Wszystkie i wszyscy razem

Apel:

28 organizacji pozarządowych porozumiało się, by wspólnie zaapelować do Polek i Polaków* o zaprotestowanie przeciwko ustawom uzależniającym sądownictwo od polityków. Demonstracje odbędą się w piątek o godz. 19 przed Pałacem Prezydenckim oraz przed sądami w całej Polsce.

Uzasadnienie:

W środę 22 listopada 2017 Sejm rozpocznie prace nad prezydenckimi projektami ustaw o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa. Choć prezydent zawetował ustawy przyjęte przez PiS i skierował do Sejmu własne projekty, jego propozycje są także niekonstytucyjne i uzależniają sądownictwo od władzy polityków PiS i prezydenta.

Pominięta istotna informacja:

14 listopada prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf skierowała do prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu oraz przewodniczących klubów parlamentarnych i kół poselskich projekt ustawy zmieniającej ustawę o Sądzie Najwyższym z prośbą o jego uwzględnienie w toku dalszych prac.

Cały wpis

Usuwamy wszystko z wyjątkiem ciąży!

Pewna pani cierpiała na zaburzenie psychiczne zwane zespołem Münchhausena. Zespół Munchausena to stan, w którym osoba chora udaje, symuluje objawy chorób, pogarsza stan swojego zdrowia lub powoduje uszkodzenia ciała po to, by skłonić lekarzy do zajęcia się nią. Pani cierpiąca na zespół spreparowała wyniki badań. To umożliwiło lekarzom w placówce służby zdrowia, wtedy nie zrzeszonej jeszcze w sieci szpitali, usunięcie zdrowego żołądka.

Do szpitala kobietę skierował prywatny onkolog. Zarówno on jaki i chirurg oparli się na wynikach czterech badań. Dwa były autentyczne: tomografia komputerowa i markery nowotworowe. Fałszywe były wyniki gastroskopii i badań histopatologicznych. Dopiero po wycięciu żołądka i zbadaniu go okazało się, że był w pełni zdrowy.
Cały wpis

Sensacja! Wyłącznie u nich!

Portal gazeta.pl właśnie podał sensacyjną wiadomość. Otóż źródła zbliżone do wiarygodnych doniosły, że Jarosław Kaczyński nie spodziewał się takich słów z tej strony, z której je wypowiedziano. Z innej się spodziewał, ale z tej nie. Warto zauważyć, że te słowa, których prezes nie spodziewał się z tamtej strony są nie tylko mocne, ale i ostre, co sprawie dodaje pikanterii.
Cały wpis

Prześladowanie i dyskryminacja

Jak wiadomo gdy da się kurze grzędę, to ona jest niezadowolona i walczy o swoje prawa pod szczytnym hasłem „wyżej siędę”. Z niewiadomych względów nie dotyczy to kogutów. Podobnie jest z palcem. Wystarczy dać palec, żeby rozgorzała walka o całą rękę. Przyczyną takich zachowań jest fakt, iż apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Jak wiadomo kobiety na całym świecie są prześladowane. Najbardziej prześladowane są w Europie i wszystkich Amerykach. Na czym polega prześladowanie kobiet? Prześladowanie kobiet polega między innymi na tym, że są nazywane kobietami. Że każdy mówiąc o człowieku bez dbania o prawo do niejawności, bez ogródek, wprost mówi o niej ‚ona’, a o nim ‚on’. Dlatego na przykład Szwedzka Rada Językowa zaproponowała neutralny zaimek, po polsku onan względnie onon, po to, by nim zastąpić zaimki han (on) i hon (ona), które niepotrzebnie wpychają kobiety w stare ramy kulturowe. Z kolei za oceanem w celu zniwelowania odrębności postanowiono wprowadzić rozróżnienie na historię mężczyzn (history — he, czyli hi — on) i herstorię kobiet (herstory — her to jej). Podczas gdy pierwsza koncentruje się na władcach, podbojach i wojnach, to druga ukierunkowana jest na żony, nałożnice i rolę odegraną w alkowie. Podobnie sprawa się ma z histerią, w którą wpadają mężczyźni nienawidzący kobiet i hersterią, która cechuje nienawidzone przez mężczyzn kobiety.
Cały wpis

Prezes prezesowi oka nie wykole

Nie tak bardzo dawno pewna pani prezes pewnego sądu pomaszerowała na pewną uroczystość. Po fakcie okazało się, że jej obecność była błędem. To był błąd, że poszłam tam na nominację sędziego, który jest sędzią nominowanym po sędzim dublerze. To umknęło mi. Ale to nie jest aż taki błąd, żeby mnie obrzucać wyzwiskami. Nigdy nie sprzeniewierzyłam się konstytucji i nadal będę jej bronić. A moje opinie, co do działań dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, pozostają niezmienne — zapewniła prezes, która zbłądziła. To normalne, w trudnym okresie stresów i przepracowania każdemu z nas zdarzają się kroki podjęte bezrefleksyjnie, z przeoczeniem specyficznych uwarunkowań, które powinny być brane pod uwagę w działalności publicznej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Krytykę zdarzającej się każdemu bezrefleksyjności p. prezes skwitowała krótko: został zbrukany mój autorytet, nie wiem, czy o to chodziło „totalnej opozycji”, żeby właśnie do tego doprowadzić, ale tak zostało to zrobione. Broniąc zbrukanego autorytetu p. prezes użyła określenia z lubością wykorzystywanego przez czynniki partyjno-rządowe. Tym, którzy demonstrowali w obronie niezawisłości sądów, a którym nie spodobały się kroki podjęte bezrefleksyjnie, wydłużyły się miny…
Cały wpis

Front jedności

Wczoraj, 15 listopada, Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności. Wyraził w niej między innymi zaniepokojenie „reformą” sądownictwa, która „może strukturalnie zagrozić niezawisłości sądów i osłabić praworządność w Polsce”. W dokumencie znalazł się też apel PE do polskiego rządu, by potępił „ksenofobiczny i faszystowski” Marsz Niepodległości.

W ramach akcji „nic nie jest takie jakie jest” będącej pokłosiem zapewnienia, że „żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe a czarne jest czarne”, szefostwo Platformy Obywatelskiej uznało rezolucję za sankcje i ustami złotoustego Tomasza Siemoniaka oznajmiło, że Będziemy rozmawiali o konsekwencjach wobec europosłów PO, którzy zagłosowali w środę „Za” sankcjami dla Polski na posiedzeniu zarządu, pewnie w przyszłym tygodniu.
Cały wpis

Kraina omnibusów

Doktor Judym miał na drzwiach gabinetu napisane, że przyjmuje od godziny dziewiątej do godziny trzynastej we wtorki i piątki. Pracę zaczynał o godzinie dziesiątej, bo nie godzi się, by doktor czekał na pacjentów. O trzynastej opuszczał miejsce pracy i udawał się… Nie, nie na zasłużony odpoczynek do domu, żony i rodziny lecz do drugiej przychodni, gdzie na drzwiach gabinetu jest napisane, że przyjmuje od dwunastej do siedemnastej we wtorki i piątki. Potem musi jeszcze na czwartą wpaść do kliniki i już ma wolne. Oczywiscie nie musiałby harować w ośmiu przychodniach, dwóch klinikach i pięciu szpitalach, gdyby system uzależniał pobory od efektów pracy, doświadczenia i umiejętności. Ale system nie uwzględnia. Więc musi. Chyba, że jest ustosunkowany, to wtedy nic nie musi.
Cały wpis

My ze wsi, my z miast, oni ze stolicy

Jeśli ktoś fuksem zdobywa pełnię władzy w kraju, w którym prawo jest powszechnie kontestowane, to zupełnie naturalną rzeczą jest, że będzie wszystkimi możliwymi sposobami dążył do przejęcia pełnej kontroli nad wszystkim. Gdyby swego czasu AWS nie zmieniła rzutem na taśmę ordynacji wyborczej, to do tej pory rządziłoby SLD, który cieszyło się wtedy większym poparciem niż PiS dwa lata temu. Tym bardziej dziwi zdziwienie z jakim publicyści informują o tym, że PiS planuje przykroić ordynację wyborczą tak, by zbędne stało się poprawianie wyników i wykorzystywanie sądów wszędzie tam, gdzie suweren nie stanął na wysokości zadania i dokonał niewłaściwego wyboru.

Warto odnotować, że propozycjami zmian w ordynacji wyborczej zajął się portal wyborcza.pl. Omówił je w artykule »PiS ujawnił zmiany w ordynacji, a wśród nich ograniczenie kadencji, dwie komisje wyborcze, reforma PKW«, który ukrył przed opinią publiczną żądając opłaty. Jest to postawa ze wszech miar godna pochwały, ponieważ im mniej osób będzie wiedziało na czym polegają zmiany i jakie mogą być ich konsekwencje, tym lepiej dla pomysłodawców.
Cały wpis

Sensacja goni sensację

Wczoraj uroczyście obchodzono Święto Niepodległości. Także wczoraj świat obiegła mrożąca krew w żyłach wieść umieszczona na stronie głównej portalu gazeta.pl. Otóż Telewizja publiczna na Twitterze poinformowała, że „nie żyje wolna, suwerenna Polska u progu 100-lecia odzyskania niepodległości”. Ta jednozdaniowa informacja posłużyła za kanwę wielozdaniowej sensacji. Niepokoić może jedynie fakt, że swoje wpadki portal skrzętnie ukrywa i nie kwapi się, by o nich informować.

Portal wyborcza.pl poinformował, że po spaleniu flagi (z tytułu dowiadujemy się, że była to flaga Unii Europejskiej) uczestnicy Marszu Patriotów przeszli pod „Wyborczą”. Kto ciekaw po co przeszli i co tam robili dowie się gdy zapłaci.
Cały wpis

Schetyna na ostro

Nasz ulubiony portal przygotował analizę pod wielce wymownym tytułem »Schetyna ostro wobec Nowoczesnej: „albo gracie na naszych warunkach, albo sami”«. Oczywiście jak na portal tej klasy przystało tytuł ma się nijak do zawartości. O tym, że jest to analiza dowiadujemy się z tagu, albowiem z tekstu wynika tylko, że został opublikowany i dotyczy niesnasek na prawicy. Aby dziełu przydać znaczenia powołano się na słowa wybitnego polityka, wizjonera i męża stanu Jarosława Kaczyńskiego. Nie od dziś wiadomo bowiem, że jeśli w wypowiedzi zabraknie cytatu z wybitnej postaci, to całe rozumowanie bierze w łeb i nie jest warte funta kłaków.

Większa część analizy dotyczącej obecnej pozycji opozycji poświęcona jest historii partii prawicowych, które nie potrafiły dogadać się i poległy z kretesem w starciu ze zjednoczoną lewicą. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło — scenę polityczną zabetonowano faworyzując subwencjami partie kręcące się wokół koryta. Nowe ugrupowania najpierw muszą pokonać piętrzące się przed nimi biurokratyczne przeszkody, przekonać wysoki, choć niezależny sąd, żeby był je łaskaw zarejestrować, a potem stają przed problemem skąd wziąć pieniądze na działalność. Wolontariat może pomóc w tworzeniu struktur, ale nie jest w stanie wydrukować plakatów, zamówić spotów, przebić się do opinii publicznej — kampania informacyjna kosztuje, a przepisy są tak skonstruowane, że działać w pełni zgodnie z prawem jest niebywale trudno. W tym miejscu nisko należy pokłonić się Ludwikowi Dornowi, który zanim dostał kopa był uważany za trzeciego bliźniaka. Chwała mu zarówno za pomysł, jak i za przekonanie do niego wszystkich towarzyszy od lewa do prawa. Takiego poparcia dla idei nie widziano w sejmie od czasu transformacji, choć dziś nikogo już nie dziwi, gdy partia jak za najlepszych czasów komuny, głosuje jednomyślnie.
Cały wpis

Polski wzorzec płodności

W czasach minionych była prasa, radio i telewizja. Internetu nie było. Oprócz tego była także cenzura. Cenzura polegała na tym, że nie wszystko wolno było napisać i powiedzieć. System jednak był tak skonstruowany, że dopuszczał pertraktacje. Można było z cenzorem dyskutować, można go było próbować przekonywać, kiwać, bajerować. Czasem się udawało, czasem trzeba było z czegoś zrezygnować, jakąś scenę z filmu poświęcić, rozdział książki przerobić, zagadnienie w pracy naukowej inaczej ująć. Mimo to żaden dziennik nie publikował w środę w formie sensacji co w radiu czy telewizji prowadzący program powiedział we wtorek. Cóż to bowiem za informacja? Dziś natomiast zajmuje poczesne miejsce i stanowi niemalże rytuał. Zwykle zaprasza się do studia gości, którzy plotą duby smalone, a jeszcze lepiej jak skaczą sobie do oczu, wyłuskuje się z rozmowy jakiś fragment wypowiedzi i zależnie od profilu stacji eksponuje się go jako ‚mocne’ lub ‚ostre’ względnie ‚skandaliczne’ słowa. Ale goście nie są niezbędni, ponieważ można pleść w pojedynkę.
Cały wpis

Mamy dość!

Barbara Nowacka wystąpiła w programie Tomasza Lisa. Jeśli mamy skutecznie wygrać wybory z Prawem i Sprawiedliwością — oznajmiła Lisowi — to pierwszą rzeczą, której nie powinniśmy robić jest wymuszanie na jednych żeby przychodzili koniecznie do drugich z ich agendą, przyjmując ich agendę, żeby odrzucali swoje postulaty. Z dalszej rozmowy wynika, że całą winę za obecną sytuację ponosi Platforma Obywatelska, a jedynym akceptowalnym programem jest program Inicjatywy Polskiej, na której czele stoi Barbara Nowacka.
Cały wpis

W imieniu Lasów Państwowych skazuję…

Koalicja rządzi, a opozycja recenzuje jej działania, krytykuje, nagłośnia każde potknięcie, próbuje zablokować według niej niekorzystne uregulowania prawne. Równolegle przygotowuje i zgłasza swoje propozycje, a koalicja rozważa czy mają sens i popiera jeśli są korzystne. Tak to działa w cywilizowanym świecie. Gdy z jakichś przyczyn opuścimy cywilizowany świat możemy znaleźć się w miejscu, gdzie wszystko stoi na głowie. To jest ewidentnie tej nacji dziedzictwo duchowe — zanim skoczyła upadła na głowę. I w tej pozycji trwa od stuleci. Drugą jej cechą charakterystyczną jest bezinteresowna nienawiść do wszystkich i permanentne zdziwienie, że nikt z nią ani współpracować nie chce, ani wspierać, ani podziwiać, ani szanować.
Cały wpis

Oni mogą poczuć się urażeni

Dysponując siłami, środkami i ludźmi można wykorzystując naiwność i łatwowierność, grając na najniższych instynktach i ambicjach doprowadzić do upadku firmy, a nawet całe kraje, terroryzując społeczeństwo w imię swobód obywatelskich i równości. W tym celu trzeba umiejętnie wykorzystać i wzmocnić wszelkie słabości demokracji. Zjednując do swoich celów niemądrych, przekonując naiwnych, wmawiając łatwowiernym, można skłonić ich do podążania w określonym kierunku, popierania określonych działań. Ważne, by uwierzyli, że to słuszna sprawa, że uczestniczą w czymś ważnym i potrzebnym, że „walczą” o swoje prawa.

Doskonale do tego celu nadaje się „walka” o prawa kobiet. Walka bezpardonowa, w której kobiety odnoszą kolejne zwycięstwa pokonując kolejne granice absurdu. Oto feministka Germaine Greer stwierdza, że określenie „kobieta w ciąży” odbiera kobietom „prawo do istnienia”. I — o zgrozo — nikt nie puka się w czoło. Wręcz przeciwnie, Brytyjskie Towarzystwo Lekarskie potwierdza, że kobiety w ciąży nie powinny być nazywane „przyszłymi matkami”, ponieważ osoby transpłciowe mogłyby się poczuć dyskryminowane. Zamiast tego należy używać określenia „ludzie w ciąży” względnie „osoba w ciąży”. Do tego poglądu przychylają się także władze. Dyskryminująca i mogąca zrujnować psychikę wielu osób może być także kolejność pojawiających się na urzędowych drukach zwrotów grzecznościowych typu pan/pani, więc żeby żadnej płci nie wyróżniać lepiej z nich zrezygnować. Ktoś, kto podczas publicznego wystąpienia zagai „panie i panowie”, może mieć kłopoty.
Cały wpis

Refleksja i zaduma

Dziś jest szczególny dzień. Wspominamy to, co było, tych, którzy odeszli, oddajemy się refleksji i zadumie. Gdy rozpamiętując to, co było przywołujemy na myśl to, co jest i będzie, pogrążamy się w rozpaczy. Zaczynamy bowiem dostrzegać coraz wyraźniej, że PiS nie musi zmieniać ordynacji wyborczej by w cuglach wygrać kolejne wybory. Największa partia opozycyjna, gdy była u władzy, wykorzystała każdy dzień, każdą godzinę żeby udowodnić, że tylko z uwagi lidera nie nazywa się PIS. Nie ma bowiem sensu być zastępcą prezesa, skoro można być pełnoprawnym przewodniczącym. A doskonałym sposobem na pokrywające się programy jest nie posiadanie żadnego. Wyborcom musi wystarczyć, że już samo odsunięcie PiS-u od władzy i zastąpienie Kaczyńskiego Schetyną, a Szydło Schetyną, to program na miarę możliwości, czasów, aspiracji, który skłoni rodaków by gremialnie udali się do urn i zagłosowali.
Cały wpis

Moralne wzmożenie

Wystarczy włączyć radio, telewizor, wziąć do ręki gazetę, wejść na dowolny portal by paść ofiarą albo propagandy, albo manipulacji, albo propagandowej manipulacji. Jedne media są bardziej nachalne, inne mniej. Jedne uprawiając propagandę manipulują w bardziej zawoalowany sposób, inteligentnie, zachowując pozory obiektywizmu, inne idą po bandzie nie dbając o pozory.

Z manipulacją, propagandą lepiej lub gorzej można sobie poradzić. Przepis jest prosty, choć wykonanie już nie. Potrzebne są: spora doza sceptycyzmu, odrobina chęci, odrobina wiedzy i potwierdzanie informacji w wielu różnych źródłach. Doskonałą ilustracją omawianych zjawisk jest medialna otoczka strajku lekarzy. Po pierwsze, jak słusznie zauważyła Dominika Wielowieyska, Strajk głodowy jako forma protestu powinien być zarezerwowany dla obrony wartości fundamentalnych, a nie własnych pensji. Innymi słowy nie należy zaczynać od końca, bo takie działanie przypomina nieco rozsławiony przez Monty Pythona Oddział Samobójczy Judeańskiego Frontu ludowego. Ale nie to jest problemem.
Cały wpis