L jak lipa

Telewizja transmitowała konwencję lewicy. Słuchałem i uszy przetykałem ze zdumienia. Takiej dawki populizmu nie serwowała nawet koalicja populistyczna i PiS razem wzięte. Tutaj każde hasło, każda obietnica bez pokrycia odczytana jak na prawdziwych towarzyszy przystało z kartki, kwitowana była wymuszonym aplauzem i skandowaniem przez klakierów przygotowanych wcześniej kwestii. Trochę zamieszał Robert Biedroń, ponieważ najwyraźniej w scenariuszu było co innego do skandowania niż wynikało z tego, co powiedział i zamieszanie trochę trwało.
Cały wpis

Morawiecki zmuś ich!

Grupa dorosłych osób udała się na wycieczkę. Postanowili zwiedzić jaskinie. Choć wiadomo, że panuje w nich bardzo niska temperatura nie zadbali o odpowiednio ciepłe stroje. Poszli i zaginęli. Na ratunek ruszyli ratownicy. Z narażeniem życia przepychali się wąskimi szczelinami. Po kilku dniach poszukiwań w niedostępnym miejscu dostrzegli zwłoki jednego z zaginionych. W Tatrach jest niebezpiecznie, ratownicy potrzebni są gdzie indziej, więc zrezygnowano z pilnych poszukiwań drugiego martwego grotołaza.
Cały wpis

Moralnie naganne, acz pomocne

Marcin Horała zabrał głos w sprawie afery w ministerstwie sprawiedliwości. „A Neumann?” — zapytał Horała i udzielił odpowiedzi: „A Neuman nie podał się do dymisji!” — oznajmił triumfalnie. O jaką dymisję chodzi, skoro Neumann nie pełni żadnej funkcji rządowej Horała nie ujawnił, a dziennikarz nie dopytał. A chodzi o to, że w sprawie Neumanna toczy się śledztwo prokuratury, na której czele stoi jego przeciwnik polityczny. To gwarantuje bezstronność czego dowodem wznowienie śledztwa, które zostało wcześniej umorzone. Zadawszy pytanie i odpowiedziawszy na nie Horała wspomniał o standardach w PiS-ie (wysokich) i w PO (niskich): „Neuman nie podał się do dymisji, a proszę, u nas kilku prawo złamało i natychmiast dwóch do dymisji się podało, z ministerstwa wyleciało!” Ale prawa wykonywania zawodu nie stracili, choć przecież powołano specjalną izbę dyscyplinarną, i to jest sprawiedliwe oraz bardzo słuszne! Mogą się jeszcze przydać.
Cały wpis

Dobrze było aż tu nagle kierownictwo się zmieniło

Dawniej Gazeta Wyborcza była potęgą. Była dziennikiem, z którym się liczono, którego się bano i nienawidzono. Pierwsza w powojennej historii Polski gazeta wiarygodna, rzetelna, obiektywna. Przywykli do poziomu dziennikarstwa prezentowanego przez „Trybunę Ludu” czy „Żołnierza Wolności” byli w szoku. Nie mając punktu zaczepienia wywlekli założycielowi i redaktorowi naczelnemu żydowskie pochodzenie. Niesyty, wszystko kiedyś osiąga kres. Dzisiejsza „Gazeta Wyborcza” to cień tamtej. Na bakier bywa z rzetelnością, a i o obiektywizmie często trudno mówić.
Cały wpis

Ja chcę

Wielki mąż stanu mianowany przywódcą opozycji chce kupę. Oczywiście nie taka zwykłą, pospolitą, trywialną, zwaną…. nieważne. Chce kupę dobrych rzeczy dla Polski zrobić, choć głównie sobie a muzom. W listopadzie 2018 roku na przykład  chciał wygrywać, a nie chciał być języczkiem u wagi. Ja chcę wygrywać, a nie być języczkiem u wagi oznajmił po przegranych wyborach samorządowych, po czym przegrał wybory europejskie. Wcześniej, w sierpniu tego samego roku chciał, by Morawiecki nie budował swojej pozycji na kłamstwie. Chcę tylko, żeby Mateusz Morawiecki nie obiecywał i nie budował swojej pozycji na kłamstwie. Nie można zarzucać personalnie mi, czy PO, że zlikwidujemy program 500+, skoro to jest nieprawda. Wielokrotnie o tym mówiłempowiedział. Niemal rok później przyznał szczerze, że mimo, iż jest pełen dobrych chęci, to jednak nie chce. Ja nie chcę dzielić oświadczył. Dzielić nie chce, mnożyć nie potrafi, więc chcę zwrócić się do zwolenników PiS teraz. Wiem, że macie swoje poglądy, sympatie i antypatie. Wiem, że do wszystkiego was nie przekonamy. Ale ochrona zdrowia na europejskim poziomie będzie też dla was. Wy też wiecie, jakie to ważne. Też czekacie miesiącami, a czasami latami w kolejce do specjalisty. Rak nie pyta o preferencje partyjne. Proszę was, w tej sprawie bądźmy zgodni i wszyscy uwierzmy, że to można i trzeba zmienić. Wreszcie Schetyna nie tylko chciał podjąć zobowiązanie, ale i powiedzieć. Chcę też podjąć zobowiązanie — zrobimy wszystko, żeby wygrać wybory 13 października, ale też chcę powiedzieć, że po zwycięskich wyborach godnie przygotujemy obchody setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej w 2020 r. I także – to jest nasze zobowiązanie, to Muzeum Bitwy Warszawskiej musi powstać, to jest zobowiązanie każdego polskiego rządu. Nie ma niczego ważniejszego od muzeum i obchodów.
Cały wpis

Śliczny czajnik elektryczny

Pewnego pięknego dnia wstałem o poranku z silnym postanowieniem, że coś muszę wreszcie zrobić. Włączyłem radio, a tam zaproszeni goście (i gościnie) opowiadają o czekających nas wkrótce gigantycznych podwyżkach cen prądu. Najpierw przeraziłem się śmiertelnie, a potem przyszło otrzeźwienie. Przecież rząd nie dopuści do wzrostu cen prądu, albowiem to pociągnie za sobą katastrofalne skutki dla gospodarki, napędzi inflację i doprowadzi do spadku produkcji. Na dodatek już w 2010 roku została powołana do życia spółka o dumnej nazwie Polska Grupa Energetyczna Elektrownia Jądrowa Jeden, która do tej pory kosztowała podatników bez mała pół miliarda złotych. Nikt mi nie wmówi, że ponad pół miliarda wpakowano w błoto. Tezę, że to były dobrze zainwestowane pieniądze potwierdza mini ster energii, który w odpowiedzi na interpelację poselską z kwietnia bieżącego roku pisze tak:
Cały wpis

Tacy są i chcą

Po czterech latach dobrych zmian Są dzisiaj w naszym kraju tacy, którzy chcą się wedrzeć do naszych rodzin, do naszych szkół, do naszego życia, którzy chcą odebrać nam naszą kulturę, naszą wolność. Tak mówił Jarosław Kaczyński w czasie pikniku rodzinnego PiS w Stalowej Woli. Doprecyzował, że chodzi o tych, którzy atakują nasze świętości, atakują Kościół i chcą, aby to, co dla Polaków jest normalnością, zostało podważone. Żeby zwykłe pójście w niedzielę do kościoła było problemem. Bo może się zdarzy awantura, bo może będzie kolejny atak — ubolewał prezes. Cały wpis

Śmieci nasze dobro narodowe

Kupiłem sobie orzeszki ziemne pewnej znanej firmy, ponieważ naszła mnie ochota na orzeszki ziemne. Blaszana puszka dawniej wyposażona w równie blaszane zaciskające się wieczko, teraz przykryta plastikowym. Wiadomo, plastik jest bardziej ekologiczny. Mam kilka takich puszek z kawy i orzeszków, bo świetnie nadają się do trzymania przypraw, lepiej niż współczesne fikuśne, plastikowe wynalazki. Dawniej orzeszków było 200 g. Teraz po otwarciu ukazuje się wiele wolnej przestrzeni — masa netto spadła do 140 g. Oczywiście naiwnością byłoby sądzić, że skoro netto, to tyle jest orzeszków. Orzeszków jest 93%. Reszta to olej palmowy, maltodekstryna, sól, substancja żelująca: guma arabska, cukier karmelizowany i ekstrakt z drożdży. Taki jest skład orzeszków o „intensywniejszym smaku”. Zaiste smak miały tak intensywny, że wylądowały w kuble na odpady biodegradowalne. Choć prawdę mówiąc nie ma pewności, czy ten wyrób orzeszkopodobny ulegnie kiedykolwiek biodegradacji. Tak czy owak więcej już produktu tej firmy nie kupię. I wcale nie dlatego, że kilka orzeszków pakowane jest do olbrzymiej puszki. Nawet nie dlatego, że to nie przypomina orzeszków ani koleorem, ani smakiem. Dlatego, że w zakładzie ewidentnie panuje nieporządek, skoro „produkt może zawierać inne orzechy”.
Cały wpis

Niskie loty władzy

W każdym państwie władza cieszy się przywilejami, za które płacą podatnicy. Różnica polega na tym, że w państwach demokratycznych korzysta z nich, a w pozostałych wykorzystuje je. Kto na przykład Kim Dzong Unowi zabroni polecieć na drugi koniec świata, gdy mu przyjdzie na to ochota? A polskim oficjelom część społeczeństwa i media mają za złe nie tylko to, że rozbijają się samochodami czy latają, ale nawet to, że na pokład zabierają krewnych i znajomych. Owszem, jest instrukcja, którą podpisał sam mini ster Błaszczak, ale tam jest tylko mowa o tym, kto może korzystać z lotów, a nie ma ani słowa kto nie może. No bo jeśli może marszałek, to może także i marszałkini, i marszałkowa, czy nie może? A jak nie może to dlaczego nie może skoro marszałek może? A to przecież nie wszystko, ponieważ nie ma żadnego przepisu, który uniemożliwiałby publikowanie listy takich lotów. Dlatego należy tworzenie i publikację listy przelotów przedstawicieli władz uregulować ustawowo. Albowiem tylko ustawa sprawi, że można będzie bez przeszkód publikować nie tylko wszystkie loty Donalda Tuska sprzed dziesięciu lat, ale także Marka Kuchcińskiego sprzed roku. Nie można jednak wykluczyć, że na przeszkodzie w publikacji tych ostatnich stanie konieczność ochrony danych osobowych.
Cały wpis

Rośniem

Przepisz nam swoje mieszkanie, a my ci zapewnimy byt do końca życia — zachęca instytucja finansowa. Powierz nam swoje pieniądze, a my w mig pomnożymy je — zachęcał swego czasu w mediach Amber Gold. Zakop to, co masz tutaj, na cudownym polu w Krainie Głupków — namawiali Pinokia Lis z Kotem — a jutro wyrośnie drzewo rodzące pieniądze. Głosujcie na nas, my o was zadbamy, my wam za wasze pieniądze kupimy godność i zapewnimy bezpieczeństwo — zachęcali politycy wyborców. Ale rozumiecie, żeby móc dać wam 500 zł musimy sobie wziąć co najmniej 50.000 zł. Żeby zadbać o wasze bezpieczeństwo musimy najpierw zadbać o własne. W tym celu tak zmienimy prawo, żeby wszystko co robiliśmy, robimy i będziemy robić było z nim zgodne.
Cały wpis

Nasza szkapa

Borys Budka, który stchórzył podczas wyborów na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej teraz pręży muskuły i zapewnia, że się uczą na błędach, choć gołym okiem widać, że to mówiąc delikatnie nieprawda. Populizm i propaganda robią swoje, uczymy się na błędach, pokazujemy, że PO potrafi wyciągać wnioski z przeszłości — przekonuje Budka u Jacka Nizinkiewicza w programie #RZECZoPOLITYCE. Poszerzyliśmy bardzo mocno koalicję, która była do tej pory, o nowych partnerów, jak Zieloni, Nowoczesna, czy Inicjatywa Polska. Mamy zaufanie do obywateli, prezentujemy absolutnie odmienną wizję państwa i to nas odróżnia. W Koalicji Obywatelskiej, mówimy, że to obywatel stoi na pierwszym planie, człowiek powinien mieć prymat nad państwem. PiS mówi, tak: chcemy państwa, które ma pieczę nad wszystkim co się dzieje. I to jest główna oś sporu.
Cały wpis

&@##*%$

W zeszłym roku Owsiak ze sceny na zakończenie festiwalu Pol’and’Rock użył między innymi słowa, które wykorzystywane jest obecnie tak, jak glutaminian sodu w przemyśle spożywczym — w charakterze wzmacniacza ekspresji, a często także jako przecinek. Tym słowem uraził uczucia wielu Polaków, a także przedstawiciela nadzwyczajnej kasty, który w wyroku orzekli, iż

w przestrzeni publicznej, w miejscu publicznym takich słów używać nie wolno. Ten przepis art. 141 Kodeksu wykroczeń ma na celu (…) ochronę obyczajności społecznej. Wypowiadanie takich słów publicznie może bowiem urazić uczucia innych osób.

Cały wpis

Mówić czy powiedzieć, oto jest pytanie

My robimy kampanię merytoryczną. Rozmawiamy o realnych problemach w służbie zdrowia emeryturach i mówiąc szczerze ludzie nie chcą tej wojny, nie chcą wojny proponowanej przez PiS. Chcą rozmawiać o konkretach i my im te konkrety dajemy — mówiła szczerze Barbara Nowacka i przeszła do konkretów: Nadużywanie samochodów służbowych, to nadużywanie funkcji, stanowisk, to olbrzymi nepotyzm, gigantyczna wręcz skala nadużyć, ale przede wszystkim kłamstwa. PiS kłamie. Kłamie na każdy temat. Kłamie na temat gospodarki, kłamie na temat praworządności, kłamie na temat relacji z Unią Europejską… Tyle o realnych problemach w służbie zdrowia i emeryturach szczerze mówiła Barbara Nowacka.
Cały wpis

Podaj nam swoje dane

Portal oko.press to portal, który „sprawdza fakty i prowadzi dziennikarskie śledztwa”. Oprócz tego jest „medium społecznościowym i archiwum życia publicznego” oraz „obywatelskim narzędziem kontroli władzy”. Czy takie medium może być dostępne bez żadnych ograniczeń dla wszystkich? Nie, nie, po stokroć nie! Takie medium może służyć tylko wybranym. No i władzy. Czego władza pożąda ponad wszystko? Danych osobowych! Dlatego trzeba je jej dostarczać na wszystkie możliwe sposoby. Ponieważ zmieniono system komentarzy na własny, więc postanowiono pobierać dane użytkowników zachęcając ich do rejestrowania się. Gdybyż jeszcze ich dane pozostawały w wyłącznej gestii administracji portalu. Niestety, postanowiono podzielić się nimi z całym światem. Z „Polityki prywatności” dowiadujemy się, iż
Cały wpis

Wsiąść do pociągu…

Wakacje są. W wakacje ludzie przemieszczają się z miejsca na miejsce, jeżdżą stąd tam i stamtąd tu. Tak się złożyło, że atrakcje przyciągające przyjezdnych jak smok, smog, Wawel i Nowa Huta mam pod nosem, więc postanowiłem wsiąść do pociągu byle jakiego i udać się gdzieś hen w siną dal. Po głębokim namyśle uznałem, że najlepszym wyborem będzie jakaś atrakcyjna miejscowość nad morzem. Nie uległem pokusie, by udać się nad Adriatyk lub inne zagraniczne morze i wybrałem nasze, polskie, choć dwa razy droższe, ponieważ jestem prawdziwym polskim patriotą. Ustawiwszy destynację (nie mylić z destylacją, bo tę zakończyłem wcześniej), którą okazała się Ustka, do uzgodnienia pozostała kwestia transportu. Ponieważ latanie ostatnio jest na cenzurowanym postanowiłem skorzystać z usług kolejowego przewoźnika narodowego. Udałem się więc na stronę, a ściślej wszedłem na portal pod swojsko brzmiącą nazwą virail.pl, który w swojsko brzmiącej polszczyźnie obiecał, że mi pomoże.
Cały wpis

Krokodyle łzy

Poseł Piotrowicz Stanisław, który prokuratorem był już w stanie wojennym przekonywał, że marszałek Kuchciński to dusza człowiek, ponieważ uratował go, a właściwie jego żonę z opresji i podrzucił samolotem do domu z zakupami i lekami w stanie głębokiej hibernacji. Rzeczywiście tego dnia leciałem z żoną samolotem z Warszawy do Rzeszowaoświadczył Piotrowicz. Mógłbym powiedzieć, że miałem do czynienia z sytuacją, którą można byłoby opisywać jako stan wyższej konieczności, wypadek losowy. Tego dnia moja żona opuściła Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie i otrzymała lekarstwa do dalszej terapii domowej. To było pół tysiąca ampułek specjalnie dla niej wyprodukowanych z osocza krwi. Na lekarstwach była informacja, że należy przechowywać je w stanie zamrożenia.
Cały wpis

Niewinny! Do dymisji!

Prawo to fundament każdego państwa, ponieważ wszytko działa sprawnie tylko w oparciu o nie i w jego granicach. Z kolie wymiar sprawiedliwości to szkielet, ramy, na których wszystko opiera się. Tam, gdzie prawo nie jest przestrzegane, tam pojawia się niepewność, poczucie niesprawiedliwości, panuje bałagan, zaczyna się anarchia. Obowiązująca (jeszcze) Konstytucja nie pozostawia złudzeń:
Cały wpis