Nie pchaj się na afisz jeśli nie potrafisz!

Są dwa czasy — czas pokoju i czas niepokoju. Każdy z nich potrzebuje innego lidera. Pierwszy gospodarza, który zajmie się gospodarstwem, dopilnuje, zadba, doglądnie. Drugi przywódcy, który porwie za sobą tłumy, poprowadzi na barykady, ku zwycięstwu. Jeśli niewłaściwy człowiek znajdzie się na niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie, skutki będą opłakane. Dobrą ilustracją nieprzystawania osoby do czasu jest Lech Wałęsa, który nie ma sobie równych jako rewolucjonista, ale gospodarz z niego żaden, czego dowiódł piastując urząd prezydenta. Na drugim biegunie stoi Jarosław Kaczyński, który nie nadaje się na gospodarza. Dlatego w okresie pokoju prowadzi ludzi na barykady, roznieca i podsyca poczucie niebezpieczeństwa, wskazuje wroga utrzymując rewolucyjny zapał na wysokim poziomie. Ale choć bój to jest już ostatni, zwycięstwo tuż tuż, to nie może go odtrąbić, bo to by oznaczało koniec walki, nastanie czasu pokoju i koniec rewolucji.

Przywódca nie ma czasu na zastanawianie się, musi umieć w okamgnieniu ocenić sytuację i błyskawicznie podjąć decyzję. Gdy się zawaha, przegapi właściwy moment, nie wykorzysta nadarzającej się okazji, to przegra z kretesem. Gospodarz odwrotnie, musi ważyć każdą decyzję, planować kolejne posunięcia w oparciu o wiedzę i doświadczenie. Pośpiech jest złym doradcą, ponieważ w gospodarstwie nic nie dzieje się natychmiast, a skutki dziś podjętych decyzji będą odczuwalne dopiera po kilku miesiącach jeśli nie latach.
Cały wpis

Drobne zmiany

Nikt z Warszawki nie chce odejść od koryta. I stąd się biorą te protesty – mówi Arek z Widawy, a jego słowa odnotowuje portal gazeta.pl. Nie on jeden tak uważa. — Tu się nie zarabia 10 tysięcy złotych – przypominają mieszkańcy małych miast i wsi. Tu sędziowie złodziei puszczają wolno, a ludzi wsadzają za kradzież lizaka. Tu nikt nie stanie w obronie sądów.

Czy mają rację? Statystyka* jest nieubłagana. W samym tylko roku 2014 243.872 osoby zostały skazane na kary długoletniego więzienia za kradzież lizaka, dropsa, batonika i balonika. Jednocześnie puszczono na  wolność 732.932 złodziei. Przy czym trzeba z całą mocą podkreślić, że kradzież lizaka, dropsa, batonika czy balonika to nie jest złodziejstwo, a przywłaszczający sobie te dobra to nie jest złodziej.
Cały wpis

Parla męt reaktywacja

Klub Nowoczesna zgłosił ponad 1000 poprawek do projektu ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa posłów PiS poinformowała Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej. Po co? Aby „służyły do dyskusji nad tym jak ma wyglądać polski wymiar sprawiedliwości”. Nie posłużyły. Zostały odrzucone w jednym głosowaniu bez zapoznawania się z nimi, bez dyskusji.

Warto w tym miejscu przypomnieć analogiczną sytuację z okresu, gdy rządziła partia opozycyjna. Do ustawy budżetowej Ruch Palikota zgłosił prawie 6.000 poprawek. Platforma wtedy także rozprawiła się z wszystkimi na raz. Zrobiła to jednak bardziej finezyjne. Ponieważ dotyczyły jednej kwestii — prawie 70 milionów złotych w Funduszu Kościelnym, więc sama złożyła poprawkę przenosząc 94 miliony złotych z Funduszu Kościelnego do nowej rezerwy celowej, nazwanej „Fundusz Kościelny”. To sprawiło, że poprawki zgłoszone przez Ruch Palikota stały się bezprzedmiotowe, a zajmowanie się nimi straciło sens. Jak widać potrzeba jest matką wynalazku, a psucie demokracji ma bogatą tradycję i zaczęło się praktycznie od razu, zaraz po porzuceniu pozbawieniu demokracji przymiotnika „socjalistyczna”.
Cały wpis

Przewodnia siła

Się dzieje. Się dzieje zdecydowanie za dużo oraz za szybko. Choć szybkość to pojecie względne i nie do określenia bez punktu odniesienia. Więc zdecydowanie lepiej i bezpieczniej jest skonstatować, że wydarzenia nabrały tempa. Czy sprawy posuwają się w dobrym kierunku? Na to pytanie trudno dać jednoznaczną odpowiedź. Chociażby z tego względu, że nie dla wszystkich wolne i — co najważniejsze niesfałszowane — wybory są wartością samą w sobie, której warto bronić.

W czasach zdawać by się mogło bezpowrotnie minionych panował tak zwany pluralizm socjalistyczny. Czyli jedna partia i dwie przystawki. A ponieważ wybory polegały na zatwierdzaniu kandydatów wskazanych przez kierownictwo partii, wybierać można było bez skreśleń. Jak? Otóż dzięki selekcji negatywnej — jeśli wyborca nie chciał, by konkretny kandydat został posłem musiał na oczach komisji wejść za zasłonę i skreślić delikwenta. Niewielu decydowało się na ten krok. Po transformacji, gdy liczba partii gwałtownie wzrosła, trzeba było wymyślić system, który z jednej strony niewiele zmieni, a z drugiej będzie przystawał do nowych wyzwań. Dlatego wybrano taki, który preferował duże partie i był niemal tak prosty jak głosowania bez skreśleń. Chodziło o to, by wyborca nie musiał zastanawiać się przy którym nazwisku postawić krzyżyk, lecz mógł bezmyslnie wskazać pierwszego na liście partyjnej. Resztę dopełniała ordynacja, dzięki której kandydat, który dostał 200.000 głosów nie wchodził do sejmu, za to wchodził ten, którego poparło 2.000 osób.
Cały wpis

Re fleksja

Nawiązując do wpisu dz99 pozwolę sobie zauważyć od siebie, czyli od czapy, że dawniej Redakcja reagowała na każdy sygnał, starała się pomóc, a przynajmniej udatnie udawała staranie. Dlatego nadrabiam przeoczenie Blogera i dopisuję Redakcję do listy tych, którzy nie reagują, umieszczając ją na poczesnym miejscu.

Jak wysokich lotów obecnie jest to zespół najlepiej świadczy fakt, że niczym PiS tępi wszystkich, którzy ośmielą się krytykować, a promuje oportunistów i polityków. Pierwszych, bo nie sprawiają kłopotów, drugich licząc na profity. Słuchaczy z kolei traktuje instrumentalnie szukając pretekstu do obłożenia coraz to nowym podatkiem od słuchania bez reklam, bez przeszkód, bez sensu.
Cały wpis

Poszanowanie i tolerancja

Istnieje starożytne określenie osobnika, który nie radzi sobie z otaczającą rzeczywistością — łajza. Co prawda według słownika to osobnik zaniedbany, ale potocznie to pojecie oznacza niedołęgę. I tego się trzymajmy.

Cechą charakterystyczną łajzy jest ociężałość umysłowa sprawiająca, że wiele zagadnień go przerasta i należy do kategorii „nie do przeskoczenia”. Na przykład wisi sobie plakat, na plakacie piękna kobieta skąpo ubrana. Przechodnie rzucają okiem, wzruszają ramionami i idą dalej, a łajza nie. Łajza staje jak wryta, oczy wytrzeszcza, usta otwiera, po czym, ochłonąwszy nieco, w te pędy pędzi i przystępuje do informowania stosownych władz, że w miejscu takim i takim wizerunek gołej kobiety sieje zgorszenie, dzieci patrzą i gołym okiem widać jak ich kręgosłup moralny ulega wykrzywieniu. To niedopuszczalne! — oburzenie osiąga strefę stanów wysokich. Co władza powinna, ba, musi zrobić? Zakazać, zabronić, zdelegalizować, zdjąć, zamalować, żeby żadna łajza, nie musiała na „to” patrzeć.
Cały wpis

Kończ waść, wstydu oszczędź!

Odbieramy projekt PiS dotyczący Sądu Najwyższego jako zapowiedź zamachu stanu, uderzenie w trójpodział władz; zrobimy wszystko, by zablokować tę ustawę w Sejmie, a także aktywnościami zewnętrznymizapowiedział opozycjonista totalny Grzegorz Schetyna. Wcześniej o proponowanych zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa mówił tak: Będziemy walczyć na każdym z możliwych etapów o to, żeby nie wprowadzać takiej ustawy. To jest bolszewizacja sądów, to jest zabranie im niezależności. Bardzo twardo będziemy o tym mówić.

Laik ma to do siebie, że patrzy, widzi i nie rozumie znaczenia tego, co widzi. Wczoraj, trzynastego, dostrzegłem, że opozycja wyszła z sali, a dopiero dziś, w piątek dotarło do mnie, że to nie tchórzostwo tym razem, ale plan mający szansę powodzenia. PiS nie miał bowiem szans na uchwalenie ustawy o KRS z prozaicznego powodu — braku kworum.
Cały wpis

DO-RO 2017

Pewien bloger postanowił dokumentować sukcesy dobrej zmiany. Niestety, nawet on nie podołał, ponieważ osiągnięć, zmian, niejednokrotnie dobrych, jest tyle, że zwykły śmiertelnik nie ogarnie. Choćby ostatni, zakończony jak zwykle sukcesem test obchodów comiesięcznych przeprowadzony w tunelu aerodynamicznym. Ponieważ eksperyment powiódł się znakomicie można przystąpić do drugiego etapu i osłaniać manifestujących także od góry.

Mimo, że zmiany są, zwłaszcza w sklepach, czego coraz bardziej nie daje się nie zauważyć, to jedno pozostaje niewzruszone i niezmienne jak skała — postawa opozycji. Otóż od początku niezmiennie i konsekwentnie podczas ważnych głosowań zacne to towarzystwo nie głosuje przeciw, jak można by się było spodziewać, lecz zupełnie niespodziewanie opuszcza głosowanie. Wyjaśnienie tego fenomenu nie jest trudne. Chodzi o to, żeby „za” nie było nieco ponad 50% posłów, ale 100% z dokładnością do setnego miejsca po przecinku. Na przykład wczoraj za projektem ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw — trzecie czytanie zagłosowało 227 posłów, przeciw było 5. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że projekt przeszedł prawie jednomyślnie, z bez mała 98-procentowym poparciem. Każdy przyzna, że jest to niebywały sukces opozycji i jasny sygnał dla społeczeństwa, że jest, czuwa i trzyma rękę na pulsie.
Cały wpis

Śeć

Ponieważ dobra zmiana zatacza coraz szersze kręgi wszyscy powinni się mieć na baczności. A już na pewno chorzy powinni się na niej mieć szczególnie.

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy umówieni na zabieg czy operację w listopadzie czy styczniu. Czekamy cierpliwie… I tu popełniamy gigantyczny błąd, ponieważ od października wchodzi I Wielka Reforma Służby z Drowia po Powstaniu z Kolan. A to oznacza, że na placówkę, w której czekamy na zabieg, mini ster mógł nie zarzucić sieci. Przy czym nie chodzi o szarą sieć, o której swego czasu wspominał prezes Kaczyński, ale o sieć szpitali. Jeśli nie zarzucił, to musimy pofatygować się po zaświadczenie zawierające informacje o tym kiedy zostaliśmy wpisani do kolejki i że jesteśmy osobą oczekującą. Bo oczywistą oczywistością jest, że osoba zapisana niekoniecznie musi być osobą oczekującą. I vice versa. Chyba.
Cały wpis

Bezrobocie spadaj!

Statystyka to, jak chce Słownik języka polskiego, nauka zajmująca się analizowaniem i liczbowym opisem zjawisk masowych. Pozwala zaobserwować tendencje, zwane czasami trendami, zjawiska, w porę dostrzec zagrożenia. Chociażby globalne ocieplenie, o którym zaczęto mówić już wtedy, gdy nikt w swoim otoczeniu nie zaobserwował niczego niepokojącego. Obserwacje czynione na terenie jednego państwa czy nawet kontynentu nie są bowiem na tyle miarodajne, reprezentacyjne, by można je było odnosić do całej planety. Najlepszą ilustracją są tutaj badania uczonych, którzy w oparciu o zachowanie jednego czynnika wieszczą gwałtowne ochłodzenie klimatu. Tyle, że nawet oni uważają że za ochłodzenie lokalne odpowiada ocieplenie globalne. Bo nie ochłodzi się na całym świecie, lecz tylko w Europie.

Statystyka ma to do siebie, że wyniki zależą od tego, co zostanie wzięte pod uwagę jako dane wejściowe. Powszechnie przytaczanym dowodem na to, że jest niewiarygodna i nic nie warta jest liczba nóg spacerujących razem istot. Statystycznie rzecz ujmując wypada po około trzy nogi i jedną rękę na osobozwierzę. A przecież to nie statystyka jest kłamliwa i głupia, lecz nierozsądne jest przyjmowanie za podstawę obliczeń nonsensownych danych. Do analizy nadają się wyłącznie dane porównywalne z jednej strony i masowe z drugiej. Jeśli Andrzej zarabia 5.392 zł, a Ania ma 172 cm wzrostu, to wysokość zarobków zależna jest od wzrostu czy płci?
Cały wpis

Kobiet publiczny wróg comiesięcznych miesiączek

Pewien ginekolog w telewizji narodowej przyznał, że jest wrogiem. I to zaciekłym. Jestem zaciekłym, nieprzejednanym wrogiem miesiączki. Kobieta bez miesiączki jest kobietą luksusową i na to zasługuje. Mitem jest to, że trzeba miesiączkować. Trzeba mieć hormony płciowe. Natomiast miesiączka, która jest oznaką tej gry hormonalnej nie jest konieczna i są na to sposoby, żeby nie miesiączkować. Jeszcze w XIX w., w 1850—60 roku kobiety rodziły 16—cioro 20—cioro dzieci, były cały czas w ciąży i nie miały miesiączek. Potem, ze względu na emancypację, ze względu na kontrolę urodzeń, miesiączki się pojawiły i są i jest mniej porodów i to jest zło, z którym ginekolodzy próbują walczyć. Naprawdę jest wiele sposobów dla kobiet w każdym wieku, żeby pozbyć się miesiączek, a na pewno obfitych miesiączek koniecznie, bo to już jest proces chorobowy i trzeba go leczyć.

Prowadząca (w telewizji narodowej!) upewniła się nieśmiało, czy można na przykład antykoncepcją pomóc sobie? Między innymi — odparł wróg miesiączek i miesiączkowania.
Cały wpis

Z kolan powstali

Przedwczoraj dowiedliśmy, że Polacy to naród niezłomny, mężny, który stale musi walczyć o suwerenność. A ponieważ nie da się o nią walczyć nie będąc zniewolonym, więc bez mrugnięcia okiem i bez protestu daje się zniewalać. Teraz wytrzymał w stanie w miarę niezniewolonym nieco więcej niż przed Drugą Wojną Światową, więc postanowił  nadrobić stracony czas i stracić wolność w przyspieszonym tempie. Co ciekawe i wielce charakterystyczne protestują przeciwko temu ci sami ludzie, którzy przed ćwierć wiekiem o wolność walczyli. I tak samo jak wtedy są przez władzę odsądzani od czci i wiary, tarmoszeni, szykanowani i oskarżani o próbę obalenia siłą ustroju totalitarnego, którego zręby właśnie są wznoszone. Jest jednak fundamentalna różnica — oni wtedy byli młodzi. Mimo to rozumieli otaczającą rzeczywistość, tęskno im było do swobód i normalności, więc robili co w ich mocy, by gorset zrzucić z siebie i swoich dzieci. Dziś są starzy i rozumieją otaczającą rzeczywistość jeszcze lepiej. Dlatego robią co w ich mocy, by nie dopuścić do założenia gorsetu ich wnukom i prawnukom. Za to młodzi wręcz przeciwnie — na głowie stają żeby sobie kaganiec założyć, na siebie bicz ukręcić, znowu biedę klepać i mieć wreszcie o co walczyć.
Cały wpis

Przepraszam bardzo

Włączyłem ci ja sobie zaległą „Kropkę nad i” i mało z krzesła nie spadłem. Na szczęście zawsze oglądam programy Moniki ‚przepraszam bardzo’ Olejnik przypięty pasami, dlatego nie doszło do nieszczęścia. Szczęka jednak nie miała tyle szczęścia i z głośnym łomotem opadała na podłogę.

W czym rzecz? Otóż Polskę miał odwiedzić prezydent Stanów Zjednoczonych. Rzecz bowiem dzieje się przed wizytą Donalda Trumpa w Polsce. Na spotkanie z prezydentem Stanów Zjednoczonych przez polskie władze zostali zaproszeni wyłącznie sami swoi i nikt poza nimi. To znaczy, że nie zostali zaproszeni przedstawiciele opozycji i byli, czyli ex-prezydenci, jak to jest w zwyczaju. Faux pas władzy próbowała naprawić ambasada amerykańska. I w tym Monika ‚przepraszam bardzo’ Olejnik nie dostrzegła niczego nagannego. Oczy jak talerze wytrzeszczyła na jednego z gości — Rafała Trzaskowskiego — przyznając rozbrajająco, że nie rozumie! Ja nie rozumiem! Co panu przeszkadza, że ambasada państwa zaprasza? Przyjeżdża ważny polityk, a państwo się naburmuszacie?
Cały wpis

Cudownie niezłomni

Część pierwsza: Niezłomność

Cechą charakterystyczną nacji zamieszkującej tereny od Odry na wchód i od Tatr na północ jest nie tylko niebywała odwaga i umiłowanie wolności, ale także niespotykana nigdzie indziej wiara w cuda. Umiłowanie wolności jest wręcz legendarne. Ale nawet małe dziecko wie, że aby odzyskać wolność trzeba ją wpierw stracić. Inaczej się nie da. Zauważył to już na początku XVII wieku Jan Zamoyski przekonując, że Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. W owych czasach Polska co prawda nie sięgała już od morza do morza, jak po przyłączeniu do Litwy dwa wieki wcześniej, ale nie potrzebowała także jeszcze niczego odzyskiwać. Młodzieży chowanie odniosło skutek i niecałe dwieście lat potem Polska po kawałku zaczęła znikać z mapy Europy, by pod koniec XVIII wieku zniknąć całkowicie. To wreszcie umożliwiło Polakom zademonstrowanie jak bardzo cenią sobie wolność i przystąpienie do walki o nią.
Cały wpis

Córka leśniczówki

Polecenia były jasne i nawet tłumaczyć nie trzeba było в чём дело. Język to narzędzie służące porozumiewaniu się. Wystarczy go zafałszować, pozmieniać znaczenie słów, wypaczyć, aby nie dało się porozumieć. Dogada się ktoś, kto za w pełni ukształtowanego człowieka, dziecko poczęte, uważa zygotę, z kimś, kto ją uważa za komórkę powstałą w wyniku zapłodnienia? Nie dogada się. I o to chodzi. A przecież jest wiele, bardzo wiele słów, które bez wysiłku można przekształcić w dźwięki inaczej rozumiane przez jednych, inaczej przez drugich.

Znaczenie słów to jedno, a reguły rządzące językiem to drugie. Od uderzenia w znaczenie jeszcze bardziej destrukcyjne jest uderzenie w podstawy, konstrukcję, szkielet, na którym wszystko się wspiera. To zadanie wzięły na siebie kobiety, które postanowiły walkę o równość płci przeprowadzić za pomocą brawurowej szarży na pryncypia. I oto mamy zmasowany, bezpardonowy atak na fundamenty państwa prawa z jednej strony i fundamenty języka z drugiej.
Cały wpis

Dobre pytania i jeszcze lepsze odpowiedzi

Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej. Program „Fakty po faktach” a w nim proste pytania i złote myśli.

Wprowadzenie
Tomasz Siemoniak: Chcemy odebrać władzę PiS-owi w demokratycznych wyborach.
Dlaczego opozycja totalna a nie pragmatyczna?
TS: Bo sytuacja wymaga od nas twardej opozycyjności. Tacy staramy się być i za nami stoją miliony wyborców, którzy tego oczekują.

Zadająca pytania: Dzisiaj była Rada Krajowa Platformy, a ja nie dowiedziałam się niczego o programie Platformy, bo głównym bohaterem Platformy był PiS.
TS: Bo ta rada nie była poświęcona programowi, była poświęcona bieżącej sytuacji.
Cały wpis