że obraża stwierdzenie, że jeden zwalnia, a drugi nie płaci (co obaj przyznali). Ale wtedy obrażani przez pracodawców są wszyscy zwalniani i wywalani na bruk. Oraz – co częste w naszym pięknym kraju – ci, którym się za robotę nie płaci. Chyba nie o to chodzi.
Cały wpis

Ad REM

REM, czyli Rada Etyki Mediów wydała z siebie oświadczenie. Rzadko jej się to zdarza. Nie zdarzyło jej się na przykład gdy p. Hołdys nazwał Kaczyńskiego najpierw ponurym, a potem zwykłym ch…em. Teraz nagle REM wydała ostre jak brzytwa oświadczenie, w którym oświadcza, że jest oburzona i zniesmaczona. Po raz kolejny prezenterzy Radia Eska Rock Kuba Wojewódzki i Michał Figurski prowokowali słuchaczy drastyczną demonstracją ksenofobii — czytamy w oświadczeniu. Informacji w którym miejscu dialogu satyrycy dokonali zarzucanych im czynów Rada nie ujawniła. Wypowiedzi prezenterów ocenia jednak jako „rażące chamstwo” i „typową mowę nienawiści”.

O tym doniosłym wydarzeniu, czyli oświadczeniu, można dowiedzieć się z portali informacyjnych, bo sama Rada na swojej stronie dotąd się nim nie pochwaliła. Jak się pochwali, to może poda także przykłady „rażącego chamstwa” (bo ch… Rady nie razi, czyli rażącym chamstwem nie jest) oraz „typową mowę nienawiści”. Bardzo warto będzie z tymi przykładami zapoznać się, żeby w przyszłości nie razić chamstwem i nie przemawiać mową nienawiści. Zwłaszcza, że dialog Figurskiego z Wojewódzkim to ledwie kilka zdań. Stanowią więc kwintesencję, skondensowaną dawkę wszystkiego, co najgorsze. Stąd nawet nie rażą — tu Rada się myli — ale porażają, a na dodatek, o zgrozo, w żadnym z nich żaden polityk na k nie jest określany słowem na ch.
Cały wpis

Religię ze szkół (dla dobra dzieci)

Na dzisiejszej lekcji poruszymy temat powodzi i jej apokaliptycznej odmiany — potopu. Pamiętajcie, że z reguły jest tak, że kto pyta nie błądzi. Ale lepiej będzie, jeśli o nic nie będziecie pytać. Tak więc nie dociekajcie po jasną cholerę Noe zabrał ze sobą pluskwy, pchły, karaluchy, komary, kleszcze, wszy i inne plugastwo. Była okazja pozbycia się tego raz na zawsze, ale z niej nie skorzystał. Dostał polecenie zabrać wszystko, to nie dyskutował i nie próbował łamać przepisów. Ze wszystkich zwierząt czystych weź z sobą po siedem, samca i samicę, a ze zwierząt nieczystych po parze, samca i samicę. Także z ptactwa niebieskiego po siedem, samca i samicę, aby zachować przy życiu ich potomstwo na całej ziemi.
Cały wpis

Skok

Gospodarka z mojego punktu widzenia to przede wszystkimn  portfele zwykłych ludzi. Szczególnie, że te nadzieje rozbudzono bardzo poważnie. Czy pan premier mógłby odpowiedzieć dzisiaj na pytanie czy wie ile podrożały naprawdę podstawowe dla ludzi niezamożnych artykuły. Pytam o chleb… Które podrożały w czasie (…) waszych rządów. Pytam o chleb, o ziemniaki, o jabłka, o kurczaki, o gaz ziemny i o benzynę.

Takie pytanie postawił premierowi Kaczyńskiemu Donald Tusk w 2007 roku podczas debaty telewizyjnej. Dziś wiemy jak kształtował się wzrost cen i możemy dokonać porównania. W ciągu dwóch lat rządów PiS-u ceny wzrosły średnio o 3,5%, a w ciągu czterech lat rządów PO o 15,4%. Trudno zgadywać jak kształtowałby się wzrost cen, gdyby u władzy był nadal PiS. Ale pietnastoprocentowy wzrost nie jest osiagnięciem, z którego rząd może być dumny. Zwłaszcza, że niektóre artykuły, i to te z grupy podstawowych, podrożały przez ten czas znacznie więcej niż o 15%. Truskawki na przykład są średnio ponad 3 razy droższe niż pięć lat temu.
Cały wpis

Rozliczenia, czyli cyfryzacja

Polska reprezentacja po rozegraniu trzech spotkań zakończyła turniej. Nadeszła pora na znalezienie i rozliczenie winnych. Joanna Mucha, minister sportu, która na sporcie zna się jak mało kto oznajmiła, że coś zaproponuje. Jeszcze nie wie co. Ale jak się dowie to powie: – Jeśli chodzi o jakieś rozliczenia, o to żeby szukać odpowiedzialności, to jestem przekonana, że na to przyjdzie czas już po turnieju. Ja również będę miała pewne propozycje.

W zeszłym roku pan Premier mówił: – Natomiast wydaje się, mam nadzieję, mam taką intuicję, że PZPN będzie inaczej wyglądał na pewno pod koniec tego roku. I tutaj po raz kolejny pan Premier dowiódł, że intuicja nigdy go nie zawodzi i faktycznie wydawało mu się. Kilka meczów minęło od tego czasu i Joanna Mucha, minister sportu, która na sporcie zna się jak mało kto oznajmiła, że – Jeśli chodzi o PZPN, to naprawdę duże zmiany są tutaj potrzebne i mam nadzieję, że takie zmiany nastąpią. Nie napomknęła o intuicji, w końcu jest tylko ministrą. Trzeba z żywymi żywić nadzieję, że wie przynajmniej czyją matką jest nadzieja. Oczekuje p. minister ponadto, że do dymisji poda się prezes PZPN Grzegorz Lato, bo obiecał. Dlaczego prezes PZPN ma dotrzymywać obietnic, a prezes RM nie musi, p. minister nie ujawniła. Cały wpis

Europytania

Kardynał Dziwisz: – Gdy powiedziano mi, że Przemysław Tytoń będzie bronił karnego, to w sercu i modlitwie wpierałem go z całych sił. Ogromna ulga, gdy dowiedziałem się, że obronił. W duchu dziękowałem Ojcu Świętemu, bo głęboko wierzę, że pomagał mu w tym momencie.

Gdy Polska przegrała z Czechami jeden zero, to komu pomagał Ojciec Święty? I dlaczego im? Ogólnie – gdy sprawy idą dobrze, to tylko dlatego, że stoi za tym jakiś mniej lub bardziej święty, a czasem sam szef osobiście. Gdzie oni wszyscy znikają, gdy sprawy idą źle? I jakim cudem sprawy w ogóle mogą iść źle, skoro wszyscy święci aż się palą, żeby się wstawić?
Cały wpis

Zaostrzyć pal!

Wiele badań i prac naukowych traktuje o tym, że nie istnieje coś takiego jak „odstraszający wymiar kary”. Mało. Kara to ostateczność i nie powinna być zemstą, wendettą. Przecież przestępca, który został zatrzymany, jakiej by zbrodni nie popełnił, jest już w mocy państwa i całego jego aparatu przymusu. Zadaniem państwa nie jest dokopanie, zgnojenie, ale sprawiedliwe osądzenie i ukaranie. Sprawiedliwe, a nie przykładne.

Nie trzeba nawet być naukowcem i kończyć specjalistycznych studiów, by przypomnieć sobie swoje dzieciństwo i umiarkowany albo żaden strach przed ewentualnymi karami. Oraz uzmysłowić sobie, że gdyby kary faktycznie odstraszały, to tam, gdzie obowiązuje „kara” śmierci, nikt nie popełniałby przestępstw.
Cały wpis

Stosunki na miarę interesów

Rząd p. premier Hanny Suchockiej dostał votum nieufności, czyli nie otrzymał votum zaufania. Dzięki temu mógł przez jakiś czas działać poza kontrolą Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. A skoro mógł to działał i umówił się, że:

Art. 1: Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół katolicki są — każde w swej dziedzinie — niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego.

Cały wpis

W łeb i do paki

Każdy, kto ubiegał się o pracę wie, że aby ją dostać trzeba posiadać odpowiednie kwalifikacje. Tym wyższe, im wyższe stanowisko jest do objęcia. Na stanowisko kierowniczym wymagana jest także – oprócz predyspozycji, wykształcenia i doświadczenia – znajomość języków obcych.

Każdy, kto ubiegał się o mandat wie, że aby go dostać nie trzeba posiadać żadnych kwalifikacji, wiedzy, doświadczenia. Jedynym warunkiem jest przynależność do określonej partii, a jedynym wymogiem posiadanie poglądów zgodnych z poglądami kierownictwa partii, do której się aktualnie należy. Nie trzeba także zawracać sobie głowy znajomością jakichkolwiek języków, z polskim włącznie.
Cały wpis

Polak mądry po, a ojczyzny szkoda

Spory kraj na środku Europy. Dziwny kraj. Kraj, którego mieszkańcy z pietyzmem celebrują rocznice klęsk, pogromów i katastrof. Nie potrafią cieszyć się osiągnięciami i sukcesami jeśli jakimś cudem coś się im uda. Pomyślność nazywają klęską, heroizm zdradą, zaś brawurę i zwykłą głupotę bohaterstwem. Przeglądając pożółkłe karty historii można bez trudu dostrzec, że tym gorzej się mieli, im gorliwiej oddawali się w opiekę panu swemu w Watykanie. Bo choć to imperium boskie opiera się na fikcji, to wpływy ma boleśnie, a często krwawo realne. Dla Zygmunta III ważniejsze było w co wierzą Rosjanie, czyli poszerzenie sfery wpływów Rzymu, niż interes kraju, w którym miłościwie panował za zgodą biskupa.

Jeśli wszystko uważa się za porażkę, nikomu się nie wierzy, to trudno oczekiwać, żeby nieszczęść nie ściągać, skoro się je bezustannie prowokuje. Przy czym nigdy nie jest tak, że winny jest ten, kto wsadził łapę do ognia lub palec między drzwi. Co to to nie. Winni są wszyscy, ale nie ci, którzy bezpośrednio w ten czy inny sposób do nieszczęścia doprowadzili.
Cały wpis

Premiera wojny

Uczony stawia tezę i stara się ją dowieść lub obalić. Głupek nie musi niczego badać, sprawdzać, nikogo słuchać. Bo on wie. Mało, on wie lepiej. Weźmy takie konopie indyjskie. Wszystkie badania dowodzą, że są mniej szkodliwe niż alkohol, tytoń, a nawet herbata właściwie przyrządzona. Ale ktoś, czyje widzimisię jest obowiązującym prawem uznał, że szkodzi. Więc zabronił. I wierzy, że jak sobie Kora posiedzi za posiadanie trzech skrętów, to sama się nauczy i innych odstraszy.

Każdy człowiek wyznaje i stosuje w życiu swój system wartości. Ukształtowany przez dom, środowisko, szkołę. ów system wartości powoduje, że pewnych rzeczy jego wyznawca nie zrobi nie dlatego, że prawo nie pozawala, ale dlatego, że się brzydzi, że musiałby się przełamać, stoczyć wewnętrzną walkę, a później odczuwa dyskomfort, żal do siebie, że uległ pokusie. Jeśli zaś prawo zgodne jest z wyznawanym systemem wartości, nie ma żadnego problemu z jego przestrzeganiem.
Cały wpis